-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

Reszty nie trzeba

Czasami podczas zakupów w sklepach zastanawiamy się, czy nie możnaby zrobić cen do równych złotych w celu lepszego liczenia wartości produktów, a nie podawać ceny np: 1,99 zł. Sklepy tłumaczą się podatkami, walką z konkurencją itp - więc przyjmijmy, że jednak nie można tak zrobić.

A może można zrobić w drugą stronę? Wydrukować banknoty z takimi dziwnymi nominałami, żeby nie musieć szukać drobnych w portfelu? Okazuje się że można. Zrobiło tak na przykład miasto Wittenburg, korzystając z wydanego odgórnie przez Ministerstwo Finansów Rzeszy upoważnienia na druk pieniądza przez samorządy, o ile posiadają odpowiednie zabezpieczenie gotówki w bankach. Upoważnienie te wydano w związku z brakiem drobnych nominałów zachomikowanych przez ludność na lepsze czasy w trakcie toczącej się wojny.

Wartość nabywcza tego banknotu to w przybliżeniu 2 euro.

Banknot ten, pomimo, że wydany w sposób zupełnie legalny, do obrotu pieniężnego nie trafił. Ze względu na ciekawostkę cały jego nakład został wykupiony na pniu przez firmy numizmatyczne. A mieszkańcy Wittenburga mogli jedynie na zadane przy kasie pytanie "czy mogę być winna feniga?" odpowiadać "reszty nie trzeba".



tagi: numizmatyka 

Pioter
31 maja 2018 05:09
42     1109    5 zaloguj sie by polubić
komentarze:
telok @Pioter
31 maja 2018 06:41

Godziny publikacji Pana notek są imponujące - dziś 5:09 :) No, noooo:)

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter
31 maja 2018 09:55

Witam.

Pieniądz lokalny to małe pole minowe. Oczywiście po polu minowym saper może się poruszać swobodnie ale... czy w okresie Powstania Kościuszkowskiego, Insurekcji znaczy, były jakieś pieniądze lokalne, które pozwalały na obrót w majątku ziemskim, dworze i jego okolicach, tak że żadne ruchawki tego typu jak Insurekcja stosunkom gospodarczym na poziomie lokalnym nie zagrażały? A czy mogło być tak, że zwykłe kawałeczki drewna były pieniądzem. Ten pieniądz, z notki, został wykupiony przez kolekcjonerów, ale był też pieniądz o wiele prostszy i prymitywny, który służył do zapewnienia obrotu towarowego i usługowego (pracy) na poziomie dworu i dużego majątku ziemskiego. To nie był pieniądz kolekcjonerski ale jak najbardziej praktyczny i to dzięki takim właśnie pieniądzom 123 lata zaborów udało się Polsce przetrwać aż do dzisiaj.

Dziękuję za notkę i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować


Pioter @tomciob 31 maja 2018 09:55
31 maja 2018 10:36

Były takie pieniądze w majątkach ziemskich. Zazwyczaj do tego celu służyły wycofane juz obiegu pieniądze, które czasami puncowano (czyli nakładano stempel właściciela majątku), ale zdarzały się nawet specjalnie w tym celu produkowane płytki szklane, bądź kwity.

Szczególny wysyp takich kwitów to okresy przesileń - Wiosna Ludó w Austro-Węgrach bądź okres Powstania Styczniowego w Kongresówce.

Inne kraje radziły sobie z tym inaczej - a Anglii i USA prawo emisji pieniądza w XIX wieku miał każdy bank i wiele banknotów z tego prawa korzystało. W Prusach każda prowincja posiadała jeden lub dwa banki odpowiedzialne za emisję pieniądza (poza bankiem centralnym), więc był to system w miarę odporny na wszelkie wstrząsy. Najgorzej było w scentralizowanych Rosja czy Austro - Węgry.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter
31 maja 2018 11:26

Ze względu na ciekawostkę cały jego nakład został wykupiony na pniu przez firmy numizmatyczne.

