-

Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.

Gryf jaki jest, każdy widzi

Ale nikt tego nie rozumie.

Zacznijmy od Herodota, który pisał swoje dzieje w V w pne. On właśnie pisze o Gryfach i w miarę dokładnie umiejscawia je w terenie. To, że współczesna akademia te umiejscowienie pokazuje daleko za Uralem, to już zupełnie inna bajka. 

Ten opis wygląd niby niewinnie:  Jest znaną rzeczą, że w północnej części Europy znajduje się bezspornie najwięcej złota. Ale jak się je uzyskuje, tego także nie potrafię dokładnie podać; opowiadają, że jednoocy ludzie, Arimaspowie, podkradają je gryfom. W innym zaś miejscu Herodot napisał coś takiego:  Poza nimi zaś w górę, jak mówią Issedonowie, siedzą jednoocy ludzie i strzegące złota gryfy; od Issedonów przejęli to podanie Scytowie, a od Scytów my znów je wzięliśmy i nazywamy jednookich po scytyjsku „Arimaspami”; bo arima zwą Scytowie jedynkę, a spu oko.

Ten opis powtórzony przez Pliniusza dał mi jakiś czas temu podstawę do wyciągnięcia wniosku, że gdzieś w okolicy Bałtyku znajdowała się hinduska placówka wojskowa.

Teraz mam okazję uzupełnić tamte rozważania. 

Trafiłem bowiem na tekst Klaudiusza Aelianiusa pod tytułem De Natura Animalium czyli na nasze O naturze zwierząt. Klaudiusz opisał wśród innych stworzeń także gryfy, i jest to opis naprawdę ciekawy: 

Słyszę, że Gryf, to zwierzę Indyjskie, jest czworonożne jak lwy, a ponadto ma pazury, jak najbardziej mocne, i w istocie podobne do pazurów lwa. Pióra pokrywają jego grzbiet, i pióra te, mówią, mają kolor czarny, lecz przód jego ciała jest czerwony, a skrzydła są białe. Ktesjasz opowiada, że ich szyje są ozdobione niebieskimi i kwiecistymi piórami, a mają dziób orli i głowę, jaką malarze i rzeźbiarze tworzą, i powiada, że jego oczy są ogniste. Gniazda zakłada na górach, i choć dorosłego złapać jest niemożliwością, to jednak chwytają pisklęta.

Indowie, którzy graniczą z Baktrianami, mówią, że Gryfy są strażnikami złota, które tam się znajduje. I mówią, że Gryfy same je kopią, i z tego złota plotą swoje gniazda, a to, co odpadnie, zbierają Indowie.

Lecz Indowie zaprzeczają, jakoby Gryfy były strażnikami tego złota, gdyż Gryfy nie potrzebują złota (i jeśli tak mówią, to wydaje mi się to wiarygodne), lecz gdy ludzie przybywają w celu zebrania złota, Gryfy, obawiając się o swoje młode, walczą z tymi, którzy nachodzą, i toczą walki z innymi zwierzętami, i łatwo je pokonują, lecz nie stają do walki przeciwko lwu ani słoniowi.

A lękając się siły tych zwierząt, rdzenni mieszkańcy nie wyruszają na poszukiwanie złota w dzień, lecz chodzą nocą. Wtedy bowiem, jak się zdaje, łatwiej się ukrywają. Ta zaś kraina, gdzie Gryfy przebywają i gdzie znajdują się złoża złota, jest straszliwie bezludna.

Ci łowcy, o których mowa, przybywają w liczbie od tysiąca do dwóch tysięcy, uzbrojeni, przynosząc ze sobą worki, i kopią, wyczekując nocy bezksiężycowej.

Jeśli więc uda im się ukryć przed Gryfami, odnoszą podwójny zysk. Zarówno bowiem ratują swoje życie, jak i przywożą do domu ładunek. I oczyszczają to [złoto] ci, którzy znają się na złotnictwie, zyskując wielkie bogactwo w zamian za wspomniane niebezpieczeństwa. Jeśli zaś zostaną złapani na gorącym uczynku, giną.

Powracają zaś do swoich domów, jak słyszę, co trzeci lub czwarty rok.

Co to jest za opis? Bo nie jest to wcale opis mitycznego zwierzęcia, które w swej naiwności opisał Klaudiusz.

Opis wyprawy polującej na złoto gryfów to bowiem opis karawany kupieckiej. Karawany udającej się po złoto, barwniki (grafit, wapń, czerwiec i urzet), sprzęt żelazny i broń (pazury lwa) oraz rubiny. 

No dobrze. Taki towar mogła dostarczać do Dekanu chyba tylko gildia Raka. Oraz późniejsi mieszkańcy tych ziem. W naszym przypadku znacznie późniejsi, bo Herodot to opis V w pne, a Klaudiusz Aelianus to II w ne. 

No dobrze skoro Klaudiusz opisywał karawany z Indii do dziejszej Polski (do tego w takim miejscu, żeby nikt tego świadomie nie szukał) to musiałby by być także jakieś karawany kupieckie idące w drugą stronę. No bo skoro ten handel był aż tak lukratywny ....

Mamy też takie dane. Choćby w postaci ufundowanych przez kupców kaplic stojących do dziś w Indiach. Oczywiście mówi się o tym, że to byli goccy kupcy, ale dzisiejsi germańscy naukowcy jakoś wibitnie boją się cokolwiek pozytywnego napisać o Wandalach.

A taki np Nugent opisując (na podstawie legend oczywiście) Antyriusza, zrobił to tak: A ponieważ na dziobie statku, którym wyruszył na Gotlandię, kazał umieścić głowę Bucefała, a na swojej tarczy miał gryfa na błękitnym polu, stały się one później herbem Meklemburgii.



tagi: handel  indie  mity  kupcy  wandalowie  gryf 

Pioter
30 października 2025 05:11
22     1110    10 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

OjciecDyrektor @Pioter
30 października 2025 06:33

Ni pięknie pojechałeś...:)

Parę dni temu naprowadziłeś mnie na to, że ten Złoty Tróhkąt światowego handlu tworzyły: Indie-Bałtyk-Etiopia/Somalia. A w związku z tym, wczoraj chyba lub przedwczoraj, zwróciłem uwagę że po liniach tego trójkąta odbywać się musiał największy i najważniejszy handel dla całego kupieckiego świats 

No i masz...rozklepałeś tę "sajens-fikszyn" na elementy pierwsze.

Mnie tylko zdziwił wyraz "bezspornie". Bo on oznacza, że WSZYSCY wiedzieli, że nad Bałtykiem ludzie mieli w antyku najwięcej złota. I ten fakt został wygumkowany, bo od razu przenosi centrum cywilizacyjne nad Bałtyk. A przecież nad Bałtykiem żyli zbieracze jagód i grzybów. To niby jak tu potem wytłumaczyć ludziom, że oni mieli złota najwięcej na świecie? Że byli najbogatsi? No nie da,auę. Więc lepiej schować temat do działu "Baśnie ludowe".

Ciekawe jeszcze, co z Etiopią/Somalią? Bo o tych królewstwach na tamtym terenie pisze się mało i zdawko . Ot o takim Aksum ile napisano? A tam też przewalać się musiały kosmiczne pieniądze.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 30 października 2025 06:33
30 października 2025 06:41

Tam wszystko przykrył Egit, skolonizowany i stworzony przecież przez Kuszytów z południa. A wystarczy tylko popatrzeć gdzie są najstarsze piramidy.

Po prostu zainteresował mnie ten gryf i trochę pociągnąłem temat. Całości ksiązki Aelianusa nie czytałem jeszcze, ale pewnie (jak widać w załączonym przypadku) ona wcale nie jest o życiu zwierząt.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter
30 października 2025 06:41

Szczecin do dziś ma herb taki, że gryf jest na niebieskim tle, ma złotą koronę, pióra czerwone (większość gryfów jest czerwona, a czasami tylko czarna, a i tsk wtefy najczęściej rysują go tak, jakby był to orzeł).

Brakuje tylko białego i czarnego w herbie Szczecina. Ale złota kotona świadczy, że był to ober-gryf...:)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 30 października 2025 06:41
30 października 2025 06:43

No właśnie. Wszystko celowo ukrywają pod płaszczem zwierzaków lub literatury religijnej. Albo "totemy" albo "magia" i nic poza ten dualizm.nie ma prawa się wydostać z grobów, odkopywanych przez służby archeo.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter
30 października 2025 06:51

Z tejonem Rogu Afryki dzieje się naprawdę wiele. W ciągu ostatnich 35 lat powstały tam dwa nowe państwa: Erytrea i Sudan Południowy. A do tego rozbito Somalię tak, że niewiadomo kto tam rządzi (bo to, że ci piraci somalijscy są poza kontrolą kogokolwiek to bzdury totalne). A obecnie dewastowany jest Sudan, o czym nikt nie mówi. Tam już ponad 4mln ludzi (z 24-26mln) uciekło do sąsiednich krajów, a zabitych liczy się już na dziesiątki tysięcy (choć wszyscy uważają, że to takie zaniżone szacunki).

 

 

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter
30 października 2025 06:58

No i nardxo pouczający jest ten opis, bo pokazuje, że nawet fskt powszechnie znany, bezsporny można po 1000 lat zanegować i przekłamać o 180 stopni. Czyli dobry w powszechnej opinii może po 1000 lat uchodzić za wcielone zło. I na odwrót. A my się uspokajamy, że wszyscy wiedzą, że Polacy to nie są naziści, że z nimi walczyli.

zaloguj się by móc komentować

zkr @Pioter
30 października 2025 06:58

Gryf to prawdopodobnie Protoceratops - Wikipedia. OK, wymarly dawno temu ale znajdowano szkielety tych gadow.

zaloguj się by móc komentować


OjciecDyrektor @Pioter 30 października 2025 06:41
30 października 2025 07:05

Czyli po to lansuje się Egipt aby ukryć Róg Afryki. Po to lansuje się Rzym i Helladę, aby ukryć Bałtyk jako centrum cywilizacyjne w Europie. No i lansuje się Chiny, aby ukryć Indie.

Ciekawe czy kiedyś przestawią zwrotnicę? 

zaloguj się by móc komentować

LaSalle @Pioter
30 października 2025 07:28

Skąd nad Baltykiem bylo tyle zlota?

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @LaSalle 30 października 2025 07:28
30 października 2025 07:33

Z gigantycznego  handlu z Indiami....i z Rogiem Afryki (via Bosfor)

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @LaSalle 30 października 2025 07:28
30 października 2025 07:38

Z Rogiem Afryki to handel mógł iść nawet naokoło Afryki, ale zapewne asekurowano się nitkami szlaku przez przez Adriatyk (Akwilea lub coś, co istniało przed jej powstsniem) oraz przez dolinę Rodanu Marsylia). W każdym.razie to trzy główne szlaki z północy na południe, tj. "do Egiptu", który był tylko miejscem tranzytowym.na mapie świata

zaloguj się by móc komentować

Pioter @LaSalle 30 października 2025 07:28
30 października 2025 08:38

Wypłukane ze Śląska (Zlotoryja np). Oraz z handlu.

zaloguj się by móc komentować

matthias @Pioter
30 października 2025 08:44

Mnie cytowany opis przypomina osobnika jak wyżej. Dodatkowo fakt, że nie potrzebowali złota oraz, że można bylo sobie wykopać je z ziemi, ale po cichu bo inaczej śmierć.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @matthias 30 października 2025 08:44
30 października 2025 09:25

To Aztek lub inny Indianiec. Miecz z ostrzami obsydianu. Tam lwów nie ma - są pantery. Więc ten rysunek to taka fantazja grafika. Z takimi pióropuszami tez nie walczyli, bo były niepraktyczne. Tylko do parad i na inne święta tak się zdobiono.

zaloguj się by móc komentować

stachu @matthias 30 października 2025 08:44
30 października 2025 09:25

Wojownik bez butów? Kto to malował?

zaloguj się by móc komentować

atelin @matthias 30 października 2025 08:44
30 października 2025 09:32

Tak wygląda przeciętny afrykański i agresywny kacyk, a nie gryf. Co rysownik miał na myśli dając jemu do ręki piłę łańcuchową i nie dając ostróg na bose stopy? Ale może @pointblack się ustosunkuje?

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @atelin 30 października 2025 09:32
30 października 2025 09:43

To miecz z kawałkami obsydianu. Obsydian można bylo naostrzyc tak, że flaki fruwały po jednym ciosie

zaloguj się by móc komentować

Pioter @matthias 30 października 2025 08:44
30 października 2025 11:22

Przecież to ściema była, specjalnie dla ciekawego Rzymianina przygotowana. Fakty to to, że poszło ich dobrze uzbrojonych około 2000 osób. Mieli ze sobą worki (pełne towaru w obie strony). Oraz, że podróż tam i z powrotem trwała 3 - 4 lata. Te złapane pisklęta gryfów to po prostu sprzedawani niewolnicy.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @Pioter
30 października 2025 21:17

"Trafiłem bowiem na tekst Klaudiusza Aelianiusa pod tytułem De Natura Animalium czyli na nasze O naturze zwierząt" - można tak tłumaczyć, ale można i tak: "O naturze istot żywych" (a do nich należą także ludzie, animal - to słowo wprost nie oznacza zwierzęcia, lecz pochodzi od słowa anima - dusza; stąd człowiek to animal rationalis - istota żywa rozumna, nie zaś zwierzę).

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Trzy-Krainy 30 października 2025 21:17
31 października 2025 08:11

Dziękuję za poprawienie. Większość polskich tłumaczeń tego tytułu (bo całości na polski przetłumaczonego nie widziałem) używa właśnie zwrotu o naturze zwierząt.

zaloguj się by móc komentować

matthias @Pioter 30 października 2025 11:22
2 listopada 2025 20:46

Dziękuję za wyjaśnienie

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować