Gdzie się podziały tamte zapiski
Czytając dokładnie pracę Tomasa Nugenta trafiamy na dość ciekawe miejsce
Niemcy bowiem przyznają, że dawno zapomnieli pieśni swoich starożytnych bardów; i wielka szkoda, że stara kolekcja tych ballad, sporządzona z rozkazu Karola Wielkiego, zaginęła wskutek upływu czasu.
No właśnie. Jak to bowiem się stało, że znamy znaczną większość sag nordyckich, a sagi germańskie jakoś wyparowały? No może poza Pieśnią o Nibelungach, która zostałą napisana około 1200 roku i jako źródło historyczne średnio się nadaje do zastosowania. Szczególnie, że przy późniejszych badaniach okazało się, że jest ona mocno wzorowana na islandzkiej Sadze rodu Wölsungów.
No dobrze, podobno historia germańska zapisana także jest w Beowulfie spisanym w Anglii około roku 1000. Tylko, że ta saga opowiada dzieje Danii i Szwecji, a nie tego terenu, który rozumiemy pod pojęciem Germanii, czyli terenu Europy ograniczonego Renem, Dunajem i Wisłą.
Powstają więc pytania. Kto i kiedy zniszczył (bądź ukrył) germańskie sagi, których spisanie nakazał Karol Wielki? I dlaczego wogóle Karol Wielki nakazał spisanie tych sag? Bo z jego czasów do nas dotarła chyba jedynie Pieśń o Rolandzie opisująca walki z Arabami, a brak zachowanych pieśni opisujących walki z Sasami.
Jak to się też stało, że przeoczono informacje o tym, że Karol Wielki nakazał spisanie germańskich sag, przez co wiemy, co konkretnie zdecydowano się usunąć z obiegu informacyjnego.
Problem jest tylko z tym, że natura nie znosi próżni. I skoro w połowie XVIII wieku Nugent wykazał, że cała Rzesza została pozbawiona swojej wczesnej historii, a bycie sopadkobiercą Imperium Romanum zostało zarezerwowane dla propagandy habsburskiej, musiano tę brakującą część dziejów czymś zastąpić. Zrobili to niemieccy romantycy, szukając różnych okruchów dawnych historii i przerabiając je na wiersze bądź baśnie.
A w miejscach, gdzie tych dawnych opowieści zabrakło, wproadzono zupełnie nowe, wzorowane na historiach z dziejów Alzacji. I zrobili to najlepsi niemieccy językoznawcy: bracia Jacob i Wilhelm Grimm.
I tak w zasadzie, gdyby nie Richard Wagner, nikt by o dawnych germańskich sagach nawet nie wiedział. Z tym, że on i jemu podobni za germańskie przyjęli sagi spisane w Isladnii czy Norwegii, które opowiadały zupełnie inne i nie powiązane nijak z terenami Rzeszy Niemieckiej niepowiązane historie.
tagi: historia fałszerstwo germania sagi karol wielki
|
|
Pioter |
| 16 września 2025 10:33 |
Komentarze:
|
|
Matka-Scypiona @Pioter |
| 16 września 2025 10:59 |
Gotowy scenariusz do następnego Indiany Jones 'a... ciekawe, czy hitlerowcy wiedzieli o tym fakcie? Ta ich sekta Thule to była zafiksowana na punkcie znajdowania takich starożytności...
|
|
Pioter @Matka-Scypiona 16 września 2025 10:59 |
| 16 września 2025 12:42 |
Wiedzili. Wystarczy tylko przeczytać kilka książek traktujących o Mecklemburgii, a wydanych przed 1800 rokiem. Wówczas jeszcze wszystko pisano otwartym tekstem.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 16 września 2025 12:42 |
| 16 września 2025 12:55 |
Bo te germańskie sagi to dzieje Wandalów, ich cesarstwa, ich cesarzy/królów. I wszystko byloby naeet cacy, gdyby nie to, że ci Wandalowie mieli takie staropolskie imiona oraz to, że w żaden sposób nie dałoby się je dopasować do dziejów Niemiec. Myślę, że te sagi są w tym samym.miejscu, fo kotona Radagasta. Nikt nie pali starożytnych tekstów. Mają dużą wartość ssme w sobie. A jeszcze mogą się kiedyś przydać. I wtedy archeolodxy dokonają "sensacyjnego" odkrycia.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 16 września 2025 12:58 |
Czyli Karolingowie nie czuli się spadkobiercami Meroeingów, a tuch "germanów" czyli Wandalów. To kolejna poszlaka, że cesarsteo wandalskie nie upadło z chwilą upadku wandalskiej Afryki i Burgundii. Trwalo dalej na terenach między Renem/Łabą (bo Merowingowoe zaczęli przesuwać granicę na wschód) a Dnieprem
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 16 września 2025 13:12 |
Ukrycie sag musiało nastąpic po wyczyszczeniu polskich archiwów przez Brzetysława - tylko wtedy miało to sens.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 16 września 2025 12:58 |
| 16 września 2025 13:13 |
Tak. Ale mamy tylko same poszlaki. Choć to i tak dużo.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 16 września 2025 13:13 |
| 16 września 2025 13:50 |
Ale te poszlaki są mocno. Bo zauważ, że Karol Wielki od początku celował w koronę cesarską. A skąd on ją mógł sobie wywieść? Od Merowingów? Oni nigdy nie byli cesarzami, a jako junior-partnerzy Bizancjum wręcz mieli zakaz przejawiania takich ambicji. Korony cesarskiej nie mógł też wywieść z Bizancjum. Mógł tylko od Wandalów.
To są kłamstwa i bzdury, że on ją wywiódł od cesarstwa zachodniorzymskiego - to była już prehistoria, 300 lat temu. On musiał ją wywieść z bardzo niedalekiej przeszłości. Tym bardxiej, że Bizancjum zawłaszczyło sobie całą spuściznę rzymską, mimo że sami od 600 zmienili język urzędowy z łaciny na grekę.
Więc Karol Wielki mógł tylko od Wandalów mieć koronę cesarską. Zrezztą to jest łącznik z prawami cesarskimi Chrobrego i jego ojca Mieszka I. Niby na jakiej podstawie Otto III oddałby Chrobremu tron Karola Wielkiego?
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 16 września 2025 13:13 |
| 16 września 2025 14:07 |
Ukrycie tych sag pozwoliło wykreować całkowicie fałszywy obraz dynastii Karolingów. Przede wszystki pozwoliło na zatarcie wszelkiej łączności Karolingów z Piastami. To jest ten czas, gdy Burgundia zostaje wcielona do cesarstwa niemieckiego - 1034 bodajże. Coś z tymi Karolingami trzeba było zrobić, tj. odspawać ich od Piastów, a przyspawać do Niemców. I do dziś to przyspawanie jest, czego sowodem jest ten serial o niemieckim Indianie Jones, co to bada i poszukuje artefaktów z czasów Karola Wielkiego
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 16 września 2025 14:54 |
Tak teraz jeszcze raz oglądsm tę Koronę Żelazną Longobardów. To był tsk naprawdę diadem cesarski. Wiki napisała, że "prawdopodobnie" koronę zrobiono w VIIIw. Czyli nikt nie ma pewności kiedy ją zrobiono. No więc skoro tak sobie spekulują certfikowani historycy, to ja sobie posprkuluję i napiszę, że ową koroną koronowali się pierwotnie Wandalowie, a po śmierci ostatniego cesarza w 640 lub po rozdziale w 724 tytuł cesarski przeszedł do Longobardów, a od nich na Karolingów.
A co? Nie mogę?...:)
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 16 września 2025 13:50 |
| 16 września 2025 20:16 |
Wszystko się powoli zaczyna łączyć ze sobą.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 16 września 2025 14:54 |
| 16 września 2025 20:31 |
Całkiem niezły domysł. Dwa gwoździe z Krzyża Pańskiego kazał przerobić Konstantyn Wielki na uzdę i na swój hełm. O ile wiadomo, co stało się z uzdą (uzdami - bo są aż dwie), to już po hełmie Konsnatyna śladu nie ma żadnego.
Za to w roku 2020 w Milevsku na południe od Pragi odnaleziono fragment gwoździa żelaznego, w szkatułce drewnianej pochodzącej z przed 416 roku, obitej złotą blachą z wizerunkiem krzyża, i umieszczonej w innej szkatułce z czasów Karola IV. Czy przypadkiem ten gwóźdź nie został zabrany przez Brzytysława z Gniezna czy Krakowa?
|
|
MarekBielany @Pioter |
| 16 września 2025 20:58 |
...
Dwa gwoździe z Krzyża Pańskiego kazał przerobić Konstantyn Wielki na uzdę i na swój hełm.
...
P.S.
... technologia.
Używano zdecydowanie siły do powstania - monety - marki.
e jaj tam.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 16 września 2025 20:31 |
| 16 września 2025 22:49 |
No właśnie.....jak czytam o tej Żelaznej Koronie to coraz bardziej się śmieję. Historycy bardzo się starają...nawet nazwa nie jest adekwatna do tego, czym jest ten artefakt.
Poza tym stwierdzam, że korona św. Stefana I to kopia korony cesarzy bizantyjskich. Zastanawiam się teraz, czy koronacja w 1000 r. św. Stefana odbyła się z udziałem bizantyjskich oficerów łącznikowych?
A co do Karolingów i Piastów to chyba nie dojdziemy, co ich łączyło. Wiemy tylko, że coś ich łączyło.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 16 września 2025 22:49 |
| 17 września 2025 05:08 |
Może dojdziemy :).
W końcu archiwa nie płoną. Są tylko ukrywane, a w ich miejsce wstawiane są jakieś fałszywki.