Rex et Amicus Populi Romani - przypadek Ariowista
W roku 71 pne jeden z wodzów Swebów - Ariowist - przekroczył Ren ze swoją armią, oficjalnie na zaproszenie Sekwanów i w celu ich obrony przed Eduami, po czym na zdobytych terenach rozpoczął budowę swojego królestwa.
Właśnie tak to należy rozumieć, bowiem tytułem króla i przyjaciela obdarzył go Senat Rzymski, na wniosek Juliusza Cezara, w roku 59 pne.
Ten tytuł był przyznawany wyłącznie sojusznikom i to do tego w uznaniu zasług w prowadzonych przez Rzym wojnach. Wniosek z tego taki, że skoro Ariowist prowadził wojnę przeciwko wrogom Sekwanów - Eduom, to również przeciko nim walczył Cezar, nawet jeśli nie z przyczyn osobistych, to jako rzymski urzędnik w radzie konsula prowincji.
Rok później jednak coś się wydarzyło, i ten sam człowiek, który zabiegał o sojusz z Ariowistem, postanowił się go z Galii pozbyć. Cezar zaczął się powoływać na status Eduów - amicus, który nie wiadomo ani kiedy, a ni w jakich okolicznościach otrzymali. I w ten sposób oskarżył Ariowista o zdradę sojusznika (czyli Rzymu). Jakoś wcześniej przez ponad 10 lat żadnemu Rzymianinowi to nie przeszkadzało, a i żaden wcześniejszy dokument nic nie mówi o tym, żeby Eduowie byli sojusznikami Imperium Romanum.
Po kilku bitwach Ariowist wraz z armią wycofał się za linię Rzymu, ale po tym czasie żaden inny władca zamieszkujący Germanię, nie dał się skusić rzymskiej dyplomacji na przyjęcie tak dumnego zaszczytnego tytułu.
Po śmierci Cezara zaś i uporządkowaniu sytuacji w Rzymie przez Oktawiana mamy inwazję Druzusa na Germanię oraz blokadę handlu bałtyckiego dokonaną przez Frothona III. władcę Danii.
A jeszcze kilkadziesiąt lat później mamy próbę ominięcia embarga handlowego nałożonego przez Wandali na bursztyn (czasy Nerona i wyprawa opisana przez Pliniusza).
W zasadzie trudno tych wszystkich wydarzeń nie łączyć ze sobą. Twierdzić jednak przy tym, że wszystko to zdarzyło się na terenach, gdzie nie istniała żadna cywlizacja, może tylko ktoś wyjątkowo zaczadzony, dla kogo wydarzenie z historii nie ma ani żadnej przyczyny, ani nie wywołuje żadnego skutku. A już o tym, żeby wydarzenia mogły odgrywać się jednocześnie w różnych miejscach w sposób skoordynowany wogóle być nie może mowy. Bo Bałtyk od Morza Śródziemnego czy Czarnego oddzielają co najmniej dwa niezamieszkałe układy planetarne.
No dobrze. Wróćmy do początku. Przyczyną jednoczesnego działania Cezara i Ariowista w Galii było jej wcześniejsze rozbicie i zdewastowanie przez Cymbrów/Kimerów. To były lata 120 - 101 pne. Dwadzieścia lat wojen i dewastacji kraju, który później miał zostać wchłonięty przez jedno z sąsiednich imperiów - Germanię/Wandalię lub Rzym.
W tym starciu akurat wygrał Rzym. I nie chodzi o łamanie traktatów czy zmianę sojuszy - to robili wszyscy władcy w dziejach, to mogło nawet zostać Cezarowi wybaczone. Jednak Oktawianowi próby zablokowania bałtyckiego handlu przy pomocy Duńczyków nie wybaczono. Jak bowiem widzimy na przykładzie podanym przez Pliniusza, embargo na eksport bursztynu do Rzymu działało jeszcze 60 lat po tym wydarzeniu. Ciekawe też jakie inne sankcje nałożono przy okazji. To były właśnie skutki tamtej rywalizacji o Galię.
Innym skutkiem było to, że nikogo z germańskich wodzów ten zaszczytny rzymski tytuł nigdy więcej nie zainteresował. Pomimo tego, że nadawano go jeszcze wielokrotnie władcom różnych państw położonych blisko partyjskiej granicy.
tagi: rzym cezar wandalowie germania galia arminiusz
|
|
Pioter |
| 27 października 2025 12:55 |
Komentarze:
|
emirobro @Pioter |
| 27 października 2025 16:32 |
Bardzo przekonuwujacy wpis. Dobrze, ze kontynuuje Pan ten watek. Niestety ludzie "wyjatkowo zaczadzeni" beda dalej powtarzac swoje dopoki beda za to wynagradzani i jak dlugo bedzie na taka propagande zapotrzebowanie, a wydaje mi sie ze nadal jest.
|
|
Pioter @emirobro 27 października 2025 16:32 |
| 27 października 2025 16:42 |
Dzięki.
Cały czas mam wrażenie, że pseudohistorycy piszący różne opracowania, nie to żę nie widzą przyczyn i skutków, ale nie widzą nawet ewidentnie powiązanych ze sobą faktów. Jakby to wszystko działo się na zupełnie różnych planetach.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 27 października 2025 18:27 |
Skoro Galia, nawet zdewastowana, była tak wsżna dla Rzymu i Wandalów lub Swebów, to musiała byc tego jakaś bardzo wzżna przyczyna. No więc patrząc na mapę odnosze wrażenie, że opanowanie Galii to ni mniej ni wiecej opanowanie Kanalu La Manche i wybrzeza obecnej Belgi i Holandii. Czyli opanowanie ujscia Renu. A kto kontrolował ujscie Renu, ten kontrolowal caly handel skupiony w dorzeczu tej rzeki. Wijna o Galie nyła wiec wojna o kontrolę nad handlem w calym dorzeczu Renu.
I zobacz, ze rywalizacja byla tak zacieta, że w końcu ten stał sie rzeką graniczną i nikt nie mial całkowitej kontroli na Renem. A jesli dodac do tego Dunaj i jego dorzecze, gdzie tez szly ostre walki (chocby z Gotami zwanymi Dakami), to widsc ze szlo p grubą stawkę
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 27 października 2025 18:55 |
Ariowist pokłocił sie z Cezarem (a raczej Cezar z Ariowistem) o wielkosć udziału w dochodach czerpany h z handlu w dorzeczu Renu.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 27 października 2025 18:27 |
| 27 października 2025 19:10 |
Na pewno Cezarowi chodziło o Ren. Ale Ariowist starał się opanować całe dorzecze Sekwany. Bardzo ważna była też Loara łącząca w zasadzie rzymską Galię Narbońską z Atlantykiem, gdzie jej ujście było opanowane przez Wenedów.
Do tego dochodziły także ścisłe związki Danii i Brytanii w tamtym czasie opisane choćby w Gesta Danorum, które też pewnie pożywiły by się z chęcią na galijskim truchle.
W zasadzie mamy wymienione trzy siły, które już rozpoczęły własną kolonizację Galii w tamtym czasie - Rzym (Galia Narbońska), Wenedów (Armoryka) oraz Swebów (Alzacja). Ówczesny władca Danii i Brytanii, Hamlet, miał zbyt wiele problemów wewnętrznych aby mógł się włączyć w tę rozgrywkę. Rzym tę rozgrywkę wygrał, bo Cezar był bardziej bezwględny i nie cofał się ani przed eksterminacją Wenedów, ani przed łamaniem traktatów z Ariowistem.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 27 października 2025 18:55 |
| 27 października 2025 19:23 |
Nie wiadomo o co poszło, ale obaj, i Ariowist i Cezar, mieli chyba większe plany niż panowanie w Galii.
Nugent wspomina wprawdziw w swojej pracy Ariowista, ale jedynie pośrednio wskazując dwu jego szwagrów i generałów - Nafua i Cimberiusa, którzy powrócili do kraju za panowania Antyriusza II. Ojciec zaś Antyriusza, Alimer, jest wskazany przez Nugenta jako jeden z wodzów armii cymbryjskiej dewastującej Galię.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 27 października 2025 19:23 |
| 27 października 2025 20:26 |
Chodziło o kontrolę i spięcie pod jedną władzą dqìch głównych systemów rzecznych - Ren i Dunaj. Te dwa systrmy tworzyły najkrótszą drogę z M. Północnego do M. Czarnego.
I ja widzę, że cała walka Rzymu od I wieku p. Chr. koncentrowała się w zasadzie tylko na tej linii. Po klęsce Krasusa odpuścili już sobie Mezopotamię i marsz do O. Indyjskiego.
Opanowanie tego obszaru Ren-Dunaj nie powiodło się, a zainwestowane w wysiłek wojenny kwoty nie zwróciły się. To był koniec Inperium Rimanum w formie czysto rzymskiej. Od tamtej pory Rzymianie postanowili zadziałac inaczej - wejść w sojusze, wprowadzić do swoich elit wojskowych "germanów" i w ten sposób związać ich z interesem Rzymu. Sztuka ta powiodła się co do Wandalów i Swebów orsz Gotów. Tak więc ten wzrost znaczenia "barbarzyńców" w struktursch Rzymu to było celowe, świadome działanie. Imperium, aby przetrwać musiało zmienić formułę. Zmieniło i przetrwało.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 27 października 2025 19:23 |
| 27 października 2025 20:33 |
Tylko umysłowe kaleki z certyfikatami profesorów nauk histirycxnych wcisnęli kit, że Imperium Romanum przestało istnieć. Oni nic nie rozumieją z tego, co badają. Imperium nie przestsło istnieć, a dowidem na to było nieustanne ogromne znaczenie Italii w historii Europy i świata (Italiańce byli wszędzie).
Koniec antyku to nie koniec Imperium Romanum. Antyk dla mnie skończył się w 600 rm , gdy Bizancjum odeszło od łaciny jako urzędowego języka i zaczęło fałszować na masową skalę dokumenty. Praktycznie wszystko, co zostało spisane/przetłumaczone po grecku nie jest tym, cxym był łaciński oryginał.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 27 października 2025 20:26 |
| 27 października 2025 20:42 |
Dla Rzymu owszem. Ale przed inwazją Cezara na Galię Zaalpejską dla Germanów było to bez znaczenia, bo Ren był w ich rękach. A byli także w trakcie opanowywania Sekwany i (to juz Wenedowie) Loary. To było zadanie dla Ariowista, a nie przeciwdziałenie planom Cezara, który w 71 pne był tylko pontifexem i dopiero zaczynał karierę publiczną.
Tak więc to Cezar przeciwdziałał planom Swebów (samego Ariowista czy też Antyriusza II to nieistotne), a nie odwrotnie.
To, o czym piszesz, to już działania po opanowiniu Galii Belgiki, a nie plany Sulli czy Pompejusza.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 27 października 2025 20:42 |
| 27 października 2025 20:50 |
No tak. Ale zobacz, to oznacza,,że ci zbieracze jagód i grzybów byli wówczas w takiej ofensywie, że Rxym mógł tylko bezradnie patrzeć i udawać przyjaciela. A przecież tuż przed Arowistem połknęli Azję Mniejszą i Helladę.
Arowist pewnie wykorzystał ten moment, gdy Rzym męczył się w aazji Mniejszej z tym buntownikiem...jak mu tam było na imię? Kurcze wypadło mi z pamięci
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 27 października 2025 20:50 |
| 28 października 2025 03:39 |
Nie nazwałbym Mitrydatesa buntownikiem. ;)
![]()
W końcu to na służbie tego króla Pontu był sam boski Odyn.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 28 października 2025 03:39 |
| 28 października 2025 05:13 |
No tak...:)? Napisałem to z punktu widzenia Rzymu...:). Zdolnoścu Mitrydstesa mogą tłumaczyć postępy Arowista. Nie wiem tylko, czy byli w zmowie
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 28 października 2025 05:13 |
| 28 października 2025 06:01 |
I tu jest właśnie problem. Wszyscy widzimy Rzym. Tak samo jak widzimy Ateny, Babilon czy egipskie Teby. I z ich punktu widzenia oceniamy świat. Tylko niby dlaczego mamy patrzeć na nasze i naszych sojuszników dzieje przez pryzmat oszlifowany przez naszych przeciwników. Fakt, taki pryzmat pięknie oddzieli poszczególne barwy, ale strasznie zniekształca obraz całości. A jakoś tego nie zauważają wykształceni w akademii historykowie.
A co do współpracy Mitrydatesa i Ariowista (lub raczej Hotera, jako króla Wandalii), to nie zapominajmy, że z jakąś misją posłano Odyna na północ, a ten niejako przy okazji zmajstrował dziecko ruskiej księżniczce. Rusowie to północna Szwecja była, więc chyba mógł również stolicę Wandalii przy okazji odwiedzić.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 28 października 2025 06:01 |
| 28 października 2025 06:18 |
No tak. Teraz ta wyprawa Odyna na półnic nabiera sensu poważnej dyplomacji, a nie awanturniczej rozwalanki.
Czyli celowo ukrywają te silne państwa na północ od Rzymu, aby nimomu do głowy nie przyszło zadawanie niewygodnych pytań. Dali więc nam Niemców, co to nieśli kaganek oświaty i cywilizacji w X-XIIIW, jako kolejna emanacja Rxymu, Aten itp wasalnych tworów. Cały czas ten sam schemat - walka z "dziczą", walka z orkami.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 28 października 2025 06:23 |
Mapka bardzo fajna. Odessus w Bułgarii. Czyli cat wziął sobie nazwę Odessy od tego portu. No i Nimfomanki już wiem, że mieszkały nad cieś. Kerczańską...:)
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 28 października 2025 06:18 |
| 28 października 2025 06:42 |
Tak jak kiedyś mówiłem wszystkiego nie da się wygumkować, bo czasami wyraźnie widać te ślady po gumkowaniu. Nie da się też wszystkiego przesunąć do działu wierzeń ludowych i mitologii bo żadnej mitologii nigdy nie było, a zadanie mitów wcale nie było religijne, tylko przechowanie i kultywowanie pamięci historycznej.
Wystarczy się tylko zastanowić dlaczego Francuzi nie mówią nic o Ariowiście, a upatrzyli sobie jako ikonę tamtych wydarzeń jakiegoś Vercyngetoryxa - najprawdopodobniej jednego z generałów Ariowista, który miał za zadanie prowadzenie walk na tyłach frontu galijskiego. Szczególnie, że jak się przypatrzeć bliżej, to nie jest nawet imię, a stopień wojskowy do tego germański: ver cingeto rix - nad wojownikami władca. Na moje oko to te słowo rix oznacza dokładnie to samo co rzymskie legatus
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 28 października 2025 06:42 |
| 28 października 2025 07:24 |
No ale mają Asterixa...:)
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 28 października 2025 07:24 |
| 28 października 2025 07:30 |
Asterix to Weneda był - z Armoryki, więc się nie liczy ;)
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 28 października 2025 07:30 |
| 28 października 2025 07:53 |
Czyli oni sami nie wiedzą na co się zdecydować...:)
Mereusz im nie pasuje, Karol Wielki tez nie, a Kapet tym bardziej. Dziwne te elity francuskie
|
Zdzislaw @Pioter 28 października 2025 06:01 |
| 28 października 2025 08:58 |
Z tymi Rusami ze Szwecji, to coś się dzieje nawet w samej Szwecji, bo że w Rosji to chyba oczywiste, Otóż - jak donosi rosyjskojęzyczny artykuł Кто такие готы и откуда они взялись? | Переформат.ру - ponoć sami szwedzcy historycy zaczęli odkręcać kłamstwa wymyślone o Gotach (że rzekomo pochodzą z Gotlandii) na zamówienie luterańskiego stryja naszego Zygmunta III Wazy. Cytują w artykule nawet opinię naszego Miechowity, który w 15/16 wieku oponował przeciwko propagandzie formułowanej przez Szwedów. O Rusach z północnej Szwecji tu akurat nic nie było, ale wiem skadinąd, żę pogląd ten jest mocno kontestowany, obalany wręcz na podstawie ówczesnej (wg badań archeologicznych) oczywistej przewagi poziomu cywilizacyjnego ziem ruskich nad Skandynawią. Dopuszczają raczej, że ci "importowani" na Ruś książęta nie pochodzili z Germanów, a raczej z obodryckich ziem i krwi "słowiańskiej"
|
|
OjciecDyrektor @Zdzislaw 28 października 2025 08:58 |
| 28 października 2025 09:04 |
Miŕdxy Szsecja a Rusią Kijowska odbywala sie regularna komunikacja i wedrowka elit. Za Włodzimierza Wlk. i jego potomstwa co rusz uciekał którys do Szwecji i prosil o pomoc wojskowa. I na odwrót - ze Szwecji ktoś uchodxił na Ruś. Mysle mawet, że te Rusy ze zszsecji to nie byli wikingoeie, a sprzymierxyli sie z "Ragnarkami". Nazwa Ruś wiec pochodzi od tych Rusów ze Szwecji
|
|
atelin @OjciecDyrektor 28 października 2025 06:23 |
| 28 października 2025 09:12 |
Fakt, mapka bardzo fajna. Mnie zastanowiło Morze Marmara jako Propontis.
Propontis to po łacinie proponowanie.
|
Zdzislaw @OjciecDyrektor 28 października 2025 09:04 |
| 28 października 2025 09:13 |
Pytanie tylko, czy ta "Szwecja" była już "szwedzka", czy jeszcze nie całkiem albo i wogóle NIE??
|
|
Pioter @Zdzislaw 28 października 2025 08:58 |
| 28 października 2025 09:15 |
Mecklemburgowie też tak twierdzili. Ale co innego sprawy dynastyczne Nowogrodu czy Kijowa, a co innego wyprawy łupieżce Rusów na tereny podległe pod te dwa państwa.
|
|
Pioter @Zdzislaw 28 października 2025 09:13 |
| 28 października 2025 09:21 |
Nie była w takich rozmiarach jak dziś. Skania była albo niezależna, albo duńska, a jako Szwecję rozumiano głównie to, co widać na mapie pokazującej Szwecję w XIII w![]()
|
Zdzislaw @Zdzislaw 28 października 2025 09:13 |
| 28 października 2025 09:22 |
Tak jak "Galia" nie była całkiem "galijska" (patrz Armoryka, a może dużo wiecej). Przypomniał mi sie casus pochodzenia słowa "druid" (jako "kapłan" celtycki). Podejrzewa się otóż, że to nie był "druid", a "drv..." (drzewiarz), a zamiana v (w) na u to w łacinie (gdzie "powstał" ten termin) prawie normalka. Innymi słowy kult świętych drzew u Celtów zapożyczony od NAS
|
|
Pioter @Zdzislaw 28 października 2025 09:22 |
| 28 października 2025 09:28 |
Druidzi nie byli żadnymi kapłananmi. To byli naukowcy. Jako kapłanów w średniowiecznych tekstach opisuje się akurat bardów. A tak przy okazji to zupełnie nic nie wiemy o Celtach. Poza tym, że greckie słowo keltoi opisuje wojownika uzbrojonego w siekierę.
|
|
atelin @Pioter 28 października 2025 09:21 |
| 28 października 2025 09:35 |
Norwegowie i Finowie trzymają się mocno.
|
|
Pioter @Pioter |
| 28 października 2025 13:06 |
Tak właśnie sobie sprawdzam Walhallę i jakoś Ariowista tam nie uhonorowano. Z Wandalów i ludów sprzymierzonych znaleźli się tam tylko Marbołt, Genzeryk oraz Arminiusz. Za to Gotów od groma.
Trochę mnie to zdziwiło. Ale to znaczy, że Niemcy w swojej propagandzie zupełnie nic z tych wydarzeń nie rozumieją.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 28 października 2025 13:06 |
| 28 października 2025 13:21 |
Oni chyba wierzą w te kłamstwa, które naprodukowały ich uniwersytety od czasów średniowiecza. Myślę, że dobrze dla nas, bo gdyby rozumieli, to by nie przegrali żadnej z dwóch ostatnich wojen światowych.