Firma numizmatyczna podpisała się na tym "banknocie". Rajcowie miejscy podpisali 20 stycznia 1922 a wycofać z obiegu zamierzali cytuję: Gültig bis Johannis 1922 czyli po naszemu: Ważny do św. Jana 1922.  Jan Chrzciciel za patrona bractw fartuszkowy uchodzi. Bracia znaki nadchodzących czasów mesjańskich wywieszali. Praktycznie patrząc papiery sami projektowali i co bardziej kuriozalne chomikowali. Znawcy zawsze docenią ;)

Że też im przyszło w znakach 'starego przymierza' się produkować. Był nominał 99; 199 oraz 299.

A rewers tego biletu, wg mojego skromnego poglądu, szyderczy. Tłumaczenie napisu na kamieniu: ES STARB GRAF HEINRICH BETET FUER IHN (UMARŁ HRABIA HENRYK MÓDLCIE SIĘ ZA NIEGO). A Jutrzenka tuż tuż...

Autor tego rysunku to niejaki H. Pinkepank. Niezła ksywa! H = 8 litera w alfabecie niemieckim. O 'Uroborosie' nie będę się rozwodził u toja za niedoważone dywagacje zostałem zbocznikowany. Pinke to tyle co delikatnie mówiąc ja pipi robić a pank ? chyba dziecinna wymowa rzeczownika bank.

Niech żyje szydera! Szydera z ludu pracującego miast i wsi.

Wartość nabywcza tego banknotu to w przybliżeniu 2 euro.

Skąd taki namiar?

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 31 maja 2018 10:36
31 maja 2018 11:51

Myślę, że rozważania o walutach lokalnych zaprowadzą nas kiedyś do ciekawych i fascynujących odkryć, które wbrew pozorom są już znane ale tylko w wąskim gronie pasjonatów.

Dzięki za kolejną ciekawą notkę

zaloguj się by móc komentować

tomciob @saturn-9 31 maja 2018 11:26
31 maja 2018 11:59

Niesamowicie plastyczne jest na rewersie to tło. Błękit i biel obłoków. Obłoki po lewej na górze tworzą obraz jakiegoś niezbadanego "absolutu, a po prawej czarne ptaki przywołują ziemską ruchliwość no i ten rycerz w pierwszym planie tła po lewej. Rytownik (rytownicy) musieli się sporo napracować ale moim zdaniem to jest jednak dzieło sztuki i ten rewers bardzo mi się podoba.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 31 maja 2018 11:26
31 maja 2018 12:15

Przeliczenie na euro pochodzi z wartrości marki w tamtym okresie według kursu w złocie. Są dostępne dzienne tabele kursowe wszystkich walut notowanych na nowojorskiej giełdzie, a nad tym tematem siedziałem swego czasu.

Co do produkcji tego typu zabawek dla kolekcjonerów - to fakt. Każde miasto wykorzystywało przepisy z lat 1914/15 w celach promocyjnych lub spekulacyjnych.

Miasto Nysa i Ujazd wypuściły banknoty o nominale 700 lat, aby upamiętnić 700 lecie miasta.

Miasto Wałbrzych upamiętniło w ten sposób 50 lecie straży pożarnej (na banknocie 50 fenigowym). Wiele tego rodzaju banknotów było drukowanych wyłącznie na zamówienie firm numizmatycznych i nigdy nie miały trafić do obiegu pieniężnego. Co więcej rozwój zbieractwa notgeldów spowodował powtórne wydania wcześniej z obiegu wycofanych bonów, a nawet ich fałszerstwa do celów kolekcjonerskich (znam przypadki z Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie właściciel księgarni zaczął drukować wycofane wcześnej z obrotu pieniądze - nie wiem jednak czy miał na to pozwolenie magistratu). Bony te mająw języku niemieckim zbiorczą nazwę "serienscheine" w celu odróżnienia od bonów, które jednak do obrotu pieniężno - towarowego zostały przeznaczone. Katalog tych bonów to 900 stron tekstu i ilustracji, a skatalogowano w nim bony z prawie 1500 miast i gmin.

 

zaloguj się by móc komentować

tadman @Pioter
31 maja 2018 13:26

Nie zapamiętałem zbyt dobrze artykułu sprzed wielu lat w Młodym Techniku o biletach zdawkowych wydawanych przez poszczególne miasta, więc chciałem sprawdzić o jakie państwo chodzi i o jaki okres. Jak to poszukiwania w wiki doprowadziły mnie gdzie indziej, a mianowicie do informacji, że w II RP można było płacić jednorazowo bilonem do kwoty 1000 zł dla monet 10 zł, a 5 zł monetami do 500 zł, a dla monety 1 zł górna suma wynosiła 50 zł.
Wracając do problemu to nie wiem czy nie chodziło tu o Włochy i bilety zdawkowe w automatach. Może autor podrzuci coś na ten temat.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tadman 31 maja 2018 13:26
31 maja 2018 13:36

W Italii w latach 70tych praktycznie każdy bank (nie samorządy) miał uprawnienia do wydawania "czeków na okaziciela" w zawiązku z szalejącą inflacją.

Z tego czasu pochodzą jedyne banknoty Republiki San Marino

zaloguj się by móc komentować

Yony-Daniel-Zwyczajny @Pioter
31 maja 2018 15:43

Witam Panie Piotrze, naprawde bardzo fascunujace, ilosc symboliki w banknotach.

Moje pytanie:

1. Jak najscislej po polsku mozna zdefiniowac bank note, tak zeby 5-latek zrozumial?  Czym jest bank to wiemy ale note ? Na przyklad w Stanach nie uzywa sie slowa banknote tylko bills ( five dollar-bill, one hundred dollar-bill ) Dlaczego tak jest? bill oznacza rachunek, czyli co placac gotowka placimy rachunkiem? Z angielsiego banknote to: promissory note issued by a bank payable to bearer on demand without interest and acceptable as money. Czyli papier ....jaki?....obietnicy (promise to obietnica).

2. Czyli gdy placimy za cos banknotem to placimy obietnica? Osoba ktora placi spelnia ta "obietnice" bo przekazuje banknot a osoba przyjmujaca taki banknot ma w reku tylko obietnice? Wiec majac takie papiery-obietnice to chyba najlepiej je wydac i zamienic na cos prawdziwego ?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Yony-Daniel-Zwyczajny 31 maja 2018 15:43
31 maja 2018 15:55

W angielskim używa się raczej "paper money" czyli pieniądz papierowy. I chyba jest to najprostsza z możliwych definicja (choć dziś część banknotów wykonuje się z plastiku, a część z bawełny z domieszkami, a papier to tylko nazwa zbiorcza).

A nazwa banknot również w polskim pochodzi od klauzli (zanim zaczęto pisać "... są prawnym środkiem płatniczym") "kasa banku wypłaci okazicielowi nieniejszej noty bez sprawdzania legitymacji kwotę ...". Czyli było to pokwitowanie bankowe na okazliciela (coś w rodzaju czeku).

W dzisiejszym świecie nie ma już nic prawdziwego co można by użyć jako środek płatniczy. To tylko zaufanie do emitenta (banku, rządu, miasta, itp...)

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @Pioter
31 maja 2018 16:08

http://www.muzeum-saturn.czeladz.pl/historia/Slania_Czeslaw

.

Poza tematem dzisiejszej notki. Ale to projektant banknotów dla wielu krajów  A mój krajan. .

Niestety Muzeum nie podaje jakie to kraje. 

.

Ciekawe są Pana notki. .coś dla mnie nowego :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Maryla-Sztajer 31 maja 2018 16:08
31 maja 2018 16:21

Na razie na jego prace nie trafiłem, choć może do którejś z notek w przyszłości trafi, o ile władze danego kraju nie będą ukrywać nazwiska projektanta (co się zdarza, jak widać było na przykładzie z Germanią)

zaloguj się by móc komentować


tomciob @Maryla-Sztajer 31 maja 2018 16:08
31 maja 2018 17:26

Fantastyczna biografia. Dziękuję za link.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @onyx 31 maja 2018 17:13
31 maja 2018 17:32

Polska Wiki jest jednak bezlitosna: "W rzemiośle grawerskim zaczynał od podrabiania legitymacji szkolnych." Talent talentem, a życie życiem.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @onyx 31 maja 2018 17:13
31 maja 2018 17:39

Trzeci link to już prawdziwa bomba. Królowa i Chomeini? No proszę jaka wszechstronność. Order od Kwaśniewskiego nie dziwi wcale. Ach ta historia. Ile to dzięki banknotom można się dowiedzieć. A i moż to jednak graficy są ciekawsi niż drukarnie.

Dzięki i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

onyx @tomciob 31 maja 2018 17:39
31 maja 2018 17:55

Żeby ewentualni spadkobiercy nie czuli się zbyt pewnie ;)

Za Wiki:

"Obok projektów filatelistycznych zajmował się projektowaniem banknotów. Z jego usług korzystały w tym względzie: Argentyna, Belgia, Brazylia, Dominikana, Iran, Izrael, Kanada, Kazachstan, Litwa, Portugalia i Wenezuela."

Trochę tego wygrawerował, można całą pracę o tym napisać biorąc na warsztat ikonografię i lata wykonania. Co, kiedy i dla kogo. Kolega Pioter dał nam kolejne na Nawigatorze bardzo mocne narzędzie do rozszyfrowywania historii. Ze zręcznością prestidigitatora zamienił "zwykłe" banknoty na karty memiksu ;)

zaloguj się by móc komentować

Pioter @onyx 31 maja 2018 17:55
31 maja 2018 18:09

Niezupełnie do rozszyfrowania historii, a raczej do rozszyfrowania narracji historycznej. Przed banknotem z Germanią niewiele było ciekawego na papierkach.

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @onyx 31 maja 2018 17:13
31 maja 2018 18:38

Ah ! Fantastycznie :)).

Wielkie dzięki. ..przy najbliższej okazji nie zawaham się tej wiedzy użyć :)).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Maryla-Sztajer @tomciob 31 maja 2018 17:26
31 maja 2018 18:40

Bo my z Czeladzi jesteśmy po prostu fantastyczni:))

Mam motto bloga :  Ja z Czeladzi  ;)).

Pozdrawiam :).

.

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 31 maja 2018 11:26
31 maja 2018 18:42

Przy okazji. Dziękuję za pełne rozszyfrowanie banknotu.

Na każdym banknocie ukryte jest wiele informacji - informacje oficjalne (jak nominał, emitent), informacje o polityce danego emitenta (jak w przypadku Germanii) oraz informacje tajne (jak w przypadku banknotów Seszeli ze scumem). Dziwnym by było, aby w takim przypadku nie skorzystać z wiedzy ezoterycznej do przekazania odpowiedniej informacji dla tych, co muszą wiedzieć.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @onyx 31 maja 2018 17:55
31 maja 2018 18:53

I tak by nic nie dostali. W takich przypadkach wszelkie majątkowe prawa autorskie przechodzą na skarb państwa, a z chwilą wprowadzenia do obiegu dzieła te, zwane banknotami, przestają posiadać jakąkolwiek ochronę prawną z tytułu praw autorskich.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 31 maja 2018 18:42
31 maja 2018 19:11

No to sięgnijmy do tego banknotu głębiej. Ale zanim małe pytanko. Mogłby Pan podrzucić jeszcze dobrej jakości 99 i 299 pfg tego samego miasta? Są nie mniej interesujące. A wracając do banknotu warto poszukać grafika. Jest jeden trop na górze awersu: FELDMANN. Może tu chodzić niego

Otto Feldmann

Ale może podpis ten jest barRóżańcowegoy i sięga do istoty szlacheckiej rodziny Feldmann mającej w swojej historii współzałożycielstwo Bractwa Różańcowego?

zaloguj się by móc komentować


Pioter @tomciob 31 maja 2018 19:11
31 maja 2018 19:19

99 pfennig

2 marki 99 fenigów

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 31 maja 2018 19:19
31 maja 2018 19:33

Piękne. Dzięki piękne. Poszlaki Saturna-9 moim zdaniem są warte uwagi. Szczególnie nazwisko grafa "Betet" kieruje nas wprost do... modlitwy?

;)

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @tomciob 31 maja 2018 11:59
1 czerwca 2018 15:56

Tak niesamowicie plastyczne to tło, że aż mi - za przeproszeniem - szczena opadła. Wiatry nośne z lewej, skłębione chmury jak balony okrągłe biało-niebieskie... A czarne ptaki z prawej... Rumaka oddano jak starą zajechaną szkapę a rycerz [Henryk Lew ?] 'o smętnym obliczu' ma zagubiony wyraz twarzy. Bidula wie czy jeszcze nie, że tuż tuż bo w roku 1923 oblicze polityczne starego świata...  Błękit i biel obłoków rzecz oczywista, namiastka niezbadanego ''absolutu''.

Rytownik (rytownicy) musieli się sporo ... E tam, już napracować, sporo czekali chłopaki z cyrklami i ręce bębniły po blacie i motywów szukały ... z czasem to i w szufladach sporo się nazbierało. D-day nastał to i projekty na papier przelano. (T)o jest jednak dzieło sztuki... Tak, tak mały wywrotowy format!

O gustach, a szczególnie o patrzeniu się inaczej, nie dyskutujemy na pokładzie SN ;)

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 1 czerwca 2018 15:56
1 czerwca 2018 16:26

Tak. Jeśli wziąć pod uwagę, że właśnie Henryk Lew wprowadzał w Meklemburgii chrześcijaństwo, to motyw taki specjalnie się na cele obrazoburcze nadawał.

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Pioter
1 czerwca 2018 16:50

Byli tacy co Twoje rozwiązanie w sprawie nominałów zaproponowali znacznie wcześniej. Od 1:40. Polecam.

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @krzysztof-osiejuk 1 czerwca 2018 16:50
1 czerwca 2018 17:01

Dla kogoś niezwiązanego z numizmatyką istenienie banknotów 3 dolarowych może być czymś dziwnym, ale Takie banknoty istniały dlatego, że .... przez pewien okres czasu międzynarodową walutą było peso meksykańskie, które było przyjmowane nawet w

... Chinach. Po prostu tyle było warte jedno peso meksykańskie w amerykańskich dolarach.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @saturn-9 1 czerwca 2018 15:56
1 czerwca 2018 18:59

Na rewersie są 3 (słownie trzy napisy). Dwa na obwolucie, a jeden na kamieniu. Wszystkie trzy łączy imię Henryka (moim zdaniem nie Lwa). Patrząc na tło trudno zauważyć kamień (o krzyżu na kamieniu już nie wspominam). Kamień i ziemia są czarne (odcienie szarości - rytownictwo), niebo z rycerzem i ptakami biało-niebieskie. Kompozycja to nie gust ale obiektywny do stwierdzenia fakt. Gdyby pomógł Pan rozszyfrować wszystkie napisy moglibyśmy pogadać o gustach, a tak wiemy o tym rewersie niewiele albo nic.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @tomciob 1 czerwca 2018 18:59
1 czerwca 2018 23:07

Napis od lewej do prawej strony biletu jest tłumaczeniem napisu na kamieniu:

ES-STARB-GRAF-HEINRICH-BETET-FUER-IHN (UMARŁ HRABIA HENRYK MÓDLCIE SIĘ ZA NIEGO)

Napis na dole biletu:

GEDENKSTEIN BEI WASCHOW WITTENBURG AUS HEINRICH DES LOEWEN ZEITEN

[ KAMIEŃ PAMIĄTKOWY POD WASCHOW WITTENBURG Z CZASÓW HENRYKA LWA ]

Napis na kamieniu


(= Obiit Heinricus comes. Orate pro eo.)

Strona internetowa podaje, że był żył w tamte czasy Graf Heinrich von Badwide.

Może o niego to chodzi? Była bitwa w tych okolicach w 1201 roku. Ale nic nie wiadomo, że grafowi się zeszło tragicznie. Najwcześniej mógł być tam umieszczony około roku 1170 Nikt nic nie wie. Średniowieczne wieki mroczne...

Ten krzyż pokutny to granitowy blok o długości 170 cm szerokości 68 a grubości 33 cm. Z ziemi wystawało 110 cm.

Pan coś wydedukuje z tego dukania sieciowego?

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-osiejuk @Pioter 1 czerwca 2018 17:01
1 czerwca 2018 23:29

Nie. Nie dziwi mnie. Podobnie jak nie dziwi mnie taki farthing, stanowiący, o ile dobrze pamiętam, 1/960 funta szterlinga.

Swoją drogą podziwiam za nadzwyczajnie piekną pasję. I to mimo owego "Ich bin ein Schlesier".

zaloguj się by móc komentować

tomciob @saturn-9 1 czerwca 2018 23:07
2 czerwca 2018 10:46

Dziękuję. Tropy ciekawe. Trzeba jeszcze będzie (piszę to do siebie) nad tym banknotem podumać, uwzględniając pański pierwszy w tej notce komentarz i banknoty pozostałe. Lubię takie zagadki bo działają na wyobraźnię.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @saturn-9 31 maja 2018 11:26
4 czerwca 2018 07:33

Powinienem dopisać do moich wywodów to i owo. Ponieważ zafiksowałem się na ezoterycznym odczytywaniu znaków nie sprawdziłem w sieci czy nazwisko Pinkepank jest w obiegu. Jest jak najbardziej, ale jest na tyle kuriozalne, że dowcipnisie umieszczający klepsydry/nekrologi z osobliwymi nazwiskami w sieci wyłapali jedną taką.

Jest jeszcze rzeczownik Pinkepinke, który w niemieckim, w wersji języka potocznego, znaczy tyle co szmal, siano w polskim. Etymologicznie prawdopodobnie odnosi się do dzwiękonaśladowczego brzęku monet. Więc będzie to drugi a właściwie pierwszy możliwy wariant odczytania w kontekście Notgeld tego nazwiska. Pinke czyli 'siano' a pank to nadal 'bank'.
H. jest ósmą literą w alfabecie a 8 lat potrzebuje Gwiazda Poranna aby dokonać pełnego cyklu w kształcie pentagramu. A to jest jak najbardziej ślad wskazujący na ukryty ezoteryczny przesłanie tradycji.

Będę się, ponieważ mi leży, tej ciemnej wersji tradycji trzymał "Hesperus is Phosphorus"  ;)

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 4 czerwca 2018 07:33
4 czerwca 2018 08:21

W zalinkowanym przez Pana wykazie z klepsydrą wyskakuje coś jeszcze - zbiór niemieckich pieśni ludowych (Allgemaines deutsches Lieder-Lexicon) wydany w Lipsku w 1847. Pod pozycją 1557 jest piosenka kowali Preis dir, Herrmann zaczynająca się tak:

Pinkepank! mit Hohgesang
will Ich mein Handwerk preisen.
Thubalkein war de Mann,
der die groß Kunst ersann,
Brod zu ziecht aus Eisen  [...]

czyli po polsku mniej więcej byłoby to tak:

Pinkepank! Śpiewajmy razem
Chcę chwalić moje rzemiosło.
Tubalkein był tym człowiekiem,
który wynalazł wspaniałą sztukę,
by chleb zrobić z żelaza. [...]

Być może tu nie trzeba ezoteryki do wyjaśnienia sensu ukrytego w przesłaniu tego banknotu, ale poza mieszkańcami miasteczka Wittenburg mógł nikt nie zrozumieć żartu.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Pioter 4 czerwca 2018 08:21
4 czerwca 2018 08:34

Tytuł piosenki Preis dir, Hermann, odnosi się jednakdo innego utworu. Piosenkę Pinkepank! ... nadesłano do zbioru z miejscowości Eichholz (prawdopodobnie w Westfalii - bo wiki nic innego nie wyrzuca)

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 4 czerwca 2018 08:21
4 czerwca 2018 12:33

Cztery dłonie na klawiaturze to więcej niż tylko dwie. ;)

Google na hasło Pinkepank  tylko klepsydry wyławiał. Nie przyglądałem się szczegółom na stronie. Po rozszerzeniu o ten wierszyk to wyskoczyło coś co wyjaśnia metaforyczne tło nazwiska:

... na przykład nazwiska ‚Hammer’ i ‚Pinkepank’ dla kowala (którego znaczenie można dopiero wywnioskować, gdy się wyobrazi odgłos powtarzanego uderzenia młotem w metal) ...

moje tłumaczenie a poniżej oryginał i źródło.

[... etwa die Familiennamen ‚Hammer’ und ‚Pinkepank’ für einen Schmied (dessen Bedeutung sich erst erschliesst, wenn man sich das Geräusch wiederholten Schlagens mit einem Hammer auf Metall vorstellt) ...] z pdf str. 25

Jeszcze coś napiszę. Od szczegółu do ogółu. Obstawiam ezoteryczne odloty. Geil!

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 31 maja 2018 19:19
14 lipca 2018 07:50

Na bilecie zdawkowym o nominale 2.99 jest fragment z utworu literackiego Lauschen un Rimels autorstwa  Fritza Reutera. Znany w drugiej połowie XIX i pierwszej XX wieku autor pisał w Plattdeutsch czyli dialekcie dolnoniemieckim. Przy fragmencie jest numer 1.51

Dotyczy pewnej humorystycznej historyjki, która miała mieć miejsce w Wittenburgu. Gdyby nie proteza cyfrowa 151 nie czepiałbym się biletu i nie szperał w sieci.

Numer jest ciekawy. Tak bardzo, że aż czuć 'dyskretny urok sztywnego pala Azji'. Kto z ciekawość przyglądać się będzie cyfrowym kombinacjom i ich uplasowaniu w kontekście [politycznym czy innym ważkim] stwierdzi przy nadarzającej się okazji, że akurat ta konstelacja, 151, ma za zadanie nadziewać jak pal na którym nadziano Tuchajbejowicza.

W pełnym tekście tej humoreski jest mowa o przejezdnym gościu szukającym spokoju w karczmie w Wittenburgu. Wprawdzie położył się do snu ale hałas, godny sądu ostatecznego [as güng't tau't Jüngst Gericht], z karczmy na dole zrywa go na nogi, szybko się ubrał aby podejrzeć co się na dole tak kotłuje. Bohater tej krotochwili pojawia się niebacznie w towarzystwie będąc bez garderoby właściwej, brak spodni odsłania nagość. Jaki morał z tego wynika?

To jak w chwilach dziejowych stawiać na niewłaściwego konia czy spóźnić się na ostatni odchodzący pociąg we właściwym kierunku, bowiem w pomroczności chwili pomylony został peron.  Wpadamy do bańki próżniowej z interpretacjami?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 14 lipca 2018 07:50
14 lipca 2018 09:22

Nie. To małe miasteczko. Raczej chodziło o wykorzystanie motywu z wiersza (co widać na ilustracji).

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować