Czy Wielka Morawa naprawdę istniała?
Pytanie wbrew pozorom jest bardzo zasadne. Bo czytając łacińskie regestry bulli papieskich możemy odnieść zupełnie inne wrażenie.
Przede wszystkim łaciński tekst podaje tytuły, których tłumaczenie na język polski całkowicie zmienia ich wymowę. Weźmy taki np dux Sclavenorum co zawsze tłumaczone jest jako książę Słowian. A w zasadzie to, jeśli przyjmiemy do wiadomości, że nazwa Polska funcjopnuje dopiero od czasów Chrobrego, a wcześniej te państwo nazywane było Sklavinią, daje nam całkowicie inny obraz ówczesnego świata. A jeśli dodamy do tego jeszcze inny fakt, nagłego zniknięcia nazwy Wandale i pojawienia się nazwy Słowian - ten obraz może stać się pełniejszy.
Owszem, możecie Państwo przywoływać różne, pojawiające się nawet na tym blogu, dokumenty, ukazujące, że sporadycznie nazwa Wandali była używana nawet w X wieku, nieczego to jednak nie zmieni. Po upadku bowiem Kartaginy na scenie dziejów pojawili się Słowianie - o których nikt nic pewnego nie wie. Teoria zmiany nazwy Wandalii na Sklavinię jest tak dobra, jak wywodzenie samych słowian z bagien Prypeciu czy od słowa oznaczającego niewolnika.
Wróćmy jednak do Wielkiej Morawy i popatrzmy na bulle papieskie:
2924. Polecając Metodego Rościsławowi i Kocelowi, pisze o nim i o Konstantynie następujące słowa: „Nie tylko u tej stolicy biskupiej prosiliście o nauczyciela, lecz także u prawowiernego cesarza Michała; ten zaś posłał wam błogosławionego filozofa Konstantyna wraz z bratem, gdy nam brakowało ku temu sposobności. Oni zaś, uznawszy prawo Stolicy Apostolskiej, nie uczynili nic przeciw kanonom, lecz przybyli do nas, niosąc relikwie św. Klemensa. My zaś, napełnieni potrójną radością, po rozważeniu sprawy postanowiliśmy posłać w wasze strony Metodego, naszego syna, po tym jak wyświęciliśmy go wraz z uczniami – męża o doskonałym umyśle i prawowiernego, aby was nauczał, tak jak prosiliście, tłumacząc księgi na wasz język zgodnie ze wszystkimi przepisami Kościoła, w pełni wraz ze świętą mszą, to jest z liturgią i chrztem, tak jak filozof Konstantyn z Bożej łaski i za wstawiennictwem św. Klemensa rozpoczął”. Dodaje: „Zachowajcie ten jeden zwyczaj, aby podczas mszy najpierw czytano Apostoła i Ewangelię po rzymsku [po łacinie], a następnie po słowiańsku”
2964. Przypomina Domagojowi (księciu Słowian/Chorwatów), „jak greckie kłamstwo nie lękało się zająć ojczyzny Bułgarów, należnej mu [Rzymowi] z prawa, za sprawą Ignacego, którą to ojczyznę wcześniej odzyskał...”.
2973 (2259) Pisze do Muntimira (Mutimira), księcia Słowian (Serbii): „Przybywający tam zewsząd kapłani, wolni i błąkający się, sprawują pewne czynności kościelne wbrew kanonom; co więcej, jako że są licznymi bezгоłownymi [pozbawionymi zwierzchnictwa biskupiego], dopuszczają się zbrodni przeciwko Bożym przykazaniom”. Zachęca go, aby „idąc za zwyczajem swoich przodków, starał się powrócić do diecezji pannońskiej” i uciekł się do „pasterskiej troski biskupa (Metodego), który tam został ustanowiony”.
2997 Oznajmia wszystkim wiernym, że prezbiter Jan został zawieszony w swoich czynnościach, ponieważ wydał pewnego spiskowca jego seniorowi Domagojowi, księciu Słowian (który to spiskowiec uciekł się do niego po schronienie), po tym jak Domagoj obiecał mu darowanie życia; tymczasem Domagoj pod nieobecność prezbitera nakazał owego spiskowca zgładzić. [Papież nakazuje], aby obecny Jan, posilony komunią, mógł swobodniej powrócić do dawnego urzędu i posługi oraz do głoszenia słowa wśród ludu, zgodnie ze zwyczajem kapłańskim we wszystkich sprawach.
2998 (2585) Zachęca Domagoja (księcia Słowian), aby tych, którzy przygotowują spiski na jego życie, karał nie śmiercią, lecz wygnaniem czasowym. Pobudza go również do powstrzymania piratów, „którzy pod osłoną jego imienia srożą się przeciwko wyznawcom Chrystusa” i czyhają na żeglarzy.
3267 (2486) Zachęca „Zventapu de Maravna” [Świętopełka z Moraw], aby nie dał się odwieść od nakazów Kościoła Rzymskiego. Donosi, że wezwał do Rzymu arcybiskupa Metodego (wyświęconego przez Hadriana II) z powodu szerzonych przez niego błędów. — „Scire vos volumus“.
3268 (2487) Wzywa Metodego, arcybiskupa Kościoła Pannońskiego, ponieważ mówi się o nim, że wyznaje fałszywą doktrynę i wbrew papieskiemu nakazowi (przekazanemu przez Pawła, biskupa Ankony) używa przy sprawowaniu obrzędów języka nie łacińskiego ani greckiego, lecz barbarzyńskiego, to jest słowiańskiego (Selavina lingua). — „Praedicationis tuae“.
3319 (2540) Poleca hrabiemu Sfentopulchowi [Świętopełkowi] Metodego, który został uznany za prawowiernego i zatwierdzony jako arcybiskup Kościoła morawskiego. Nakazuje, aby oprócz Wichinga, biskupa Nitry konsekrowanego przez niego samego, ustanowić jeszcze jednego biskupa pomocniczego (sufragana) dla Metodego. Chwali „litery słowiańskie, niegdyś wynalezione przez filozofa Konstantyna”. Twierdzi bowiem, że: „nic nie stoi na przeszkodzie zdrowej wierze ani doktrynie, czy to śpiewać msze w tymże języku słowiańskim, czy czytać świętą Ewangelię, ponieważ Ten, który uczynił trzy główne języki – to jest hebrajski, grecki i łaciński – Ten sam stworzył także wszystkie inne”. Nakazuje jednak, aby „we wszystkich kościołach tej ziemi Ewangelia była czytana po łacinie, a dopiero potem ogłaszana w języku słowiańskim”.
3407 (2649) Chwali króla Zventopolco [Świętopełka] za to, że „ponad wszystkich władców tego świata wybrał namiestnika św. Piotra na głównego patrona i powierzył się jego opiece”. Obiecuje, że zawsze będzie jego obrońcą. Szerzej wyjaśnia kwestię Trójcy Świętej [kwestia Filioque]. Poleca biskupa Wichinga, gorliwego wyznawcę wiary prawowiernej. Poucza, w jakie dni należy zachowywać post. Odrzuca zabobon Metodego. Dodaje: „Co zaś do nabożeństw, świętych misteriów i uroczystości mszalnych, które tenże Metodoy ośmielił się sprawować w języku słowiańskim – a czego, aby więcej nie czynił, przysiągł nad najświętszym ciałem św. Piotra – zakazujemy pod więzami anatemy, na mocy naszej i apostolskiej władzy, aby nikt odtąd nie ośmielił się tego czynić, lękając się winy krzywoprzysięstwa”. Czyni jednak wyjątek: „z wyjątkiem tego, co dotyczy budowania prostego i nieuczonego ludu – jeśli wykład Ewangelii lub Listów Apostolskich zostanie przez uczonych ogłoszony w tymże języku, pozwalamy na to i zachęcamy, upominając, aby działo się to jak najczęściej, by każdy język chwalił Boga i wyznawał Go”.
3408 Upomina biskupa Dominika oraz prezbiterów Jana i Stefana udających się do Słowian, „aby odznaczali się taką skromnością, by ich czyny dawały prostemu ludowi przykład religijności”. Mają przekazać księciu (Świętopełkowi) pozdrowienia od papieża, całego kleru i ludu rzymskiego. Poucza ich, aby nauczali, że w symbolu wiary Duch Święty „pochodzi od Ojca i Syna” (Filioque). Zakazuje sprawowania mszy i owych najświętszych misteriów w języku słowiańskim, które to Metody ośmielił się celebrować, mimo że w czasach papieża Jana przysiągł, iż nie będzie ich więcej sprawował. Pozwala jednak na to, aby „jeśli znajdzie się ktoś tak biegły w języku słowiańskim, by po odczytaniu najświętszej lekcji ewangelicznej potrafił wygłosić jej uczone wyjaśnienie dla zbudowania tych, którzy nie rozumieją [łaciny]”, działo się to w ten sposób. Wyjaśnia zasady dotyczące postów. Zabrania sprawowania posługi Gorazdowi, którego Metody ustanowił swoim następcą, dopóki ten nie przybędzie do niego, aby przedstawić swoją sprawę.
890 (Indykcja 8, 1 września, 9 rok pontyfikatu, 5 [rok pontyfikatu Stefana V]) Prosi Zuentibalduma [Świętopełka], księcia Morawian, aby „wezwał króla Arnulfa do odwiedzenia Rzymu, domu św. Piotra, i aby raczył objąć w posiadanie królestwo Italii, wyrwane z rąk złych chrześcijan oraz zagrażających pogan, i zachować je dla własnego dzieła”.
To kilka bulli papieskich z lay 869-890. Ówcześnie władcy Moraw, Chorwacji i Serbii nazwyani są wszyscy początkowo dux Sclavenorum i wszyscy podlegają pod istniejącą Diecezję Panońską. Nie ma tu nigdzie mowy o chrystianizacji - są tylko ostrzeżenia przed próbami zainstalowania jakiejś greckiej herezji - pewnie chodzi o bogumilców. I to jest właśnie głównym problemem Stolicy Apostolskiej. Nie używanie języka słowiańskiego w liturgii, a ograniczenie wpływów herezji, która poprzez różnego rodzaju fałszywych wędrownych kaznodziejów przemawiających w tym języku zaczynała coraz bardziej zadomawiać się w tej diecezji.
W jednym miejscu mamy nawet Świętopełka nazwanego tytułem hrabiego (comes), co oznacza, że w tym czasie był on, a prze niego całe Morawy, włączony w system imperium karolińskiego. Zresztą widać to wyraźnie w ostatniej pokazanej tu bulli, gdzie właśnie za pośrednictwem Świętopełka papież prosi Arnulfa o pomoc w walce z heretykami i Saracenami w Italii.
Tak więc było naprawdę jakieś państwo zwane Wielką Morawą? Albo była to po prostu Panonia, jedna z dzielnic Sklavinii, która około 880 roku stała się prowincją Imperium Franków. Czy więc Swiętopełk był po prostu ambitnym generałem i naczelnikiem prowincji, który lawirując pomiędzy Sklavinią a Frankami próbował uzyskać niezależność od obu tych organizmów politycznych? I czy późniejsza pacyfikacja Moraw przez Węgrów około 905 roku nie była po prostu przywróceniem porządku w zbuntowanej prowincji?
tagi: papiestwo słowianie frankowie wielka morawa sklavinia
|
|
Pioter |
| 9 marca 2026 05:59 |
Komentarze:
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 9 marca 2026 06:23 |
Na to wygląda.
Ale mnie jedna ważna rzecz dziwi i zastanawia. Skoro mowa Wandalów to język polski, który jest bardzo podobny do słowiańskich języków, to tenże polski język poeinirn być dobrze znany Rzymowi i samemu papieżowi przynajmniej id czasów Genzeryka. A z tych bulli wynika, że ten "słowiańsku" to jakiś mało znany język i "barbarzyński". To po jakiemu ci Słowianie na południe od Dunaju i na Morawach mówili? Bo c9ś mnie tu nie gra.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 9 marca 2026 06:23 |
| 9 marca 2026 06:32 |
Niekoniecznie. Administracja kartagińska posługiwała się łaciną. To widać nawet na monetach Genzeryka. Więc wcale Stolica Apostolska nie musiała posługiwać się, ani nawet rozróżniać polskiego/słowiańskiego i jego dialektów
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 9 marca 2026 06:32 |
| 9 marca 2026 06:59 |
No tak. Polska od zawsze była łacińska.
A ten wątek z Bułgarią mnue zastanawia. Czy to znaczy, że Bułgaria pietwotnie przyjęła chrzest z Rzymu a bue z Konstantynopola? Bo jeśli tak, to ten sojusz chana bułgarskiego z Karolem Wielkim nie jest już tak egzotyczny
No i pytanie o to, kim byli ci Awarowie, bo to chyba jakaś spuścizna po Awarach te ciągoty do herezji na obszarach południowych Słowian.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 9 marca 2026 06:59 |
| 9 marca 2026 07:56 |
Tak. Bule papieskie do cara Bułgarów pojawiają się wielokrotnie. Z ostrzeżeniami przed wiarołomnymi Grekami oraz przypomnieniem, że diecezja bułgarska podlegała od początku papiestwu. A także z wyznaczaniem biskupów.
|
Sas @Pioter |
| 9 marca 2026 08:43 |
Odnośnie języka łacińskiego/polskiego, nasza profesorka od łaciny puszczała nam klasyki łacińskie z płyt. Były to edycje niemieckie. Przy tym zaznaczała, że łacinnicy krajowi i zagraniczni ( a znała środowisko z olimpiad językowych) uważają wymowę łacińską w wykonaniu Polaków jako najbardziej zbliżoną do brzmienia oryginalnego.
|
Tento @Pioter |
| 9 marca 2026 20:02 |
Skąd wiadomo, jakie było brzmienie oryginalne? Nie istniały gramofony ani magnetofony...
|
|
MarekBielany @Tento 9 marca 2026 20:03 |
| 11 marca 2026 20:18 |
może istniały inne przed gramo/magneto fonami ?
Na przykład: słownik ang-pol i te dziwne podpowiedzi wymowy ?
Nikt nie nauczył zgłoskowania ?