Dlaczego Grenlandia jest biała?
Zacznijmy od tego co mówi Akademia (czyli zapytajmy po prostu czata GTP) o to dlaczego Grenlandia nosi taką nazwę, skoro w całości pokryta jest lodem. Usyskamy taką odpowiedź: Około 982 roku wikiński żeglarz Eryk Rudy (Erik the Red) dotarł na wyspę po wygnaniu z Islandii. Nadał jej nazwę Grœnland („Zielona Kraina”), aby: zachęcić osadników z Islandii i Norwegii do przeprowadzki oraz stworzyć wrażenie miejsca bardziej przyjaznego do życia. Jak sam miał powiedzieć (wg sag): ludzie chętniej pojadą w miejsce o ładnej nazwie.
O tym, że nie ma to żadnego sensu doskonale wiemy. Na Grenlandii poza okresowo rosnącą trawą i jakimiś małymy krzakami żadnej zieleni nie ma. Jest tylko lód i kamienie. Prawidłowo więc na wyspa powinna się nazywać Islandia a nie Grenlandia. A dlaczego tak się nie nie nazywa?
To co teraz powiem będzie pewnie szokiem, ale dla Eryka Rudego i innych Wikingów, Grenlandia wcale nie była w dzisiejszym miejscu. Tak samo jak i Islandia. I wcale nie chodzi o to, że te wyspy przesunęły się w jakieś inne miejca. Przesunięto tylko nazwy tych wysp, aby coś ukryć. Wyspę Thule.
Wyspa Thule w końcu miała w rozumieniu starożytnych wyznaczać kres możliwości żeglugi. I w zasadzie dla żeglaży z okolicy Morza Śródziemnego wyznaczała. I nawet Fenicjanie, którzy mieli na niej swoje emporium nie odważali się samodzielnie zapuszczać poza tę wyspę.
Jak jednak czytamy w Niezwykłych podróżach poza Thule autorstwa Antoniusa Diogenesa, ktoś poza Thule wypływał. I opisywał to co tam się znajdowało.
Na pewno pływali tam Wenedowie i Duńczycy (Normanowie), a sama Grenlandia była znana od głębokiej starożytności. W końcu na wyspie Disko był jeden z najważniejszych konclagrów tego czasu, gdzie pozyskiwano żelazo rodzime.
I na pewno żaden z żeglarzy nie nazwałby tego kawałka skały pokretego lodem Grenlandią. Zbyt wielu bowiem podróżników i władców z północnych krain doskonale wiedziało co się tam znajduje. Jeśli już mieliby nadać jakąś nazwę tej wyspie byłaby to właśnie Island - Kraina Lodu.
Gdzie więc była Groenland? Na Labradorze, gdzie mamy potwierdzone nordyckie osadnictwo, a nawet wytop żelaza. W miejscu, gdzie akademia chce nam wmówić, że w czasach Leifa Eriksona rosła dzika winorośl (której tam akurat nie znaleziono).
Gdzie więc była Winland, do której dopłynął Leif Erickson (przyjmijmy, że on był pierwszy, choć Saga o Inwazji Wandalów na Skanię mówi coś zupełnie innego)? Najprawdopodobniej były to wybrzeża Północnej Dakoty. Tam jednak nikt śladów Wikingów nie będzie szukać.
Co więc chciano w ten sposób ukryć? Nilfheim, gdzie Potępieni (niewolnicy po prostu) w okropnych warunkach wydobywali żelazo? Fenickie faktorie na Thule? Osady Wikingów w Ameryce? Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Tak samo jak trudno mi także odpowiedzieć na pytanie kiedy ta podmiana pojęć została dokonana.
Ale sami Państwo przyznacie, że coś ukryto w taki sposób, że nawet jeśli ktoś będzie miał dokładny opis trasy, to i tak nie trafi we wskazane miejsce.
Tylko o jaką trasę i jakie miejsce może wogóle chodzić?
tagi: geografia grenlandia mity
|
|
Pioter |
| 20 stycznia 2026 09:18 |
Komentarze:
|
|
Henry @Pioter |
| 20 stycznia 2026 09:25 |
Grenlandia niebawem się zazieleni kapustą, tfu kapuchą ;-)
|
|
Pioter @Henry 20 stycznia 2026 09:25 |
| 20 stycznia 2026 09:39 |
Na razie negocjują (tfu - miałem napisać protestują).
|
Tobiasz11 @Pioter |
| 20 stycznia 2026 09:42 |
Plyne tam w lipcu, mam nadzieje, ze zdaze przed rewolucja.
|
|
Pioter @Tobiasz11 20 stycznia 2026 09:42 |
| 20 stycznia 2026 09:50 |
W najgorszym wypadku odwiedzisz Disko, ale pewnie żadnej rewolucji nie będzie. Będzie zwykła transakcja handlowa.
