-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

Wrocławska Hanza

W jaki sposób miasto może osiągnąć sukces? Jedynie przez handel, i to handel międzynarodowy. I jeśli trzeba dla osiągnięcia tego sukcesu zmusić władzę książęcą do budowy nowego szlaku handlowego, to należy tak zrobić.

Dla Wrocławia szansą na sukces był okres kolonizacji Śląska po najeździe mongolskim. Lokowano wtedy nowe miasta, a istniejącym odnawiano przywileje. Ściągnięto również na Śląsk wielu osadników, głównie z Flandrii, którzy rozwinęli znacznie śląski przemysł tekstylny. Doszło nawet do tego, że jeden z książąt wrocławskich, Herzog Heinrich von Pressela  (Henryk Probus), został przedstawicielem handlowym cechu tkaczy, czyli inaczej mówiąc zajął się poezją średniowieczną. Nie było to czymś dziwnym w średniowiecznej Europie, bowiem trubadurem był nawet książę oksytański Guilhèm IX duc d'Aquitània e de Gasconha .

Książę Henryk, zawny później Prawym, na tron wrocławski wstąpił w 1266 roku, gdy już większość ran po mongolskiej inwazji została zaleczona. Jednak ponieważ w chwili wstąpienia na tron miał 11 lat, na samodzielne rządy pozwolono mu dopiero w 1273 roku. Pierwsze sojusze zawarł książę Henryk z księciem opolskim Władysławem oraz księciem poznańskim Przemysłem oraz królem Czech Przemysłem Otokarem. Jednak ponieważ sytacja na froncie była zmienna (a sam książę dostał się na rok do niewoli księcia legnickiego Bolesława Rogatki, a za uwolnienie z niej musiał zapłacić terenami księstwa - Środą Śląską i Krosnem Odrzańskim) w 1280 roku zdecydował się na złożenie hołdu lennego królowi rzymskiemu Rudolfowi Habsburgowi licząc na pomoc w uzusaniu korony. Po opanowaniu Krakowa w 1289 roku zwrócił się do papieża z prośbą o koronę dla siebie, wysyłając legata wraz z odpowiednią ilością gotówki (12 tysięcy grzywien = 3 tony srebra monetarnego). Do Rzymu jednak całość nie dotarła, a około 4 tysiące grzywien okazało się być fałszywe. Legat księcia Henryka podejrzewany o defraudację schronił się w Wenecji, a sam książę pozytywnej odpowiedzi papieża już nie doczekał. Jak opisał to Długosz Książę wrocławski Henryk IV Probus albo Pobożny, czując stopniowe wzmaganie się wynikłej z trucizny podanej mu przez jego Ślązaków choroby, która go gnębiła już przeszło pół roku, i (czując) że działanie trucizny jest coraz silniejsze, wezwawszy biskupa wrocławskiego Tomasza i znaczniejszych panów, rozporządzeniem ostatniej woli, ponieważ nie zostawiał żadnego potomka, przeznacza księstwo wrocławskie stryjowi swojemu Konradowi głogowskiemu, a księstwo krakowskie i sandomierskie księciu Wielkopolski Przemysłowi. Rozdawszy resztę swego majątku częściowo kościołom, częściowo żonie swojej Matyldzie, a częściowo ludziom biednym, umiera dwudziestego drugiego lipca na zamku wrocławskim i zostaje pochowany w zbudowanym i wyposażonym świeżo przez niego kościele św. Krzyża.

Ponieważ nie udało się zbudować nowego szlaku handlowego przy pomocy siły politycznej kupcy wrocławscy musieli sięgnąć po inne rozwiązania. Rozpoczęli więc kolonizację planowanego szlaku i jego wykupywanie. Założyli więc własną kolonię w Krakowie (i późniejszy bunt mieszczan krakowskich przeciw Łokietkowi oraz ich rzeź należy rozpatrywać właśnie w ten sposób jako konflikt interesów związanych z budową nowego szlaku handlowego). A od Krakowa zaplanowali dawny szlak idący z Kijowa przez Lwów i Lublin, zamiast na Ołomuniec i Pragę skierować przez Siewierz, Bytom, Opole do Wrocławia i dalej na Lipsk.

W jaki sposób zabrano się za realizację tego celu? Operacji oderwania Wenecji od szlaku bursztynowego (przez Bramę Morawską na Gdańsk) a także zastąpienie Norymbergii przez Lipsk w handlu z Kijowiem? Wykorzystując rozdrobnienie dzielnicowe Śląska oraz fakt, że książęta ślascy nie posiadają zazwyczaj żadnej gotówki.

W 1310 roku kupcy wrocławscy zawarli z księciem opolskim Bolesławem umowę celną, w ramach której książę oddawał do dyspozycji wrocławian pobór ceł od kupców pieszych na terenie swego księstwa. Równocześnie przy stacjach celnych księstwa wyrastają miasta z prawem składu, co znaczyło, że kupcy obcy muszą cały towar odsprzedać kupcom miejscowym. W każdym też górnośląskim miasteczku był co najmniej jeden kupiec - Wrocławianin, który pilnował interesów metropolii. Podobne umowy zawierane były również w innych księstwach, a w przypadkach szczególnych nawet całe księstwa przechodziły w zastaw Wrocławia.

Ponieważ wschodnia granica Śląska kończyła się za Wadowicami, budowa własnej klasy kupieckiej w Królestwie Polskim była znacznie utrudniona, szczególnie, że drugi koniec szlaku bursztynowego (czyli Gdańsk) należał juz do Hanzy i miał własne plany. Do czasu wykupienia księstw Oświęcimskiego, Zatorskiego przez Jagiellonów, a księstwa Siewierskiego przez biskupa krakowskiego na tym terenie nie mogli działać kupcy spoza Śląska. Wiązało się to jednak z tym, że wojna handlowa śląsko - polska była wpisana już na stałe w szlak Kraków  - Wrocław. To nie przeszkadzało w prowadzeniu interesów, ale kupców śląskich badzo rzadko można spotkać w spisach celnych Rzeczypospolitej.

Wrocławskie imperium zostało zachwiane w czasie wojen husyckich. Jednak pewne rozwiązania związane z budową tego szlaku okazały się trwałe. Szlachta śląska ani książęta nie próbowali tworzyć zupełnie odrębnych struktur państwowych, a pomimo przynależności do stanu któregoś z księstw mieli poczucie wspólnoty - potęgowane w czasach habsburskich faktem wspólnej administracji dla całego Śląska.

Bibliografia:

Roman Heck Struktura społeczna średniowiecznego Wrocławia na przełomie XIV/XV wieku

Janinina Nowakowska Rozmieszczenie komór celnych i przebieg dróg handlowych na Śląsku do końca XIV wieku

Tadeusz Lutman Wolne miasta handlowe

Marek Derwich Mieszkańcy Królestwa Polskiego na drogach czternastowiecznego Śląska, czyli dole i niedole Jana z Czarnkowa

Norman Davis Mikrokosmos

Piotr Kalinowski Dokument sprzedaży lasów podwoźnickich przez księcia Jana Opolskiego z 1508 roku

Bernard Szczech Źródła do dziejów Woźnik 1206-1857

Szymon Kazusek Księgi celne Korony z drugiej połowy XVI wiekuWidok Wrocławia w XV wieku

 



tagi: polska  śląsk  wrocław 

Pioter
9 maja 2019 21:13
15     688    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Maryla-Sztajer @Pioter
9 maja 2019 22:16

Bardzo dziękuję.,,moja,, droga handlowa i odrobina historii rodziny. 

:)

 

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter
10 maja 2019 08:38

+

Ale czuję się troszkę zawiedziony... ;-)

...żeby chociaż jakaś monetka z tego okresu...

zaloguj się by móc komentować

parasolnikov @Pioter
10 maja 2019 09:04

Piszesz, że Śląsk kończył się w Wadowicach, a z czego to wynikało? z domen książęcych, czy jakichś innych?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 10 maja 2019 08:38
10 maja 2019 09:12

W tym czasie miasto Wrocław jeszcze przywilejów menniczych nie miało. Te przyszły później, po wygaśnięciu wrocławskiej linii Piastów. To kwartnik księstwa świdnicko - jaworsko - füsrtenberskiegoA tu kwartnik księstwa głoowskiego (z bawarską tarczą i zaliczany jeszcze w XIX w do monet Bawarii)

A tu kwartnik księcia Henryka Probusa.

Ogólnie te czasy to w mennictwie ogrom informacji. Monetę książeta zmieniali czasami nawet 3 razy do roku, więc trudno przypisać odpowiednie monety do właściwych panujących.

Na Górnym Śląsku w tym czasie kursowały takie monetki - denary

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter 10 maja 2019 09:12
10 maja 2019 09:14

Piękne dzięki. :-)))

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter 10 maja 2019 09:12
10 maja 2019 09:21

A tak przy okazji wszelkich monet: zawsze zastanawiałem się dlaczego jubilerzy potrafili robić cudeńka, kowale w brudnych kuźniach wykuwali piękne ornamenty, zbroje itd. Głupia kolczuga zazwyczaj była robiona staranniej, a większość monet wygląda po prostu niechlujnie.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @parasolnikov 10 maja 2019 09:04
10 maja 2019 09:23

To mapa księstw oświęcimskiego i zatorskiego już po wykupieniu ich przez Jagiellonów.

A z czego wynikała taka akurat struktura? W 1177 roku do księstwa raciborskiego dołączono dwie kasztelanie dzielnicy senioralnej: bytomską i oświęcimską. To była zapłata za udział księcia Mieszka Plątonogiego w wojnie pomiędzy Kazimierzem Sprawiedliwym a Bolesławem Wysokim. Wtedy to nie miało żadnego znaczenia bo chodziło o kłótnię w rodzinie i dzielenie ojcowizny, ale sto lat później już znaczenia nabrało (przy hołdzie złożonym przez księcia opolskiego Rudolfowi Habsburgowi).

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 10 maja 2019 09:21
10 maja 2019 09:26

Może odpowiedzią jest fakt, że monety te mają rozmiary około 1 do 3 cm.

A może również fakt, że te cudeńska jubilerskie to czasy o 300 lat późniejsze ;) i zupełnie inną techniką robione.

zaloguj się by móc komentować

histeryk @Pioter
10 maja 2019 09:27

Handel wolami w Polsce-Jan Baszanowski 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @histeryk 10 maja 2019 09:27
10 maja 2019 09:34

Baszanowski omawia późniejsze czasy, choć wołami Polska ze Śląskiem handlowała również wcześniej, o czym świadczą choćby zabytki numizmatyczne ze Śląska - np taki kwartnikczy nazwy miast śląskich jak Wołów czy Byczyna.

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter 10 maja 2019 09:26
10 maja 2019 09:35

Starożytna biżuteria robiona starożytnymi metodami wygląda lepiej, więc to chyba nie o technikę chodzi. Byłem kiedyś z córką na jakimś festynie na jakimś zamku (nie pamiętam gdzie) i siedział tam sobie gość z prasą i za 5 PLN na poczekaniu wytłaczał taką ołowianą monetę pamiątkową z okazji tego festynu. Wyglądała znacznie lepiej, ale przede wszystkim była prosta. A na tych średniowiecznych monetach zawsze wszystko jest krzywe - tak, jakby nikt się nie przejmował, czy cały materiał będzie pod prasą, czy coś będzie wystawać.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 10 maja 2019 09:35
10 maja 2019 09:44

Bo one były robione inaczej. Młotkiem a nie prasą, i z wyciętych nożyczkami z cieńkiej srebrnej balszki krążków. Do tego ich obieg przewidywany był na (jeśli chodzi o te z okresu XIII/XIV w) na maksimum pół roku. Prasę w mennictwie zastosowano dopiero w XVI wieku

zaloguj się by móc komentować


gabriel-maciejewski @Pioter
15 czerwca 2019 20:35

Taki list właśnie dostałem

 

Witam serdecznie

 

Informuję, iż w dniu dzisiejszym na Państwa stronie http://pioter.szkolanawigatorow.pl/wrocawska-hanza zauważyłem mapę pt: "Rozmieszczenie komór celnych i przebieg dróg handlowych do końca XIV wieku". Wyżej wymieniona mapa została przeze mnie wykonana na podstawie materiałów źródłowych i umieszczona jest na mojej stronie www.skladnica-gornoslaska.pl. Link źródłowy do strony to: http://www.skladnica-gornoslaska.pl/index.php?go=D2. Na Państwa stronie nie ma żadnego opisu dotyczącego źródła uzyskania mapy lub linku źródłowego, odnośnika do strony. Nie wspomnę o zapytaniu do mojej osoby o zgodę w sprawie udostępnienia mapy.  

Na stronie www.skladnica-gornoslaska.pl jest napisane

 

                                               © 2011 - 2019 SKŁADNICA GÓRNOŚLĄSKA                                                   
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone. Kopiowanie materiałów dozwolone tylko za zgodą właściciela. 
WŁAŚCICIEL I ADMINISTRATOR STRONY Sylwester Kacprzyk - Firma Usługowo-Handlowa Geometrico

 

 

 

Proszę uzupełnienie opisów w celu odpowiedniej  poprawności.  

 

W załączniku zrzuty ekranu Państwa strony.

 

 

Pozdrawiam

 

Kacprzyk Sylwester

 

Składnica Górnośląska

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować