-

Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.

Po zamarzniętym Renie

Większość opracowań historycznych nie warta jest pieniędzy za papier i tusz. Wiemy o tym od jakiegoś czasu, że wszystko to jest dziełem propagandy, a nie rzetelnych badań. 

Weźby dziś do analizy tekst z wikipedii:  Hasdingowie przekroczyli w noc sylwestrową 406 r. Ren w rejonie Mogontiacum (Moguncji) i znaleźli się na ziemiach Cesarstwa Rzymskiego. Tekst ten jest już dość mocno wyczyszczony, bo jeszcze kilka lat temu zapis zawierał treść po zamarzniętym Renie.

Te założenie wzięło się z pracy Gibbonsa, który zapisał, że Ren był most probably frozen. Gibbons próbował w ten sposób wyjaśnić dlaczego brakuje w źródłach infromacji o jakimś moście czy łodziach. Ale jego naśladowcy przyjęli te założenie za pewnik, a niektórzy do dziś je powtarzają.

No więc sprawdźmy w terenie. Ren w okolicy Moguncji ma gdzieś tak od 300 do 500 metrów szerokości. Przy temperaturze -15 trwającej przez dwa tygodnie taka rzeka nie zamarznie. To nie jezioro, a woda płynąca. Do tego aby przeprawić około 100 tysięczną armię z taborami lód musi mieć gdzieś z 40 cm grubości, najlepiej więcej, bo nie wszystko przecież równomiernie zamarznie - to rzeczywisty świat, a nie warunki labolatoryjne. Tak więc potrzebujemy znacznie mroźniejszej i trwającej znacznie dłużej zimy. Jest to możliwe, bo np rzeki Syberii pokrywają się prawie półmetrowym lodem, ale temperatura spada już w listopadzie do -15, a w styczniu sięga już -30. 

Ale mamy teraz inny problem. Czy da się w ciągu jednej, sylwestrowej, nocy dokonać takiego desantu przy takiej temperaturze otoczenia? Przerzucić 100 tysięcy ludzi z taborami nawet w normalnych warunkach po istniejącym moście jest mało prawdopodobnym wyczynem. A przy temperaturze sięgającej -30? To w zasadzie nierealne.

Weźmy więc kolejny problem. Czy wogóle ktoś zastanawiał się, jak taka wyjątkowo mroźna (jak na europejskie warunki) zima odbiłaby się na gospodarce? I czy pozostałaby bez śladu w kronikach? Przecież z nowszych czasów mamy np pamiętniki Paska, który opisuje podobne mrozy w sposób "aż drzewa pękały w ogrodzie". A żaden ze świadków wydarzeń, ani późniejszych kronikarzy, o tak ekstremalnej zimie nie wspomina.

Być może więc to nie była jakaś anomalia. Tylko, że taka zima wpływa na wegetację roślin, więc powinna pozostawić slady w archeologii. I wiecie co, są ślady takich wyjątkowo mroźnych zim - w latach 536-543, a później dopiero w 1601. To ślady widoczne w dendrochronologii. Rok 405/6 do takich ekstremalnych w żaden sposób nie należał.

Tak więc w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z mitem historycznym, utrwalonym przez tzw koncensus naukowy (czyli cytowanie od siebie bez rozumienia treści). Na szczęście dziś juz powoli odchodzi się od tego typu bajek dla dzieci, i uczeni w piśmie nieśmiało wskazują, że Ren można było przepłynąć na drewnianych tratwach lub mostach pontonowych budowanych na zacumowanych łodziach.

Ale to są jednak wyjątki, bo nadal w więszości pokutuje wersja, że w ciągu jednej mroźnej nocy można przerzucić przez zamarzniętą rzekę 100 tysięczną armię.



tagi: inwazja  wandalowie  pogoda  imperium romanum  ren 

Pioter
10 sierpnia 2026 15:18
4     715    9 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

atelin @Pioter
10 sierpnia 2026 16:00

Fajne legendy zawsze miały branie. Czegóż to nie wyrabiali czterej pancerni?

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter
10 sierpnia 2026 16:01

I pies.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @atelin 10 sierpnia 2026 16:01
10 sierpnia 2026 23:08

Pies jest pogrzebany w dacie nocy sylwestrowej.

Wychodzi, że jakiś nawiedzony, podszywający się pod ..., umieścił trzy kropki jako znak rozpoznawczy wspólnoty fałszującej stare dzieje.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 10 sierpnia 2026 23:08
11 sierpnia 2026 06:34

Ktoś chce, żebyśmy wierzyli, że przejście wandalskiej armii przez Ren miało miejsce dokładne na sekundy przed objęciem urzędu konsula Rzymu przez Aniciusza Petroniusza Probusa, który na tym stanowisku zastąpił Stylichona.

Czyli wygląda na to, że dokumenty poprawiano już w 408/10 roku, w trakcie lub krótko po upadku Stylichona.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować