Gdzie się podziali Scytowie?
Zanim odpowiemy sobie na te pytanie zastanówmy się nad pewnym eksperymentem myślowym. Przyjmijmy, że za jakieś 500 lat historycy badając okres po 1945 roku będą mieli do dyspozycji wyłącznie dokumenty węgierskie. Inne wogóle się nie zachowają. Pisząc więc prace poświęcone Europie Środkowej w XX wieku staną przed problemem - co się stało z Państwem Polskim po okupacji niemieckiej i dlaczego na terenie przez nie zajmowanym przed wojną (mniej więcej, bo granice też nijak nie pasują) powstało jakieś Lengyel Népköztársaság.
Co to wogóle za lud? Skąd się wziął na tych terenach i co stało się z Polakami? Wszyskich zabito w czasie działań wojennych, wysiedlono (gdzie?) lub planowo unicestwiono? I kogo przesiedlono na te tereny przymusowo? Niby wiadomo, że Lengyelów, ale skąd? Gdzie są ich pierwotne siedziby?
Na pewno tak było. Polaków unicestwiono w całości - wkońcu na tym terenie obywatele Nemetorszag mieli czynnych kilkanaście fabryk śmierci czy innych obozów koncentracyjnych, gdzie planowo i systematycznie wyniszczali ten naród. A wiemy też, że ówcześni władcy Oroszorszag przesiedlali całe populacje. Więc na te miejsce skądś przywieziono Lengyelów - zresztą te przesiedlenia, głównie z Ukrajny są całkiem nieźle udokumentowane.
Myślicie Państwo, że było inaczej w przypadku naszych Scytów? Ich nazwa występuje wyłącznie w greckich dokumentach, a w dokumentach rzymskich pojawiają się Sarmaci i Goci, w asyryjskich zaś dokumentach mamy opisy działania Kimeryjczyków. W późniejszych zaś dokumentach Biznacjum mamy jakichś Sklavenów. I oczywiście to nie może być jeden etnos w żadnym wypadku - zbyt wielkie odległości czasowe dzielą te nazwy - przynajmniej tak jest zdaniem Jaśnie Oświeconej Akademii.
No więc jak to wogóle z tymi Scytami było? Zniknięcie z kart historii (pisanych po grecku) w ich przypadku jest równoważne z całkowitym wymarciem tego etnosu? A może tylko nazwy nadane temu ludowi w innych językach nijak nie przypominają greckiego wyrazu Σκύθαι i dlatego rozwiązanie tej zagadki przerasta możliwości dzisiejszych Akademików?
tagi: polacy węgrzy scytowie goci kimerowie
|
|
Pioter |
| 24 września 2026 20:22 |
Komentarze:
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 24 września 2026 23:23 |
Aleś pojechał....:). Uśmiałem się po pachy, bo znowu sklepałeś Akademię. Oni mają wbite w głowy, że nazwy są jednolite i jak są różne, to zachowują się jak dzieci we mgle albo jeszcze gorzej.
Nazwa "Szczecin"pochodzi od nazwy "Scyta" ale dla Akademii ci Scytowie musieli tam się "tylko zapędzić", a potem wrócili do siebie. Wiesz ..tacy to byli globtroterzy, co to kręcili filmiki, tak jak Cejrowski. Tyle że nie zachowały się nośniki, na których to zapisali...:).
W żadnym bowiem wypadku Scytowie tego Szczecina nie zasiedlali. A już Broń Boże, nie zakładali.
Tylko dlaczego taka nazwa "sycząca"? Myślę, że to od dzwięków języka, jakim się posługiwali Scytowie. No ale ja jestem dyletantem i amatorem w czystej postaci. Więc ta nazwa grecka to na pewno nie od dzwięku mowy Scytów.