Wandalia w początkach XIII wieku
W napisanej przez Gerwazego z Tilbury pracy O cudach świata przeznaczonej dla Jego Wysokości cesarza Ottona IV Welfa, wśród opisów ludów Europy znalazł się ciekawy z naszego puntu widzenia fragment:
Między węgierskimi Alpami i Oceanem leży Polska. W języku polskim słowo Polska oznacza pole, campania. Od rzeki Wandal kraj kraj nazywa się też Wandalią, o czym dowiedziałem się osobiście od jego mieszkańców.
W innym zaś miejscu (to różnica akurat kilku stron) czytamy:
Naprzeciwko Dacji leży na północy Skandynawia, wyspa na morzu, skąd w czasach cesarza Tyberiusza wyszli Burgundowie. Nazywają się Burgundami, gdyż jako pierwsi zaczęli budować umocnione miasta, burgi, będące ich siedzibami. Od Dunaju do Alp, do miejsca, gdzie ta rzeka bierze początek, rozciąga się Germania Superior. Tak nazywa się kraj, gdyż wydaje on z siebie wiele ludów, a germonando populos. Jego granice stanowią na północy rzeka Łaba, na zachodzie Ren, który niegdyś wypływał z Alp i uchodził do Morza Czarnego. Miedzy Germanami a Bagnami Meockimi żyje dziki lud Wandalów, a z kolei między min a Bagnami Meockimi żyją niemniej dzicy Sarmaci. Od nich bierze się nazwa Morza Sarmackiego, czyli Czarnego, żywionego wodami rzeki Sarmaticus i rzeki Wandalus, oraz od Zachodu wodami Dunaju.
Jak więc widać znajmości tego, co nazwalibyśmy geografią, trudno spodziewać się po pracy teologicznej z początków XIII wieku. Natomiast nie jest to w zasadzie wina samego Gerwazego, a bardziej materiałów i źródeł, z których pisząc tę książkę dla cesarza korzystał. To bowiem dość swobodne nazewnictwo stosowane przez różnych antycznych i średniowiecznych autorów powodowało, że np Góry Riferyjskie umieszczano raz w Karpatach, raz nad samym wybrzeżem Bałtyku, a innym razem na Uralu.
A tak w zasadzie to te dziwne i oderwane od map opisy geograficzne nie tyle są wypadkiem przy pracy antycznych kupców, wojskowych czy dyplomatów, a są tworem współczesnej Akademii, której przedstawicielom do głowy jakoś nie chce przyjść, że ludzie w antyku także chcieli chronić pewne wrażliwe dane przed dostaniem się w nieupranione ręce. A już szczególnie dyplomaci, kupcy i jeńcy wojskowi pochodzącyc z Barbaricum, na podstawie zeznań których Rzymianie i Grecy wyrysowywali własne mapy obejmujące miejsca, w których żaden z nich nigdy nie postawił nogi.
tagi: mapy kroniki wandalia
|
|
Pioter |
| 1 października 2026 04:55 |
Komentarze:
|
saturn-9 @Pioter |
| 1 października 2026 06:07 |
Wand = ściana + la(llen) i tu ejaj sugeruje, że błądzę. Tytuł do poprawienia ;)
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 1 października 2026 06:16 |
Ten płynie przez rów tektoniczny, który nazywa się też rowem Rodan-Ren. Za ileś tam mulionów lat oddzieli on Francję od Europy i będzie wyspą razem z Iberią.
Tu mamy ciekawy przypadek zaawansiwanej wiedzy geologicznej, z której wyciągano jakieś wnioski - pewnie na podstawie oględzin terenowych w miejscy, gdzie obecnie jest kanał Ren-Dunaj.
Rzeka Wandal to rzeka Wisła - już o tym dyskutowaliśmy kiedyś.
Info o mnogości ludów w Germanii jest o tyle ciekawa, że jest dowodem na najeźdzcy charakater Sasów. Niby to jest oczywiste, ale nikt z tego nie chce wyciągnąć wniosków i zbadać, jak przebiegały sojusze wśród tych licznych ludów Germanii i co to były za ludy?
Skandynawia to Bornholm. Też jasne. A to, że bydowano tam twierdze, to jest to kalka tego, co bydowano w Karkonoszach, o czym też już pisałeś przy pochodzdniu nazwy Karkonosze. Burgundami więc nazwali ich Duńczycy, którzy tam na Bałtyku operowali. I od Duńczyków ta nazwa pochodzi.
Ciraz bardziej jestem przekonany, że Anglowie to też nazwa Wabdalów w innym języku. Bo Sasi z początku przystąpili do wandalskiej federacji (sam pisałeś, że to Sasi musieli zbidzcxyć wenedyjskie centrum zarządzania na Islandii w czasie Wojny Gockiej, a właściwie to stuletniej wojny światowej w VIw.).
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 1 października 2026 06:16 |
| 1 października 2026 06:26 |
Że to najprawdopodobniej byli oni. Ale tego nie potrafię udowodnić teraz nawet poszlakowo.
Co do ludów Germanii, to od czasów Ariowista i Arminiusza to już była swebska federacja, niektóre nazwy zachowały się u Tacyta i Cezara, ale to już był okres trzech sił naciskających na nie - Duńczyków od półnowy, Rzymian od południa i zachodu oraz Swebów od wschodu.
Ale to też tłumaczy dlaczego późniejsza I Rzesza była dość luźną federacją.
|
|
Magazynier @Pioter |
| 1 października 2026 09:08 |
"A już szczególnie dyplomaci, kupcy i jeńcy wojskowi pochodzącyc z Barbaricum, na podstawie zeznań których Rzymianie i Grecy wyrysowywali własne mapy obejmujące miejsca, w których żaden z nich nigdy nie postawił nogi."
Wiedzieli bowiem, przynajmniej niektórzy, że te wszystkie lokalizacje i nazwy to ruchome piaski przygotowane dla nich jako pułapka.
|
|
Gotoxy76 @Pioter |
| 1 października 2026 09:24 |
Kiedy przestaliśmy używać nazwy Wandalia?
|
|
Pioter @Gotoxy76 1 października 2026 09:24 |
| 1 października 2026 09:39 |
Chyba dopiero w XIX wieku. Przynajmniej tak to wygląda w dokumentacji. Oczywiście nie jako nazwy urzędowej, a jako nazwy dla jednej z części Rzeczypospolitej. Bo o Wandalii jako czymś oczywistym pisze jeszcze biskup Łubieński, a dyplomacja Rzeczypospolitej za czasów Wazów szukała w Hiszpanii jakichś pamiątek po pobycie Wandalów w tym terenie.
|
|
Pioter @Magazynier 1 października 2026 09:08 |
| 1 października 2026 09:42 |
Wojskowi na pewno. Szczególnie po tym co spotkało Druzusa i jego legiony. Ale tacy mitografowie jak Strabon czy Herodot przyjmowali wszystkie opowieści bez jakichkolwiek zastrzeżeń.
|
empiryk @OjciecDyrektor 1 października 2026 06:16 |
| 1 października 2026 17:48 |
Z drugiego cytatu wynika, że rzeka Wandal to Dniestr lub Dniepr