Prono czy Brennus?
Czytając uważnie książkę Eliasa Schediusa O bogach germańskich dochodzimy w końcu do postaci, która znalazła się na okładce tego dzieła.
Prono
Prono, idol Słowian z Aldenburgu, stał umieszczony na kolumnie, w jednej ręce trzymał radło, którym zwykła być badana niewinność, różowego koloru, nakrapiane białymi punktami, w drugiej zaś oszczep z chorągiewką; skronie były otoczone wieńcami, uszy odstające, stopy zdobione, a pod drugą zwisał dzwoneczek. Kapłan tego idola nazywał się Miche; biskup Gerold z Aldenburga zburzył idol, gaj i las mu poświęcone własną ręką wyciął i spalił.
Krantz wyprowadza etymologię od greckiego Πρόνοια (Pronoia), ponieważ świat jest rządzony opatrznością Bożą.
Raczej, jak sądzimy, był to Brennus, król dawnej Germanii, któremu potomkowie wystawili posąg i poświęcili świątynię na wieczną pamiątkę; którą potem nieświadome i głupie pospólstwo zamiast Brennus nazwało Prono.
Ten bowiem był w tym miejscu królem Wandalów czyli Germanów, jak podaje Aventinus (ks. I Roczników bawarskich).
Z pewnością także inny Brennus żył w tym samym regionie, z pochodzenia Anglo-Germanin, od którego pochodzili ci Anglicy, którzy później najechali Brytanię, o którym poradź się Aventinusa w tym samym miejscu.
Tego w końcu naśladował ów Brennus, który spustoszył Rzym; Ostatnim Brennusem był ten, który złupił świątynię delficką; o nich poradź się Liwiusza, Florusa, Paterkulusa, Justyna, Plutarcha, Diodora Sycylijskiego, Dionizego z Halikarnasu, innych.
Widzimy więc wyraźnie, że był to pomnik jednego z władców i bohaterów Germanii, zniszczony przez Sasów pod przykrywką chrystianizacji. Wspomniany w tekście Schediusa biskup Gerold z Oldenburga był biskupem Lubeki w latach 1155-1163. Dokonało się to już po pokonaniu Obodrytów przez Henryka Lwa. więc nie miało nic wspólnego z chrystianizacją tego ludu, a był to element wyłącnzie procesu wymazywania pamięci publicznej i zastępowania wcześniejszej historii saskimi bohaterami.
Np odpowiedzialnym za pacyfikację Obodrytów saskim księciem Henrykiem Lwem, którego posąg stoi do dziś na schwerinskim rynku.
Przy okazji tylko przypominam, że książkę tę można nabyć w sklepach Klinika Języka, Foto-Mag oraz na allegro: https://allegrolokalnie.pl/oferta/schedius-o-bogach-germanskich
tagi: germania sasi obodrzyci schedius brennus
|
|
Pioter |
| 28 lutego 2026 16:09 |
Komentarze:
|
|
MarekBielany @Pioter |
| 28 lutego 2026 20:38 |
Prono ... 420
Swantowit ...421
Belbuch i Zernebuch ... 423
p.s.
Buchbinder dobrze się sprawił.
|
|
Pioter @Pioter |
| 28 lutego 2026 21:17 |
Układ rozdziałów jest akurat oryginalny
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 28 lutego 2026 21:25 |
Cała walka Sasów z pogaństwem to fikcja. Nigdzie - poza Danią, która była islamska - nie było pogan. Myślę, że nawet Prusowie byli chrześcijanami lub islamistami (obsyawiam to drugie, bo jakoś nie słyszałem aby ucierpieli od "wikingów" ani żadni Jomswikingowie nie założyli na ich terenach pruskiego Wolina).
Jedynymi poganami w tamtym regionue byli Sasi, których św. Bonifacy z trudem nawracał. Cała ta tzw. "misja cywilizacyjna" to wymysł chorych certyfikowanych łbów i widać to po owocach tej misji - zarośnięte lasem pola, spalone i nieodbydowane miasta (np. Giecz).
PS. Czytałeś priv ode mnie?
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 28 lutego 2026 21:36 |
Aha. Tych Prusów potem - o dziwo - skutecznie nawrócił jakiś biskup z Bizancjum. Czyli po nawróceniu Duńczyków i Prusowie musieli zmienić wiarę. No ale wybrali Konstantynopol, a nie Rzym. I ten podbój krzyżacki "dziwnym" przypadkiem wydarzył się, gdy Konstantynopol został złupiony przez Wenecję, a samo Bizancjum przeżywało ogromny kryzys jako Cesarstwo Nicejskie.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 28 lutego 2026 21:25 |
| 28 lutego 2026 21:41 |
Tak. Ale to pikuś przy tym, nad czym teraz siedzę.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 28 lutego 2026 21:41 |
| 28 lutego 2026 22:21 |
Znowu konstruujesz bombę zegarową?
Mam takie silne przeczucie, że za 100 lat ɓędziesz z Coryllusem najczęściej cytowanym autorem w naukach historycznych.. :)
Po prostu widzę, że Italiańce i Hindusi "odświeżą" pamieć ludziom, ale dopiero po usunięciu wszelkich przeszkód na drodze do projektu "Przeminęło z wiatrem"...Boreaszem...:).
Wiesz, co jest najciekawsze w tym wpisie w wiki, o którym mówiłem na priv? Że tereny między Bałtykiem a M. Czarnym zawsze były terenami centralnymi, a cały basen M. Śródziemnego i wybrzeże Atlantyku były obszarami peryferyjnymi z punktu widzenia persko-hinduskiego. Nas uczą cały czas czegoś odwrotnego.
No ale już my tu wiemy czym była Grecja, Egipt czy Rzym. A w Mezopotamii rządzili ludzie o randze burmistrzów.