-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

Komentarze użytkownika

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część V [ostatnia] (3 lutego 2019 18:42)

Jednak coś się zmieniło. Miejsce pozyskiwania i przeznaczenia niewolników.

Pioter
3 lutego 2019 19:31

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część V [ostatnia] (3 lutego 2019 18:42)

Dzięki za uzupełnienie o ilustracje. Z oryginalnego artytykułu zostały jeszcze dwa naukowe typowo dodatki dotyczące tego co dotrwało do naszych czasów z anonimowej relacji arabskiej o Wielkiej Morawie (z IX w) i z relacji Ibrahima ibn Jakuba oraz  17 stron przypisów

Tekst oryginału (po czesku oczywiście) dostępny jest tu: https://is.muni.cz/el/1421/jaro2015/AEA_16/um/54995610/Trestik_otroci.pdf

Pioter
3 lutego 2019 19:30

@O narracjach w kulturze pop (3 lutego 2019 09:04)

Przyjrzyjcie się herbowi Liechtesteinu. Ostatniej panującej dynastii w Europie z pełnymi prawami dynastycznymi do Śląska. Po kolei w : Śląsk, Kuenringe (Austria), księstwa Opawskie i Karniowskie (Górny Śląsk po czeskiej stronie granicy) i hrabstwo Rietberg (Fryzja po niemieckiej stronie granicy). Nie liczcie więc, że zmiana dynastii brytyjskiej będzie równoważna ze zmianą brytyjskiej narracji.

Pioter
3 lutego 2019 17:29

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część III (1 lutego 2019 19:41)

Pytaniem jest tylko ile z tego Ibrahim usłyszał na praskim targu i od kogo, a ile dołożył od siebie Al-Bekri.

Na pewno ani Otton ani Bolesław by nie próbowali przekonać posła Kalifatu do faktu, że przy ich granicach znajduje się jakieś duże i silne państwo, które w każdej chwili może zostać wykorzystane przeciw nim.

Pioter
2 lutego 2019 19:21

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część III (1 lutego 2019 19:41)

Wydaje mi się, że za zwiad i pozyskanie towaru na praski targ odpowiedzialni byli Ślężanie, Wiślanie i Morawianie, czasem Rusowie. Ci, którzy stanęli im na drodze (jak np Chorwaci, których nie wiadomo czy umiejscowić w Małopolsce czy na Górnym Śląsku) znikali z kart historii. Na pewno punktami zbiorczymi były Kraków i Ołomuniec, leżące na szlaku Kijów Praga. Mógł takim punktem być Wrocław, ale na razie brak danych (może coś w dalszej części artykułu będzie).

Pioter
2 lutego 2019 17:37

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część III (1 lutego 2019 19:41)

Większość historyków raczej skłania się do tej drugiej wersji. Tej pesymistycznej.

Pioter
2 lutego 2019 09:56

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część III (1 lutego 2019 19:41)

W czasach kolonizacji Śląska po na jeździe mongolskim miasta lokowano w odległości dnia drogi od siebie, czyli co 30 do 40 km. W przypadku o 300 lat wcześniejszym te karawanseraje powinny być mniej więcej w podobnej (jeśli nie mniejszej) odległości. 

Pioter
1 lutego 2019 22:22

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część II (31 stycznia 2019 11:48)

Mi wydaje się, że raczej z chwilą początków chrystianizacji Moraw tamtejsza dynastia zaczęła się raczej wycofywać z interesu. Dlatego postawiono na Czechów, którzy takich skrupułów nie mieli, a chrzest spłynął po nich jak woda po kaczce. Zbyt wiele sił było zainteresowanych pozyskiwaniem słowiańskich niewolników aby mogło dojść do nagłego załamania się rynku, a tym groziła brana na serio misja Cyryla i Metodego.

Pioter
31 stycznia 2019 15:02

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część II (31 stycznia 2019 11:48)

Tak lepiej widać.

Rzeczywiście. Mało prawdopodobna trasa kupiecka

Pioter
31 stycznia 2019 13:27

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część II (31 stycznia 2019 11:48)

Być może chodziło mu o fakt, że chrzecijański kraj nie mógł sprzedawać chrzecijańskich niewolników niechrześcijanom.

Ale bardziej wydaje mi się, że to ukłon w stronę sponsora. To w końcu Czechy, kraj w którym chrześcijaństwo przyjęło się wyłącznie "z definicji"

Pioter
31 stycznia 2019 13:17

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część II (31 stycznia 2019 11:48)

Ja tylko tłumaczę ;). Ale dyskutoiwać nad tezami, do których doszli Czesi jak najbradziej możemy

Pioter
31 stycznia 2019 12:53

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część I (30 stycznia 2019 19:44)

nie mam zgody na wydanie. Po prostu tłumaczę artykuł dla Was

Pioter
31 stycznia 2019 09:37


@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część I (30 stycznia 2019 19:44)

Ok. mam znalezione już. Praca Třešlika pochodzi z książki Přemyslovsky stat kolem roku 1000 wydanej w 2000 roku

Pioter
31 stycznia 2019 06:18

@Dušan Třeštik „Wielkie miasto Słowian, zwane Praga” - część I (30 stycznia 2019 19:44)

Tekst wygląda na lata 80te zeszłego stulecia. Niestety znalazłem wyłącznie odbitke artykułu bez sat i bez strony tutyliwej ksiazki

Pioter
31 stycznia 2019 05:02


@O nieznanych pomysłach polskich historyków (30 stycznia 2019 09:28)

Zysk = dochód - koszty ;)

 

Pioter
30 stycznia 2019 13:25

@O nieznanych pomysłach polskich historyków (30 stycznia 2019 09:28)

przez zachodnie cesarstwo, a później przez Sasów i Bawarów

Pioter
30 stycznia 2019 13:23

@O nieznanych pomysłach polskich historyków (30 stycznia 2019 09:28)

Liczenie w drugą stronę. Denar cesarski to około 0,3 g srebra, czyli 1/10 dirhema arabskiego.

Czesi oszacowali zysk na niewolnikach, jaki zarobił w czasie swoich rządów książę Bolesław na 10 ton srebra (panował w latach 935-972, w czasie największego nasilenia się tego handlu). Ale podają też, że (prawie) całość tego srebra została wydana na uzbrojenie i utrzymanie drużyny książęcej - czyli trafiła do rzemieślników frankijskich, włoskich, arabskich czy bizantyjskich (oraz do pośredników)

Co do chrztu, to może być w tym trochę racji - takie psucie rynku. Kościół bardzo mocno sprzeciwiał się handlowi niewolników chrześcijańskich. Jesli ktoś zakupił takiego niewolnika był zobowiązany do jego uwolnienia. Ale pozostały handel musiał tolerować.

Pioter
30 stycznia 2019 13:11

@O nieznanych pomysłach polskich historyków (30 stycznia 2019 09:28)

Cena za niewolnika z tych czasów jest znana - 300 denarów na targu w Pradze, 260 w Skandynawii czy 230 na Rusi. Znane jest również myto (choćby z Olesna), które opiewałało na 3 denary od sztuki.

Są opisane przypadki, że książę Bolesław (czeski) pobierał daniny od podległych mu rodów w ludziach właśnie.

Skala handlu pomiędzy Pragą a Kordobą również jest opisana - to liczba pomiędzy 3500 a 13500 ludzi rocznie, przy czym w okolicach chrztu Mieszka sięgała tych wyższych widełek.

Handel podobno zaczęli Frankowie, biorąc do niewoli podbitych Słowian i sprzedjąć ich potem hurtem Arabom. Czyli wychodziłoby, że głównym towarem byli dorośli mężczyźni. Być może dlatego cena za kobietę w Pradze żądano 600 denarów, natomiast Wikingowi ...

Pioter
30 stycznia 2019 12:21

 Poprzednia  Strona 2 na 36.    Następna