-
Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.
Sypiąca się narracja o Węgrach
Pozostańmy jeszcze przy analizie dokumentu spisanego przez perskiego uczonego Ibn Rustaha. Tym razem popatrzmy na to, co napisał o Węgrach w początkach X wieku.
Madżgarowie
Między ziemią Pieczengów a ziemią Askal z Bułgarów znajduje się pierwszy kraniec granic Madżgarów. Madżgarowie są rodzajem Turków. Ich naczelnik wystawia około dwudziestu tysięcy jeźdźców. Naczelnik nazywa się Kende. Jest to nazwa oznaczająca ich władzę królewską, ponieważ imię człowieka, który sprawuje nad nimi władzę, brzmi Dżile. Wszyscy Madżgarowie słuchają tego, co rozkazuje im ich naczelnik zwany Dżile, zarówno w sprawach wojny, obrony, jak i innych. Mają namioty/pałace namiotowe i przemieszczają się wraz z pastwiskami i urodzajnymi miejscami. Ich kraj jest rozległy. Jedna jego granica dochodzi do Morza Rzymsk ...
|
|
Pioter |
| 13 września 2026 08:42 |
12     1090    10
Ibn Rustah o Rusach
Pozostańmy jeszcze przy tym perskim dokumencie opisującym świat z przełomu IX i X wieku. Jest tam bowiem cały oddzielny rozdział poświęcony Rusi.
Co się tyczy Rusi, znajduje się ona na wyspie otoczonej jeziorem. Obwód tej wyspy, na której oni mieszkają, wynosi trzy dni drogi. Pokryta jest lasami i bagnami; jest niezdrowa i tak wilgotna, że gdy tylko postawi się nogę na ziemi, ta drży z powodu obfitości znajdującej się w niej wody. Ruś ma króla, który nazywa się Chakan-Rus. Dokonują oni napadów na Słowian; przybywają do nich na statkach, wysiadają na brzeg i biorą ludność do niewoli, którą następnie odsyłają do Chazaran i do Bułgarów, gdzie ją sprzedają. Ruś nie posiada pól uprawnych i żywi się jedynie tym, co zdobywa na ziemi Słowian. Kiedy któremuś z Rusów rodzi się syn, ojciec noworo ...
|
|
Pioter |
| 11 września 2026 07:37 |
30     766    11
Perski opis Sklavenii
Szukamy opisów naszego kraju w księgach bizantyjkcich czy frankońskich, zapominając całkowicie o krajach muzułmańskich. A te też wysyłały do nas kupców czy misjonarzy - o czym świadczą ogromne ilości arabskich monet znajdowanych w ziemi. Jednym z takich ciekawych opisów jest Księga drogocennych klejnotów spisana przez Ahmada ibn Rustah, perskiego uczonego żyjącego na przełomie IX i X wieku. Księga ta datowana jest dziś na około 930 rok, więc mnie więcej ten sam okres, w którym Rusowie przyjęli islam. Ale pominę teraz zawarty w niej opis Rusów, bo opis Sklavenii (zwanej przez akademików krajem Słowian) przyniesie nam znacznie więcej nowych informacji.
Między krajem Pieczyngów a krajem Sklawów jest dziesięć dni drogi. Na początku kraju Sklawów znajduje się miasto zwane Wābnīt. Droga do n ...
|
|
Pioter |
| 10 września 2026 05:02 |
9     696    10
Dzień, w którym Islam zawitał na Rusi.
Zacząłem szukać głębiej, bo informacje podane przez Al-Marwaziego dość mocno mnie zaintrygowały. Ale czy da się je potwierdzić innymi niezależnymi źródłami?
Otóż da się, ale trzeba w tym celu sięgnąć do dzieła spisanego przez Ibn Fadlana, które swego czasu omawialiśmy tu dość szczegółowo. I pewnie przydałoby się ponownie obejrzeć film 13 wojownik z Antoniem Banderasem.
Ale na razie sięgnijmy do źródła, czyli relacji samego Ibn Fadlana:
I zobaczyliśmy wśród nich [u nich] ród liczący pięć tysięcy dusz, kobiet i mężczyzn, którzy wszyscy przyjęli islam. Znani są jako al-Baranjār. Zbudowali sobie meczet z drewna, w którym się modlą, lecz nie znają czytania. Nauczyłem więc grupę spośród nich tego, czym się modlą. I rzeczywiście, za moim pośrednictwem islam przyjął człowiek imieniem Ṭālūt. N ...
|
|
Pioter |
| 9 września 2026 08:06 |
20     782    14
Al Marwazi o Rusach
Chciałbym teraz podziękować Panu Janowi Niezbędnemu, za naprowadzenie mnie na tekst, o którym na dzień dzisiejszy nie miałem raczej pojęcia. A, że nie chcę zaśmiecać tekstu Gabriela, dlatego poszukałem sobie tego, i przy pomocy AI dokonałem tłumaczenia. Oto one
Al-Marwazī, §15 — Rūs
Rusowie mieszkają na wyspie na morzu; jej rozmiar wynosi trzy dni drogi w każdym kierunku. Są na niej lasy i gęstwiny, a wyspa jest otoczona jeziorem.
Są bardzo liczni. Z miecza czynią swoje utrzymanie i swój zawód. Kiedy jeden z ich mężczyzn umiera, pozostawiając córki i synów, jego majątek przekazują córkom, natomiast synom dają tylko miecz. Mówią bowiem:
„Twój ojciec zdobył swój majątek mieczem; ty zaś naśladuj go i postępuj tak samo.”
W ten sposób byli wychowywani, aż stali się chrześcijanami w roku 300 ...
|
|
Pioter |
| 7 września 2026 12:35 |
30     970    12
Ciąg dalszy dziejów Federacji Sklavinii w VII w.
Ostatnie podsumowania dały nam datę graniczą dziejów Sklavinii na rok w przybliżeniu 597, gdy z zachowanej dokumentacji znika Ardagastos (to grecka wersja imienia Radegasta). Co się działo dalej?
Dane Tomasa Nugenta urywają się w tym miejscu i pomiędzy rokiem 600, a 664 mamy pustkę. Marschalk, z którego to głównie tekstu korzystał Nugent, w tym miejscu pisze wprost Zapomniano wielu królów, których życia i imion nie mogę znaleźć; dlatego zacznę od tych, o których publicznie napisano. W naszych kronikach okres ten nazywany jest okresem 12 wojewodów i dotychczas wszyscy (ja także) analizowali to jako czas rozpadu.
Ale to wcale nie jest jedyne wyjaśnienie. Bo równie dobrze może to być okres 12 kolejno po sobie nastepujących władców tej federeacji, którzy byli jednocześnie dowódcami wojsko ...
|
|
Pioter |
| 6 września 2026 12:45 |
9     564    8
Przeniesienie relikwii św Ulryka
W roku od Wcielenia Pańskiego 1183, indykcji pierwszej, 16 dnia przed kalendami lipca, około godziny dziewiątej, gdy panował nieznośny upał, pewna budowla położona w dolinie z niezwykłą szybkością obróciła w perzynę sąsiednie domy, a stamtąd wszystkie zabudowania gospodarskie, wreszcie klasztor i kościół świętego Ulryka i świętej Afry, tak iż na najbliższą wieczerzę nie pozostało ani chleba na pożywienie, ani chaty, w której bracia mogliby odpocząć następnej nocy. Rozproszywszy się zatem po mieście, bracia — z powodu zbyt wielkiego utrapienia ducha — mieli już dosyć życia, dopóki, nie nabrawszy sił, nie zaczęli wznosić domostw, w których wedle możliwości zamieszkali, by sprawować służbę Bożą i pełnić praktyki religijne.
Grób błogosławionego Ulryka, rozbity przez spadające z góry belki, ...
|
|
Pioter |
| 3 września 2026 17:13 |
18     731    8
Federacja różnych ludów czterech języków
Znalezione wczoraj w Żywocie św Pawła Aureliana określenie Conomora chyba najlepiej oddaje to, co próbowali zbudować wandalscy władcy w Europie w okresie nazwanym przez historyków Wędrówką Ludów.
Próbowali, bowiem pomimo trudności i początkowych sukcesów w końcu po około 200 latach całość zapadła się w długiej serii konfliktów militarnych.
Trudno określić co dokładnie było impulsem do rozpoczęcia przez tę Federację ludów Germanii demontażu Imperium Romanum. Ale możemy określić w którym momencie się zaczęła i jak przebiegała.
Zaczęło się wszystko od Radagasta i w zasadzie na Radagaście się skończyło. Ten pierwszy Radagast był wandalskim królem, który zebrał około 20 tysięcy (to te skromniejsze szacunki, bo niektórzy kronikarze mówią nawet o pół miliona) żołnierzy z różnych ludów germa ...
|
|
Pioter |
| 27 sierpnia 2026 08:05 |
51     1343    11
Iahan Reigth
Moje rozważania o próbach lokalizacji wzmiankowanych tylko u Nugenta królów Vandalii/Sklavinii, doprowadziły mnie do roku 526, św Zygmunta i jego syna Zygfryda. Czy można pójść dalej?
Trafiłem jednak w tym miejscu na problem, który pokonał Nugenta. Tradycje meklemburskie, z których korzystał, w tym miejscu pokazywały Jana, a tego imienia nijak nie dało się przypisać żadnemu z uczestników ówczesnego teatru działań. Oczywiście przy założeniu Nugenta, że ten teart działań ograniczał się Renem i Dunajem.
Bo gdy sięgniemy poza te rzeki zobaczymy zarówno trzech papieży jak i kilku bizantyjskich generałów noszących te imię. Zobaczymy także kilku buntowników z okupowanej przez Bizancjum Afryki o takim imieniu - np Jan Stotzas i Jan Stotzas Młodszy, ale ich zasięg działania (Kartagina) i opisa ...
|
|
Pioter |
| 26 sierpnia 2026 13:52 |
25     856    12
Skarb Nibelungów
Kolejnym po Alaryku władcą Vandalii/Sklavinii wymienionym u Nugenta jest Alberyk, który miał panować w latach 507-526.
I tu właśnie mamy coraz większy problem ze zlokalizowaniem tego człowieka. Oczywiście można przyjąć, w ślad za XIX wieczną niemiecką akademią, że są to tylko bajki, ale to by było pójście na łatwiznę. Można też za Marschalkiem i Nugentem powtórzyć, że nic na jego temat nie wiemy, ale takie podejście niczym nie będzie się różnić od podejścia typowego doktoranta akademii.
Dlaczego? Głównie dlatego, że tak wielki organizm państwowy nawet siłą swojego bezwładu musi pozostawić jakiś ślad w dziejach. I pozostawił, choć jeszcze nie w biznatyjskiej dokumentacji. Ten ślad bowiem znajduje się w sagach.
Zanim jednak przejdziemy do Alberyka wystepującego w Pieśni o Nibelungach, m ...
|
|
Pioter |
| 25 sierpnia 2026 19:38 |
11     633    11
Król Wandalów Alaryk
Przeglądając pracę Nugenta trafiamy na miejsce, gdy dynastia Asdlingów wymiera. Ostatni jej przedstawiciele to Alaryk, Alberyk, Jan oraz Radegast, a Nugent przyznaje, że nie za bardzo jest w stanie cokolwiek sensownego o nich opowiedzieć.
Jest to też okres rozpadu państwa Wandalów nad Bałtykiem, bo później drogi Obodrytów i reszty ludów tworzących Wandalię/Sklavinię się rozchodzą. Ten proces rozpadu dawnego imperium obejmującego większość Europy miał się zakończyć gdzieś około 600 roku.
Jak do tego doszło? Przede wszystkim dzięki kontrofensywie Bizancjum przeprowadzonej w czasach Justyniana. Mamy wtedy bowiem do czynienia nie tylko z pokonaniem Wandalów w Afryce czy Ostrogotów w Italii, ale także z wojnami na Bałkanach, mającymi na celu odbicie Panonii i Mezji.
Ale za nim do tego dos ...
|
|
Pioter |
| 24 sierpnia 2026 08:44 |
14     942    10
Skąd się wzięli Sklavenowie
Jeśli przyjrzymy się dokładnie mapom z V i VI wieku ne (a właściwie to nie mapom z tego okresu, a wyobrażeniu akademików o polityce teo okresu) to zauważymy, że obszary występowania Słowian pokrywają się z wcześniejszymi obszarami występowania Gotów, Wandalów, Swebów i Wenedów.
I nie ważne teraz czy będziemy optowali za akademickimi bajkami, że 200 tys kontyngent wojskowy Wandalów w styczniu 406 roku przekraczający Ren doprowadził do wyludnienia całego obszaru od Renu do Dniepru, czy też zastosujemy logikę i trzeźwo zauważymy, że dla kilkunasto czy dwudziestokilku milionowej populacji tego terenu nawet kilka takich kontyngentów jest niezauważalne do przeżycia populacji, to i tak pozostanie nam problem, że w miejscu dawnych nazw pojawiły się zupełnie nowe nazwy ludności.
Problemem dla ...
|
|
Pioter |
| 23 sierpnia 2026 05:37 |
26     915    15
Spory problem ze Sklavenami
W chwili, gdy po raz pierwszy bizantyjskie dokumenty podają nam nazwę Sklawenów, a czyni to akurat Prokopiusz z Cezarei, dowiadujemy się, że:
Także i imię mieli z dawien dawna jedno Sklawinowie i Antowie; jednych i drugich bowiem zwano dawniej Sporami, sądzę że dlatego, ponieważ rozproszeni, z dala od siebie zamieszkują swój kraj. Dlatego też mają tam u siebie wiele ziemi; po drugiej stronie Istru bowiem przeważnie oni mieszkają.
I tu właśnie zaczyna się problem. Nikt do dziś dnia nie wyjaśnił wystarczająco przekonująco kim owi Sporoi mogli być, ani skąd wogóle się wzięli.
Oczywiście wyjaśnienia próbowano dobić prawie natychmiast - np w dokumentach powstających w Jerozolimie w wiekach VI do VIII używano sporadycznie greckiej nazwy Doulosporoi, ale to dotyczyło wyłącznie opisu scytyjsk ...
|
|
Pioter |
| 21 sierpnia 2026 08:19 |
39     1117    8
Czeski błąd
W marcu tego roku zająłem się analizą bulli papieskich wydanych dla Wielkich Moraw. Wyszlo mi wtedy, że w IX i X wieku taki twór nie istniał samodzielnie, a był tylko częścią innego państwa, zwanego Sklavinią.
Można się ze mną zgadzać, lub nie, bo żadna uniwersytecka katedra za mną nie stoi, ale co się stanie, jeśli dokładnie do takiego samego wniosku dojdzie profesor historii z odpowiednim dorobkiem naukowym?
Wiecie Państwo co się stanie, a przynajmniej przeczuwacie to doskonale. Nie stanie się zupełnie nic. Nie po to bowiem inwestowano lata pracy, kariery i duże pieniądze, aby ktokolwiek podważał początki czeskiej państwowości.
Ty kimś, kto zaproponował inne spojrzenie na Wielką Morawę był Imre Boba - syn Polaka i Węgierki, profesor Studium Europy Wschodniej University of Washington ...
|
|
Pioter |
| 20 sierpnia 2026 07:39 |
7     978    14
Św Maria z Łąki
Niedaleko od zjazdu z autostrady w Udine znajduje się mała wioska Santa Miaria la Longa. Wioska ta w roku 1031 została wymieniona w dokumencie akwilejskiego patriarchy Pepona jako Villa Sclavorum.
Oczywiście współczesna historiografia musi to tłumaczyć jako słowiańska, ale my przecież już wiemy, że w tym okresie współczesną Polskę określano zupełnie inną nazwą: Sklavenia. A tu już zmienia wymowę dokumentu.
Ogólnie, jak możecie się Państwo dowiedzieć z opracowania Marcina Piotrowskiego (dostępnego tu: https://repozytorium.ur.edu.pl/server/api/core/bitstreams/5b298bef-8034-47a8-aad3-27e419033bb2/content ) przyjmuje się obecnie, że to ślady po handlu niewolnikami. Nie wydaje mi się jednak pewnym te wytłumaczenie. W okolicy bowiem występuje dość dużo miejscowości o rdzeniu gard, która ra ...
|
|
Pioter |
| 19 sierpnia 2026 13:08 |
19     888    15
Kompilacja dziejów Europy
Wczoraj Gabriel zadał bardzo ważne pytanie. Czy można na nowo napisać historię Europy?
Pod notką odpowiedziałem, że takie pisanie na nowo średnio nastepuje co 200 lat. Mniej więcej wtedy właśnie, gdy poprzednie kontrukcje nie wytrzymują już naporu faktów obnażających błędy założycielskie. W przypadku naszych czasów takim błędem jest nadmierna ufność w słowo pisane, a najlepiej jeszcze pisane po łacinie lub grecku.
O tym, że system interpretacyjny faktów zaistniałych, zwany historią akademicką jest niespójny wiemy od dawna. O tym, że jego główna wartość polega nie na poszukiwaniu prawdy, a na cytowaniu kolegów, również sobie zdajemy sprawę. O tym, że wszystko co koliduje z założeniami obecnego systemu akademickiego, jest usuwane poza wzrok profanów również zdajemy sobie sprawę. Widzimy ...
|
|
Pioter |
| 18 sierpnia 2026 07:54 |
11     943    14
Najstarsza polska kronika
Czasami trafiamy na naprawdę ciekawe tereny. Ja na przykład przekopując się przez strony poświęcone Wielkiej Lechii dotarłem do ciekawej historii, opisanej przez akademię jako wytwór fantazji.
Akademickie streszczenie wygląda następująco (by AI):
Nakorsz Warmisz to postać z kręgu legendy o "Wielkiej Lechii" - nie ma go w oficjalnej historiografii akademickiej, występuje tylko w źródłach związanych z tzw. kroniką Prokosza i teorią starożytnych królów Lechii.
Oto co mówią źródła zewnętrzne:
Kim miał być
- Pierwszy kronikarz polski - żył przed 335 rokiem n.e.
- Był skrybą na dworze króla Wizymira / Wizimira Budowniczego (Wisimar, Visimar), władcy Wandalów-Hasdingów znanego z kroniki Jordanesa z VI wieku.
- Na jego polecenie około 330 roku miał napisać pierwszą znaną kronikę dziejów Lechii ...
|
|
Pioter |
| 16 sierpnia 2026 11:45 |
15     1259    14
Po zamarzniętym Renie
Większość opracowań historycznych nie warta jest pieniędzy za papier i tusz. Wiemy o tym od jakiegoś czasu, że wszystko to jest dziełem propagandy, a nie rzetelnych badań.
Weźby dziś do analizy tekst z wikipedii: Hasdingowie przekroczyli w noc sylwestrową 406 r. Ren w rejonie Mogontiacum (Moguncji) i znaleźli się na ziemiach Cesarstwa Rzymskiego. Tekst ten jest już dość mocno wyczyszczony, bo jeszcze kilka lat temu zapis zawierał treść po zamarzniętym Renie.
Te założenie wzięło się z pracy Gibbonsa, który zapisał, że Ren był most probably frozen. Gibbons próbował w ten sposób wyjaśnić dlaczego brakuje w źródłach infromacji o jakimś moście czy łodziach. Ale jego naśladowcy przyjęli te założenie za pewnik, a niektórzy do dziś je powtarzają.
No więc sprawdźmy w terenie. Ren w okolicy Mo ...
|
|
Pioter |
| 10 sierpnia 2026 15:18 |
4     694    8
Błękitne dziki
W wielu miejscach na świecie na antycznych artefaktach pojawia się symbolika z dzikiem. Np tu
Na brekteacie świdnickim z XV wieku, czy wcześniej na monetach celtyckich
z I wieku pne. Spotykamy je także na scytyjskich złotych ozdobach lub w opowieściach mitycznych.
I w zasadzie wszystkie miejsca występowania dzików w jednym miejscu zebrała dr Agnieszka Bartnik, w wydanej książce pt Moccus: dzik w kulturze starożytnych Celtów. Książkę tę można pobrać tutaj: https://sbc.org.pl/Content/11952/doktorat2806.pdf
Widziałem zarówno pozytywne, jak i negatywne recenzje jej pracy. Moim jednak zdaniem wykonała kawał dobrej roboty. Jednak sam fakt, że książka ta jest jej pracą doktorską, nie pozwalał jej przekroczyć pewnych sztywnych reguł Akademii.
Ja jednak nie jestem tymi regułami ograniczany, więc ...
|
|
Pioter |
| 9 sierpnia 2026 19:04 |
6     726    10
Czyż nie dobija się staruszków?
Nie byłem w stanie z powodu podróży po Mecklemburgii (ale to osobny temat) odneiść się do ważnego tekstu Gabriela o strasznych rzeczach prytrafiających się na wsiach.
Przytrafiających się, jednak, a nie będących podstawą ich istnienia.
Przede wszystkim nikt z rozmówców nie wziął pod uwagę faktu, że taki konstrukt jak "społeczność wiejska" nie istniał w ogóle nigdy i nigdzie. Wieś, jak i miasto, była silnie rozwarstwiona. Obok bogatych chłopów i rzemieślników mieszkała tam także biedota. Ci zamieszkiwali głównie u kogoś i najmowali się do prac dorywczych. W tym również przy dworach, w ktorych (przynajmniej na Śląsku w XVIII i XIX w) nie zamieszkiwał bezpośrednio obszarnik z rodziną, a wyłącznie dzierżawcy, których wogóle stosunki dwór - wieś nie interesowały z samej definicji.
Te stos ...
|
|
Pioter |
| 3 sierpnia 2026 10:07 |
27     1224    10