W końcu Rosja pokazała w 2022 roku, że granice nie są nienaruszalne (bo wcześniej próbowała grać według reguł i powoływała się na prawo do samostanowienia narodów) i teraz gramy tylko według kryterium siły. Gdy sprawa z Grenlandią się zakończy przestaną być utrzymywane fikcje w postaci istnienia państw takich jak Somalia, Bośnia, Libia, Irak czy Syria. A później przyjdzie czas na dalsze porządki na świecie.
Atlasu politycznego bym w obecnej sytuacji raczej nie kupował.
|
|
stanislaw-orda @Pioter |
| 20 stycznia 2026 10:01 |
Np. toltecki (przedaztecki) król-kapłan Topiltzin-Quetzalcoatl mógł być z pochodzenia "wikingiem". Ponoć był to wysoki blondyn o jasnej cerze.
https://stanislaw-orda.szkolanawigatorow.pl/ta-ktora-zdeptaa-gowe-weza
|
Tobiasz11 @Pioter |
| 20 stycznia 2026 10:04 |
Disko tez mamy w planie podrozy.
Masz racje, potrzebuje tylko mapy plywow w tej okolicy:)
|
|
Pioter @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 10:01 |
| 20 stycznia 2026 10:08 |
Pewnie nawet był. I nawet obiecał im, że kiedyś wróci - czyli planował ustanowić szlak handlowy.
|
|
stanislaw-orda @Pioter 20 stycznia 2026 10:08 |
| 20 stycznia 2026 10:21 |
Moim zdaniem to jest prawdopodobne, przecież z terenów współczesnej Karoliny (a nie Dakoty - Dakota nie znajduje się na wybrzeżu atlantyckim) mógł dopłynąć na południe.
|
aszymanik @Pioter |
| 20 stycznia 2026 10:29 |
Labrador był opisywany w sagach jako Heluland i Markland nazwy te nadał Leif Eriksson, a potem potwierdził podczas celowej wyprawy Karlsefni (Leif tam poprostu zabłądził podczas sztormu), obaj wypływali z Grenlandii więc ta akurat wyspa przez wikingów funkcjonowała pod tą konkretną nazwą (Saga o Grenlandczykach). Winlandia to raczej Nowa Funlandia gdzie potwierdzono archeologicznie osadnictwo wikingów. Choć akurat niewiadomo czemu pomnik Karlefniego stoi w Filadelfii.
Inna sprawa to Twoja koncepcja odnośnie konclagru na Disko - żelazo rodzime tam rzeczywiście występuje ale jaki jest i był sens jego eksploatacji w tamtych warunkach. Utrzymanie przecież jakiejś sensownej populacji na tej subpolarnej wyspie, która miała by obsługiwać proces technologiczny jego wydobycia jest nawet i dziś bardzo trudny. Zresztą ślady jego eksploatacji na przemysłową skalę powinny zostawić wyraźne ślady, a o niczym takim tam nie ma mowy. inna sprawa, że jeśli to miało być jakieś poważne źródło zaopatrzenia w żelazo to jakaś wyraźna część narzędzi żelaznych musiałaby być z nich wykonana i akurat to dośc łatwo można zidentyfikować (znaczy czy dane narzędzie wytworzono z kutego żelaza rodzimego czy z wytopu z rudy) i tu znowu klops, bo z wyjątkiem narzędzi wykonanych z meteorytów żelaznych nie mamy takich świadectw.
Zresztą tak na marginesie tego Disko, bardzo mnie bawią rozwarzania o bogactwach mineralnych Grenlandii, którą zamieszkuje coś koło 60 tys. ludzi z dziećmi, starcami, kobietami. Żeby sensownie i ekonomicznie zagospodarować te bogactwa trzeba by było skokowo zwiększyć populację wyspy przynajmniej 10 krotnie. Nasz KGHM zatrudnia coś koło 20tys. ludzi, a przecież to nie wszystko, bo żeby utrzymać to przedsiębiorstwo musi funkcjonować całe gospodarcze środowisko wokół niego. Gminy LGOM to ok. 0,5 mln. mieszkańców w większości gospodarczo uzależnionych od kombinatu.
|
|
stanislaw-orda @aszymanik 20 stycznia 2026 10:29 |
| 20 stycznia 2026 10:44 |
Pozyskiwanie rudy na wyspie Disko mogło być okresowe, kiedy trwało klimatyczne optimum na półkuli północnej (X-XIII wiek). Nalezy sobie zdawać sparwe, że to było prymitywne chałupnictwo, a nie kopalnia i huta w dzisiejszym rozumieniu.
Z tego okresu pochodzi nazwa "Zielony ląd", bo wówczas na południowych wybrzeżach Grenlandii urosły krzewy i drzewa. Gdy klimat zaczął się zmieniać i robiło sie coraz zimniej , osadnicy trwali, dopóty wystarczało drewna na opał, po spaleniu wszystkiego co sie nadawało, na na wegetację nowych zadrzewień było za zimno, musieli stamtąd uciekać.
|
|
Gotoxy76 @aszymanik 20 stycznia 2026 10:29 |
| 20 stycznia 2026 10:54 |
Tam spadł Cape York ,ale nie wiem czy to o niego może chodzić.
|
|
Pioter @aszymanik 20 stycznia 2026 10:29 |
| 20 stycznia 2026 10:59 |
Na Disko ślady osadnictwa (archeologicznie) sięgają aż 6 lat wstecz. I nie byli to akurat Innuici.
Opisy tego miejsca to nie tylko mitologia nordycka, ale też dwa opisy znajdują się u Saxa Gramatyka w Gesta Danorum. Jeden z czasów prosperity, a drugi z czasów upadku.
Co do nazewnictwa, to niezupełnie tak. Wszystko zależy od przyjętego sposobu redakcji tekstów źródłowych - polski (i niemiecki) wymaga podania zapisu oryginalnego i ewentualnie podania współczesnej nazwy w przypisie. Czeski zaś (piszę co znam z doświadczenia, ale nie wiem skąd się tam wziął) wymaga podania współczesnej nazwy miejsca, przez co dość mocno fałszuje się obraz dawnej epoki.
Teraz siedzę przy tekstach karolińskich i tekst łaciński sam w sobie wszystko tłumaczy, a tłumaczenia na wpsółczesne języki tylko zaciemniają obraz - np Province regnum = Prowansja.
|
|
Pioter @Pioter 20 stycznia 2026 10:59 |
| 20 stycznia 2026 11:14 |
6 tysięcy lat ;)
|
aszymanik @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 10:44 |
| 20 stycznia 2026 11:44 |
Nawet taka eksploatacja musiała pozostawić wyraźne ślady - nawet prymitywna kopalnia zostawia trwłe i trudne do zatarcia ślady w środowisku. Jeśli ktośby tam urządził konclager to byłoby to wyraźnie widać. Ktoś musiał tam pracować, mieszkać, coś jeść i za przeproszeniem srać, tranportować urobek, no i go z tamdąd wywozić żeby go z zyskiem sprzedać tam gdzie można by było na nim zarobić. Można sobie wyspę Disko poogladać na portalch z mapami z bardzo bliska i nic szczególnego tam nie widać. Zresztą pomysł żeby pozyskiwać dość powszechny i dostępny (w postaci rudy - np. limonit - ruda darniowa) materiał w warunkach polarnych w starożytności (nawet przy założeniu, że było wtedy ciut cieplej) jest z punktu widzenia ekonomicznej opłacalości absurdalny.
|
Tobiasz11 @Pioter |
| 20 stycznia 2026 11:57 |
Zapytam na miejscu czy moga mi pokazac jakies najstarsze pozostalosci osadnictwa, jakies resztki konclagera tak jak wy to tutaj nazywacie.
|
|
Magazynier @aszymanik 20 stycznia 2026 11:44 |
| 20 stycznia 2026 12:06 |
Rozumiem że Pan tam był i teren prześwietlił usg. Albo że ma pan dostęp do zdjęć satelitarnych w powiększeniu 1:10 000, pod kątem 30 stopni.
|
|
Magazynier @Tobiasz11 20 stycznia 2026 11:57 |
| 20 stycznia 2026 12:07 |
Niech się pan zapyta, czy są tam jakieś obszary po których nie można chodzić. Rzecz jasna z powodów bezpieczeństwa ...
|
Tobiasz11 @Magazynier 20 stycznia 2026 12:07 |
| 20 stycznia 2026 12:09 |
dobry pomysl, tak zrobie:)
|
aszymanik @Magazynier 20 stycznia 2026 12:06 |
| 20 stycznia 2026 12:18 |
Nie ma takiej potrzeby. Zdjęcia, mapy są ogólnie dostępne wystarczy sobie wpisać w google: geoportal grenlandia i można sobie dowoli z róznych kątów na kilkunastu portalach wszystko pooglądać.
|
|
Pioter @aszymanik 20 stycznia 2026 11:44 |
| 20 stycznia 2026 12:36 |
Tam jest żelazo rodzime, nie ruda darniowa. Coś, co można było przekuć (jak żelazo meteorytowe) nie dysponując hutami/dymarkami. Coś co przez wieki było droższe od złota, więc się opłacało.
Wydobycie straciło sens w momencie rozpoczęcia wytapiania żelaza z rud, to około I w pne, ale opisy w Gesta Danorum sugerują, że upadek nastąpił gdzieś około 600 roku.
https://press.uchicago.edu/ucp/books/book/distributed/F/bo27499794.html
|
aszymanik @Pioter 20 stycznia 2026 12:36 |
| 20 stycznia 2026 12:54 |
No ja rozrózniam żelazo rodzime od rud ale mimo wszysko powszechne użycie łatwo dostępnych rud do już przynajmniej 1000 lat pne. a nawet w niektórych ośrodkach wcześniej. Po jaką cholerę ktoś miałby zadawać sobie tyle trudu żeby przywozić żelazo z jakiegoś zamarźnietego, zapomnianego przez Boga zadupia. No i powtarzam nikt nie stwierdził jakiegoś zauważalnego śladu w postaci wykorzystania narzędzi wykonanych z żelaza rodzimego, a to jest akurat dość proste.
Co do ceny żelaza - to fakt iż u zarania epoki żelaza było bardzo cenne ale z upływem czasu i rozwojem technik obróbki stało się tanie i powszechnie dostępne. Utrzymywanie 600 lat przed Chrystusem jakiegoś Gułagu w Arktyce mającego na celu wydobycie żelaza to ekonomiczna niedorzeczność.
PS. zalinkowana książka nie traktuje wcale o wydobyciu żelaza na Disko.
|
|
gabriel-maciejewski @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 10:01 |
| 20 stycznia 2026 13:21 |
Tak mi się skojarzyło - pierzasty wąż to kawalkada drakkarów z miarowo poruszającymi się wiosłami i łbem smoka na przedzie, oraz kolorowymi tarczami po bokach...może słabe to skojarzenie, ale jakoś tak samo przyszło
|
|
gabriel-maciejewski @aszymanik 20 stycznia 2026 11:44 |
| 20 stycznia 2026 13:27 |
No, niekoniecznie kopalnie srebra na Dolnym Śląsku to raczej płytkie dziury w ziemi. Wszystko zależy od tego w jakiej formie to żelazo występowało. Moim zdaniem po prostu leżało na wierzchu i trzeba je było zbierać. Tyle. Z czasem, w miarę wyczerpywania się zapasów pewnie ściągać bez względu na pogodę z terenów położonych wyżej
|
|
Gotoxy76 @aszymanik 20 stycznia 2026 11:44 |
| 20 stycznia 2026 13:36 |
Są dostępne mapy Lidar Grenlandii?
|
|
grudeq @Pioter 20 stycznia 2026 10:59 |
| 20 stycznia 2026 13:44 |
Ze zmianami geograficznymi i nazwami to chociażby można rzucić przykład województwa Śląskiego czy Kieleckiego z 1938 roku, a województwa śląsko-dąbrowskiego i kieleckiego z 1948. Niby tylko 10 lat różnicy, a geograficznie to będzie coś jednak całkowicie innego.
|
aszymanik @gabriel-maciejewski 20 stycznia 2026 13:27 |
| 20 stycznia 2026 13:48 |
Nie bardzo wiem skąd ma Pan informacje o tak płytkich złożach srebra - to były stosunkowo głębokie kopalnie, płytko zalegają rudy darniowe ale i ich eksploatacja pozostawia widoczne ślady. Nawet jeśli to srebro byłoby zaraz pod nogami to i tak na każdy gram srebra trzeba wykopać ileś set kilo skał i gdzieś je hałdować, kopalnie trzeba odwadniać itp. itd. Kopalnia to nie tylko dziura w ziemi. Nawet jeśli na Disko żelazo zbierało się jak grzyby to przecież grzybiarze musieli gdzieś mieszkać, gdzieś te statki, które ich przywoziły i odwoziły żelazo musiały gdzieś cumować. Ergo musiała istnieć jakaś przynajmniej namiastka cywilizacji z jej infrastrukturą. Pioter sugeruje, że wszystko tam działało przez kilkaset lat - to przecież niemożliwe, że nic po tym wszystkim się tam nie zachowało.
|
|
gabriel-maciejewski @aszymanik 20 stycznia 2026 13:48 |
| 20 stycznia 2026 13:53 |
Stąd, że ich szukałem i jeden miejscowy pokazał mi te dziury
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski 20 stycznia 2026 13:27 |
| 20 stycznia 2026 14:48 |
Tam były kawałki nawet po 20 ton. W muzeach Norwegi i Szwecji jest to co przywieziono w XIX wieku i kawałki mają dobrych kilka ton litego żelaza. W Namibi zachował się jeden kawałek skały ważący coś ponad 20 ton. Było więc warto.
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski 20 stycznia 2026 13:21 |
| 20 stycznia 2026 14:48 |
Bardzo dobre skojarzenie. ;)
|
|
Pioter @aszymanik 20 stycznia 2026 13:48 |
| 20 stycznia 2026 14:53 |
O tym co znaleziono pozostałości jest właśnie ta książka. Są pozostałości osad datowane na czasy około 6 tys lat wstecz.
I nie sugeruję, że to działało w sposób ciągły, bo losem niewolników nikt się przecież nie przejmował. Losem obsługi porzuconych konclargów też zresztą się nie przejmowano.
|
|
Gotoxy76 @aszymanik 20 stycznia 2026 14:00 |
| 20 stycznia 2026 14:54 |
Musi Pan szukać na mapach LIDAR bez nich to nie ma za bardzo sensu.
|
|
Pioter @grudeq 20 stycznia 2026 13:44 |
| 20 stycznia 2026 15:02 |
Po to się właśnie robi zmiany administracyjne.
|
aszymanik @Gotoxy76 20 stycznia 2026 14:54 |
| 20 stycznia 2026 15:08 |
Tam w którejś z zakładek jest też Lidar
|
aszymanik @Pioter 20 stycznia 2026 14:53 |
| 20 stycznia 2026 15:20 |
No przestań - tam jest napisane o czym jest ta książka - o paleoinnuitach - ja przecież nigdzie nie pisałem, że tam nikt nie mieszkał, poddaję jedynie w wątpliwość Twoje przekonanie o istnieniu tam kopalni i konclagrów.
|
|
Pioter @Pioter |
| 20 stycznia 2026 15:26 |
Masz takie prawo.
Z tym, że brak dowodu materialnego znaczy tylko tyle, że nikt go celowo nie szukał. Dowody zaś są w sagach, ale to większość badaczy traktuje jako bajki.
|
aszymanik @Pioter 20 stycznia 2026 15:26 |
| 20 stycznia 2026 15:32 |
Z tym, że brak dowodu materialnego znaczy tylko tyle, że nikt go celowo nie szukał.
Albo, że po prostu nikt go nie znalazł z tej prostej przyczyny, że on najzwyczajniej na świecie nie istnieje....
|
Szczodrocha33 @Pioter 20 stycznia 2026 09:39 |
| 20 stycznia 2026 16:11 |
"Na razie negocjują (tfu - miałem napisać protestują)."
Wyprowadzają ciosy od których robi się zimno człowiekowi.
Wysłali 18 żołnierzy niemieckich na wyspę.
Pobyli tam ze dwa dni i odlecieli z powrotem samolotem.
Jest jeszcze dwóch Norwegów i Duńczycy na psich zaprzęgach.
A Macron zapowiedział fancuskie manewry wojskowe na Grenlandii.
Świat, tfu, chciałem powiedzieć Trump się śmieje.
|
|
Matejek @aszymanik 20 stycznia 2026 15:08 |
| 20 stycznia 2026 17:04 |
no dobrze, za i przeciw ,
ale w obecnych czasach ''dostępu do informacji /i zwłaszcza 'ważnych'/'' czy lidar tak jak google maps, earth, są wiarygodne w 100 %, a może w 99 albo aż w 97 ...
|
saturn-9 @Szczodrocha33 20 stycznia 2026 16:11 |
| 20 stycznia 2026 17:17 |
Wysłali 18 żołnierzy niemieckich na wyspę.
Ależ namiar, toż to przecie propagandowy prawie iperyt. Każdy sprzeciw pada trupem.
Gdzie szanowny nawigator wyczytał ten namiar [będę krzyczał] OSIEMNAŚCIE ?
W ten kraj DE ciągle tylko odniesienie do innego świętego cynku 10+5=... "Kohn by się uśmiał"
... Die 15 Soldaten werden die Arktisinsel mit einem Zivilflugzeug in Richtung Kopenhagen verlassen ...
|
|
Gotoxy76 @Matejek 20 stycznia 2026 17:04 |
| 20 stycznia 2026 17:31 |
To jest kopiec otoczony mała fosą kulkaset metrów od mojego domu. W lesie. Na górze jest zdjecie satelitarne, na dole LIDAR. Tego samego miejsca. Na internetowej mapie archeologicznej Polski go nie ma. Może jest na papierowej bo wątpię, żeby gonprzeoczyli. Chciałem tylko pokazać różnicę. Bez LIDAR nie do zauważenia. Nie będąc na miejscu.
|
aszymanik @Matejek 20 stycznia 2026 17:04 |
| 20 stycznia 2026 17:45 |
Wie kolega - podobne argumenty co do wiarygodności dostępnych danych często podnoszą płaskoziemcy.
|
|
Pioter @Gotoxy76 20 stycznia 2026 17:31 |
| 20 stycznia 2026 17:50 |
Założę się o piwo, że nie ma. Wiem jak wygląda dokumentacja u wojewódzkiego konserwatora zabytków - "zabytkowa średniowieczna zabudowa rynku" w miejscu, gdzie ja mam dokumentację odbudowy z 1863 roku z wyraźnymi wskazaniami jak mają być wytyczone zupełnie nowe ulice. A dyskusja z nimi nie ma sensu.
Dokumentacja archeologiczna wcale nie jest w lepszym stanie. Sam zlokalizowałem staw hutniczy w swojej miejscowości - po grobli (400 m) i uksztatowaniu terenu. Archeologów wogole to nie interesuje, ale badania C14 (po znajomości) wykazały, że tu była czynna kuźnica od 510 roku do 1300. Wystarczy badanie dokumentów oraz badania terenowe (geologiczne, przyrodnicze), a cała dokumentacja archeologiczna okazuje się dziurawa.
|
|
Gotoxy76 @aszymanik 20 stycznia 2026 17:45 |
| 20 stycznia 2026 17:50 |
https://ewa-rembikowska.szkolanawigatorow.pl/sensacja-w-przyjezierzu-grobowiec-sprzed-5-tysiecy-lat-dla-piotera
Ten grobowiec czy cokolwiek to jest nie istniał 6tys. lat I gdyby nie Pan który go odkryl niedawno, dalej by nie istniał.
|
|
Pioter @aszymanik 20 stycznia 2026 15:32 |
| 20 stycznia 2026 17:56 |
Tak też być może, ale zazwyczaj po prostu nie wiedzą czego szukać, albo nie wiedzą co znaleźli - (magiczne, rytualne).Dlatego dla mnie osobiście brak dowodu materialnego wcale nie świadczy o tym, że coś takiego nie zaistniało. Tak samo jak brak wzmianki o wydarzeniu świadczy jedynie o tym, że kronikarz uznał te wydarzenie za niewarte wspomnienia, a nie, że wogóle to nie miało miejsca.
Można też przyjąć, że moje rozważania mają na tym etapie charakter poszlakowy.
|
|
Gotoxy76 @Pioter 20 stycznia 2026 17:50 |
| 20 stycznia 2026 17:57 |
W zeszłym roku późną jesienią znalazlem jeszcze coś ciekawego ,ale pojadę na miejsce jak będzie ciepłej, na wiosnę.
To gospodarstwo rolne w Wielkopolsce.
na zdjęciu satelitarnym wygląda jak ziemia orna, ale na LIDAR ewudentnie cos tam jest. Jezeli to nie jest pryzma na zimę to może być coś podobnego do "kopcow kujawskich". 50×15 metrów.
|
emirobro @Pioter 20 stycznia 2026 09:50 |
| 20 stycznia 2026 18:28 |
Ale chyba nie bedzie trzeba dlugo czekac na nowy atlas polityczny (i gospodarczy) po ostatnim oswiadczeniu Rosjii.
"Podczas dorocznej konferencji prasowej w Moskwie Siergiej Ławrow... oświadczył, że Grenlandia nie jest naturalną częścią Danii".
8 krajow europejskich i Kanada zachowuja sie jak pies ogrodnika, a Rosja woli aby "Biala Wyspa" byla amerykanska niz chinska (bo to jest chyba jedyna alternatywa).
|
|
stanislaw-orda @gabriel-maciejewski 20 stycznia 2026 13:21 |
| 20 stycznia 2026 18:32 |
Dlaczego słabe, wcale niewykluczone, że coś w tym jest.
I nie musiałaby być kawalkada, wystarczyłby jeden.
|
|
stanislaw-orda @Szczodrocha33 20 stycznia 2026 16:11 |
| 20 stycznia 2026 18:38 |
Ponoć ci niemieccy zapomnieli zabrać kalesony.
A bez nich, wiadomo.
A może z nich takie Niemce bardziej spod equatora.
|
|
stanislaw-orda @emirobro 20 stycznia 2026 18:28 |
| 20 stycznia 2026 18:42 |
jeszcze jest taka alternatywa, że Putin zagrzewa europejskich i amerykańskich oponentów do bardziej zajadłej kłótni. Podpuszcza jedną ze stron, aby nie ustępowała na krok.
|
Szczodrocha33 @saturn-9 20 stycznia 2026 17:17 |
| 20 stycznia 2026 19:04 |
A co to za różnica, piętnastu czy osiemnastu?
|
Szczodrocha33 @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 18:38 |
| 20 stycznia 2026 19:06 |
Trump przejeżdża kijem po prętach klatki, a brukselskie szympansy wyją.
|
zkr @Szczodrocha33 20 stycznia 2026 16:11 |
| 20 stycznia 2026 19:06 |
> Wysłali 18 żołnierzy niemieckich na wyspę.
1 Star w serwisie X: „"Mission Accomplished" - wiekopomna eskapada 15 żołnierzy Bundeswehry na Grenlandię dobiegła nagłego końca. Na zdjęciu w kolejce do odprawy linii Icelandair - lot do domu z przesiadką w Reykjaviku. https://t.co/fhfAOBYnQ4” / X
Pogonili Amerykancow, moga wracac do domu ;)
|
emirobro @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 18:42 |
| 20 stycznia 2026 19:07 |
Gdyby ich zagrzewal mowilby to inaczej.
https://wiadomosci.wp.pl/lawrow-podwaza-naturalnosc-wiezi-zaskakujace-slowa-ws-grenlandii-7245452044122304a
To moze by czesc wiekszego ukladu, ktory juz jest dyskutowany
https://wiadomosci.wp.pl/czy-polska-powinna-wejsc-do-druzyny-donalda-trumpa-piekielnie-niebezpieczne-7245442356693184a
|
|
MarekBielany @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 18:38 |
| 20 stycznia 2026 19:23 |
Jest lepszy wynalazek niż kalesony.
Dżinsy podszyte luźną flanelą.
Koniecznie luźną, a flanela oczywiście dekatyzowana.
Na początku lat dziewięćdziesiątych kupiłem takie portki z popeliny podszyte białą flanelą. Służyły podczas mrozów i upałów. Znajomi się dziwili, że używam od +30 do -30 stopni Celsjusza. Krój tych zbliżał się do 501.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 20 stycznia 2026 19:51 |
Z tymi podmianami nazw na bank jest coś podejrzanego. To nie żadne pomyłki kronikarzy, a celowa robota. Kronikarze to nie byli dyletanci i przypadkowi blogerzy.
To tak jak z tą Gotlandią, że to niby od Gotów.
A o wcześniejszej nazwie Polski tez cicho sza. A samą nazwę Polski wywiedli od kawałka pola, zamiast od wielu krain - bo tak imperialna nazwa zupelnie im się w lbach nie miesciła? Bzdura. Doskonale wiedzieli, co oznacza nazwa Polska, wprowadzona przez Chrobrego. Doskonale wiedzą,jakie plany mial Chrobry. To nie byl kmieć na kilku hektarach pola. Celowo podali falszywą genezę nazwy.
Tak wiec Grenlandia na bank musiała byc Islandią wcześniej. Wenedowie nie lokowaliby swego centrum administracji na bryle lodu. A i tak Islandie trudno nazwac kraina lodu. Tam są wulkany, wiec dawna nazwa Islandii musiała kojarzyc sie z ogniem, siarka, czyli ze....smokiem,ot chocby takim Smaugiem. U Tolkiena krainy północne byly opanowane przez Morgotha. A jego pierwsza twierdza Utumno to mogła być właśnie Islandia.
Poza tym nikt by nie używał stale nazwy Grenlandia, w sytuacji gdy zobaczył oszustwo (a taką genezę się podaje). Grenlandia musiała bycmniej wiecej tak zielona, jak Irlandia.
|
Paris @Szczodrocha33 20 stycznia 2026 16:11 |
| 20 stycznia 2026 20:18 |
Tak,...
... zdychajaca ,,LOnJa,, bedzie teraz ,,bOdowac FspUlnO armJe,,... czyli brac na PRZECZEKANIE az Trump`kowi skonczy sie kadencja !!!
A my bedziemy ,,zmOszeni,, do sciepy na to KURIOZUM,... tak to se wymyslila ,,plagiatorka,, UVDL z tymi BURAKAMI-PUSTAKAMI z ,,komisji eLropejskiej,,.
I BANKRUTAMI.
|
|
stanislaw-orda @MarekBielany 20 stycznia 2026 19:23 |
| 20 stycznia 2026 20:32 |
to był żart
|
|
MarekBielany @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 20:32 |
| 20 stycznia 2026 20:34 |
Kalesony nie podszyte, takie luźne budowlane ?
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 20 stycznia 2026 19:51 |
| 20 stycznia 2026 20:37 |
Nazwa Irlandii też jest zmieniona. W dokumentach łacińskich z czasów Karolingów brzmi ona Hyberniae
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 20 stycznia 2026 20:37 |
| 20 stycznia 2026 20:56 |
Tak myślałem...:). Wszystkie nazwy na półbocy pozmieniali. Z Wenedów zrobili celowo Słowian, choć jak pokazał jeden z komentatorów SN Wenedowie posługiwali się językiem Bałtów, czyli kompletnie niepodobnym. A więc o żadnej pomyłce ze Słowianami mowy być nie mogło.
|
Paris @Szczodrocha33 20 stycznia 2026 19:06 |
| 20 stycznia 2026 20:58 |
Oj, wyja, wyja,...
... a juz witali sie z gaska !!!
Tak przez te parenascie lat ,,zapobiegaFczo,, nasr*li kapitalu w tej Azji czy Indiach, ze teraz to tylko wycie i skowyt zostal im sie.
A niech wyja do konca swiata i o jeden dzien dluzej... tak samo jak ,,oFsik,,.
|
|
kamiuszek @aszymanik 20 stycznia 2026 12:54 |
| 20 stycznia 2026 22:23 |
Według Gemini na Greenlandii było jedno z największych znalezisk żelaza meteorytowego na świecie. 10 tysięcy lat temu miało tam rozstrzaskać się coś naprawdę dużego. Największy z czterech kawałków, które dotrwały do naszych czasów, waży ponad 30 ton. Z tego żelaza od razu wyklepywali przedmioty wysokiej jakości - noże, groty, harpuny. Posługiwali się kamiennymi młotami, których do dziś zachowały się hałdy (70 ton). Podobno tak wykorzystywano żelazo na miejscu przez kilkaset lat. Potem zaczęły się czasy rudy darniowej i Wikingów. Kłopot stanowił opał. Radzili sobie na dwa sposoby. Przywozili drewno z Kanady na Grenlandię, jak i wozili rudę z Grenlandii do Kanady (wg Gemini jest to udowodnione). Z tego żelaza robili gwoździe i narzędzia rolnicze.
|
orjan @Pioter 20 stycznia 2026 12:36 |
| 20 stycznia 2026 23:01 |
Pod Twoim linkiem do żelaza rodzimego znajduje się informacja, iż żelazo to występuje w skałach bazaltowych lub w meteorytach. Powiedzmy, iż tamtejsza informacja, iż na Disko występowało akurat w bazaltach sama z siebie nie wyłącza, iż na Disko także w meteorytach. Mnie akurat zdumiał tonaż takich "rodzimków", że zdarzały się nawet po kilkadziesiąt ton.
W takim razie nie ma co szukać na Disko śladów pokopalnianych w normalnym, starożytnym kształcie. Pozyskiwanie tego żelaza musiało polegać na rodzaju przeszukiwania i "zbieractwa" z tego, co na wierzchu. Zatem, jeśli pochodziło ze skały bazaltowej, to rodzime żelazo musiało być w niej powierzchniowo widoczne, tj. widoczne z zewnątrz danej skały. Nierealne jest rozbijanie wszystkich skał jak leci dla zobaczenia co jest, albo czego nie ma w środku. To samo odpowiednio dotyczy meteorytów żelaznych.
Popatrzmy dalej od strony możliwej organizacji. Przypuśćmy, iż odkryto pewną ilość o zróżnicowanej wielkości, w tym "rodzimek" o wadze 5 ton. Ile z tego dawało się wtedy załadować na typowy statek? Typowy knarr mógł wziąć nawet do 24 ton ładunku. Ale nie w jednej, czy w kilku bryłach! Ładunek statku ze względów choćby tylko stateczności musiał być rozłożony (sztauowany jak mówią marynarze). Zdaje się, niech sprawdzą znawcy, takie rodzimki daje się łupać. Na zimno. Wytapiać nie trzeba. Zuzycie energii jest stosunkow niskie! Najlepiej bowiem ładować (szauować) rodzimki podzielone na mniej więcej znormalizowane kawałki możliwe do przenoszenia ręcznego i oszczędzające przestrzeń w ładowni statku. Na znormalizowane kawałki, bo takimi lepiej handlować tak w hurcie, jak w detalu ukrywając ich pochodzenie.
Zatem, jeżeli powyższa intuicja organizacyjna jest trafna, to przemysł na Disko bardziej wyglądał na manufakturę logistyczną, a nie kopalnianą. To zaś wiele zmieniałoby nadając nowy kierunek następnym intuicjom i ewentualnym poszukiwaniom. Rzecz w tym, iż taka manufaktura nie musi zostawiać w środowisku śladów trwałych na tysiąclecia rozumiejąc, że każdy odłamek mógł być w manufakturze wyzbierany i wywieziony, bo też miał wartość. Taka manufaktura miałaby koszty z potrzeby materiałowe wielokrotnie niższe, niż jakiekolwiek kopalnictwo, nawet odkrywkowe. Natomiast musiałby mieć zapotrzebowanie na siłę roboczą kwalifikowaną (zwłaszcza geologów i materiałoznawców), a siłę z niewykwalifikowanych licznych niewolników poganianych batem.
|
|
stanislaw-orda @MarekBielany 20 stycznia 2026 20:34 |
| 20 stycznia 2026 23:47 |
przyznaję, że to fascynujący temat.
Ale ja marnie wyznaję się na konfekcji odzieżowej.
|
|
Magazynier @aszymanik 20 stycznia 2026 15:32 |
| 21 stycznia 2026 14:47 |
"Albo, że po prostu nikt go nie znalazł z tej prostej przyczyny, że on najzwyczajniej na świecie nie istnieje"
Czy pan istnieje dlatego że pan myśli, czy na odwrót, myśli pan ponieważ istnieje? To nie jest jałowe pytanie. To nie jest fikcyjny problem. Jeśli pan uwierzy, że istnieje dlatego, że pan myśli, nie będzie się pan zajmował istnieniem. Istnienie będzie dla pan, sprawą tak płytką jak powietrze. Ale przecież wiemy, że powietrze to bardzo złożona realność. Natomiast bez istnienia, nie byłoby żadnej realności.
Tak samo jest z wymazywaniem wzmianek o powierzchniowych zasobach żelaza na Disko. Nic nie słyszeliśmy o żadnych wyprawach archeologicznych na Disko, ponieważ najpierw archeolodzy musieliby przeczytać o żelazie z Disko.
|
saturn-9 @Szczodrocha33 20 stycznia 2026 19:04 |
| 21 stycznia 2026 16:03 |
A co to za różnica, piętnastu czy osiemnastu?
Żadna o ile to wszystko to tylko taka pochłaniająca czas kpina z gawiedzi.
Różnica pojawia się gdy spoglądamy, kto podpiera się "number 15" a kto "number 18".
Kto jest lub pozoruje, że jest narzędziem "jasnej a kto ciemnej strony mocy". Po owocach...
|
Szczodrocha33 @saturn-9 21 stycznia 2026 16:03 |
| 21 stycznia 2026 19:54 |
Przyłączam się do opinii Stanisława Ordy.
Niech mnie kule biją jeśli rozumiem ten twój komentarz, czy jakikolwiek inny.
Ale mogę spać spokojnie, kule nie będą mnie biły.
|
|
MarekBielany @stanislaw-orda 20 stycznia 2026 23:47 |
| 21 stycznia 2026 21:30 |
To tak jak ja.
Ale to działało. Teraz to zostały tylko zdjęcia z komunistycznego albumu The Family Of Man .