-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

Porcelana

Któż z nas nie zachwyca się minaturowymi figurkami z miśnieńskiej porcelany. I zastawą stołową - również porcelanową.

Podobno porcelanę wymyślono w Chinach w VII w. W Europie ta sztuka udała się jednak dopiero tysiąc lat później. Najpierw w Saksonii (1709), a później w Anglii (1745). Te porcelany różniły się sposobem wyrobu - do angielskiej dodawano sproszkowane kości bydła.

Jednak porcelana ma pewną zaletę, która była niezwykle przydatna wojskowo zarówno w trakcie wojny północnej jak i późniejszej wojny siedmioletniej. Na porcelanowej zastawie można zamieszczać miniatury widoków, celów itd, a później je utrwalić.Zajmowali się tym fachowcy, zwani malarzami miniaturowymi.

Jeden z takich malarzy był Moritz Michael Daffinger, nadworny malarz księcia Metternicha, absolwent wiedeńskiej Akademii Sztuk Pięknych oraz malarz porcelanowy, który uczył się fachu w angielskiej fabryce porcelany, gdzie pracował od jedenastego roku życia, a jednocześnie przyjaciel i uczeń Thomasa Lawrence'a, nadwornego malarza króla Anglii - Jerzego III.

Tak. Właśnie ten mały austriacki banknot naprowadził mnie na trop zupełnie niespodziewanej siatki wywiadowczej - dziś, przy zupełnie innych technikach przesyłu obrazu i jego utrwalaniu całkiem zapomnianej.Niewiele osób w takiej bogato zdobionej porcelanowej misce, fajce, filiżance czy tacy odnajdzie zaszyfrowane XVIII/XIX wieczne przesłanie dotyczące polityki czy przeszłych losów świata. Szczególnie, że początkowo porcelana była wyłącznie królewskim darem - nie można było jej kupić w sklepach.

Na pierwszy rzut oka porcelanowe figurki i obrazy ukazują nam typowe widoki z życia wyższych sfer z przełomu XVIII/XIX wieku, ale w katalogach domów aukcyjnych trafiają się i takie osiemnastowieczne cuda.Dziś będzie trudno odczytać pozostawiony nam przez przodków na porcelanie zapis ich tajnych działań. Raz - jest to bardzo kruchy materiał i niewiele go do naszych czasów pozostało, a dwa - porcelana w ostatnich latach znowu stała się modna i jest wykorzystywana do promocji firm, miast czy idei.

Są jednak fachowcy, którzy się zajmują takimi sprawami - w Polsce mamy dwa Muzea Porcelany w Ćmielowie i w Wałbrzychu. Jest również kilka(dziesiąt już chyba) izb pamięci czy sal wystawowych w innych muzeach czy przy działających jeszcze fabrykach.

Parafrazując Valsera (o banknotach akurat to powiedział, ale co mi tam), może warto przyjrzeć się filiżance i podstawce, z której popijamy popołudniową kawę czy herbatę.



tagi: austria  banknot  porcelana 

Pioter
19 listopada 2019 14:33
25     1087    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
chlor @Pioter
19 listopada 2019 16:45

W byłej fabryce porcelany (muzeum w Ćmielowie) można zobaczyć i kupić różne cuda. Kupiłem tylko podstawkę niekapkę bo nic innego nie było tańszego niż stówa.

zaloguj się by móc komentować

ajs @Pioter
19 listopada 2019 17:32

Kiedyś specjalnie zjechałem z autostrady A4 do Miśni aby zwiedzić zakład porcelany.

Wyglada jednak na to, że ostatnie lata to dla nich są te "chude lata":

https://www.rp.pl/Handel/311169989-Misnienska-manufaktura-porcelany-ma-klopoty-Zwolnienia--maja-uratowac-zaklad.html 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter
20 listopada 2019 08:13

Jakiś przykład szyfru by się przydał

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter
20 listopada 2019 08:39

Właśnie, za Coryllusem. Czy wóz z sianem zaprzężony w rogaciznę, w tle kościółek i dwóch chłopów koszących kwiatki może być przesłaniem dla królów?

To już fajniejsza jest ta figurka ze szpetnym błaznem, który ma dziecko z czarną matką wyglądające na czarnego Smurfa. Tu chociaż widać, że pochodzenie po matce jest naważniejsze. Ale mogę się mylić.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 20 listopada 2019 08:13
20 listopada 2019 09:16

Jest na fajce. Portret młodego oficera. Coś jak podczas wojny w Iraku talia kart.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 20 listopada 2019 08:39
20 listopada 2019 09:26

Przykłady poniżej - w nawiasach moja interpretacja szyfru1830 - filiżanka malowana przez Canaletto (zajmnijmy się swoimi sprawami)1830 - wazon z Weimaru (warto skonsumować sojusz)

1817 - filiżanka (hura na nich)2019 - talerzyk2019 - talerzyki współczesne z przesłaniem ;)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter
20 listopada 2019 09:54

Te współczesne najlepsze

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter
20 listopada 2019 10:19

Dobre, dobre.

Gwiezdne wojny nad śniadaniem na trawie i zombie pytające się o pozwolenie.

A na drugim palma i wierzba płacząca z ważką z mezozoiku plus gwiazda śmierci. To chyba dla miłośników "Gwiezdnych wojen". Panie Piotrze, ja tu nie widzę przesłania tylko naćpanego malarza malującego dla naćpanych odbiorców.

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter
20 listopada 2019 10:23

Przepraszam, miało być "przez naćpanego grafika", malarz to za dużo.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 20 listopada 2019 10:19
20 listopada 2019 10:31

Być może. Współczesne wyroby to masówka.

Ale porcelana nadal jest ważnym elementem dyplomacji

https://echodnia.eu/z-cmielowa-prosto-do-watykanu-tak-powstawal-podarunek-dla-papieza-franciszka/ar/10174376

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter 20 listopada 2019 10:31
20 listopada 2019 10:40

Tego "dziennikarza" to wywaliłbym na zbity pysk.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 20 listopada 2019 09:26
20 listopada 2019 10:41

Te współczesne to kalkomania. Pomieszanie z pogmatwaniem. Masowe bombardowanie. Niewybuchy rozsadzają z czasem czachę.

 

W tych z XIX wieku odczuć można jeszcze rękodzieło.

Jakie nakłady miały te filiżanki z motywem w XIX wieku?

 

Co do tego artysty, który dziecięciem będąc..., (Moritz hiess er), to wżenił się w bardzo dynamiczną rodzinę. Małżonkę uwiecznił na miniaturowym portrecie*. Pięknością była. A w rodzinie małżonki stawiano zarówno na ortodoksję jak i opcję rzymsko-katolicką. 

Musi kalka do powielenia. Metoda infiltracji "ciapciuchów", doktryna "dwóch pantofli"...

 

Szanowani kupcy w imperium ottomańskim,  Nobilitowani w imperium austro-węgierskiego na "Edler von" w roku 1794...  Papa małżonki był wziętym klubowiczem: cyt.  " Rosenkreutzer, Illuminat und Freimaurer, ...." **

 

https://www.biographien.ac.at/oebl/oebl_S/Smolenitz-Smolk_Maria_1808_1880.xml 

zapis biogramu/portretu rodzinnego na stronie 374.

 

*Namiar na portret żony artysty: 16 x 11,5 cm

 ** "Rosenkreutzer, Illuminat und Freimaurer, geriet er jedoch in Konflikt mit letzteren. Sein aufwendiger Lebensstil machte ihn – neben seinem extravaganten Auftreten – zu einer in Wien stadtbekannten Persönlichkeit, trug jedoch, ebenso wie seine alchemist. Leidenschaft und verfehlte Spekulationen, zu seinem wirtschaftl. Abstieg bei. S. starb verarmt und nahezu erblindet.  Seine Tochter Maria S. v. S., verwitwete Daffinger, verehel. v. Turszky (geb. Wien, 2. 5. 1808 [Taufdatum]; gest. ebd., 15. 2. 1880), wie ihre Mutter, Maria Anna Stegermayer (um 1774–1826) röm.-kath., ...."

zaloguj się by móc komentować

ArGut @Pioter
20 listopada 2019 12:15

Dla tych co Kraków mają nie daleko polecam - Porcelana miśnieńska w zbiorach Zamku Królewskiego na Wawelu

zaloguj się by móc komentować

qwerty @ArGut 20 listopada 2019 12:15
20 listopada 2019 13:55

Wystawa fantastyczna i figurki dawnych Polaków budzą ciekawość a hasło 'polski pocalunek' przy figurach to obrazujących to niemy zachwyt  u oglądających

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @Pioter
20 listopada 2019 22:05

Niejaki Henry Hobhouse , autor brytyjskie w swojej książce "Ziarna zmian" dowodnie dowodził że chińska porcelana była tak tania, że opłacało się ją brać jako balast na klipry herbaciane, w czasach krótko poprzedzające Wojny Opiumowe. Wymysły, czy prawda?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @porfirogeneta 20 listopada 2019 22:05
21 listopada 2019 06:55

Może być prawdą. Z danych, do których dotarłem, wynika, że Chiny do połowy XVIII wieku sprowadzały emaliowaną porcelanę z Europy, a później sprowadzały barwniki - sami już malując u siebie.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 20 listopada 2019 10:41
21 listopada 2019 06:56

Nie mam danych. Jednak to było malowane ręcznie w fabrykach porcelany. A jeśli malowali to tacy malarze jak Moritz Daffinger, to można przypuszczać, że nie większe niż kilkanaście sztuk.

zaloguj się by móc komentować

qwerty @qwerty 20 listopada 2019 13:55
22 listopada 2019 10:26

'polski pocałunek' to nazwa sceny figuralnej z porcelany jak Polak w ręke kobietę całuje; ciekawy jest zestaw figur porcelanowych jako portrety Polaków [coś jak ta wystawa 'Polaków portret własny'] - wystawa jest piękna i warto ja obejrzeć

zaloguj się by móc komentować

syringa @porfirogeneta 20 listopada 2019 22:05
22 listopada 2019 15:24

ALez prawda prawda -poniewaz statki holenderskie wozily glownie przyprawy (pieprz itp.) -ze swej natury lekkie -wiec trzeba bylo je obciazyc balastem. Na probe wzieto porcelane, a ze spodobala sie, i zaczal sie na nia wielki popyt -zaczeto ja masowo sprowadzac. Nazwano ja Kraak-porzellan (kraak to holenderska  nazwa typu statkow wozacych ten towar). Powstala kompania wschodnioindyjska -i juz poszlooo, handlowali glownie porcelana. chinczycy malowali na zamowienie wielkich dworow serwisy (dostawali gotowe wzory zdobien i herbow rodowych ), ba! jest wiele przedmiotow o tematyce chrzescijanskiej -na zamowienie np. jezuitow i dworu portugalskiego.

W latach 80. wydobyto w calosci taki zatopiony Kraak zaladowany po brzegi porcelana. bylo tego bodaj 6000szt i byla bardzo smakowita publiczna licytacja

zaloguj się by móc komentować

syringa @Pioter
22 listopada 2019 15:25

Jeszcze

Osobiscie watpie ze w ten sposob przekazywano sobie "Szpiegowskie tajemnice"

Co najwyzej -forma uwierzytelnienia?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @syringa 22 listopada 2019 15:25
22 listopada 2019 16:25

Mnie jednak zastanowiły nieformalne powiązania pomiędzy dworami za pośrednictwem nadwornych malarzy.

 

zaloguj się by móc komentować

syringa @Pioter
22 listopada 2019 19:19

Nie, to było tak

Gdy „wybuchła” moda na porcelanę, każde książątko mialo ambicję mieć własną „manufakturę farfuru”choć czasem ledwo finansowo dyszało.

Budowało wiec zaklad i sciągalo malarzy i modelierow (często podkupujac ich u najlepszych) i zaczynalo „produkcję” Ale to kosztowne hobby i zupelnie nieopłacalne, bo i inni mieli już swoje wyroby, a ile można obdzielac „prezentami”?

Więc bankrutowali (albo lagodniej –zamykali zaklad) a malarze i modelarze musieli szukac nowej roboty. Dlatego tak trudno przy wczesnej 18w. porcelanie przypisac ją do wytwórni, jeśli nie ma znaku. Pomocne są zapiski buchalteryjne dworu (ile komu co i za co –tam sa nazwiska!), oraz rodzaj glinki –wiadomo ze robili ze zlóż najblizej położonych (transport!)

A datowanie –moda na motywy, czasem nazwiska malarzy

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @syringa 22 listopada 2019 15:24
25 listopada 2019 22:26

Która Kompania Wschodnioindyjska? Angielska czy Holenderska? Bo z tego co wiem to były dwie.

zaloguj się by móc komentować

porfirogeneta @Pioter 21 listopada 2019 06:55
25 listopada 2019 22:30

a jak się to ma do Czarnoksiężnika z Miśni? Czyżby Cesarstwo tak upadło że swój własny wynalazek musiało importować? Ja myślałem że to w drugą stronę, no bo wie pan, kaolin, te sprawy...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować