-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

Gdy zabraknie drobnych

W wielu przypadkach, w szczególnie ciężkich czasach, gdy każda moneta, nawet żelazna lub aluminiowa, chomikowana jest przez ludność, rolę drobnego pieniądza przejmują znaczki pocztowe.

I mimo, że często te znaczki różnią się specjalnie od zwykłych znaczków pocztowych (grubszy papier, specjalne zadruki), to i tak można je zawsze w obrocie pocztowym wykorzystać.

Muszą jednak zostać zachowane pewne warunki. Jednym z nich jest wybór wyłącznie jednej, szczególnej serii, a kolejnym jej niezmienność przez lata.

Przyjrzyjmy się więc takim znaczkom.

Rosja - wydano jedną serie w 1915 roku (a właściwie przestemplowano sierię znaczków). Na rewersie znaczków zapisano "chodzi na równo z monetą miedzianą". Nominały to 1, 2, 3, 10, 15 i 20 kopiejek.

Ukraina - wydano serię w 1918 (w rok po proklamacji niepodległości) o nominałach: 10, 20, 30, 40 i 50 szagiw

Hiszpania - serię wydano w 1938. Obejmowała ona nominały 1, 2, 5, 10, 15, 20, 25, 30 i 40 centimów

Serbia - serię znaczków dopuszczono do obrotu pieniężnego w 1915 roku. Obejmowała ona nominały: 5, 10, 15, 20, 25, 30 i 50 para

Turcja - seria z 1917 obejmująca nominały: 5 i 10 para

Magadaskar i inne kolonie francuskie w Afryce (serie nominałów 0,05; 0,10; 0,25; 0,50; 1 i 2 franki)

Prócz tych - oficjalnie zadekretowanych przez władze pieniędzy - były również pieniądze tworzone ze znaczków pocztowych przez ludność przy cichym jedynie wsparciu władz.

Tu najbardziej znaną jest niemiecka seria znaczków z Germanią, która była przyjmowana w rozliczeniach zamiast drobnej monety na terenie całej Rzeszy. Seria ta obejmowała nominały: 5, 10, 15, 20, 30, 40, 50, 50, 75, 80 fenigów oraz 1; 1 1/4; 1 i 4 marki.

Ale nie tylko takie papierowe pieniądze wypuszczały poczty na świecie. Wypuszczały również banknoty.

Na Węgrzech utworzony na bazie poczty Pocztowy Bank Węgier przejął cała obsługę emisji pieniądza w latach 1919-1921.

Z tego samego patentu skorzystało również Państwo Węgierskie w czasie szalejącej hiperinflacji w 1946, choć te banknoty drukowane były na kartach pocztowych.

Znaczki pocztowe zamiast banknotów kursowały również na ternie USA w czasie Wojny Secesyjnej. Tam zaufanie ludności do poczty objawiało się tym, że nawet rząd Unii wypuszczając własne banknoty do obiegu zamieszczał na nich informację, że będą one wymienione na znaczki pocztowe.

W krajach Imperium Brytyjskiego (wszystkich) poczta emitowała natomiast przekazy na okaziciela (czasami wystawiane imiennie),

choć w czasie Wojen Burskich stosowano również znaczki pocztowe jako pieniądze.

Jako pieniądz w trakcie działań I wojny w Niemieckiej Afryce Wschodniej kursowały również pocztowe kupony nadawcze (międzynarodowy kupon na przesyłkę zwrotną).

 

Znaczki pocztowe zamiast pieniędzy emitowała również Poczta Polska - dla Górnego Śląska. Polska obejmując część Górnego Śląska w 1922 roku zobowiązała się do niezmieniania stosunków pieniężnych przez okres 15 lat (na czas obowiązywania Konwencji Genewskiej w sprawie Górnego Śląska). Na Górnym Śląsku kursowała więc oficjalnie marka niemiecka - której fizycznie nie było. Emisja znaczków pocztowych dla Górnego Śląska (w markach niemieckich) pozwoliła więc obejść przepisy na okres około roku. Potem wskutek szalejącej w Niemczech inflacji nikt już nie patrzył na to co znajduje się w obiegu. Znaczki te miały następujące nominały: 1, 1 1/2, 2, 3, 4, 5, 6, 10, 20, 50, 80, 100, 200 i 300 marek.

Nie było to jednak pierwsze takie podejście na Górnym Śląsku. Znaczki pocztowe jako namiastkę drobnego pieniądza (zresztą grubszy też na tereny objęte powstaniami i okupacją francuską nie docierał, czasem nawet celowo wstrzymywano jego transporty) wprowadziła Międzynarodowa Komisja Sojusznicza. Znaczki te miały nominały: 10, 15, 20, 25, 30, 40, 50, 60, 75 i 80 fenigów oraz 1, 4, 10 i 20 marek.



tagi: numizmatyka 

Pioter
20 czerwca 2018 05:51
15     857    7 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Grzeralts @Pioter
20 czerwca 2018 07:00

Fajne.

Na chomikowanie gotówki przez ludność nie ma mocnych. Pewnie dlatego eksperymentują z bitcoinem.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter
20 czerwca 2018 07:17

Jakiś pasjonata to wszystko zebrał! Pioter Pasjonata?

Najpiękniejszy jest świstek o nominale TWO SHILLINGS AND SIXPENCE (dwa szylingi i szejść pensów) z QUEENSLAND w Australii. Najpiękniejszy ze względu na 'protezę cyfrową'. 26 tak należy to odczytać. Czy w starych angielskich jednostkach rozliczeniowych, takich jak nasze: tuzin, mendel, kopa jest taka jednostka, gdzie się pojawia to boskie 26? Pytanie do specjalistów/pasjonatów/biegłych w temacie  na tym blogu. Moje fiksacje są wąskie. Szperać w sieci mi przyjdzie.

Dzięki i do ponownej ciekawej odsłony.

zaloguj się by móc komentować

bolek @Pioter
20 czerwca 2018 07:25

Znowu mnóstwo ciekawych informacji.

PS

Proszę coś napisać w wolnej chwili o bonach "oświęcimskich".

zaloguj się by móc komentować

tadman @Pioter
20 czerwca 2018 07:56

Czy czasem bilon nie poszedł zamiast do słoika to na produkcję wojskową? Mosiądz, miedź, nikiel, aluminium to gotowy metal?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 20 czerwca 2018 07:17
20 czerwca 2018 08:02

Niestety to nie jest system dzięsiątkowy, więc nie należy tego odczytywać jako 26. Brytyjski system pieniężny do 1968 roku wyglądał następująco: 1 funt = 20 szylingów = 240 pensów. W obiegu kursowały wtedy monety od 1/4 pensa do 5 funtów z różnymi zwyczajowymi nazwami: 1/4 d - farthing; 1/2 d - halfpenny; 1 d - penny; 2 d - halfgroat; 3 d - treepenny; 4 d -groat; 6d - sixpence; 1/- - shilling; 2/- - florin; 2/6 - halfcrown; 5/- - crown; 10/- - halfsovereign; 10/6 - halfguinea; Ł1- pound; Ł 1/1/- - guinea; Ł5.

Zapis w tym przypadku Ł1/1/- należy odczytać 1 funt/1 szyling/0 pensów.

Te 2/6 to pół korony (lub 2 i 1/2 szylinga, albo jeszcze inaczej 1/8 funta).

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tadman 20 czerwca 2018 07:56
20 czerwca 2018 08:03

Też się tak zdarzało, ale wydawano wiele przepisów porządkowych o karach za ukrywanie drobnego pieniądza.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Pioter 20 czerwca 2018 08:02
20 czerwca 2018 08:35

Tak sobie patrzę na ten system angielski do 1968 roku i od razu przypomina mi się tekst z "Rozmów kontrolowanych": "...że pan generał się w tym wszystkim nie pogubi...". Nigdy (za szczenięcych lat) nie miałem czasu (ani specjalnych możliwości) aby to rozkminiać, ale właśnie teraz dotarło do mnie co znaczył kuferek gwinei w pirackich powieściach czytanych za młodu. Dzięki.

 

I druga sprawa: 100 koron węgierskich, które Pan zamieścił, przykuło moją szczególną uwagę. Zastanawiam się nad symboliką tam przedstawioną i niby coś na podstawowym poziomie rozumiem: liście dębu z jednej strony - siła, owoce i zboże z drugiej - kraj miodem i mlekiem płynący, młotek - że to wszystko trzeba wypracować, miecz - że trzeba tego bronić. Z tym młotkiem to można jeszcze podyskutować o masonach, ale zostawmy to. Chodzi o to, że nie mam zielonego pojęcia, kto na tym banknocie jest. Zastanawiam się czy to przypadkowy młodzieniec (tak jak przypadkowi górnicy i hutnicy na banknotach) symbolizujący zdrowie i siłę, czy jednak jakaś postać historyczna lub przynajmniej mityczna.

Z góry dziękuję.

zaloguj się by móc komentować

gorylisko @Pioter 20 czerwca 2018 08:02
20 czerwca 2018 09:26

rozumiem, że jedna gwinea to pięć funtów ?

 

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @gorylisko 20 czerwca 2018 09:26
20 czerwca 2018 10:32

Gwinea Karola II z napisem Carolus II Dei Gratia („Karol II z Bożej łaski”), bita w latach 1672-84, 8,23 g złota

Gwinea - dawna, pierwsza maszynowo bita złota moneta angielska (równa 21 szylingom). Nazwa wywodzi się z faktu, iż większość tych złotych monet bito ze złota z Wybrzeża Gwinejskiego w Afryce[1]. Bicie rozpoczęto za rządów króla Karola II 6 lutego 1663 roku. Początkowo ważyła 8,47 grama złota próby 0,9166 (11/12 jak określano to wtedy w Anglii), co dawało około 7,76 grama czystego złota, jednak wzrost wartości złota sprawił, że zmniejszono wagę do 8,38 grama tej samej próby, co dawało około 7,68 grama czystego złota. Początkowo gwinea była równa 20 szylingom, w następnych latach jej kurs ulegał zmianom. Dopiero w 1717 ustalono wartość monety na 21 szylingów[2]. Ostatnie bicie tej monety miało miejsce w 1813 roku.

Wydawano również monety o nominałach 1/2, 1/3 i 1/4 gwinei, jak również 2 i 5 gwinei[3][4][5].

Gwinea stała się później zwyczajową nazwą na wartość obrachunkową 21 szylingów (1,05 funta szterlinga). W gwineach podawało się zwyczajowo ceny towarów luksusowych, usług prawniczych czy lekarzy prywatnych, służyły jako jednostka obrachunkowa wśród wyższych warstw społeczeństwa brytyjskiego (w gwineach określano np. wysokość uposażenia dla służby domowej). Po przejściu brytyjskiego systemu monetarnego na system dziesiętnygwinea jako jednostka obrachunkowa straciła na znaczeniu (zniknął m.in. szyling), ale obecnie rzadko używana rozumiana jest jako 1 funt i 5 pensów[6].

 

Też mnie to rozwala: "Początkowo gwinea była równa 20 szylingom, w następnych latach jej kurs ulegał zmianom. Dopiero w 1717 ustalono wartość monety na 21 szylingów."

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Pioter
20 czerwca 2018 10:39

I nikt wówczas nie zadawał pytań królowi: "jak żyć?".

 

zaloguj się by móc komentować


Pioter @Czepiak1966 20 czerwca 2018 08:35
20 czerwca 2018 12:29

To banknot Węgierskiej Republiki Rad Beli Kohna, symbolika więc jest komunistyczna i tak należy ją rozpatrywać. W tym wypadku najważniejsze są zerwane kajdany na rękach młodzieńca.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Pioter 20 czerwca 2018 12:29
20 czerwca 2018 13:37

Dziękuję, pomyślałem w pierwszej chwili, że to jakaś skórzana opaska wojownika.

Dobre..., Węgierska Republika Kohna... 

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @saturn-9 20 czerwca 2018 07:17
20 czerwca 2018 13:57

Po łacinie byłoby Petrus Amator, ale Pioter Pasjonata brzmi bardziej poetycko. ;-)

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 20 czerwca 2018 08:02
21 czerwca 2018 06:39

...nie należy tego odczytywać jako 26...

Oczywicie, że w swej pierwszej warstwie to jest 2 szylingów i 6 pensów.

Nawiedzeni szukają przesłania przekraczającego ten przyziemny, jednowymiarowy podgląd. Skłonny jestem zobaczyć w zbitce 2'6 [TWO SHILLINGS AND SIXPENCE], po wirtualnym wygumowaniu  znaku ' rozdzielającego dwa i szejść, jednoznaczne 26. Ta warstwa jest zazwyczaj niepostrzegana. Decyduje o odczytaniu przesłania inaczej.

Przez szacunek do tematu temat naczelny jest nagminnie eksponowany. Niekoniecznie w pełnym nominale 26. Łamańce też są fajne. Taki farthing to 1/4 pensa. W funcie ich? Osobliwe a jednak 960. Toyah to też wie.

Miejsce na anegdotę z kraju. Pierwszego lipca minie rok jak NUM na partajtagu PiSu wygłosił przemówienie przetkane protezami cyfrowymi do zebranych przedstawicieli z terenu. Cytuję:  Hala sportowa jest i widzę 1100 zawodników czy tam 960 naliczyliśmy . Sic! Drapałem się po głowie co się za tym kryje. Sporo krzeseł na sali świeci pustką. Rzędów krzeseł nie tak mnogo a tu masz ci babo placek pada proteza '960'. Szukałem w tej protezie analogii do dzielnych obrońców twierdzy Masada, których, jak legenda głosi, samobójem padło 960.

Dziś po lekturze bloga sądzę, że on też 'pasjonata' i za młodu bawił się drobniakami a wśród nich były te niepozorne farthingi czy jak je tam zwał to łamane 1/4 pensa. Więc z wiekiem, jako odpowiedzialny polityk, związany na bank poważnymi manewrami na scenie dziejów, nawiązuje do tradycji. Tradycja to angielska wprawdzie ale jakże piękna. Right or wrong stawiam na 26! Nie ma to jak tradycja ...

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować