-

Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.

Skutki nocnej pijatyki

Działo się to w Sydonie, a spisane zostało przez niejakiego Barmirchabasa w księdze pod tytułem "O sprawach Sydończyków". Nie, żebym miał obecnie dostęp do pełnej księgi tego fenickiego autora, żyjącego gdzieś około VII wieku przed naszą erą. Mam tylko dostep do tego jednego fragmentu, który sami Państwo ocenicie:

Pewnego wieczoru weszliśmy do tawerny marynarzy, położonej blisko portu. Często słyszeliśmy, jak rozmawiają ze sobą o wyspach i kraju barbarzyńców. Niektórzy z nich pochodzili z wysp, inni z Tartessos, inni z Tingi, a niektórzy nawet z Ersiphonii. Gdy nadeszła noc, weszliśmy przebrani
tak, że niemożliwe było nas rozpoznać, byliśmy całkowicie nie do odróżnienia. Sydończycy uważają bowiem za niestosowne obcowanie z marynarzami-niewolnikami. My jednak, ubierając się w niewolnicze stroje, mimo to z nimi rozmawialiśmy, leżąc na workach i licznych skórzanych bukłakach na podłodze. Niewolnicy bowiem ukradli wiele rzeczy ze statków i przepijali je w tawernie. Piliśmy też to samo gorzkie wino co marynarze, ponieważ karczmarz nie sprzedawał słodkiego i dobrego wina. Tam słyszeliśmy wiele ważnych rzeczy o obcych ludach i krajach. A ponieważ używaliśmy tych samych słów i zachowań co marynarze, a nie będąc marynarzami, nigdy nie zostaliśmy przez nich rozpoznani. Uważali nas za ludzi z ludu i równych sobie. Gdyby nie to, wyrzuciliby nas z tawerny, bo bardzo gardzą szlachetnie urodzonymi. Właściciel tawerny, człowiek bystry, przeważnie za pomocą niewidocznego gestu dawał nam do zrozumienia, że dokładnie wie, kim jesteśmy, mimo naszych pozorów. Ponieważ bardzo lubiliśmy takie biesiady, obiecaliśmy mężczyźnie, że damy mu nowo wypraną tunikę i pokryjemy koszty uczty dla
wszystkich obecnych, aby nie ujawnił innym tego, czego się dowiedział. Wtedy piliśmy słodkie wino. Gafnos, karczmarz, przyprowadził również harfistki i tancerki. Byliśmy tak bardzo rozbawieni przez całą noc. Gafnos, pocałowawszy jedną z dziewcząt, został wyśmiany przez wszystkich. Jego żona, widząc go całującego, rzuciła się, aby go odciągnąć. Innym razem był całkowicie pod pantoflem swojej żony, ale tym razem, wyśmiewany przez wszystkich z powodu dominacji żony, wpadł w gniew i krzycząc do żony, powiedział: „Idź sobie! Jesteś cała z kości, a tej nocy nie mam ochoty leżeć na kościach!” Po tych słowach ona uciekła, zawstydzona. Najśmieszniejsze było to, że Barkejfas, już pod wpływem wina, powiedział: „Śmiejcie się z tego, który wymiotuje”, wskazując palcem na stojącego obok. Nim zdążył dokończyć, sam zaczął wymiotować, z wykrzywioną twarzą. Wtedy wszyscy zaczęli się śmiać. Gdy tylko Barkejfasa ogarnął sen, jeden z obecnych rzekł: „Mężowie, zróbmy sobie żart z tego pijanego i całkowicie nieprzytomnego człowieka. Narzućmy na niego szaty Gafnosa i połóżmy go na jego posłaniu”. Kontynuował: „A kiedy wytrzeźwieje, podejdziemy do niego i będziemy go nazywać Gafnosem, udając, że to on jest karczmarzem. On, ze swojej prostoty, nie zauważy, co się stało”. Wszystkim to się spodobało. Prawdziwy Gafnos w międzyczasie ukrył się w przylegającym budynku, skąd mógł słyszeć i widzieć wszystko, co działo się w domu. W ten sposób postąpili, a Barcejfas, widząc, że los uśmiecha się do niego, z bardzo poważną miną, po niedługim czasie nie zorientował się w przemianie i zachowywał się dokładnie tak, jakby był Gafnosem. Gdy przypadkowo rozmowa zeszła na temat nocnej biesiady, zapytano, gdzie jest ten Barcejfas, ten miłośnik wina. Wtedy ledwo powstrzymywaliśmy się od śmiechu. Chwalono go za jego dowcipne uwagi do żony, na co
odpowiedział, że jest ona bardzo brzydka, ale jest jego niewolnicą, którą mógłby zastąpić piękniejszą. Dla nas było to bardzo zabawne. Tymczasem Gafnos, słysząc to wszystko z ukrycia, aby powstrzymać Barcejfasa, wysłał potajemnie do pewnego wierzyciela wiadomość, że Gafnos, mający u niego duży dług, zamierza pozbawić go świadectw jego zobowiązań, rozrzucając pieniądze na biesiady i kobiety. Powiedział bowiem, że tej nocy ugościł ogromny tłum włóczęgów, a pozostałe pieniądze wyda dziś na wesele. Wierzyciel wkrótce przybył do tawerny, ale nie poznając Gafnosa po twarzy, zapytał: „Który z was jest Gafnosem?”. Barcejfas odpowiedział: „Ja!”. Wtedy mężczyzna schwytał rzekomego Gafnosa i zaprowadził go do bram. Sędziowie orzekli, że ten, kto nie ma długu, ma być niewolnikiem wierzyciela, dopóki się nie uwolni. Gdy zaś  powiedział, że nie jest Gafnosem, lecz Barcejfasem, zignorowali go, wyśmiewając. Wszyscy my, chwaląc sędziów za sprawiedliwość, znaleźliśmy się w tłumie słuchających.

Jak więc widać po tym zachowanym fragmencie pamiętnika fenickiego kupca, wspominającego czasy, gdy jeszcze jako żak studiował w Sydonie, nic kompletnie się w życiu studentów przez ostatnie trzy tysiące lat nie zmieniło.

A przy okazji otrzymujemy tu także informację, że trzeba było być bardzo uważnym pijąc w towarzystwie znajomych w fenickiej tawernie. Bo w ramach głupiego żartu wymyślonego przez kolegów, mogło się nagle okazać, że człowiek po wytrzeźwieniu przestawał być bogatym studentem, i nagle całym swoim majątkiem (i życiem) odpowiada za długi zupełnie obcych sobie osób.



tagi: sprawiedliwość  pijaństwo  fenicja  sydon  studenci 

Pioter
19 września 2025 07:18
18     999    9 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

atelin @Pioter
19 września 2025 09:19

Fajne. Śmieszki i pranki wiecznie żywe.

I nigdy się nie dowiemy, co odwalali Neandertalczycy. :-(

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter
19 września 2025 09:20

A my narzekamy na polskie sądy...ehhh..,:).

Wierzyciel Gafnosa misial byc jakoms czlekiem.z sydońskiej mafii, rządzącej miastem. Bo inaczej nie zignorowaliby wyjaśnień rzekomego dłużnika. A praedxiwy Gafnos o tym doskonale wiedział i napisał donos na pewniaka.

Cały czas zyjemy w antyku, tylko o tym nie wiemy...:)

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 19 września 2025 09:19
19 września 2025 09:22

Pewnie coś podobnego. Ale z archeologii ciężko będzie wydobyć takie perełki.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 19 września 2025 09:20
19 września 2025 09:24

Ale wyrok był bardzo szybki - zanim delikwent zdążył wytrzeźwieć. ;)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 19 września 2025 09:24
19 września 2025 09:31

Wszystko było zaaranżowane. Karczmarz im zafundował biesiadę, żeby pozbyć się długów

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter 19 września 2025 09:22
19 września 2025 09:59

Oczywiście. Jak znajdą pękniętą czaszkę Neandertalczyka to kwalifikacja: wypadek albo walka.

A tymczasem https://www.filmweb.pl/film/Walka+o+ogie%C5%84-1981-11530 pokazuje prawdopodobną historię rzucania kamieniami w łeb koledze.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 19 września 2025 09:31
19 września 2025 10:43

I pewnie nawet od razu wytypował odpowiedniego nieszczęśnika, który był do niego na tyle podobny, a do tego na tyle pijany i pewny siebie, że mógł na tego pijanicę wszystko spisać. Do tego reszcie towarzystwa zafundował niezłą zabawę kosztem kolegi, żeby siedzieli cicho.

W tej księdze (fragmentach) są też inne przygody żaków, jak spalenie kupcom towaru, roztrzaskanie figur w świątyni, itp. Takie zwykłe zabawy bananowej młodzieży... 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 19 września 2025 09:31
19 września 2025 13:50

Dopiero teraz miałem właśnie napisać, że to bya zmowa studentów z karczmarzem....:).

Zastanawiam się, czy i sędziów nie przekupiono. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 19 września 2025 10:43
19 września 2025 15:34

I jeszcze jedno. Ci "studenci" to byli etatowi pracownicy sydońskiej wywiadu. Chidzili w przebraniu po taerrnach i zbiersli i formacji u źródeł. Bezkosztowo. A oprocz tego mieli możliwość weryfikacji raportów kapitanow statków, którzy pracowali dla sydońskiego wywiadu - czy czegoś nie zataili, czy nie kombinowali czegoś na boku, czy nie wieźli jakiegoś podejrzanego ładunku i gdzie go ukryli. 

Jeśli kapitan statku nie pracował dla sydońskiego wywiadu, był pod obcą banderą, to informacje zasłyszane od marynarzy mogły pomóc w jego werbunku (szantaż, przekupstwo).

Byli młodzi, więc ich lekceważono. Dziś też mamy pełno młodych na studiach i pracujących tajnie dla jakiś służb. Łatwo takiemu udawać gapę, naiwnegi itd.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 19 września 2025 10:43
19 września 2025 15:37

Karczmarz też pracował dla sydońskiego wywiadu - choćby z musu, bo miał długi.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 19 września 2025 15:37
19 września 2025 15:46

Twierdzisz, że Barmirchabas był pierwowozrem Fleminga? 

Ale musi być jakieś sensowne wytłumaczenie, żeby Fenicjanin po latach spisywał wspomnienia. Kupuję to.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 19 września 2025 15:46
19 września 2025 16:07

Tak. Był pierwowzorem. Jaki był motyw spisywania? Trzeba by się spytać Zacharskiego... :). On też napisał książkę, choć nie taką, jak ów Fenicjanin.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 19 września 2025 16:07
19 września 2025 16:12

Wiesz gdzie to się znajduje? W dziele Filona z Byblos przy omawianiu Historii Fenicji Sanchuniathona. Czyli to była jedna ze świętych ksiąg Fenicji. To ostatnia księga w tym zestawieniu. 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 19 września 2025 16:12
19 września 2025 16:19

Obecnie najczęściej piszą takie książki dla dezinformacji. Czyli wcisksją jakieś fałszywki (dotyczące metod werbunku, metod pracy wywiadowczej) i uwiarygadniają to prawdziwymi faktami.

Może to był taki podręcznik do pracy ze "studentami"?...;)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 19 września 2025 16:12
19 września 2025 16:33

Jeszcze tak myślę sobie, że ta sprawa sądowa i ten wyrok musiał być głośny wśród opinii publicznej Sydonu. I opisanie jego kulisów (fałszywych mouch zdsniem) służyło zastraszeniu, cxy może dyscyplinowaniu ewentualnych zdrajców Sydonu. Takie chyba jest przesłanie tego tekstu,,skoro zmalazł się w świętych księgach Fenicji.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @OjciecDyrektor 19 września 2025 15:37
19 września 2025 20:41

Karczmarz z długami ?

 

Dobre.

 

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @MarekBielany 19 września 2025 20:41
19 września 2025 21:31

Te długi to chyba nie z działalności karczmy. Może chciał zarobić na krypto i mu nie wyszło?

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @OjciecDyrektor 19 września 2025 21:31
19 września 2025 21:50

Radio.

Telewizja.

... jakie to proste.

 

Technika i Informacja

?

 

:)

dobre

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować