-

Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.

Saska propaganda

W Kronice Reginiona z Prüm, a raczej w jej kontynuacji pisanej w trewirskim klasztorze przez nieznanego dziś z imienia mnicha (ale dołączonej do kroniki Franków Reginiona) pod rokiem 919 mamy zapisaną dość niezwykłą informację:

W roku wcielenia Pańskiego 919. Zmarł król Konrad, mąż pod każdym względem łagodny i roztropny oraz miłośnik Bożej religii. On to, czując, że przybliża się dzień jego zgonu, wezwał do siebie swoich braci i krewnych, mianowicie starszyznę Franków, przepowiedział im swoją bliską śmierć i ojcowskim głosem przestrzegł ich, aby przy wyborze króla po nim nie doszło w królestwie do niezgody. Nakazał im także, aby wybrali Henryka, saskiego księcia, syna Ottona – męża dzielnego i niezwykle pracowitego oraz wybitnego rzecznika pokoju – oświadczając, że nie można znaleźć nikogo innego równie godnego tego urzędu. Przez nich też przesłał mu berło, koronę oraz pozostałe oznaki królewskiej godności, pod warunkiem zawarcia układu o obronie i zachowaniu królestwa. On sam zaś, odchodząc z tego życia, został pochowany z honorami w klasztorze w Fuldzie. Przez te kilka lat swojego panowania był trapiony wieloma trudami ze strony buntujących się przeciw niemu Bawarczyków, Alamanów i Sasów, których jednak przed śmiercią, z Bożą pomocą, pokonał.

Niezwykłość tej informacji polega na tym, że umierający ostatni władca z dynastii Karolingów przekazuje na łożu śmierci insygnia władzy Sasom, a dokładniej Henrykowi Ptasznikowi.

Osobiście w to nie wierzę. Całe życie Konrada było naznaczone ciągłymi walkami z Sasami więc wybór Henryka Ptasznika na nastepcę jakoś dziwnie tu wygląda. Bardziej prawdopodobne jest, że Henryk Ptasznik wszedł w posiadanie tych insygniów cesarskich w zupełnie inny sposób - np poprzez złupienie posłów próbujących wywieść je poza granice ówczesnej Saksonii - czyli do Polski/Wandalii. 

Ale to tylko moja interpretacja tych wydarzeń.

Można przecież bez zastrzeżeń wierzyć w każde zapisane słowo i nie zastanawiać się wcale kto i w czyim interesie daną kronikę spisuje. 



tagi: polska  kronika  sasi  karolingowie 

Pioter
22 stycznia 2026 06:14
5     776    12 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

OjciecDyrektor @Pioter
22 stycznia 2026 07:02

Dokładnoe. Tak samo nie wierzę w to, że autorem podziału na dzielnice był Krzywousty. Jego charakter i temperament wyklucza coś takiego. Wszyscy inni włascy mogliby być o to podejrzani (może jeszcze z wyjątkiem Chrobrego), ale nie on.

Sasom 9czywiście chodziło o wykazanie sukcesji po Karolingach i 0rae do korony cesarskiej. Ciekawe, ze mniej więcej w tym roku rodzi się Mieczysław czyli Mieszko I. I jego imię, wprost nqwiązujące to Mieczysława z drugiej połowy IVw, pokazuje, że do spuścizny po Karolingach szykowali się Piastowie. Tak więc ten zapis to dopisek znacznie późniejszy, czyli fałszywka skierowana przeciw Piastom. 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 22 stycznia 2026 07:02
22 stycznia 2026 07:18

Dopisek jest późniejszy.

Ten anonimowy mnich zaczął pisać dalej po śmierci Reginiona w 903 roku, ale nie natychmiast, a gdzieś około 945-950. Wcześniejsze wydarzenia po prostu uzupełnił, aby zachować ciągłość narracji.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 22 stycznia 2026 07:18
22 stycznia 2026 08:16

Chyba wszystkie kroniki niemieckie i czeskie w ten sposób pisano. A tak się składa, że na ich podstawie nasi historycy piszą historie naszego kraju. A na zwróconą im uwagę odpowiedzą, że mogą pisać tylko na jakiejś pisemnej podstawie - nieważne że fałszywej. 

No ale dam piszesz, że historia to propaganda, więc i oni to propagandyści. 

Ciekawi mnie jeszcze, w którym momencie czasowym Piastowie zorientowali się, że Sasi to ich wrogowie? Tacy proto-Krzyżacy. Czy właśnie z chwilą przejęcia przez Henryka Ptasznika insygniów? Czy później?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 22 stycznia 2026 08:16
22 stycznia 2026 08:29

Chyba właśnie wtedy. Wtedy właśnie zaczęły się coroczne, zaplanowane i skuteczne rajdy Węgrów na Saksonię, Alemanię/Szwabię i Frankonię. Na co Sasi odpowiadali corocznymi rajdami na Wieletów (Wilzów/Wilków/Wilkinów), ażw końcu z pomocą Obodrytów ich sobie podporządkowali. A potem spacyfikowali Obodrytów.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter
22 stycznia 2026 08:57

To uzależnienie Węgrów od Piastów aż bije po oczach. Rok 955 na Lechowym Polu był datą przełomową, bo dopiero od tego momentu Sasi mogli przejść do ofensywy przeciw Piastom i zabrać im prawa do tytułu cesarskiego. I nikt tego poza nami tu na SN tego nie dostrzega. 

Wtedy Wieleci byli w sojuszu z Piastsmi, a więc Sasi zrobili taki myk - Wieleci to poganie, a zatem i Piastowie to poganie. I zacząło się budować mit pogańskich Piastów zakończony pełnym sukcesem w 1038. Sasim zajęlo więc aż lub tylko  83 lata, aby Piastów zepchnąć z samego topu do drugiej ligii. 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować