-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

Dania

Za personifikację Danii odpowiedzialna jest urodzona w Warszawie w 1819 roku Elżbieta Baumann, żona duńskiego rzeźbiarza Jensa Jerichau, która w 1851 roku namalowała tę alegorię - kobietę z mieczem i sztandarem maszerującą przez pola.

Ale obraz ten - pomimo zamieszczenia w podręcznikach - nie uzyskał aprobaty władz banku narodowego Danii, który jako personifikację kraju zamieścił na banknotach w 1905 roku zupełnie inne wyobrażenie.Patrząc na nowe wyobrażenie Danii można by przypuszcza, że jest ona zupełnie niewinna i bezbronna. A do tego nikt jej nie weźmie w obronę (brakuje lwa będącego symbolem Svei).

W 1910 roku zakończono wydawanie tych banknotów. Czy była to oferta dyplomatyczna panny na wydaniu - trudno dziś odpowiedzieć. W 26 stycznia 1906 roku na tron wstąpił Fryderyk VIII, który zmarł w Hamburu w maju 1912 roku, w drodze powrotnej z Francji, gdzie przebywał dla podratowania zdrowia. Jego rządy niczym specjalnym się nie wyróżniły.

Jego następcą został Chrystian X, który zapewnił neutralność państw skandynawskich w trakcie Wojny Światowej.



tagi: numizmatyka 

Pioter
7 sierpnia 2018 07:13
21     1423    8 zaloguj sie by polubić
komentarze:
atelin @Pioter
7 sierpnia 2018 08:28

Nie potrzebuje lwa, teraz ma aż trzy, a kotwica to chyba symbol nadziei, że te trzy ją obronią?

Tak sobie gdybam... i pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @atelin 7 sierpnia 2018 08:28
7 sierpnia 2018 09:30

Te trzy lwy to godło Danii.

Prawie identyczny jak angielski herb.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 7 sierpnia 2018 09:30
7 sierpnia 2018 15:37

Witam.

Korony (z krzyżem ?), ogony i serca, różnic jest sporo, o kolorach nie wspominając. A wiadomo jakie to rybki na dole prawej strony banknotu wyryto?

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

tomciob @tomciob 7 sierpnia 2018 15:37
7 sierpnia 2018 15:38

No i te lwie angielskie oczy patrzące prosto w twarz!

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 7 sierpnia 2018 15:37
7 sierpnia 2018 16:16

Niestety nie opisano, ale zjada ośmiornicę

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Pioter
7 sierpnia 2018 20:38

Coś tam się jednak zadziało za króla Chrystiana IX….

Słynna Matka Danii, namalowana w 1851 roku przez Lisinkę, po pierwszej wojnie z Prusami o Szlezwik i Holsztyn była gotowa dalej z mieczem obstawać przy utrzymaniu tych księstw. Całkowicie osamotniona w drugiej wojnie o te tereny i w zasadzie wystawiona przez Anglię, która w tym czasie miała ważniejsze interesy do ugrania z Prusami po pewnym powstaniu w Środkowej Europie. Bo jak się wyraził w angielskim stylu o problemie brytyjski "mąż stanu", Lord Palmerston:

Kwestia Szlezwik-Kolsztyn jest tak skomplikowana, że tylko trzech mężczyzn w Europie ją zrozumiało. Jednym z nich był książę Albert, który nie żyje. Drugim był niemiecki profesor, który oszalał. Trzecim jestem ja, ale zupełnie o tym zapomniałem.

Dania wojnę z Prusami i Austrią o te dwa księstwa przegrała, tracąc je na rzecz Prus i Austrii.

Później Christian IX, w tajemnicy, za plecami duńskiego parlamentu próbował dogadywać się z Prusakami, oferując całej Danii możliwość przyłączenia się do niemieckiej konfederacji, gdyby Dania mogła pozostać w jedności ze Schleswig i Holsteinem. Bismarck jednak propozycji nie przyjął.

Dania stała się bezbronna… I takie są te banknoty z 1883 roku.

Pewno na początku czekali na ofertę, ale oferenci się nie zgłosili, nawet ten o dobrze udokumentowanej historii wsparcia. Jedyną drogą jaka im pozostała to neutralność, która w obliczu zbliżającej się wojny światowej mogła uratować ludność i własne biznesy.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Pioter
7 sierpnia 2018 20:50

A jak już Pan wspomniał o Elżbiecie, to wrzucę troszkę o niej bo to niezwykła osoba była, która po przyjeździe do Danii raczej z otwartymi ramionami, mimo swoich sukcesów nie była przyjęta.

Swoją drogą wiki w j. polskim pisana jest już bez żadnych masek…

Wiki po polsku:

Elisabeth Anna Maria Jerichau-Baumann (…) – duńska malarka niemieckiego pochodzenia.

Wiki angielska:

Anna Maria Elisabeth Lisinska Jerichau-Baumann (…) was a Polish-Danish painter.

Duńska wiki:

Elisabeth Maria Anna Jerichau Baumann Lisińska, polsko-niemiecko-duńska malarka i pisarka. Jerichau Baumann urodziła się w Polsce, córka niemieckiego producenta.

 

Po wojnie z Prusami, córka Niemca nie była mile widziana. A jednak ciężką pracą, talentem i swoją osobowością zdobyła ogromne uznanie i podziw i przyjaźń monarchów, arystokracji i całego środowiska artystycznego. Nagradzana w Danii i zagranicą. Była honorowym członkiem Akademii Bramante Raphael we Włoszech oraz Akademii Sztuk Pięknych w Sztokholmie. Wystawiana w Paryżu, Londynie.

W Danii w czasie trwania tzw. kwestii Szlezwiku-Holsztyna narodowe emocje również zaczęły ujawniać się w świecie sztuki, efektem tego było ujawienie się wroga Elżbiety (reprezentantki „obcych” europejskich inspiracji w malarstwie sfer i malarstwa) w postaci „narodowego” wpływowego krytyka sztuki, dla którego sztuka miała być polityczną bronią narodu, a do Elżbiety czuł osobisty afront, bo ta nie przyjęła duńskiego celebryty na salony, bo właśnie była zajęta pracą. By nieco załagodzić ataki Elżbieta Jerichau Baumann namalowała cykl duński (również za namową Hansa Christiana Andersena, z którym się przyjaźniła), w tym ze słynnym obrazem „Matka Dania”, czym podbiła serca Duńczyków. Obraz przedstawia dziewczynę z włosami blond, z ornamentem wikingów na czole, niosącą duńską flagę „Dannebrog” i kroczącą przez łany zbóż z mieczem w ręku. „Postać ta stała się dla Duńczyków ucieleśnieniem ojczyzny. Ta uzbrojona walkiria miała ich bronić przed wrogami. Obraz był kopiowany wszędzie, w tym na puszkach kawy i czekolady czy na pudełkach zapałek. Duńskie kobiety z anektowanego przez Niemców w 1864 roku, po następnej wojnie, Szlezwiku na południu Jutlandii przypinały ten portret do sukien, gdy odwiedzały Kopenhagę”.


I jeszcze trochę o jej słynnej pracowitości i odwadze zarabiania na życie, w obliczu wieloletniej depresji jej męża rzeźbiarza (wynikającej poniekąd z zawiści o odnoszącą sukcesy żonę), który z tego powodu nie był w stanie zarobić przez te wszystkie lata na dom i utrzymanie, studia, leczenie dzieci.

„…W Europie zaś uwielbiano Elisabeth. Była jednym z niewielu w tym okresie duńskich globtroterów. Nie bała się podróżować samotnie: „Mam towarzysza: moje pięćdziesiąt lat” [no i trochę za stara na Mata Hari ;)]. Oprócz podróży do Włoch, Niemiec, Rosji i Szwajcarii wyprawiła się do krajów Orientu. Tam promowała swoją sztukę, by sprzedawać ją i w ten sposób wspierać swoją liczną rodzinę (9 dzieci!).W czasie swojej pierwszej podróży do Orientu w latach 1869/70 zarobiła 28 tys. koron (równoznaczne z 12,5 kg złota) Kwota 20 tys. koron wystarczała na życie i wykształcenie trojga dzieci w ciągu trzech lat. W Kairze za dwa wizerunki dzieci wicekróla, Khediva Ismaila, otrzymała honorarium w wysokości 900 funtów szterlingów, czyli 7,2 kg złotych monet, które wręczono samotnej artystce i które, w torbie na kapelusz, pełna strachu, musiała sama przetransportować na statek. Cesarz Napoleon III i jego żona Eugenia zapłacili za „Husandagt” 9 tys. franków (2,9 kg złota). Jej córki Marie i Louise okazały się umysłowo chore i spędziły lata w kosztownych instytucjach psychiatrycznych.

Elisabeth Jerichau-Baumann sięgała nie tylko po pędzel, lecz również po pióro. Była utalentowaną dziennikarką i pisarką i opublikowała kilka książek o swym życiu, synu Haraldzie i swoich podróżach.”

O pracowitości Lisinki - Elżbiety opowiadano anegdoty. Tu jedna z nich: „Po tym, jak mąż został mianowany profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Kopenhadze, Elżbieta powinna była przeprowadzić się do pięknego służbowego mieszkania w pałacu i siedzibie akademii. Z jakiś powodów tego nie robiła. Zirytowany dyrektor Akademii, po bezskutecznych ponagleniach udał się do niej osobiście i zastał ją, kiedy portretowała właśnie modela, stojąc na drabinie przed wielkim płótnem z pędzlem w prawej ręce, z głową przewiązaną chustą z powodu bólu zęba, z niemowlęciem ssącym lewą pierś i trzymając w lewej ręce równocześnie paletę i dużą kanapkę, którą pojadała. Na ten widok Dyrektor miał wykrzyknął: „Nie, teraz widzę to na własne oczy: pani nie ma czasu, aby się przeprowadzić!”.

Kilka lat po Matce Danii namalowała też Matkę Polkę...

 

 

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Pioter
7 sierpnia 2018 21:28

Patrząc jeszcze na ten revers banknotu nie mogę opędzić się od wrażenia: teraz zajmiemy się naszym handlem, łowiectwem, pracą i a was i to jak się wybijacie będziemy tylko obserwować przez te duże binokle...

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 7 sierpnia 2018 16:16
7 sierpnia 2018 21:55

Trochę mnie intrygują te ryby. Gdyby to były na przykład słonie to bym je być może zrozumiał, ale ryby które zjadają kałamarnice w Bałtyku albo Morzu Północnym? No nie ma. Są co prawda drapieżne węgorze ale to nie one. Widzi mi się że to po prostu mureny. Ale skąd te tropikalne drapieżniki na duńskich banknotach? Ciekawa gdzie te banknoty były drukowane? Ale są oczywiście pewne tropy do tej ryby w duńskiej Wiki. Jak wynika z tej Wiki pierwszym dyrektorem Banku Danii był niejaki Isak Glückstad (cóż za wyjątkowe i rzadko spotykane imię). Zasiadał on zarządzie pewnej spółki handlowej założonej przez H.N. Andersena faceta, który ożenił się z córką właściciela statku wożącego drewno teakowe z Siamu, Jensem Jacobem Benedictsenem. Anderesen został kapitanem statku (ale romantyczna historia). Chcąc rozwinąć interes zaproponował C.F. Tietgenowi sfinanowanie azjatyckiego biznesu handlowego. Kiedy spotkał się z odmową trafił na Isaca i tak powstała East Asia Company (EAC), a jak wiadomo z Syjamu do morza w którym żyją mureny już całkiem niedaleko.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @ainolatak 7 sierpnia 2018 20:38
7 sierpnia 2018 21:59

Bismark zbyt twardo stał na ziemi, aby pozwolić sobie na przełknięcie duńskiego kawałka. Już zajęcie Hanoweru skierowało Prusy na kurs kolizyjny z Anglią, a próba przejęcia Danii mogłaby spowodować fiasko odbudowy Rzeszy.W 1883 roku w Danii kursowały całkiem inne banknoty - z wyraźnie widocznym lwem. Nowy wzór trafił do obiegu na krótko przed objęciem rządów przez Fryderyka VIII. Do trgo moim zdaniem Dania stylizowana jest na francuską Mariannę - co mogło sugerować próbę zbliżenia z Francją, a to już byłoby za dużo dla Niemiec. Jego następca wolał pozostać neutralny w obliczu zbliżającego się konfliktu.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @tomciob 7 sierpnia 2018 21:55
7 sierpnia 2018 22:00

mureny żyją też na północnym Atlantyku - od wysp brytyjskich w dół

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 7 sierpnia 2018 21:55
7 sierpnia 2018 22:04

Danmia posiadała kolonie na Karaibach - Duńskie Indie Zachodnie (dzisiejsze amrykańskie Wyspy Dziewicze)Być może stamtąd pochodzą te mureny

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Pioter 7 sierpnia 2018 21:59
7 sierpnia 2018 22:04

to info trochę wprowadza zamieszania z datami, wynika z niego, że już wcześniej go wprowadzono

 https://www.danskmoent.dk/sedler/dop.htm

zaloguj się by móc komentować

Pioter @ainolatak 7 sierpnia 2018 21:28
7 sierpnia 2018 22:05

Szkoda, że nie można dać plusa za komentarz. 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @ainolatak 7 sierpnia 2018 22:04
7 sierpnia 2018 22:12

Tak to jest, gdy bazuje się do notek na zasobach sieci.

W specjalistycznej literaturze wprawdzie nie ma ilustracji pod datą 1888, ale jest zapis 4. 100 Kroner 1888 - 1904 woman standing, a pod datą 1904 9. 100 Kroner 1904-1910 like #4. Przyznaję się do błędu popełnionego z lenistwa (bo trzeba było wstać i sięgnąć na półkę po katalog). Mea culpa

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @Pioter 7 sierpnia 2018 22:12
7 sierpnia 2018 22:15

Lisinka daje dobry przykład, jak pozbyć sie lenistwa ;)

zaloguj się by móc komentować

tadman @ainolatak 7 sierpnia 2018 20:50
7 sierpnia 2018 22:21

"Ranny żołnierz duński" - oszałamiająca technika malarska.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @tadman 7 sierpnia 2018 22:21
7 sierpnia 2018 22:26

niezwykle uzdolnona była, jak miała wiecej czasu to wychodziły cudeńka...

Matka Danii też w przybliżeniu jest imponująca. Na mnie wrażenie zrobiły również te malowane w haremach Bliskiego Wschodu.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @ainolatak 7 sierpnia 2018 22:00
8 sierpnia 2018 06:51

A w dodatku tak jak kałamarnice są bardzo rozpowszechnione w europejskiej grafice. Dla mnie ten mały symbol potężnego i działającego z ukrycia drapieżnika jedzącego kalmara wyznacza główną część "istoty propagandowej" tego banknotu. Wojny wojnami, państwa państwami, polityka polityką, a biznes i rynek pozostają niezmienne, jak prawa natury. Biznes, rynek oraz dziedziczenie. Duży plus za komentarz powyżej.

zaloguj się by móc komentować

tadman @ainolatak 7 sierpnia 2018 22:26
8 sierpnia 2018 08:43

Widać, że jej malarstwo szło dwoma drogami, pierwsza (może druga?)  należała do nurtu klasycyzującego, oszczędnego w barwie i stonowanego, kiedy druga nie stroniła od tematów symbolicznych o żywych barwach. Polski chyba za dobrze nie wspominała, bo Polonia jest wybitnie "nieszczęśliwa" i namalowana w pośpiechu. Gdyby jako malarka miała wsparcie rodziny i czasu na malowanie to dzisiaj byłaby znana szerzej na świecie. Dzięki za kolejny temat z obrazem w roli głównej.

A tak przy okazji to nasza KOSSOBOR namalowała Polonię 2000.

zaloguj się by móc komentować

ainolatak @tadman 8 sierpnia 2018 08:43
8 sierpnia 2018 19:36

Ona bardzo długo malowała i miała różne okresy swojego malarstwa, ale zawsze uwielbiała (jeszcze jak studiowała na południu Europy) malować te barwne, pełne czerwieni i intensywnych kolorów. Ale Polskę i dzieciństwo w niej spędzone wspominała bardzo dobrze. Ten smutny obraz Matki Polki to było - jak uważali jej bliscy - odzwierciedlenie jej samej: zapracowanej, zmęczonej harówką i samotną opieką nad rodziną i mężem, zajętym wyłącznie sobą, swoimi skokami i depresją. Jej życie rodzinne, w przeciwieństwie do zawodowego, okazało się słabe już zaraz po zamążpójściu i przyjeździe do Danii, a w późniejszym życiu było już tylko smutnymi strzępami pozorów.

A Polonię Pani Hanny znamy :)

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować