Tym razem coś o Długobrodych
Jak pewnie większość z Państwa wie Italia została w trakcie tzw "Wędrówek Ludów" opanowana przez Longobardów. Wiemy o nich tyle, że była to swego rodzaju zbieranina zawodowych żołnierzy, do której mógł przystąpić w zasadzie każdy, o ile przysiągł służyć wodzowi armii i przestrzegać wspólnych zasad.
Podobno Longobardowie pochodzili ze Skandynawii i początkowo zwali się Winnilowie (tako rzecze ciotka Vicky). Być może tak było w rzeczywistości.
Ale o czymś innym mówi nam Kronika książąt Benewentu, zwana Chronicon Salernitanum.
Tam bowiem znajdujemy dość ciekawy zapis:
Gdy Beneweńczycy widzieli, jak bardzo był okrutny, a zarazem tyraniczny i niepohamowany, zaczęli rzeczywiście rozmyślać o jego śmierci; lecz pod żadnym pozorem nie mogli przeciw niemu otwarcie wystąpić z powodu niezgody, którą sam książę wzniecał wśród nich. A gdy te sprawy się zaostrzały, wspomniany książę, wysyłając swoich posłańców do wszystkich podległych sobie miast i prowincji, polecił, aby bez zwłoki całe jego wojsko zebrało się w jednym miejscu.
Gdy to się stało, kazał wezwać do siebie najznakomitszych spośród nich; a gdy zgromadzili się wszyscy razem, książę wreszcie wybuchnął następującą mową:
„Nuże, krewni i potomkowie mojego rodu, a także moi możni i wszyscy moi wierni — wspólnie zastanówmy się, w jaki sposób natychmiast wykorzenić z naszych granic tę pyszną nację. Chcą bowiem z naszej strony uzyskać daninę, którą niedawno byli zwyczajni pobierać. Co o tym sądzicie, niech niezwłocznie zostanie oznajmione naszej władzy”.
W imieniu wszystkich odpowiedział mu pewien majo-kastald, mówiąc w ten sposób:
„Złota i srebra, mój książę, mamy u siebie pod dostatkiem; jeśli to waszej władzy się spodoba, dajmy im z tego niewielką część i zachowajmy naszą ziemię nienaruszoną”.
Przeciwnie jednak odpowiedział jeden z nich, imieniem Rampho, który w owym czasie sprawował władzę w Compsa:
„Tego w żadnym razie, mój panie, nie czyńmy; o wiele lepiej jest polec w walce, niż żyć tu w tak nieszczęsny sposób. Czyż nie czytałeś jasno, mój książę, jak nasi ojcowie opuścili swoje własne domy z powodu podatków, których żądali od nich Wandalowie?”
Co to oznacza? Przede wszystkim mamy tu wyraźne potwierdzenie, że Wandalia po wymaszerowaniu ponad 100 tysięcznej armii do Afryki nadal istniała. I była w stanie nakładać i ściągać podatki z podbitych terytoriów. Musiała więc dysponować odpowiednią do tego administracją skarbową. Co więcej Longobardowie to ostatni lud (tak mówią akademiccy historycy), który wziął udział w Wędrówkach Ludów. Było to już w VI wieku, a więc ponad 100 lat po oficjalnym opuszczeniu terenów obecnej Polski przez germańskie plemię Wandalów.
Z tym tylko zastrzeżeniem, że nikt wcale ówczesnej Wandalii nie opuszczał, poza armiami inwazyjnymi na Galię, Hiaszpanię i Afrykę. I jak widać jakieś sto lat później poza uciskanymi podatkami Longobardami.
Ale może to był też tylko pretekst do wysłania kolejnej armii inwazyjnej, tym razem w celu opanowania Italii. Przy czym nadano tej armii zupełnie nową nazwę, aby nikt postronny nie kojarzył jej z Wandalami.
Powstaje pytanie dlaczego zastosowano taki manewr. I czy Longobardowie przypadkiem nie byli kolejną emanacją ekspansji Wandalów.
tagi: kronika wandalowie longobardowie
|
|
Pioter |
| 13 stycznia 2026 08:29 |
Komentarze:
|
|
Gotoxy76 @Pioter |
| 13 stycznia 2026 10:17 |
To był ok. 30 lat po Gelimerze?
|
|
Pioter @Gotoxy76 13 stycznia 2026 10:17 |
| 13 stycznia 2026 10:27 |
Jeśli chodzi o ten fragment z kroniki to był to czas wojen Longobardów z Frankami, czyli gdzieś VIII/IX wiek.
Jesli zaś chodzi o to, do czego się odwołują bohaterowie to tak. Mniej więcej ten okres.
|
|
Gotoxy76 @Pioter |
| 13 stycznia 2026 10:32 |
To by pasowało. Ekspansja na italie po upadku Gelimera. A czy A.Kranz nie wspominal o Longobardach jako Wandalach?
|
|
Pioter @Gotoxy76 13 stycznia 2026 10:32 |
| 13 stycznia 2026 10:42 |
Już nie pamiętam. Czytałem go z 5 lat temu.
Poza tym Kranz często miesza Wandalów z Wenedami, dlatego do niego raczej nie wracam zbyt chętnie.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 13 stycznia 2026 10:43 |
Strzelczyk leży na łopatkach, powalony przez Ciebie...;). Ani slowem nie pisnał w ksiazce "Longobardowie" o tym. Z książki wyczytalem jedynie miedzy wierszami, że ktos t6ch Longobardow zaprosił do Italii (czytaj: Mediolan). Zalegendpwani zostali jako ucieknierzy przed Awarami. Ta legenda miała uśpic Bizancjum. Oczywiście cała dostępna historiografia przedstawia ich jako chciwych, okrutnych, podstępnych barbarzyncow - gorszych od Wandalów. No ale wiemy, ze to bizantyjska metoda odczłowieczania swoich wrogów.
Możesz miec racje, ze ci Longobardowie mogli być jakimś odłamem Wandalów. Bo pojawienie się ich w Italii ok. 585r zbiegło sie czasowo z ekspansją Słowoa na polnoc do Czech i na Łużyce, tak iż odcięli Slowianie Longobardów od Wandalów. To nie ma przypadków. Bizancjum zorientowało się dośc szybko i zareagowalo powołaniem panstwa Samona.
Oczywiste jest wiec, że wszzyscy wiedzieli skąd wyrastaja nogi Longobardom, ale trzeba było to ukryc przed potomnymi i zaczeto realizacje projektu pod nazwą "wieki ciemne". I w tym celu ok. 585 eysłano do Merowingów delegscje, aby"dipasować" ksiegi do greckiej pisowni...:)
Jak to wszystko ładnie sięzazębia czasowo
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 13 stycznia 2026 10:43 |
| 13 stycznia 2026 11:03 |
Ale z treści kroniki wynika, że były wcześniejsze powszechnie dostępne kroniki Longobardów:
Czyż nie czytałeś jasno, mój książę, jak nasi ojcowie opuścili swoje własne domy z powodu podatków, których żądali od nich Wandalowie?
Ciekawe czy do nich uda się kiedyś dotrzeć
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 13 stycznia 2026 11:03 |
| 13 stycznia 2026 13:14 |
No to przeoczyłem. Ale dzięki za dowód na to, że spisywanie dziejów było powszechne w każdym ludzie i w każdym czasie.
No i mamy kolejne połączenie Karola Wielkiego z Piastami. W końcu to on się koronował na króla Longobardów tzw. Żelazną Koroną, która akurat tak "przypadkowo" wygląda jak cesarski diadem.