Jak jedna drobna moneta wywróciła narrację Akademii
29 maja tego roku na łamach portalu internetowego medium.com pojawił się artykuł zatytułowany Podróż na kraniec świata: Pythiasz i Thule. Dość ciekawy artykuł, bo przynosi nie tylko całkiem nowe spojrzenie na antyk, ale też buduje zupełnie nową narrację, wynikającą z użycia rozumu badacza, a nie tylko ograniczania się do ustalonych w XIX wieku granic poznania.
Przede wszystkim ciekawe w tym artykule jest to, że w języka akkadyjskim słowo czytane jako tiile - oznacza cień, jak zresztą w większości semickich języków.
Innym jest podważenie słów Strabona o tym, że Pytiasz był osobą prywatną oraz biednym człowiekiem. Biedny człowiek nie miałby żadnych możliwości sfinansowania takiej ekspedycji, a nawet samo miasto Messalia ówcześnie miałoby ciężko coś takiego sfinansować.
W tym miejscu autor artykułu powoła się na francuskiego archeologa i znalezienie złotej greckiej monety na plaży w Marsylii. Według raportu francuskiego archeologa Jeana Bousqueta z Academie des Inscriptions et des Beaux-Arts w Paryżu, ta złota moneta prawdopodobnie należała do rozbitka statku z floty Pythiasza.
Nadal jednak ta podróż jest traktowana jako przedsięwzięcie naukowe, a nie wywiadowcze, ale to jest obecnie niewielki szczegół. Autor, podpisujący się Acratoforus - czyli Poszukujący Prawdy, pisze bowiem, że głównym celem podróży Pythiasza było otworzyć szlaki handlu cyną z Kornwalii oraz bursztynem z Jutlandii dla messeńskich kupców. To już coś.
Brakuje jeszcze tylko powiązania tej podróży z około sto lat wcześniejszym raportem arkadyjskiego szpiega Dyniasza, który przeniknął do tyryjskiej faktorii na Thule, ale pewnie z czasem przyjdzie również czas na to.
Akademia pewnie nie uzna tego artykułu za wartościowy. Tylko, że czas Akademii na monopol nauki o antyku właśnie mija. A mija głównie z tego powodu, że nijak nie może ona porzucić XIX wiecznego myślenia.
Jak to zresztą stwierdziła AI, zmuszona przezemnie do napisania argumentów profesora za odrzuceniem pracy doktorskiej mającej udowodnić, że Cudowne przygody poza Thule to zbiór raportów wywiadów wykorzystywanych w różnych epokach w dokładnie tej samej sprawie: Należy tu stanowczo stwierdzić, że współczesna wiedza geograficzna nie jest miarodajnym narzędziem do oceny relacji antycznych. Starożytni autorzy często powtarzali toposy literackie i opierali się na niesprawdzonych relacjach. Fakt, że Dyniasz opowiada o półrocznej nocy, jest cennym świadectwem greckich wyobrażeń o Północy, a nie "tajnym raportem" wymagającym weryfikacji w Google. Traktowanie dzieła literackiego jako literalnego reportażu jest poważnym błędem metodologicznym.
tagi: antyk thule diogenes messalia pythiasz
|
|
Pioter |
| 7 października 2025 11:16 |
Komentarze:
|
|
gabriel-maciejewski @Pioter |
| 7 października 2025 12:30 |
Czyli, że Grecy i Fenicjanie wyobrażali sobie noc za kołem polarnym, ale jej nie widzieli, tak? Dobrze zrozumiałem?
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski 7 października 2025 12:30 |
| 7 października 2025 12:44 |
Tako rzecze Akademia. Twierdzą również, że nigdy nie wypłynęli poza słupy Herlakesa, bo bali się otwartego morza ;)
Nie ważne przy tym są opisy handlu z Indiami, opisy opłynięcia Afryki, czy nawet opisanie drogi od Morza Czarnego na Bałtyk - to wszystko fikcja literacka, a nie rzeczywiste opisy miejsc geograficznych i zjawisk przyrodniczych. Nieważne przy tym zupełnie, że pokrywają się ze znaną nam rzeczywistością.
|
|
gabriel-maciejewski @Pioter 7 października 2025 12:44 |
| 7 października 2025 12:56 |
No, ale jest przecież opis wybuchu wulkanu Kamerun, to jest ten rejs dookoła Afryki. Jak można to podważać?
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski 7 października 2025 12:56 |
| 7 października 2025 13:10 |
Opis drobnego gruzu lodowego zalegającego pomiędzy Islandią a Grenlandią, gdzie dopłynął Pythiasz, i który opisał w raporcie jako uniemożliwiający mu dalszą podróż, także jest podważany jako fikcja literacka. Tak samo jak opis nocy polarnej w sprawozdaniu Dyniasza.
Nie chodzi nawet o podważanie treści przekazów - to możnaby jakoś przyjąć do wiadomości. Ale Akademia podważając rzetelnie opisane zjawiska przyrodnicze sama doprowadziła do tego, że przestanie być w najbliższym czasie traktowana jak autorytet.
|
|
stanislaw-orda @Pioter 7 października 2025 13:10 |
| 7 października 2025 13:47 |
utrwalone dogmaty otrzynują rangę fetyszów. Ich "kapłani-strażnicy" za nic nie chcą zrzec się swojej funkcji jako jedynych interpretatorów poprtawności kultu. W tym przypadku jest to kult cargo.
|
|
Pioter @stanislaw-orda 7 października 2025 13:47 |
| 7 października 2025 14:06 |
Żeby jeszcze coś konkretnego z tego kultu mieli. Mają tylko tytuły kapłanów religii, której już nikt poważnie nie traktuje, żadnego prestiżu i ochłapy zamiast benefitów.
|
|
gabriel-maciejewski @Pioter 7 października 2025 13:10 |
| 7 października 2025 14:19 |
Ale już wikingowie mogli pływać gdzie chcieli i nikt tego nie kwestionuje, prawda? Choć ich możliwości techniczne były podobne, a być może znacznie skromniejsze
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski 7 października 2025 14:19 |
| 7 października 2025 14:40 |
No i to jest właśnie ciekawe. Technologiczny skok to praktycznie silnik parowy jako napęd. A reszta pozostaje bez większych zmian.
Mimo tego Akademia twierdzi, że Grecy czy Fenicjanie bali się wypływać poza Girlaltar. Co najwyżej przebąkną tylko o tym, że jakaś zagnana przez sztorm łódka mogła się znaleść na Atlantyku. Pomimo potwierdzeń istnienia fenickich kolonii nad Atlantykiem (nie mówię już, że od razu na północy Hiszpanii w XV w pne, ale nawet te późniejsze przed rzymskim podobojem wystarczą), na które napotykamy się co krok w pismach antyku.
|
|
gabriel-maciejewski @Pioter 7 października 2025 14:40 |
| 7 października 2025 14:46 |
Im się wydaje, że Morze Śródziemne to taki większy staw, gdzie nie ma sztormów, a Atlantyk, to ho, ho...
|
|
Pioter @gabriel-maciejewski 7 października 2025 14:46 |
| 7 października 2025 14:53 |
Bo pewnie żaden z nich w życiu nawet na wycieczkowym statku po jeziorze nie płynął.
|
|
OjciecDyrektor @gabriel-maciejewski 7 października 2025 14:19 |
| 7 października 2025 15:30 |
Bo wikingowie to byli humaniści i niczego się nie bali...:) Nic, co ludzkie nie było im obce. Awerroesy oceanów...:). A na masztach mieli napisane po arabsku "Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga".
|
|
Gotoxy76 @Pioter |
| 7 października 2025 15:55 |
To się przenosi też na lingwistykę. Bo skoro u nas rosła tylko puszcza to jak wywodzić pochodzenie niektorych nazw z naszego języka. Właśnie czytałem, kilka prac Erazma Majewskiego (1858-1922) są dostępne w biliotece Polona. Np. O pochodzeniu maku, wiśni czy chmielu. Ciekawa jest też o narzędziach krzeminnych.
|
piere11 @Pioter |
| 7 października 2025 16:46 |
Należy tu stanowczo stwierdzić, że współczesna wiedza geograficzna nie jest miarodajnym narzędziem do oceny relacji antycznych
Przecież to może być tak, że współczesna wiedza to fikcja literacka, a relacje antyczne są dawno ustalone i basta. :-))
A tak poważnie, to mam nadzieję dożyć powszechnej rewolucji w "ustaleniach historycznych".
|
|
Pioter @Gotoxy76 7 października 2025 15:55 |
| 7 października 2025 17:36 |
Muszę je kiedyś przejrzeć. Dzięki
|
|
Pioter @piere11 7 października 2025 16:46 |
| 7 października 2025 17:38 |
Oczywiście to tylko AI, ale taka teza jest dość mocno ugruntowana w Akademii, co mogliśmy zresztą zobaczyć na przykładzie pracy Heleny Schmedt
|
emirobro @Pioter |
| 7 października 2025 17:51 |
@ Pioter & Gotoxy76
A czy Masalsk i Massalski to tylko przypadkowe podobienstwo do nazwy Massalia?
|
|
Pioter @emirobro 7 października 2025 17:51 |
| 7 października 2025 18:10 |
Przestałem już wierzyć w przypadki. Massalę założyli Grecy z Fokidy. Massala też zakładała swoje kolonie, np Niceę. Nie można więc wykluczyć że Fokijczycy czy nawet sami Massalczycy założyli Mosalsk w połowie drogi pomiędzy Bałtykiem a Morzem Czarnym.
|
|
Henry @Pioter |
| 7 października 2025 18:53 |
Jedna złota jaskółka wiosny nie czyni ;-)
|
|
Pioter @Henry 7 października 2025 18:53 |
| 7 października 2025 19:09 |
Owczem. Ale kropla drąży skałę. A tych krople zaczyna być coraz więcej.
|
zkr @gabriel-maciejewski 7 października 2025 14:46 |
| 7 października 2025 19:41 |
> Morze Śródziemne to taki większy staw
Baltyk niby to takie wieksze jezioro
A w rzeczyiwistosci jest bardzo niebezpieczny akwen.
Krotka fala, potrafi strasznie silnie wiac.