Piękna, która do nas przybyła
W 1912 roku niejaki Ludwig Borchardt grzebiąc sobie w egipskich ruinach pokazał światu jeden z najpopularniejszych dziś zabytków kultury Egiptu.
Była to właśnie ta figurka, przedstawiająca małżonkę Atona, zwaną właśnie Piękna, która przybyła. Opierając się na tym tłumaczeniu jej imienia, które w egipskim brzmi Nefertiti, uczeni w piśmie twierdzili, że była ona córką wezyra Aya, głównego urzędnika egipskiego dworu, który po śmierci Atona objął regencję w państwie.
Nie wszystkim jednak podobało się takie tłumaczenie. Niektórzy więc zproponowali tezę, że pochodziła ona z sąsiedniego państwa Mitanni, które powstało na północy Sumeru w opaciu o Ugarit. Jednak to także nie wyjaśnia wszystkiego, a szczególnie jej rysów twarzy. Te bowiem wyraźnie wskazują dalekowschodnie korzenie naszej piękności.
I tu się zaczynają schody, bowiem żadnemu z poważnych profesorów egiptologii nie mieści się w głowie tak daleki zasięg wpływu Egiptu. Tym bardziej, że przecież wyłącznie Nefertiti jest ukazywana z artybutami władzy faraona, jakby to właśnie ona, a nie Aton, władała całym państwem.
My jednak możemy całkiem poważnie rozważyć tę hipotezę. Nefertiti mogła bowiem pochodzić z krajów Dalekiego Wschodu, przez co w oczach Egipcjan uchodziła za egzotyczną piękność. Mogła też właśnie zostać specjalnie wybrana w celu nadzoru nad Atonem, który miał przeprowadzić jeden z najwazniejszych eksperymentów w historii ludzkości - wprowadzić w miejsce kultu przodków kult prawdziwego i jedynego Boga. I mimo, że eksperyment w tamtym czasie nie dał spodziewanych rezultatów, to jednak zaowocował później w osobie Mojżesza i innych proroków, co doprowadziło nas w końcu do miejsca, w którym obecnie się znajdujemy.
Ale to tylko jedna z dzisiejszych ciekawostek. Inną są same losy eksponowanego w berlińskim Muzeum Egipskim popiersia Nefertiti. Borchardt, jak każdy rabuś grobowców, ówcześnie mieniący się dumnie archeologiem, zabrał fanty do domu i przekazał je sponsorom ekspedycji. Ale już w 1924 roku rząd egipski upomniał się o zwrot tego cennego zabytku. Niemcy jednak cały czas opierali się na sporządzonym przez Borchardta protokole z ekspedycji, w którym wyraśnie określono w jaki sposób zostaną podzielone skarby znalezione w rabowanych grobowcach. Nie pomogły nawet groźby zamknięcia Egiptu dla kolejnych niemieckich ekspedycji archeologicznych. Ale propozycje wymiany na inne artefakry pochodzące z królewskich grobowców. Nawet Hitler podobno powiedział Göringowi, że popiersie Nefertiti ma pozostać na stałe w Niemczech. Do tego stanowiska zresztą później nawiązała amerykańska okupacyjna administracja, również nie zezwalając na wywóz tego bezcennego dla niemieckiej historii artefaktu. Gdy zaś w 2007 Zahi Hawass zagroził zakazem wystawiania egipskich starożytności w niemieckich muzeach jeśli popiersie Nefertiti nie powróci do Egiptu, niemieccy muzealnicy nawet nie raczyli tego skwitować w jakikolwiek sposób. W końcu w 2009 roku udostepniono egipskiej stronie dokumenty archiwalne zezwalające na wywóz gipsowego malowanego popiersia księżniczki, ale jednocześnie wyraźnie powiedziano, że skoro w 1912 roku egipskie władze zezwoliły na wywóz tego artefaktu, to nie można uznać go za kradziony, a wobec tego nie ma żadnej możliwości jego rewindykacji przez stronę egipską.
W końcu pod wpływem nacisków społeczności międzynarodowej przekazano władzom egipskim jakiś tryptyk, przywiedziony przez Berchardta wraz z popiersiem Nefertiti do Berlina. Ekspertyza tego daru wykonana zaś w Kairze wykazała, że otrzymano współczeną kopię, a nie plaskorzeźby pochodzące sprzed trzech tysięcy lat.
I tak, ta egipska piękność nadal jest zagadką. Nie wiadomo dziś ani skąd do Amarny przybyła, ani czy kiedykowiek będzie jej dane powrócić do kraju, z którym dawno temu związała swoje życie.
tagi: niemcy archeologia egipt zabytek
|
|
Pioter |
| 22 października 2025 13:46 |
Komentarze:
|
Zdzislaw @Pioter |
| 22 października 2025 14:13 |
Może ta "dalekowschodnia" rasa wcale nie powstała na Dalekim Wschodzie. Może znacznie bliżej Egiptu? I jej sukcesy na terenie Chin wcale nie muszą dowodzić jej miejsca "narodzin". Może ci skośnoocy władcy Chin byli najeźdźcami (patrz te mumie białych ludzi, gdzieś w Chinach niedawno odkryte), podobnie jak Japonia zamieszkała przez białoskórych Ajnów.
|
|
Pioter @Zdzislaw 22 października 2025 14:13 |
| 22 października 2025 14:31 |
Możliwe. Choć na razie nikt takich badań nie będzie prowadzić. I to przez długi czas. Podważyły by one bowiem całą ideologię Państwa Środka.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 22 października 2025 20:52 |
Na pewno 0rzypłynela przez O. Indyjski. Dla mnie to pna ma takie tybetański-birmańskie rysy, a nie chińskie. Tybetanczycy to ludzie wysocy, a Chińczycy raczej niscy. I jak juz kogos sprpwadzono jako nadzorce, to samym wygladem, wzrostem musiał budzic respekt. Obstawiam Birme. To obok Indii.
|
|
MarekBielany @OjciecDyrektor 22 października 2025 20:52 |
| 22 października 2025 20:56 |
Tybet też jest dalekowschodni.
;)
P.S.
wzrost nie jest najlepszym faktorem.
|
|
OjciecDyrektor @MarekBielany 22 października 2025 20:56 |
| 22 października 2025 21:47 |
Ale dla wzbudzenia podziwu, respektu jest bardzo dobrym faktorem. Tybetańczycy są bardzo wyniośli, dumni i tą postawą doprowadzają Chińczyków do furii. Tym bardziej, że zawsze mogą skutecznie poskarżyć się Hindusom.
|
Zdzislaw @OjciecDyrektor 22 października 2025 20:52 |
| 23 października 2025 06:55 |
Chińczycy BYLI niscy. Głównie ci kulisi z Kaliforni (niedożywieni chłopi z przełomu 19/20 stulecia). Teraz niekoniecznie - patrz Xi Jingping wyższy od Putina i Narendry Modiego o nie wiem, czy wiele niższy od Trumpa (choć on z pokolenia, co zaznało głodu). A ci żołnierze na słynnej defiladzie (gdzie Xi paradował w mudurku Mao tse Tunga). A Birma to nie skośnoocy. To pobratymcy "indoeuropejscy", choć pewnie ze sporą domieszką krwi azjatyckiej
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 22 października 2025 20:52 |
| 23 października 2025 07:08 |
Chyba nie aż tak. Gdyby zdjąć jej te nakrycie głowy i dać zwykłe czarne włosy, to wygląda jak typowa koreańska aktorka k-dram, czyli w zasadzie ideał kobiecego piękna w Korei Południowej.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 23 października 2025 09:06 |
Ale myślę, że Koeanki az takie wysokie nie były. Zauważ, ze w korpo specjalnie zatrudnia się wydokie panie do sekretariatów lub na asystentkę, aby robiły wrażenie na kontrahentach. Jak ubierzesz wysoką kobietę w eleganckie ubrania to efekt jest ogromny. Taka kobieta budzi respekt. Przy takiej kobiecie mężczyźni nie są tak bezczelni, nie tak śmiali. Zwyczajnie często tracą pewność siebie. Więc jeśli ją zrobiono faraonem to musiała być wysoka.
Czy Koreanki są takie wysokie?
|
|
OjciecDyrektor @Zdzislaw 23 października 2025 06:55 |
| 23 października 2025 09:09 |
To biochemia i ingerencja medyczna - leczenie hormonalne kobiet. I potem rodzą się takie wielkoludy u ludzi statystycxnie niskiego wzrostu. Ale to i tak ewenement l, a nie coś powszechnego, jak np. u ludów tybetańsko-birmańskich.
|
|
Gotoxy76 @Pioter |
| 23 października 2025 09:28 |
Jeżeli przyjąć, że pochodziła z Mitanni to możliwe, że od Ariów co by pasowało do fascynacji nią hitlerowców, ale skąd ten monoteizm?
|
|
OjciecDyrektor @Gotoxy76 23 października 2025 09:28 |
| 23 października 2025 11:17 |
Ktoś chciał na nowo sformatować Egipcjan. Aby to zrobić trzeba było unieważnić aktualną hierarchie kapłanów. Projekt nie przetrwał, więc się nie rozwinął. A więc nie wiemy po co to było i w co miało się to przerodxić?
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 23 października 2025 11:17 |
| 23 października 2025 15:25 |
Nie wyszło, bo Nefertiti urodziła 6 córek, a nie syna. Brakło więc ciągłości rodu.
Chyba, że synów dyskretnie się pozbywano.
|
|
Matka-Scypiona @Pioter 23 października 2025 15:25 |
| 23 października 2025 16:04 |
Lepiej. Jedna z dziewczynek zmarła, co się zdarza a trzy inne wraz z matką zniknęły...
|
|
Matka-Scypiona @Pioter 23 października 2025 15:25 |
| 23 października 2025 16:08 |
Synem Echnatona, ale nie z Nefretiri, był Tutanchamon, ale został zamordowany, prawdopodobnie przez kapłana Aia, który potem został, nie na długo, faraonem żeniąc się z córką Echnatona.
|
emirobro @Pioter |
| 23 października 2025 16:36 |
"Borchardt, jak każdy rabuś grobowców, ówcześnie mieniący się dumnie archeologiem"
Dosadne i szczere okreslenie. Ale jego zyciorys w Wiki potwierdza moje dawne spostrzezenie o tym kto lubi kolekcjonowac artefakty starych cywilizacji. Mysle, ze Niemcy nie oddadza Nefretiti.
https://en.wikipedia.org/wiki/Ludwig_Borchardt
"Born in Berlin in 1863 into a well-established Jewish family, Borchardt was the second-oldest of six children of the merchant Hermann Borchardt (1830–1890) and Bertha, née Levin (1835–1910)."
Percepcja rysow twarzy jest bardzo subiektywna. Jakos nie widze skosnych oczu, tylko mocno wystajace kosci policzkowe.
|
|
OjciecDyrektor @Matka-Scypiona 23 października 2025 16:04 |
| 23 października 2025 18:59 |
Trójkąt bermudzki nad Nilem? Czyli wtedy wydzieraly sobie oba gangi Egipt
|
|
Pioter @emirobro 23 października 2025 16:36 |
| 23 października 2025 19:32 |
Te skośne oczy mogły być efektem odpowiedniego makijażu. Tylko, że w jakimś celu (ideał piękna) w taki sposób właśnie te makijaże robiono.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 23 października 2025 18:59 |
| 23 października 2025 19:35 |
Pewnie tak. Zeus jeszcze uciekając z Niniwy (czyli Olimpu), jako cel miał ustawiony właśnie Egipt. Ale to okres jakieś 700 lat wcześniejszy od Echnatona.
|
|
Pioter @Matka-Scypiona 23 października 2025 16:08 |
| 23 października 2025 19:37 |
Co do Tutenchamona to poza jego okazałym grobowcem, to niewielw wogóle wiadomo o jego rządach.
|
Mingus @Pioter |
| 24 października 2025 13:44 |
Piękna ktora przybyła to imie nadane przez Egipcjan. Tak wyglada. A wiec gdzies funkcjonuje pod swoim właściwym imieniem, i opisem ze piękna ktora wyjechała daleko. Czy to mozliwe?
|
|
Pioter @Mingus 24 października 2025 13:44 |
| 24 października 2025 16:33 |
W zasadzie możliwe, tylko, że nie wiemy jeszcze w baśniach jakiego ludu jej należy szukać