Polowanie na lokacje miejskie
Jeśli zaczniemy się przyglądać legendom lokacyjnym poszczególnych miast w Europie Środkowej, to zauważymy, że w większości powtarzają one jeden schemat. W trakcie polowania lokalny książę (lub ponadlokalny), zazwyczaj w okresie XII-XIII wieku, znajduje w leśnej głuszy doskonałe miejsce na założenie grodu, który następnie rozrasta się w dość duży lokalny ośrodek gospodarczy. I najciekawsze w tym jest, że zazwyczaj dany władca poluje na dzika lub białego jelenia, a nigdy nie jest to jakaś drobnica.
Ciekawie zaczyna się robić dopiero wtedy, gdy człowiek będąc gdzieś na wakacjach trafia dokładnie na ten sam motyw, który zna z legend słuchanych w dzieciństwie, o tym jak powstało jego miasteczko. I ta legenda jest powtarzana prawie dokładnie tak samo, z tym, że księcia Władysława Opolskiego zastępuje inny Piast, Henryk Lew, jakiś Gryfita, a nawet sam cesarz Karol.
O co w tym wszystkim chodzi?
Legenda, jak to legenda, ma za zadanie nie wyjaśnić powstanie danego miasta, ale ukryć jego początki. Weźmy np Lubliniec na Górnym Śląsku, który założony został dlatego, że w trakcie polowania książę się zmęczył, usiadł na ziemi i powiedział "lubi mi się tu być" i kazał założyć miasto. Albo Gniezno, gdzie w trakcie polowania książę Lech ujrzał gniazdo orła. Czy może morawskie Brno, gdzie książę Brzetysław upolował białego jelenia. Albo Wilno, gdzie Giedymin ujrzał wilka z żelaza. Albo nawet Schwerin, gdzie Henryk Lew zagnał się nad samo jezioro i tak się zachwycił widokiem, że nakazał założyć w tym miejscu miasto.
Takich legend miejskich jest ogrom. I wcale nie mówią one o tym, że rzeczywiście najlepszym sposobem na wybór miejsca pod lokację miasta jest polowanie. Mówią one po prostu o tym, w jaki sposób dawne antyczne gildie oddawały swoje tereny powstającym w X-XIII wiekach państwom feudalnym. Te miejsca wyznaczone przez spotkanie jeleniem, to po prostu przejęcie dawnych scytyjskich miast. Co do pozostałych symboli, to sprawa jest jeszcze otwarta.
Nowy władca po prostu wystawiał nowe dokumenty prawne dla miejsca, które od niepamiętnych czasów było już zamieszkane i tworzyły siatkę osadniczą na danym terenie.
Inaczej mówiąc - około tysiąc lat temu w Europie Środkowej zmieniono prawne podstawy funkcjonowania miast, maskując to w legendach pod pozorem ich zakładania na leśnym pniu.
A dlaczego w taki sposób ukryto dawną siatkę osadniczą? A może niczego nie ukrywano? Przecież legandy mówiły wprost którego władcę feudalnego jaka gildia poparła.
Może to tylko my dziś nie potrafimy we właściwy sposób odczytać dawnych przekazów?
tagi: miasta legendy środniowiecze
|
|
Pioter |
| 18 sierpnia 2025 05:37 |
Komentarze:
|
|
gabriel-maciejewski @Pioter |
| 18 sierpnia 2025 06:15 |
Nie inaczej postąpiono z Petersburgiem, który rzekomo zbudowany został na bagnie, a wrzeczywistości było to rozbudowane już znacznie szwedzkie miasteczko
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski 18 sierpnia 2025 08:15 |
| 18 sierpnia 2025 06:24 |
Tu jest coś jeszcze innego ukryte. Tak jak w Imperium Romanum zamieniano nazwy dawnych miast przydając im świętych na patronów - najlepszy przykład to dawna stolica Panonii - Carnuntum obecnie St Petronell, a wiemy tylko dlatego, że się dokopano do pozostałości tego pierwszego. Całe Lazurowe Wybrzeże masz usiane takimi miastami.
Ta zmiana nazwy w przypadku St Petersburg miała ukryć coś jeszcze, to nie tylko jak Odessa/Kaczybujow/Istrian.
Zresztą podobne legendy słyszałem i o Malborku i okolicy, że Krzyżacy tylko "odkopali miasta z gliny". Ale to późniejsze czasy, a brak jest tu właśnie legend założycielskich opowiadających o polowaniu.
|
Zdzislaw @gabriel-maciejewski 18 sierpnia 2025 08:15 |
| 18 sierpnia 2025 07:34 |
Nie na tym polega problem z Petersburgiem. Nie chce mi się powtarzać, ale tak jak na pewno nie zbudowal go Piotr zwany Wielkim, tak i Szwedzi na pewno nic nie wnieśli do tej perły architektury i sztuki. Jakiś fort wojskowy ponoć istniał w okolicy Petersburga. Warto sobie w Street View pooglądać chocby ten zapadnięty na pół piętra Pałac nazwany Zimowym, aby wyleczyć się ze wszystkich legend rusofilskich, czy "swedofilskich". Pierwsi umieli tylko grabić i niszczyć, ewentualnie odkopywać z błota, a ci drudzy - wbrew pozorom - niewiele się od tych pierwszych różnili. A już kształt i ciężar (gatunkowy i dosłowny) soboru i i jego "drobnych" detali architektonicznych wyklucza udział ww. w dziele tego tworzenia. Nie wspominając o takich "drobiazgach", jak perfekcyjnie wytoczona i o lekko beczkowatym kształcie (nie zwykła walcowata bynajmniej) ogromna i ciężka, z litej skały wykonana kolumna na placu przed ww. pałacem, czy choćby ogromny skalny postument mosiężnego jeźdźca, w dziwnych sandałkach (faktycznie "typowe" obuwie z owych czasów), który Katarzyna poświęcila Piotrowi. WW. elementy nawet dzisiaj są niewykonalne, a o czasach Piotra to nawet nie warto wspominać.
|
|
Matka-Scypiona @Pioter 18 sierpnia 2025 08:24 |
| 18 sierpnia 2025 07:48 |
Malbork zbudowano w miejscu zamku i miasta Czanthir za rządów komtura Manegolda z Konigsbergu. Pierwotną nazwę skutecznie wymazano. Nazwa Czanthir kojarzy się z Caranthir'em, zwanym Mrocznym, który był jednym z synów Feanora i uratował Haladinow przed orkami... wracając do Czanthiru. Możliwe,że Prusowie też go przejęli.
|
|
Pioter @Matka-Scypiona 18 sierpnia 2025 09:48 |
| 18 sierpnia 2025 08:42 |
Tak w zasadzie, to aby zniszczyć całkowicie siatkę osadniczą na danym terenie, musiałby przejść taka nawałnica jak najazd mongolski. A i to większość miast się odbudowała po upływie kilku pokoleń - czsem tylko lokację przesunięto o kilka kilometrów dalej.
|
z-daleka @Pioter |
| 18 sierpnia 2025 09:13 |
"ale tak jak na pewno nie zbudowal go Piotr zwany Wielkim, tak i Szwedzi na pewno nic nie wnieśli do tej perły architektury i sztuki."
Nazywal sie wczesniej Nyen. (Jonathan I. Israel "Dutch Primacy in World Trade, 1585-1740, Oxford 1989 S 19) i byl zbudowany przez lokalsow- ungro-finow
|
|
MarekBielany @Pioter |
| 18 sierpnia 2025 18:14 |
Przechadzając się po Warszawie od baaardzo wielu lat zastanawiały mnie ciemne okna wieczorem.
Kolejna pragułka - jeszcze więcej ciemnych okien wieczorem i później.
a teraz postawię
?
|
Zdzislaw @z-daleka 18 sierpnia 2025 11:13 |
| 19 sierpnia 2025 06:10 |
Stopień zapadnięcia w ziemię Pałacu zwanego Zimowym (i wielu innych starych budynków Petersburga) świadczyłby, że kilka tysiącleci (a nie stuleci) minęło od ich zbudowania. A rasa z hapolgrupą N w męskim chromosomie Y przybyła na te tereny później. Abstrahując przy tym od reprezentowanego przez nią wówczas poziomu technologicznego. Więc nie wierzmy ich próbom zawłaszczenia cudzego dorobku (nie pierwszy to zresztą przypadek w historii ludzkości). Niczym się od ruskich w tej materii nie różnią. A ichni Nyen pewnie istniał gdzieś w okolicy - kilka drewnianych chałup, które już dawno zgniły, w przeciwieństwie do kamiennego miasta nazwanego później Petersburgiem.