Sposób na egipską mafię
W tym samym czasie zostali na różne sposoby wezwani Egipcjanie, ludzie bardzo kłotliwi, przyzwyczajeni do różnego rodzaju sporów i wyjątkowo chciwi, którzy jeśli już dali komuś pewną rzecz, to domagali się wielokrotnego zwrotu, i aby uniknąć większego zadłużenia bardziej wygodnie było zapłacić okup. Oskarżali też bogatych o nadużycia ze strachu aby sami nie byli zadencjunowani.
Wszyscy oni zebrali się razem i domagali się od cesarza i prefekta pretorianów, kracząc jak wrony i wydzierali siłą to co rzekomo dali lub nie dali różnym osobom na przestrzeni ostatnich sześćdziesięciu lat.
Ponieważ nie chcieli z nikim rozmawiać, Julian wydał publiczny edykt i rozkazał im wszystkim udać się do Chalcedonu obiecując, że on także uda się tam osobiście i omówi z nimi wszystkie sporne sprawy.
Po tym, jak tamci przepłynęli przez morze, rozkazano dowódcom okrętów aby połączyli jeden brzeg z drugim i nie ośmielili się przepuścić ani jednego Egipcjanina. Ponieważ rozkaz ten został dokładnie wykonany, ich bezpodstawne oskarżenia nie mogły zostać wysłuchane i musieli rozczarowani powrócić do swoich domów.
Z tego powodu uchwalono prawo sformułowane niejako osobiście przez Sprawiedliwość i postanowiono, że nie będzie się brało podo uwagę żadnych roszczeń pośredników, jeżeli dobra zostały uzuskane w uczciwy sposób.
To fragment pamiętnika Ammiana Marcelinusa, rzymskiego urzędnika służącego Konsnatycjuszowi, Julianowi Apostacie oraz Walentynianowi. Ten akurat zacytowany tu fragment dotyczy samych początków panowania Juliana Apostaty.
W skorumpowanym do cna Konstantynopolu akurat ta egipska mafia mogła znaleść poparcie wśród urzędników otrzymanych w spadku po Konstancjuszu. Dlatego jedynym sposobem było wyznaczenie miejsca rozpatrzenia sprawy na samych krańcach Imperium Romanum, a potem zablokowanie tego rodzaju petentom możliwości dotarcia ze swoimi petycjami na wskazane wcześniej miejsce.
To jednak nie był koniec historii. W ciągu najbliższego pół roku około 90% wyższego personelu urzędniczego Konsnatynopola musiało opuścić stolicę, jednocześnie otrzymując zakaz pełnienia w przyszłości jakiegokolwiek stanowiska publicznego.
tagi: mafia julian apostata imperium romanum konsnatynopol
|
|
Pioter |
| 25 lutego 2026 19:03 |
Komentarze:
|
|
atelin @Pioter |
| 25 lutego 2026 20:42 |
"To jednak nie był koniec historii. W ciągu najbliższego pół roku około 90% wyższego personelu urzędniczego Konsnatynopola musiało opuścić stolicę, jednocześnie otrzymując zakaz pełnienia w przyszłości jakiegokolwiek stanowiska publicznego. "
A kto ich zastąpił?
|
|
Pioter @atelin 25 lutego 2026 20:42 |
| 25 lutego 2026 20:47 |
W większości żołnierze, którzy walczyli z Julianem w czasach, gdy był tylko dowódcą frontu germańskiego. Czyli w zasadzie ludzie, którym w większym lub mniejszym stopniu ufał.
|
|
atelin @Pioter 25 lutego 2026 20:47 |
| 25 lutego 2026 20:56 |
Dobre. Pamięta Pan stan wojenny i zastępowanie dyrektorów pułkownikami.
|
|
Pioter @atelin 25 lutego 2026 20:56 |
| 25 lutego 2026 21:22 |
Tylko, że rzymski system był trochę inny. Oficerem mógł zostać tylko ekwita. A ekwita musiał mieć majątek wartości co najmniej 400 000 sestercji.
A legatem (czyli na nasze generał) to zazwyczaj był senator (co najmniej milion sestercji majątku).
Natomiast notariusz cesarski (czyli średni szczebel administracji centralnej - coś jak dyrektor departamentu w ministerstwie) był automatycznie wojskowym w stopniu porucznika.
Na dzisiejsze ten majątek najłatwiej przeliczyć licząc 20 euro na 1 sestercję - jeśli patrzeć po sile nabywczej pieniądza, a jeśli po parytecie złota to 5 euro.
Jedyny problem to administracja pałacowa, którą sprawowali eunuchowie oraz prefekt pretorianów (czyli szef straży przybocznej). Tylko eunuchowie nie mieli szkolenia wojskowego, ale od nich tego nikt nie oczekiwał.
|
zkr @Pioter 25 lutego 2026 21:22 |
| 25 lutego 2026 21:31 |
Czy to moglo chodzic o to, ze bogaty = mniej podatny na przekupstwo?
|
|
Pioter @zkr 25 lutego 2026 21:31 |
| 26 lutego 2026 03:55 |
Można to tak tłumaczyć, ale to oznacza tylko tyle, że stawki są odpowiednio wyższe.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 26 lutego 2026 10:19 |
I teraz rozumiem dlaczego mahometanie tak łatwo zdobyli Egipt. Egipcjanie byli mało lojalni i zawsze chcieli więcej i więcej. Pycha i chciwość.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 27 lutego 2026 21:51 |
Pioter, zajrzyj na priv. Coś ciekawego znalazłem....w naszych klimatach.....:).
|
|
Magazynier @Pioter |
| 27 lutego 2026 22:19 |
Promocja arianizmu pod berłem Konstancjusza na synodach w Arles (353), Mediolanie (355) i Beziers (356) oraz w postaci wygnania antyarian, św. Atanazego i św. Hilarego, okazała się jałowa. Konstancjuszowi tak jak jego ojcu chodziło o wyhodowanie chrześcijan, czyli ludzi sumiennych, którzy będą posłuszni ich administracji, gotowi to współpracy z nią. Ale byli to chrześcijanie na pokaz, gotowi kolaboracji ale nie za darmo, gotowi do "nawrócenia" się na arianizm. Albowiem wieść gminna głosiła że za arianizmem stoją bogaci sponsorzy. No cóż. Pośpiech w tworzeniu filarów imperium nie popłaca.
|
|
OjciecDyrektor @Magazynier 27 lutego 2026 22:19 |
| 27 lutego 2026 23:25 |
Proszę sobie jeszcze zajrzeć na biogram Fokasa - cesarza bizantyjskiego z początku VIIw. To ten cesarz, który obalił dynastię justyniańską. Ciekawą sprawą,jest pełne poparcie dla niego przez papieża Grzegorza I Wielkiego.
To jest dość mocną poszlaką, że cała ta dynastia justyniańska była wroga wobec papieża i chciała z niego zrobić swojego urędnika. To ta dynastia zniszczyła cesarstwo wandalskie w Afryce i któlewstwo gockie w Italii oraz zaczęła masowo fałszować dokumenty archiwalne, czyli fałszować historię.