-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

Projekt Darien czyli pułapka kolonializmu

W 1690 roku William Paterson, późniejszy założyciel Bank of England, rozpoczął w Szkocji zbieranie funduszy na założenie nowej kolonii w Ameryce.Kolonia ta miała się ulokować w Przesmyku Panamskim i docelowo stanowić most łączący Europę i Azję. Planowano w tm celu zebrać 600 tysięcy funtów angielskich, co połowicznie się nawet udało.

I nagle przed Company of Scotland for Trading with Africa and the Indies zaczęły piętrzyć się trudności.

Najpierw król Anglii Wilhelm III, będący równocześnie stadhuterem Holandii, zakazał sprzedaży Szkotom holenderskich okrętów. Potem okazało się, że obligacji ani akcji Kompanii ani Holendrzy ani Anglicy nie zamierzają skupywać. Ostatecznie udało się w samej Szkocji zebrać fundusze w wysokości 400 tys funtów, co jak później się okazało stanowiło połowę całości kursującego w szkocji pieniądza.

Za zebrane środki udało się w końcu wyekwipować 1200 osób, które w listopadzie 1698 roku wylądowały w zatoce Darien. Nowa szkocka kolonia została nazwana Nowa Kaledonia, a Szkoci pozostali w kraju nie posiadali się z radości, z powodu pokonania wszystkich trudności na drodze do własnego (bez Anglii) imperium kolonialnego.

I na tym szkockie plany kolonialne się skończyły. Nowa kolonia założona na terenie przynależnym już do Hiszpanii nie mogła pozostać bez odpowiedzi z jej strony. W kwietniu 1699  wojska hiszpańskie dokonały pierwszego uderzenia na Nową Kaledonię. Skutek tego był taki, że w lipcu pozostali przy życiu Szkoci postanowili ewakuować kolonię i wrócić do ojczyzny.

A w międzyczasie Hiszpania szykowała się do drugiego uderzenia zbierając siły. Drugie uderzenie hiszpańskie wiosną kolejnego roku trafiło już w pustkę.

Z wielkiej narodowej euforii pozostały wyłącznie wspomnienia. 1/4 całej szkockiej gotówki wyparowała. Kompania Szkocka zbankrutowała.

Ale to jeszcze nie koniec tej historii.

Anglicy obiecali pokryć udziałowcom straty wynikłe z upadku Kompanii Szkockiej. Z pewnym warunkiem oczywiście. Warunkiem tym była realna unia obu krajów, która miała zastąpić unię personalną. Ostatecznie szkocki parlament, w którym większość stanowili dotychczasowi najwięksi udziałowcy Kompanii Szkockiej, w 1707 roku przegłosował akt unii i powstanie Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii.

 



tagi: anglia  ameryka  szkocja  kolonie 

Pioter
12 października 2019 14:45
9     932    16 zaloguj sie by polubić
komentarze:
bolek @Pioter
12 października 2019 18:35

"Ostatecznie szkocki parlament, w którym większość stanowili dotychczasowi najwięksi udziałowcy Kompanii Szkockiej, w 1707 roku przegłosował akt unii i powstanie Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii."

Nie wiem czy dobrze kombiuję. Czy tzn, że ktoś najpierw wpuścił Szkotów w koszta, aby później nie mieli wyjścia tylko się przyłączyć do Anglii?

zaloguj się by móc komentować

krzysztof-laskowski @Pioter
12 października 2019 18:36

Anglicy po raz anty wpuścili Szkotów w maliny, bo Szkoci pozwolili im wpuścić się w maliny. Ale wygląda na to, że wraz z brexitem zbliża się godzina rozstania.

zaloguj się by móc komentować

Ongaku @Pioter
12 października 2019 18:38

Pioter jednym z moich ulubieńców na SN - ciekawie, krótko i konkretnie jak zawsze :)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter
12 października 2019 19:06

Jak można było wpaść w taką pułapkę?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @bolek 12 października 2019 18:35
12 października 2019 19:52

Moim zdaniem (i zdaniem samych Szkotów) tak własnie to wyglądało

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 12 października 2019 19:06
12 października 2019 19:56

Anglicy zagrali na patriotyźmie i mocarstwowości. Do tego doszła chęć, zawsze w Szkocji obecna, dorównania i pokazania tym  Angolom co myśmy są warci.

zaloguj się by móc komentować

pink-panther @Pioter
12 października 2019 20:06

Notka bezcenna. Ciekawe, że  w literaturze anglosaskiej z najwyższą niechęcią wspomina się fakt, iż ów "projekt Darien" był w istocie próbą wrogiego przejęcia  niewielkiej  części ustanowionego już ok. roku 1542 Wicekrólestwa  Peru podlegającego Królom Hiszpanii a rejon zatoki Darien i przesmyku Panamskiego należał do hiszpańskiej jednostki terytorialnej podlegającej Wicekrolestwu Peru tj,. Nowego Królestwa Granady.  Po 12 latach obecności protestanckich Szkotów, którzy z powodu opisanych wyżej przyczyn i z powodu bardzo trudnego klimatu i chyba braku przygotowania do życia w tropikach - Szkoci zniknęli koło roku 1707 a Hiszpanie ustanowili w 1717 r. na terenie pólnocnej części Ameryki Południowej - Wicekrólestwo Nowej Grenady a na południu - Wicekróleo La Platy.

Kiedy tak na to patrze, to wydaje się, że Anglicy nie życzyli sobie jawnego przejęcia hiszpańskich terytoriów w Ameryce Centralnej w wykonaniu Szkotów i to "bez konsultacji" ale sami opracowywali wieloetapowy plan przejmowania zamorskich terytoriów portugalskich i hiszpańskich. W 100 lat po tragicznej ekspedycji szkockiej - akurat kiedy wojska Bonapartgo atakowały północną Hiszpanię, w 1810 r. pojawił się na scenie politycznej Caracas bogatego syn kreolskiego pułkownika - Simon Bolivar - po edukacji we Francji, Rzymie   i gdzie tam jeszcze - i rozpoczął "powstanie o niepodległość  terytoriów Ameryki Południowej przeciwko legalnej, choć  osłabionej - władzy królestwa Hiszpanii.  Wykreowane zostały "republiki", które oficjalnie miały tworzyć unię na wzór Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej , ale jeszcze za jego życia - wszystko się rozpadło.  Simon Bolivar podobno w 1803 r. w Kadyksie przystąpił do masonerii i miał bardzo dobre stosunki z USA.
Dla prostodusznych  Szkotów nie było miejsca w "podziale tortu katolickiego".

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Pioter
12 października 2019 22:24

Fantastyczna historia.

William Paterson pomysłodawca Darien urodzony na szkockiej farmie, jako 17latek zwiał z domu i wyemigrował na Bachamy, gdzie oświeciło go w kwestii kolonii i imperializmu. Swój pomysł chciał sprzedać Holendrom i Anglikom. Tym ostatnim nawet w wersji “zrobimy to razem”.

Paterson był również....współzałożycielem Bank of England (1694), który opuścił po ponad roku dyrekotorowania (ponoć z powodu zawiści angielskich kolegów) i postanowił przekonać swój rodzimy rząd do pomysłu Darien.

Jednocześnie od 1696 roku, przedrukowywane w Edynburgu w obieg masowo wypłynęły broszury w stylu „Propozycja dla tych co chcą założyć plantację”, w której stwierdzano, że osoby każdego stanu tęskniące za własną ziemią mogą założyć plantacje w Ameryce. Echa z Londynu, że Anglicy odrzucili pomysł, obawiając się, że Szkoci ich wykorzystają, zadziałały na na dumę narodową Szkotów, a Darien stało się marzeniem wybawienia od biedy.  

Na tej fali Paterson wrócił do Szkocji i został przyjęty jak mesjasz.

Tu fajny opis z „Dziejów Anglii, “ Macaulay’a przetłumaczoną i wydaną w 1874 roku w Warszawie:  

Wielki pomysłowiec stał się bożyszczem całego narodu. Ludzie przemawiali doń z daleko głębszem jak do lorda najwyższego komisarza uszanowaniem. Przedpokój jego zalegały tłumy proszących, co pragnęli pochwycić kilka kropel owego złotego deszczu, którego w ich mniemaniu był szafarzem. Być widzianym z nim na przechadzce po High Street, otrzymać zaszczyt widzenia się z nim na osobności przez jeden kwadrans, stanowiło godne zazdrości odznaczenie. Zwyczajem wszystkich fałszywych proroków', co siebie i innych zwodzili, z łatwowierności swych uczniów czerpał nową we własne swe kłamstwa wiarę. Postawa jego, głos i ruchy wskazywały nieograniczoną zarozumiałość. Gdy występował publicznie, wyglądał, według słów pewnej osoby, która prawdopodobnie często go widywała, jak Atlas wiedzący, że świat na jego spoczywa barkach. Miny przecież, jakie przybierał, podnosiły tylko podziw i uszanowanie, jakiemi wszystkich natchnął. Obejście się jego za wzór uważano. Szkoci wzdychający do tego by ich za mądrych uważano, starali się, jak mogli, naśladować Patersona.

Autora zadziwia, że Szkoci zazwyczaj rozumni i przezorni ulegli złudzeniom wyobraźni i nie zajrzeli do podręcznika historii, czy geografii, z których dowiedzieliby się, że to kolonia hiszpańska.

Zdawało się, że całe królestwo oszalało. Paterson osiągnął wpływ, podobniejszy raczej do wpływu założyciela nowej religii, jakiegoś Mahometa lub Józefa Smitha, niżeli do wziętości handlowego pomysłowca. Ślepa wiara w religii, zagorzała dla niej żarliwość, są to rzeczy zbyt znane by nas zadziwiać mogły; ale taka wiara, taka żarliwość w innem miejscu, w sprawach pieniężnego rynku, dziwną się wydaje.

A jak już uzbierała się kasa nawet od tych najmniejszych inwestorów, którzy na „kolonię przeznaczali posagi córek, czy pieniądze na kształcenie synów, Paterson otworzył wspomagające biuro Kompanii w Londynie, w którym się ulokował…

Paterson był również pierwszym, który zamiast poprzeć przeciwników unii realnej, poparł ją.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 12 października 2019 19:06
13 października 2019 07:38

Zastanawiam się teraz czy w taką samą pułapkę nie została wmanewrowana Kurlandia ze swoją kolonią na Tobago, skoro później książę Kettler sprzedał całe księstwo Rosji.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować