-

Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.

Oratorium dla króla Zygmunta

Dziś pokaże Państwi tekst mowy pogrzebowej dla króla Zygmunta III, wygłoszonej przez biskupa płockiego Stanisława Łubieńskiego. Tekst jest za krótki, żeby robić z niego oddzielna publikację :

MOWA POGRZEBOWA WYGŁOSZONA NA CZEŚĆ ZYGMUNTA III, KRÓLA POLSKI I SZWECJI

Nieśmiertelność śmierci sprawiła, że nie bójmy się umierać, ale rozważajmy pilnie pradawne starożytności; pytajmy: czym jest człowiek germański, który w tak krótkim czasie, lecz z wielkim zapałem ducha, zdumiewa i wciąż się uczy? Czymś lepszym od codziennych doświadczeń: tym, co ma siłę wrodzoną, która ma za zadanie nigdy nie zginąć; w pełni dokonane cnoty, która jest wieczna, a dusza, która ją kiedyś ucieleśniała, jest doskonale ukształtowana, i nigdy nie opuszcza wiary w świętą i katolicką prawdę, a boska natura mówi ludzkim językiem. Tego właśnie dowodzi ten nieszczęsny tom.

Zygmunt Polski i Szwedzki, król Gotów, który zwyciężył nieprzezwyciężonego, udowodnił, że prawa życia czerpiemy z natury, a jeśli zdołamy je odkupić własnym kosztem, będziemy cenniejsi, jeśli tylko warunek, pod jakim się rodzimy, nie jest dla nas interesem: prawo bowiem jest interesujące, nie jest zaś naturą. Lecz bohaterowie i królowie, ceniąc sobie życie, długie, chociaż niekoniecznie związane z faktem, lecz ze śmiercią, zyskują większą część [życia] i są rzeźbieni dla nieśmiertelności. Osiągnęli zaś to, co wieczną cnotą, żywe i nietrwałe, miało na celu chwałę. Która zrodziła się, by się utrwalić i przekazywać potomnym; a ci, którzy starali się ją ucieleśniać, zdobywali największe zaszczyty, osiągając za sprawą cnoty to, co zjednywa ich nieśmiertelności, i co, jak nam się wydaje, doskonale ugruntowali.

Magnaci i królowie, co do których sądzono, że królestwa i władza są wieczne, doznali największych klęsk. Pragnienie chwały, choćby była skromna i fałszywa, sprzyja temu, by ci, którzy dotychczas byli najszczęśliwsi, dzięki swoim synom i wnukom, którzy cieszą się zbawieniem całego świata, i których opieka obejmuje już wszystkich, wznieśli się ponad powszechną radość. Magnaci, mający przed oczyma Gotów, od których pochodzi tak szlachetny ród, i którzy tak wielkie czyny chwalebnie dokonali, oraz tenże lud, wielokrotnie w dziejach powtarzany, wieloma [argumentami], i z całą jasnością dowiódł. Panowanie Rzymian nad ich imperium zostało poddane temuż Królowi.

Dowiadujemy się, jak potężnymi byli Królowie Gotów, Królowie królów, których rodowód i ród są tak bardzo przedwieczne. Ród Jagielloński, który w tych królestwach, co do których 

rodzie [Zygmunta III] od tak wielu lat utrzymywała, dla dobra całego globu, wbrew barbarzyńskim ludom, które wielokrotnie zaatakowały Królów tego rodu, Walidflum, Warran, Ludwik, co do których sądzono, że pokonali Turków, a także innych nieprzyjaciół chrześcijańskich, przez co musieli ponosić tak wielkie szkody i ponosić hańbę imienia szwedzkiego.

Także Katarzyna, małżonka Zygmunta, matka króla Zygmunta III, i Klara, jego wspaniała i świetlana żona, pochodzą z rzymskiej rodziny Spetii, która od starożytności jest znana z przyjaźni, wspaniałych czynów i triumfów. Jej siostra, Bona, Alfonso, Król Aragonii, córka, Zygmunt Starszy, Król Polski, siostrzenica, miała syna Marka Aureliusza Antoninusa, Cesarza Rzymskiego. Inna jej część nie ustępuje [innym wspaniałym rodom] co do świetności, mając za protoplastę Augusta, który rozciągał władzę na Europę, Azję i Afrykę, której Anglicy nie są w stanie pomieścić, ani inne [ludy] tam mieszkające. Wybrani Królowie, w których to rodzinie panowanie trwa od najnowszych czasów, aż do dziś, są przykładem tak wielkiej roztropności i chwały.

Odnośnie tego, jakiego rodzaju jest Zygmunt, syn i wnuk, który w żaden sposób nie ustępuje naszym [przodkom] w świetności, chwale czy rodzie. Nikt nie może twierdzić, że w naszych czasach nie było tak wielkich i wspaniałych dzieł [dokonanych] przez niego, że nie był godny większego losu, chociaż był przyozdobiony wszystkim, co jest godne Cesarza; był tym, który przewyższył Rzymskie Imperium cnotami, honorem i potęgą; którego los był tak niebywale pomyślny, że mógł cieszyć się największymi wschodami i zachodami słońca, oraz którego opieka ogarniała wszystkich.

Nikt z nas nie jest autorem [dobrego] rodu i krwi. Wszystko, co ma każdy z nas, to wszystko jest z daru Boga; a jeśli ktokolwiek uważa inaczej, wydaje się, że zasługuje na karę, ponieważ jest to sprzeczne z naturą. O to, czego nie można było osiągnąć pracą i wysiłkiem, w większym stopniu troszczył się Bóg, tak by wszystko było związane z religią. W ten sposób Królowie i Książęta, którzy zasłużyli na to [panowanie], w tychże królestwach i królestwach, które mieli do dyspozycji, zdawali się nie mieć interesu w życiu, lecz w swojej cnocie i pobożności: za co cieszyli się najwyższymi zaszczytami, które nieśmiertelność zjednywała za sprawą cnoty i wiary, która ich nie opuszczała. Żyli w pokoju i jedności, i choć z zewnątrz musieli znosić studia, prace, cierpienia, i chociaż musieli się zmagać z wieloma trudnościami, w żadnym wypadku nie brakowało im niczego poza wolą Boga, i cieszyli się największą opieką boską.

Miasto to [Warszawa] z powodu obcych najazdów nie miało spokoju; lecz za sprawą Bożej opieki, przez media i wczesne modlitwy, miasto to jest oczyszczane, i które było przyczyną tak wielkich szkód, i jest to dowodem, że to nie przez ród, lecz przez cnotę i cześć dla Boga, osiągnęli królowie [swoje panowanie]. I to nie w żadnym innym czasie było bardziej jasne, jak za panowania Waszej Królewskiej Mości, która zawsze cieszyła się pokojem.

To, że szwedzkie [sprawy] uległy zepsuciu, stało się jedynie przez nienawiść, pychę, niewiarę, chciwość i pragnienie bogactw, i przez odrzucenie prawa, co jest sprzeczne z naturą. O to, czego nie można było osiągnąć pracą i wysiłkiem, [w większym stopniu] troszczył się Bóg, tak by wszystko było związane z religią. W ten sposób Królowie i Książęta, którzy zasłużyli na to [panowanie], w tychże królestwach i królestwach, które mieli do dyspozycji, zdawali się nie mieć interesu w życiu, lecz w swojej cnocie i pobożności: za co cieszyli się najwyższymi zaszczytami, które nieśmiertelność zjednywała za sprawą cnoty i wiary, która ich nie opuszczała. Żyli w pokoju i jedności, i choć z zewnątrz musieli znosić studia, prace, cierpienia, i chociaż musieli się zmagać z wieloma trudnościami, w żadnym wypadku nie brakowało im niczego poza wolą Boga, i cieszyli się największą opieką boską.

Jest to godne uwagi, jak silne było serce Waszej Królewskiej Mości, i jak wielką wytrwałość i łagodność wykazał w obliczu śmierci, i jak wspaniale udowodnił, że godność Króla jest nieśmiertelna. Tak jak powiedział Augustyn w Księdze I O Państwie Bożym: Nie ma żadnego zła poza grzechem; a jeśli ktokolwiek pragnie inaczej, wydaje się, że zasługuje na karę, ponieważ to, co [zdobywamy] z wrodzonych zdolności, nie jest [naszą] naturą. Zatem cnota jest [dobrem], które czyni człowieka szczęśliwym, a nie cnotą jest [dobro], które czyni człowieka nieszczęśliwym. Szczęście zaś jest [dobrem], które człowiek ma z natury, a nie cnotą. W ten sposób natura została udoskonalona przez cnotę.

Rzymianie, którzy tak bardzo szanowali swoich bogów, chociaż byli w błędzie co do kultu, i którzy starali się odzwierciedlać boskie czyny w życiu; cieszyli się największą chwałą, i wierzono, że ich potomstwo będzie godne nieśmiertelności. Ale ty, Królu Zygmuncie, który byłeś przyozdobiony wszystkim, co jest godne Cesarza; i którego los był tak niebywale pomyślny, że mógł cieszyć się największymi wschodami i zachodami słońca, i którego opieka ogarniała wszystkich.

Nikt z nas nie jest autorem [dobrego] rodu i krwi. Wszystko, co ma każdy z nas, to wszystko jest z daru Boga; a jeśli ktokolwiek uważa inaczej, wydaje się, że zasługuje na karę, ponieważ jest to sprzeczne z naturą, 

.zwycięży, a my ujrzymy i odczujemy to, co nie może się już nigdy zmienić. Po pierwsze, Wasza Najjaśniejsza Mość Zygmuncie, uświęcony i szczęśliwy zwycięzco, po dwudziestu ośmiu latach panowania, w którym szczęśliwie i z honorami rządziłeś królestwami, za sprawą którego przezwyciężyliśmy wrogów. Po drugie, Wasza Najjaśniejsza Mość Zygmuncie, udowodniłeś, że jest coś, co powstrzymuje Rzymian od oszukiwania i barbarzyńskiej chciwości, która gnębi królestwa i wciąga w spory, a to samo dotyczy również ich władzy; tak, by wrogowie nie nazywali Waszej Królewskiej Mości Cezarem. [Wydaje się], że to z tego powodu ci, którzy niegdyś byli najbardziej szczęśliwymi cesarzami, wzbudzali w tobie tak wielkie cnoty i wciągnęli w wojnę w celu poszerzenia swoich granic: i dlatego Europa, z powodu tak licznych i wielkich szkód doznanych przez potęgę waszych Królów, która nigdy nie uległa uszczerbkowi, i dlatego Rzymianie nie potrafili złamać Germanów z powodu braku odpowiednich sił; i z tego powodu w pełni ufali waleczności i wierze Królewskiej Mości w sprawy publiczne, dlatego, że rzymscy książęta z chlubą pokładali w nich największą nadzieję. I chociaż Turcy byli w błędzie, sądząc, że siły Waszej Królewskiej Mości, Zygmunta najjaśniejszego, który był uzbrojony przeciwko nim tak, jak by był zbrojny przeciwko Radziwiłłowi, którego wielkie i godne chwały czyny odziedziczył; i przeciwko Domowi Waszej Najjaśniejszej Mości, który był zawsze posłuszny, i Paryżowi, i Turcji, i nawet Austrii, ciesząc się w tym największym zwycięstwem.

Często i otwarcie mówi się, że Rzymianie nie mieli żadnych innych narzędzi do powiększania swojego Imperium niż cnota i wojna, a to wszystko opierało się na cnocie, której Wasza Najjaśniejsza Mość, będąc najbardziej pobożnym, i nieustannie wspieranym przez wielkie fortuny i sprzyjające okoliczności, zawsze się oddawałeś. Zawsze byłeś przyozdobiony krwią, co było godne Króla i Cesarskiej godności, a nie tylko wspaniałością ozdób i pięknem ciała. Wasza Królewska Mość miał moc odzyskać wszystko, co było utracone, i chociaż musiał znosić ataki i intrygi, w żadnym wypadku nie ustępował w wierze i pobożności.

Wielu Królów i książąt odczuwało strach i nienawiść do Chopina i Moczhium, w których ręce dostali się Turcy, którzy, jak wierzono, posiadali najpotężniejsze twierdze na świecie, które Wasza Królewska Mość zdobył cnotą i pobożnością. Chociaż los był Waszej Najjaśniejszej Mości przeciwny, i chociaż z powodu sądowych sporów Rzymian utraciłeś część Imperium, to jednak cieszysz się większą chwałą, którą uzyskałeś z pobożności i wiary.

A to z powodu tak licznych ran, jakie zadałeś Turkom i Węgrów Królom, i innym [ludom], które kiedyś należały do Polski i Litwy, i których to Królestwo ma prawo do odzyskania. A ci, którzy są rodzicami i przyjaciółmi Waszej Najjaśniejszej Mości, Radziwiłła, zostali zmuszeni do oręża, nie tylko przez wroga, ale i przez tych, którzy sądzili, że to dla chwały, choć bez żadnego powodu, a to z powodu [braku] siły Imperium, lecz z cnoty i pobożności.

Niech Panowanie Waszej Najjaśniejszej Mości Zygmunta będzie wieczne w dziejach, niech [Król] zawsze przewyższa Królów i książąt w cnocie, honorze i potędze; i niech to, co wieczne, żywe i nietrwałe, miało na celu chwałę. Tatarzy bowiem, chociaż byli wrogami rodu germańskiego od starożytności, i choć wielokrotnie atakowali Królów tego rodu, Walidflum, Warran, Ludwik, co do których sądzono, że pokonali Turków, a także innych nieprzyjaciół chrześcijańskich, przez co musieli ponosić tak wielkie szkody i ponosić hańbę imienia szwedzkiego.

Nikt z nas nie jest autorem [dobrego] rodu i krwi. Wszystko, co ma każdy z nas, to wszystko jest z daru Boga; a jeśli ktokolwiek uważa inaczej, wydaje się, że zasługuje na karę, ponieważ jest to sprzeczne z naturą. O to, czego nie można było osiągnąć pracą i wysiłkiem, w większym stopniu troszczył się Bóg, tak by wszystko było związane z religią. W ten sposób Królowie i Książęta, którzy zasłużyli na to [panowanie], w tychże królestwach i królestwach, które mieli do dyspozycji, zdawali się nie mieć interesu w życiu, lecz w swojej cnocie i pobożności: za co cieszyli się najwyższymi zaszczytami, które nieśmiertelność zjednywała za sprawą cnoty i wiary, która ich nie opuszczała. Żyli w pokoju i jedności 

za sprawą cnoty i wiary, która ich nie opuszczała. Żyli w pokoju i jedności, i choć z zewnątrz musieli znosić studia, prace, cierpienia, i chociaż musieli się zmagać z wieloma trudnościami, w żadnym wypadku nie brakowało im niczego poza wolą Boga, i cieszyli się największą opieką boską.

Lecz co my, magnaci, w obliczu wspaniałej i świetlanej rodziny Króla, którą otaczają niebiańskie chóry i której Boska Opatrzność zawsze sprzyjała, co my osiągnęliśmy? Choćbyśmy żyli w największej nędzy, i choćbyśmy cierpieli z powodu tak wielu chorób, i chociaż byliśmy pozbawieni największych [dóbr], to jednak w żadnym wypadku nie brakowało nam niczego.

Wasza Najjaśniejsza Mość Zygmuncie, chociaż zmarł, to jednak żyje dla nieśmiertelności. Ty, który miałeś za żonę Klarę, a także Annę, w których to małżeństwach szczęśliwie i z honorami rządziłeś królestwami, za sprawą którego przezwyciężyliśmy wrogów. Po pierwsze, Wasza Najjaśniejsza Mość Zygmuncie, udowodniłeś, że jest coś, co powstrzymuje Rzymian od oszukiwania i barbarzyńskiej chciwości, która gnębi królestwa i wciąga w spory, a to samo dotyczy również ich władzy; tak, by wrogowie nie nazywali Waszej Królewskiej Mości Cezarem. [Wydaje się], że to z tego powodu ci, którzy niegdyś byli najbardziej szczęśliwymi cesarzami, wzbudzali w tobie tak wielkie cnoty i wciągnęli w wojnę w celu poszerzenia swoich granic: i dlatego Europa, z powodu tak licznych i wielkich szkód doznanych przez potęgę waszych Królów, która nigdy nie uległa uszczerbkowi, i dlatego Rzymianie nie potrafili złamać Germanów z powodu braku odpowiednich sił; i z tego powodu w pełni ufali waleczności i wierze Królewskiej Mości w sprawy publiczne, dlatego, że rzymscy książęta z chlubą pokładali w nich największą nadzieję. I chociaż Turcy byli w błędzie, sądząc, że siły Waszej Królewskiej Mości, Zygmunta najjaśniejszego, który był uzbrojony przeciwko nim tak, jak by był zbrojny przeciwko Radziwiłłowi, którego wielkie i godne chwały czyny odziedziczył; i przeciwko Domowi Waszej Najjaśniejszej Mości, który był zawsze posłuszny, i Paryżowi, i Turcji, i nawet Austrii, ciesząc się w tym największym zwycięstwem.

Nikt z nas nie jest autorem [dobrego] rodu i krwi. Wszystko, co ma każdy z nas, to wszystko jest z daru Boga; a jeśli ktokolwiek uważa inaczej, wydaje się, że zasługuje na karę, ponieważ jest to sprzeczne z naturą. O to, czego nie można było osiągnąć pracą i wysiłkiem, w większym stopniu troszczył się Bóg, tak by wszystko było związane z religią. W ten sposób Królowie i Książęta, którzy zasłużyli na to [panowanie], w tychże królestwach i królestwach, które mieli do dyspozycji, zdawali się nie mieć interesu w życiu, lecz w swojej cnocie i pobożności: za co cieszyli się najwyższymi zaszczytami, które nieśmiertelność zjednywała za sprawą cnoty i wiary, która ich nie opuszczała. Żyli w pokoju i jedności, i choć z zewnątrz musieli znosić studia, prace, cierpienia, i chociaż musieli się zmagać z wieloma trudnościami, w żadnym wypadku nie brakowało im niczego poza wolą Boga, i cieszyli się największą opieką boską.

Niech Panowanie Waszej Najjaśniejszej Mości Zygmunta będzie wieczne w dziejach, niech [Król] zawsze przewyższa Królów i książąt w cnocie, honorze i potędze; i niech to, co wieczne, żywe i nietrwałe, miało na celu chwałę 

gesty, nie tylko splendorem Cesarskiego Majestatu, lecz także wieloma [elementami] zyskiwały większe uznanie. Wiele cnot, które w Waszej Królewskiej Mości rozkwitały, dzięki niezwykłej wytrwałości i łagodności, nawet w obliczu najcięższych chorób i hańby ludzkiej, wzniosły się ponad przeciętną niewinność i zostały przypieczętowane chwalebnym i wiecznym małżeństwem. Zaufanie to czyni [krótki] czas życia bezcelowym, a strach przed śmiercią, nawet na krótką chwilę, staje się obcy. Król, który zmarł szczęśliwie, zostawił syna, [Władysława IV] Króla, który jest jego godnym następcą, a ten z kolei zrodził synów, którzy cieszą się zbawieniem całego świata, i których opieka obejmuje już wszystkich.

Otrzymaliśmy to [przekonanie], że w Waszym Królewskim Rodzie nie ma żadnego [dowodu] na to, że Bóg nie chciał, abyście byli wielcy, sławni i potężni, i byście byli otoczeni największą chwałą, i byście się cieszyli największym szczęściem. Tak wielka jest moc i wpływ Waszej Rodziny Królewskiej, że nie tylko byliście ozdobieni sławą starożytnego rodu, lecz także przewyższaliście [innych] splendorami i cnotami, a to wszystko z Boskiego daru. Ci, którzy starali się utrwalać cnoty, zdobywali największe zaszczyty, osiągając za sprawą cnoty to, co zjednywa ich nieśmiertelności.

Wasza Królewska Mość, z rodu najszlachetniejszego i najbardziej szczęśliwego, Wasza Królewska Mość, o ogromnej godności, o wielkiej i nieustraszonej odwadze, Wasza Królewska Mość, który jest doskonałym wzorem skromności, umiarkowania i łagodności, i który w żaden sposób nie ustępuje [innym] w rozsądku i doskonałej trosce i opiece. Cnota sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i czyni nas szlachetnymi, a nie jest cnotą to, co jest nieszczęśliwe.

Tak więc Królowie i Książęta [z Waszego rodu], którzy zasłużyli na to panowanie, w tychże królestwach i królestwach, które mieli do dyspozycji, zdawali się nie mieć interesu w życiu, lecz w swojej cnocie i pobożności: za co cieszyli się najwyższymi zaszczytami, które nieśmiertelność zjednywała za sprawą cnoty i wiary, która ich nie opuszczała. Żyli w pokoju i jedności, i choć z zewnątrz musieli znosić ataki i intrygi, w żadnym wypadku nie ustępowali w wierze i pobożności.

Wasza Królewska Mość Zygmunckie, wspaniały i świetlany, w którym to małżeństwie szczęśliwie i z honorami rządziłeś królestwami, za sprawą którego przezwyciężyliśmy wrogów. Wasza Królewska Mość Zygmunckie, który byłeś przyozdobiony wszystkim, co jest godne Cesarza; i którego los był tak niebywale pomyślny, że mógł cieszyć się największymi wschodami i zachodami słońca, i którego opieka ogarniała wszystkich.

Nikt z nas nie jest autorem [dobrego] rodu i krwi. Wszystko, co ma każdy z nas, to wszystko jest z daru Boga; a jeśli ktokolwiek uważa inaczej, wydaje się, że zasługuje na karę, ponieważ jest to sprzeczne z naturą. O to, czego nie można było osiągnąć pracą i wysiłkiem, w większym stopniu troszczył się Bóg, tak by wszystko było związane z religią. W ten sposób Królowie i Książęta, którzy zasłużyli na to [panowanie], w tychże królestwach i królestwach, które mieli do dyspozycji, zdawali się nie mieć interesu w życiu, lecz w swojej cnocie i pobożności: za co cieszyli się najwyższymi zaszczytami, które nieśmiertelność zjednywała za sprawą cnoty i wiary, która ich nie opuszczała. Żyli w pokoju i jedności 

.których wybrałeś, Wasza Najjaśniejsza Mość, dla dobra publicznego i podtrzymania wysiłków. Niech to będzie dla Waszych synów i wnuków, dla tej Ojczyzny, dla tej Matki Waszej Mości większą chwałą i miłością.

Żyje w nas ten nasz Król Zygmunt, jego pobożność, sprawiedliwość, roztropność i wrodzona siła ducha. I przez to, że Wasze bohaterskie czyny zostały wydane na światło dzienne, przetrwają na zawsze i dadzą wam nieśmiertelność, której Wasza Królewska Mość przysporzył sobie nawet przez śmierć.

Amen

 

 

 



tagi: polska  zygmunt iii 

Pioter
3 grudnia 2025 06:21
46     1670    13 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Henry @Pioter
3 grudnia 2025 07:09

+☺

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Henry 3 grudnia 2025 07:09
3 grudnia 2025 07:12

Wiem. Tłumaczenie niezbyt dobre, bo pracowało przy tym tylko AI od google (brak czasu), ale dlatego właśnie może być na blogu.

My błędy wychwycimy, a Akademia może sobie szukać oryginału po starych księgach ;)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter
3 grudnia 2025 07:22

Tych trzech gockich królów, co to pokonali Turków, to w którym to wieku było? W IVw.? A jak wtedy, to musiało to być gdzieś nad M. Kaspijskim. 

Ród żony od cesarzy rzymskich? Z tymi rodowodami to czasem fantazja ludzi ponosi, choć kto wie? 

No qle widać z tej mowy, że ciągłość rodów była pilnowansla i strzeżona przez jakieś Moce. Bo ciągłość ponad 1000 letnia to wyczyn nie lada

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 3 grudnia 2025 07:22
3 grudnia 2025 07:27

Tak. Do tego stałe tytułowanie Zygmunta Cesarzem oraz twierdzenie, że Polacy to ród germański, nie słowiański.

zaloguj się by móc komentować

Matka-Scypiona @Pioter
3 grudnia 2025 09:05

Nie wiem, gdzie to znalazłeś, ale tekst wyśmienity. Ile my jeszcze nie wiemy? Dlaczego oficjalnie tytulowano Zygmunta III cesarzem, ale dopiero po jego śmierci, bo za życia jakieś tajemne siły powstrzymywały ludzi od tego? Pewne związki krwi są dla nas już niejasne i wyprowadzanie swoich przodków od rzymskich patrycjuszy czy cesarzy wydaje się niewiarygodne, ale takie nie jest. Ktoś pewnie dziedziczy to pochodzenie... 

Jeszcze raz dzięki za tłumaczenie. W oryginale jest słowo Chopin? 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Matka-Scypiona 3 grudnia 2025 09:05
3 grudnia 2025 10:04

Muszę sprawdzić, teraz nie mam tej księgi przy sobie.

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter
3 grudnia 2025 10:08

"Dziś pokaże Państwi tekst mowy pogrzebowej dla króla Zygmunta III, wygłoszonej przez biskupa płockiego Stanisława Łubieńskiego. Tekst jest za krótki, żeby robić z niego oddzielna publikację :"

https://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_%C5%81ubie%C5%84ski

"Wielu Królów i książąt odczuwało strach i nienawiść do Chopina ..."

Żart?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 3 grudnia 2025 10:08
3 grudnia 2025 10:20

szybkie tłumaczenie AI przed wyjściem z domu. bez jakiejkolwiek korekty

specjalnie, aby Akademia nie mogła wykorzystać

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @atelin 3 grudnia 2025 10:08
3 grudnia 2025 10:53

Może Wasa po łacina znaczy Chopin?...:)

zaloguj się by móc komentować


Pioter @atelin 3 grudnia 2025 11:21
3 grudnia 2025 11:23

Jakś nie widać, żeby był biskupem płockim

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter 3 grudnia 2025 11:23
3 grudnia 2025 11:26

Ale mógł pisać o Chopinie.

zaloguj się by móc komentować

Gotoxy76 @Pioter
3 grudnia 2025 12:32

Ostatnio to jakby grał Pan w "statki". Co strzał to trafiony-zatopiony. Kiedyś Pan zatopi czteromasztowca. Dziękuję ,że się Pan dzieli swoimi odkryciami z nami. 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Gotoxy76 3 grudnia 2025 12:32
3 grudnia 2025 12:45

Czasami się udaje. 

Najciekasze odkrycia i tak pewnie wydrukuję.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Matka-Scypiona 3 grudnia 2025 09:05
3 grudnia 2025 13:44

W tłumaczeniu powinno wyjść do królestwa moskiewskiego. Problemem jest czytanie przez AI długiego s, które obecnie nie występuje w alfabecie, a teksty historyczne są nim przepełnione.

zaloguj się by móc komentować

Gotoxy76 @Pioter
3 grudnia 2025 14:29

Zacząłem czytać  (z translatorem) o Biskupstwie Płockim tegoż autora. We wstępie przytacza zasięg Królestwa Wandalskiego, później pierwszych biskupów płockich, o których wiki milczy, czy np. to ,że koronacja Chrobrego nie była z woli Ottona a Papieża Sylwestra,którego legat przybył do gniezna z Ottonem. Pisze też,że na 40-lat przed przybyciem Ottona do Gniezna, instytucje kościelne były już utworzone. Biskupstwa w Płocku (966), Gnieźnie, Krakowie i inne ktorych nie wymienia z nazwy. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter
3 grudnia 2025 19:58

Pioter...w sumie to nie eo Ciebie, a do tych, co się udzielają u bosona w temacie "Bełkot...".

Czy nie mogliście tutaj, pod notką Piotera wpisać kimentarz w stylu "To tłumaczenie AI jest bardzo biedoskonałe. Ale zaraz, jak znajdę trochę czasy, to zamieszczę tu leosze tłymaczenie tego oratorium"?

Tymczasem jedynie, co potraficie, to napisać "bełkot", tłumaczebie "od czapy" i poprzestać na przetłymaczeniu samego tylko początku. 

Wiecie kim jesteście? Nawet nie tymu dziadkami z Muppet's Show z liży szyderców. Jesteście patentowanymu leniami. Bo zamiast wię po faryzejsku obyrzać już dawno byście tu zamieścili poprawne tłymaczenie tego oratorium. I gdybyśxie ro zrobuli, to wszyscy mieliby frajdę. Ale nie - wy czekacie na gorowce, aby z miną nadąsanej panny powiedzieć, że to "bełkot", czy "od czapy" 

Taka postawa wasza zdradza wasze poważne deficyty w zajresie empatii i zwyczajneh współpraxt. Hi nijt z piszących tu na SN nie jest zawodowcem, a hobbystą. Nie jest perfekcjonistą, a badaczem i to nawet prawdziwym badaczem, bo potrafiącym dostrzec coś, czego żaden z was nigdy nie dostrzegł i potrafiący zadawać ciekawe pytania. A wy? Jaki wkład wnosicie w dochidzeniu do prawdy? Ile notek napisaluście (na które trzeba poświęcić swój WOLNY czas)? Czy wasze komentarze rozwijają tematy notek?

Jeśli nie, to weźcie wię za swoje pośladki i zacznicie się bardziej wysilać. 

PS. To nie jest to bosona, bo on i tak ma wszystko głęboko w plecach. Dziwię się tylko, że wolicie u niego skomentować notkę Piotera, zamiast tutaj poprawić niedoskonałości. W każdym razie pokazaliście "pełen profesjonalizm" i przetłumaczyliście poprswnie aż cały początek oratorium. Na dalsze części jednak już chyba nie starczy wam czasu, bo widzę, że dostaliście zadyszki i teraz musicie odpocząć

zaloguj się by móc komentować

Gotoxy76 @OjciecDyrektor 3 grudnia 2025 19:58
3 grudnia 2025 21:09

Zgadzam się. Każda notka Pana Piotera jest jak kopalnia. Szybów więcej niż w Krzemionkach Opatowskich. Żałuję tylko ,że nie jestem na emeryturze ,bo nie mam czasu wszędzie zajrzeć. Tym bardziej ,że najczęściej to łacina, gotyk itp. Samego wspomnianego w tej notce Stanisława Orzechowskiego jest w "książkach play" z klkianascie czy kilkadziesiąt publikacji a to tylko jedna notka. Gdyby więcej czytających wzięło się za poszukiwania, praca Pana Piotera poszła by szybciej. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Gotoxy76 3 grudnia 2025 21:09
3 grudnia 2025 21:14

Właśnie. Ale czas na inne bzdety zawsze znajdą. I jeszcze roszczenia zgłaszają zamiast wziąć się za tyłek i zrobić na spokojnie poprawkę. Tu nikt od nikogo nie wymaga cudów. Był taki jeden z nickiem "Pracownik UMK", co zażądał ode mnie pełnych przypisów, cytatów itp. To jak mu odpisałem, to już przestał komentować cokolwiek. I dzięki temu pozbyłem się jednego nudziarza....:)

zaloguj się by móc komentować

Gotoxy76 @OjciecDyrektor 3 grudnia 2025 21:14
3 grudnia 2025 23:05

Ja tam jestem zablokowany nawet nie pamiętam dlaczego, ale to mi się kojarzy z książkami wydawanymi przez Szanownego Gospodarza. Nieważne, że są to książki o których nikt nie slyszal, nie ważne, że poruszają kwestie nigdzie nawet nie wspomniane, ważny jest ten błąd w druku i to ,że ja go odkryłem. 

zaloguj się by móc komentować

emirobro @Pioter
4 grudnia 2025 02:03

Dzieki za przypomnienie postaci Stanisława Łubieńskiego, ktory sprawowal tyle urzedow koscielnych (opat tyniecki, biskup plocki, biskup lucki na wolyniu) i swieckich (pokanclerzy koronny, sekretarz krolewski). Zalozyl bilbloteke w Pultusku - https://de.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_%C5%81ubie%C5%84ski_(Bischof)
Ciekawe co wlasciwie rozumial pod pojeciem "rodu germańskiego." 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 3 grudnia 2025 19:58
4 grudnia 2025 03:51

Akurat ci dwaj Panowie nie mogą tu nic napisać.

A co do tlumaczenia przy pomocy AI - przeglądając różne prace polskich autorów, gdzie są zamieszczane tłumaczenia z greki czy łaciny, mam wrażenie, że co najmniej do 15 lat większość z nich robiona jest maszynowo. Moja wina polega jedynie na tym, że nie miałem czasu na jego obróbkę, i skorzystałem z takiej AI, która celowo jest ograniczana w celu zmuszenia ludzi do płatnej subskrypcji.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @emirobro 4 grudnia 2025 02:03
4 grudnia 2025 05:58

W oryginale w kilku miejscach wystepuje Gothice gentis. Być może to było podstawą dla tłumaczenia AI

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 4 grudnia 2025 03:51
4 grudnia 2025 10:02

No bosona też u siebie zbanowałem, bo ten człowiek nie potrzebuje żadnej publiczności, żadnych czytelników i żadnej dyskusji. Zo do @jan-niezbedny to irytujące jest to, że nie chce się jemu przekierować swoich wysiłków na inne, orawdopofobne interoretacje,,aby dojść do prswdt, a jedynie szuka jakiś luk, niedoróbek itp. Żeby jeszcze miał przy tym racje, ale często jej nie ma, co kolka rszy zostało mu wykazane  i zamiast zmienić swój sposób polemiki cały czas robi to, co robią certyfikowsni historycy - mnoży wątpliwości, pozostawiając odbiorcę w polu, bez próby jakiejś syntezy danego tematu. To jest zamulanie. I teraz też - odpisał mi u bosona, ale obok mojego zarzutu, bo zarzuciłem mu i imnym, że skoro tłumaczenie jest wadliwe, to niech się wysilą i opublikują rzetelne. Nie zrobili tego. Czyli w sumie masz rację, że to jak grichem o ścianę. Słuchają tylko siebie, a innych tylko o tyle, o ile mogą wykazać gdzieś jakiś błąd. I nieważne czy istotny czy nieistotny. Ti jest straszne, że przy tych ich zdolnościach wyszukiwania tego i owego nie potrafią odróżnić istotnych rzeczy od nieistotnych. Kompletna odtwórczośc, czyli nudziarstwo.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @OjciecDyrektor 4 grudnia 2025 10:02
4 grudnia 2025 10:53

Tak szczerze mówiąc sam pan powinien uderzyć się w piersi,zarzucając @janowi niezbędnemu ,że jest irytujący.Sam często wysuwa pan wnioski na podstawie niejasnych przesłanek jak będzie wygladać działanie w najbliższej przyszłości i tak się zdarza,ze i panu nie sprawdzają się konstatacje.Bo nie jest pan temu winien,że polityka przybiera tak ohydną i kłamliwą  formę.

Ja czytam z zainteresowaniem także notki Piotera,chociaż są dla mnie trudne,bo nie jestem absolutnie znawcą.To trudna dziedzina,zagmatwana celowo przez wieki i nie jest to w porządku ,że trzeba metodą Holmesa ją odczytywać.I zgadzam się,ze zdaniem ,że wszystkim będzie łatwiej jak znawcy i pasjonaci połaczą siły.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @BTWSelena 4 grudnia 2025 10:53
4 grudnia 2025 11:44

Ale mnie chodzi o to, że jan-niezbędny nic nie proponuje w zamian. Więc uniemożliwia rozwojową dyskusję. Jego uwagi poza tym często dotycxlzyły kwestii nieistotnych. Wychodzil z niego w tych kimentarzach duch recenzenta, a nie dyskutanta. I to jest irytujące. Nie mize mnie Pani zarzucić, że nie 8dsłaniam swoich myśli, że ukrywam coś, jakbym się bał pokazać, że czegoś niecwiem lub że w czymś się pomyliłem. Już o tym kilka razy pisałem, że są tu tacy "dyskutanci", którzy chcą być doskanałymi i nie rozumieją, że doskonałość to stan pernamentnego ASOMPTYMATYCZNEGO zbliżania się. I każdy, kto czyta nasze archiwalne notki i komentarze z łatwością zauważy ten rozwój. I o to chodxi. To jest istotą wszelkich badań. Jan-niezbedny tego nie rozumie i poza wskazywaniem jakiś błędów nic od siebie sensownego nie dodał.

Pisanie tu notek i komentowanie to ryzyko l, na które każdy jest lub powinien być gotowy. Ale nie może być tak, że interlokutor się zakrywa tylko wskazaniem błędów. 

Bo powtarzam. Skoro zauważyli błędne tłymaczenie, to jaki to był dla nich problem zamieścić u bosona poprawne tłymaczenie całego tekstu biskupa? Kopiuj/wklej inpo krzyku. A im nawet tego się nie chce. I to jest irytujące. Coś w stylu "coś wiem, ale gówno ci powiem". Tak właśnie między wierszami mówią do czytelników autorzy książek historycznych, którzy są certyfikowanymi historykami. I ja z tym będę walczył.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @OjciecDyrektor 4 grudnia 2025 11:44
4 grudnia 2025 12:16

Łatwo dostrzec belkę w .cudzym oku,niż we własnym. Wszyscy jakoś się rozwijamy i nie o to chodzi aby być doskonałym i pokonać przeciwnika w dyskusji. Najgorszą rzeczą jest to,że rządzący politycy naszą Polską robią nas w przysłowiowego konia,praktycznie bazując na przyzwoleniu w wyborach.Dla mnie to jest taka bezczelność poczynań,jak ten co zrobi kupę pod drzwiami ,zapuka i poprosi o papier toaletowy.

Myślę,że SN jest takim portalem ,gdzie komentatorzy o tym wiedzą.To dobrze,że pan też się rozwija...

zaloguj się by móc komentować

LaSalle @OjciecDyrektor 4 grudnia 2025 10:02
4 grudnia 2025 12:24

To zjawisko znane jako concern trolling.

zaloguj się by móc komentować

BTWSelena @LaSalle 4 grudnia 2025 12:24
4 grudnia 2025 12:43

Proszę nie dolewać oliwy do ognia.Gospodarz skutecznie zlikwidował "concern trolling",czasem tylko jakiś "śpioch" się wybudzi,czy wśliźnie,ale szybko się odsłania o co mu chodzi...Jak na razie to tylko dyskusja z którą niekoniecznie musi się zgadzać każdy.Po to jest dyskusja ,aby dzielić się wiedzą.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @LaSalle 4 grudnia 2025 12:24
4 grudnia 2025 12:47

Dziękuję. Nie znałem, ale trafnie ujmuje problem "zatroskanych" lub "zmartwionych"...:)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @BTWSelena 4 grudnia 2025 12:16
4 grudnia 2025 12:53

No właśnie o to chodzi, aby dąż6ć do doskonałości. Z tym, że część skupia się na temacie, na istocie problemu, a niektórzy koniecxnie chcą udowodnić innym, że "nie jesteś taki mądry/inteligentny", czym pokazuje, że kompletnie nie rozumie dlaczego tacy ludzie.jak Pioter, Coryllus czy ja się tu produkujemy. Wszystko lub prawie wszystko ocenia przez pryzmat swoich własnych ambicji i to widać często po komentarzach. 

My tu promujrmy tematy, a ci niektórzy myślą, że promujemy siebie, bo.sami marzą o promocji swojej osoby. I z tym będę walczył. 

I na koniec zabrzmi coś, jak kuriozum, ale tak jest - otóż ja nie lubię pisać...:). Ale pewne tematy dręczą mnie, a raczej myśli o tych tematach i aby się od tych dręczeń uwolnić, to stukam w tę małą smartfonową klawiaturę...:)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Traube 5 grudnia 2025 08:39
5 grudnia 2025 08:51

No ale pod telstem bosona wszyscy oni wyrazili się, jako znawcy łaciny. Ztezztą jeden z nich przetlumaczył początek oratorium..Nie mozna było wrzucić tłumaczenie całości? Przecież nikt z nich nie przepisywal tego tekstu, a tylko kopiuj/wklej

To, zd nie ma Pan zaufania do takich automatycxnych tłumaczeń nie nedzie tu nikogo paraliżować przed dokonywaniem  takich tlumaczeń. A to dlatego, ze nikt tu z nas nie bedxie czekal az akademia zrobi poprawne tlumaczenia z pieniedzy, ktore dostaje na badania. 

Niech więc z łaski swojej nie krytykuje pionierskich prób, a raczej pomógł usinąc te lenistwo (lub coś znacznie gorszego)  akademii

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 5 grudnia 2025 08:39
5 grudnia 2025 10:01

Inaczej można się tylko ośmieszyć.

Panie Traube. :-) Nie ma innowacji tam, gdzie się błędów nie popełnia.
A inżynier, który "boi się ośmieszenia" przez całe swoje zycie niczego nie wymyślił. Co najwyżej mógł na serwisie pracować, zgodnie "z instrukcją".

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 5 grudnia 2025 10:08
5 grudnia 2025 12:15

Rozmawiamy o postawie :-) i "mentalu". Gotowości do ośmieszenia się/lub nie, jako hamulca innowacji. Czyli próbowania po raz pierwszy czegoś nowego.

Pracowałem kiedyś na Polibudzie w Białymstoku. To był okres medialnych żniw, dzięki przetarciu szlaku w kontekście Łazików Marsjańskich, przez jedengo takiego niepokornego inżyniera, co się nie bał "ośmieszenia". Jechali na tym kolejni, ulepszając tylko te łaziki i wygrywając kolejne konkursy "Mars Rover Challange".

Potem gdy inżynier innowator już cenę za to zapłacił osobiście, a cała instytucja wyciskała dalej jego sukces, szefostowo Polibudy nadal cisnęło aby "wymyślać innowacje". Jednocześnie, żeby nie było "żadnego błędu" po drodze w ich wymyslaniu, dział prawny został rozkręcony do maksymalnych możliwych rozmiarów. Przed każdym papierem przedłożonym dla Rektora do podpisu, musiałby być conajmniej dwie parafki prawników ;-) z analizami, ewentualnych skutków ujemnych i "ośmieszenia się".

Nie będę tu już rozwijał i się pastwił, jak to sie przekłada na "innowacje" i robienie czegoś po raz pierwszy. Na cąły mental i kulturę.

 

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Pioter
5 grudnia 2025 12:17

* - z analizami, ewentualnych skutków ujemnych i minimalizowania opcji "ośmieszenia się". Bo Pan Rektor na tamte czasy, miał też ambicje polityczne.

zaloguj się by móc komentować

zkr @bosman80 5 grudnia 2025 12:15
5 grudnia 2025 12:23

> Nie będę tu już rozwijał i się pastwił, jak to sie przekłada na "innowacje" i robienie czegoś po raz pierwszy.

Czyli taki Igor Sikorski obecnie by przepadl albo Marshall i Warren (ci od Helicobacter). Dzialali wbrew temu co sadzili eksperci (a raczej "eksperci") w ich dziedzinach.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Traube 5 grudnia 2025 09:54
5 grudnia 2025 13:40

Pan widzę nie chce zrozumieć na czym polega problem. W zasadzie mógłbym tu przytoczyć pańską obronę tego naukowca co to w Bolkowie pod Szczecinem odkrył "miejsce kultu", gdy zebrany materiał jasno wskazywał na bardzo praktyczne znaczenie tego miejsca w postaci szkoły nawigacji.

Dla pana widzę to żaden problem i nie oburza to pana, że akademia nie tłymaczy w ogóle bądź co bądź tekstów dotyczących NASZEJ historii i naszych władców. Po co więc pan tu siedzi i męczy się z nami? A żadne ósmieszanie nie bedzie dla mnie żadnym straszakiem, zwłaszcza gdy słyszę o nim od kogoś, kto uparcie bronił jawnego lenistwa umysłowego yego naukowca 'z Bolkowa"

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @OjciecDyrektor 5 grudnia 2025 13:40
5 grudnia 2025 14:46

Pan widzę nie chce zrozumieć na czym polega problem.

Najwidoczniej tak. :-)

P.S. A Innowacje, to nie tylko "innowacje przełomowe" (z ang. distruptive innovations), to robienie por az pierwszy czegoś nowego, w danej organizacji, nawet jak wszyscy do okoła juz to mają. I tu, żeby coś nowego zrobić w miejscu, w którym jeszcze tego nie było... też trzeba być gotowym na wystawienie się na "smieszność", ale i na popełnienie błędu. Błedów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi. I o tym w sumie ta dyskusja, ale i uwagi @ojciecDyrektor.

Polecam lekturę tzw. "podręcznika z Oslo" który uwspólnia międzynarodową metodologię w tym zakresie:
https://mfiles.pl/pl/index.php/Podr%C4%99cznik_Oslo

zaloguj się by móc komentować

bosman80 @Traube 5 grudnia 2025 13:15
5 grudnia 2025 14:52

Pański inżynier nie proponował rozwiązań znanych dziesiątkom innych inżynierów.

Powtórze jeszcze raz, nie jest tak ważne, czy coś jest "znane" nawet wszystkim wokół. Tylko czy wdrożone.

zaloguj się by móc komentować

Gotoxy76 @OjciecDyrektor 5 grudnia 2025 13:40
5 grudnia 2025 15:06

To blog Pana Piotera ,ale wydaje mi się, że ta dyskusja nie ma sensu. Panowie komentujący odkryli ,że tłumaczenie a.i. zamieszczone przez Pana Piotera jest niedokładne. Tak to tłumaczenie jest nieodkladne ,przecież Pan Pioter zaznaczyl to od razu w komentarzu:

"Tłumaczenie niezbyt dobre, bo pracowało przy tym tylko AI od google (brak czasu)"

Można podyskutować co jest niedokladne, a nie, czy jest niedokladne a wydaje mi się ,ze dyskusja opiera się o to drugie. Problem w tym ,ze Pan kpiotrzk zajrzał do oryginału "gołym okiem" a Pan Jan[Nie]zbędny (tli się we mnie jeszcze nadzieja,że ten nawias zniknie) zrobił to (jak sam zanzaczył) pobieżnie. Inaczej wiedzialby przecież czym lub kim jest  Moczhium, z resztą tu akurat można było się domyśleć nawet do tekstu nie zaglądając. Część z komentujących nie zajrzała tam wcale.

Proszę nie odbierać tego źle. Sam do dłuższych i mniej ciekawych prac zaglądam pobieżnie,ale ta dyskusja jest nad tekstem który Panowie czytali na gołe oko i pobieżnie a tekst ma raptem 6 stron. Ja się z tej dyskusji wyłączam. Wolę przejrzeć inne prace bp. S.Łubieńskiego o którym wcześniej nie słyszałem. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Gotoxy76 5 grudnia 2025 15:06
5 grudnia 2025 15:13

Słuszna uwaga i cały czas do tego się odnosiłem. Niestety bezskutecznie

 

 

zaloguj się by móc komentować

Mingus @bosman80 5 grudnia 2025 14:46
5 grudnia 2025 17:56

Do wątku innowacji. Z tym ostrożnie bo... innowacje ktore dostawały dotacje to.... Np. Innowacyjne wiosło, uchwyt do noszenia trumny . To miało zapewnić nam przewagę technologiczna z największymi potegsmi.... papier wytrzyma, pieniądze znajdą konto a reszcie smiech na sali.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @OjciecDyrektor 3 grudnia 2025 19:58
5 grudnia 2025 22:45

Nie warto się tym przejmować. Historiografia w końcu stoi na nogach a nie na głowie. Konwencja baśni przywróciła historii realność. 

zaloguj się by móc komentować

orjan @Pioter
5 grudnia 2025 23:23

@All,

tak na marginesie i gwoli obniżenia ciśnienia przypomniałem sobie, że nieprawdziwość założenia nie przeszkadza ewentualnej prawdziwości wnioskowania. 

Mnie nie przeszkadzają wątpliwe założenia. Interesujące są wnioski. Może czasem naprowadzą na materiał dowodowy. Czy przypadkiem nie ma tym polega sprzężenie zwrotne? Z grubsza biorąc oczywiście.

PS.: Lubię ten blog i jestem tu dla przyjemności.

zaloguj się by móc komentować

orjan @Magazynier 5 grudnia 2025 22:45
6 grudnia 2025 02:20

Z wyznań manipulatora (: W mojej praktyce zawodowej (takie tam doradztwo gospodarcze) zdarza się, iż u klienta wywołuję coś na kształt burzy mózgów samozwańczo obejmując funkcję moderatora; rzadko ten manewr zauważają. Potem nadchodzi potrzeba wyluzowania u nich myślenia. Ktoś się wychyli i milknie. Bzdura, czy nie, to ja do niej/niego: Dalej dalej! Niech pani/pan walczy! 

Efekty bywają niesamowite. Zawsze jest jakiś istotny zysk. Jeśli nie w merytoryce, to w uruchomieniu współpracy. Taka tam synergia, czy cóś ...

PS.: Lubię ten blog. Twój zresztą też, ale inaczej.

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować