-

Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.

Czekista Pietia Goras

Uważniejsze przyglądanie się pracy dr Heleny Schmedt, o której niedawno pisałem, spowodowało, że postanowiłem się przyjrzeć trochę bliżej niejakiemu Pitagoresowi. Znany on jest z tego, że pracował na trójkątach w celu dokonywania pomiarów terenu. I z tego, że założył własną szkołę filozoficzną. A także ze swoich dziwactw, jak np wstęt do jedzenia bobu.

Jamblich pisze, że Pitagoras uczył się geometrii i innych sztuk w Egipcie, gdzie przebywał 22 lata oraz później w Babilonii (12 lat) a do samej Hellady, a konkretniej na Samos, powrócił w wieku 56 lat. Nie mamy żadnych powodów, aby nie wierzyć w to, że jego edukacja trwała aż 34 lata.

Jest tylko kilka małych nieścisłości. Podobno Pitagoras przebywał w zaświatach i mówił o tym, że właśnie dusze zmarłych żywią się bobem (o tym właśnie wspomina Astarios w rozmowie z Dercyliną). Wierzył także w reinkarnację i komunizm. Tak właśnie było. Sami zresztą sprawdźcie:  Tę więc zasadę [Pitagoras] najlepiej ze wszystkich ludzi urzeczywistnił, eliminując ze sposobu życia to co prywatne, powiększając natomiast [zakres] wspólnoty, [ogarniając nią] rzeczy najdrobniejsze będące przyczynami zamętu i niepokoju. Wszystko bowiem było wspólne dla wszystkich i nikt nie miał niczego własnego. 

Pytanie tylko gdzie się tego wszystkiego nauczył. Żył i działał bowiem na przełomie VI i V w pne. Do Egiptu trafił w wieku 22 lat, gdzieś tak w roku 550 pne, czyli w momecie rozpoczęcia budowy imperium przez Cyrusa Wielkiego. Po 22 latach, czyli w roku 528 pne opuścił Egipt i udał się do Italii, gdzie w Krotonie założył swoją szkołę filozoficzną. To jedna z wersji wydarzeń. Druga jest inna - udał się do Babilonu, a trzy lata później Kambezys rozpoczął z sukcesem podbój Egiptu. W Babilonie Pitagoras przebywał aż 12 lat, oficjalnie doszkalając się. Z tym, że od 529 pne działała szkoła w Krotonie, gdzie miał wykładać swoje nauki i gdzie nauka trwała aż 5 lat. Kim więc był sam Pitagoras? Perskim agentem działającym w Egipcie pod przykrywką pobierania nauk w egipskich świątyniach? I po co uczył się wytyczania działek w terenie? 

A co powiecie na tezę, że być może panujący wówczas w Egipcie faraon Amazis, lub jego służby, przejrzały działalność Pitagorasa i jako więzień trafił do jednej z egipskich kopalń na Synaju? To dawało by wyjaśnienie faktu, że karmiony przez lata wyłącznie bobem nabawił się do niego takiej awersji, że uważał w późniejszym życiu tę potrawę za nieczystą. Nauczył się tam pewnie także tego, że nikt nie posiada żadnej własności, a najważniejszą inwestycją są przyjaciele. Wyjaśniało by to też jego opowieści o tym, że był w Hadesie i powrócił do świata żywych. 

W jaki sposób wydostał się tej kopalni? Oficjalnie nawet nie wiemy, czy się tam znalazł. Ale skoro tak można pośrednio przypuszczać, to pewnie Egipcjanie wymieli go na jakiegoś swojego agenta zdemaskowanego w Persji. To by tłumaczyło jego dłuższy pobyt w Babilonie (gdzie Persowie musieli sprawdzić, czy ich agent nie został przewerbowany). Oraz jego późniejszą działalność w Helladzie i Italii, gdzie miał zakładać kolejne siatki wywiadowcze działające dla Persów. Otrzymał wtedy zupełnie nowe życie (reinkarnacja) i z niewolnika pracującego w kopalnii stał się ponownie aktywnym agentem terenowym perskiego wywiadu (zwanym przez postronnych filozofem).

Owszem, to tylko zupełnie luźne przypuszczenia, nijak w antycznych źródłach nie napisane wprost. Ale też nijak nie zaprzeczające temu co zapisano o samym Pitagorasie, a w jakiś sposób tłumaczące jego dziwactwa, o których dość wyraźnie napisano w wielu różnych traktatach pochodzących z czasów jemu bliskich.



tagi: persja  egipt  pitagoras   antyk  hellada  filozofowie 

Pioter
6 października 2025 10:59
13     1301    15 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

stanislaw-orda @Pioter
6 października 2025 13:37

niezłe. Podobałao mi się. PLUS

zaloguj się by móc komentować

Pioter @stanislaw-orda 6 października 2025 13:37
6 października 2025 13:41

Dzięki. Niewiele wiadomo o tym czasie, gdy pobierał nauki w Egipcie i Babilonie. Ale 34 lata to chyba zbyt długi czas na opanowanie geometrii czy nawet geodezji.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 6 października 2025 13:41
6 października 2025 14:21

Trójkąty służą tez jako pomoc w nawigacji oraz określania punktów wysokosciowych (czyli obliczaniu, która góra/wzniesienie jest wyższa - musisło to miec znaczenie militarne, np. przy projektowaniu i eyznaczaniu położenia przyszłych twierdz/fortec.

Wg mnie jego zadaniem było ustalanie sieci twierdz na terytorium potencjalnie wrogim  i ich dokładnej charakterystyki położenia. 

 

 

 

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 6 października 2025 14:21
6 października 2025 14:26

Ale takiej wiedzy nabywa się w wieku max 25-30 lat. A nie wieku 56. Chyba, że sięjest wyjątkowo odpornym na przyswajanie wiedzy. 

On pojechał do Egiptu już jako wyszkolony agent - to moje zdanie, nie poparte do tego żadnymi antycznymi źródłami.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 6 października 2025 14:26
6 października 2025 15:01

No masz rację. Takie rzeczy opanowuje się w 3-4 lata, a nie w 34.

Myślę, że wszystkie dziwactwa filozofów biorą się z jakichś teaumatycznych przeżyć jako agentów....:). Siedzenie na słupie cxy w beczce również.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 6 października 2025 15:01
6 października 2025 15:17

Siedzenie na słupie to obserwacja ruchów wojsk w płaskim i bezdrzewnym terenie (czyli scytyjski step lub pustynie Iraku czy Egiptu, a nie góry Hellady, Italii czy Anatolii). Co do beczek to przychodzi mi na myśl wyłącznie zatapianie/uszkadzanie okrętów w portach poniżej linii wody.

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @OjciecDyrektor 6 października 2025 14:21
6 października 2025 16:45

Służą też do wyznaczania działek w skalistym terenie, gdzie niewielkie połacie gruntu muszą wystarczyć do uprawy i budowy domostw. 

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 6 października 2025 14:26
6 października 2025 16:46

Pamiętaj, że on i jego ludzie zniszczyli miasto Sybaris i stworzyli całą, złą legendę tego miasta. Pewnie za dużo tam było własności prywatnej

zaloguj się by móc komentować

Pioter @gabriel-maciejewski 6 października 2025 16:46
6 października 2025 16:57

Sybaris było najbogatszym miastem całej Hellady. Tam aż kipiało od złota i luksusów. Więc chyba tak - jako niepasujące do ideałów pitagorejczyków musiało zostać znacjonalizowane, a cała własność ruchoma przeszła na potrzeby utrzymania biedoty (czytaj - krasnoarmiejców z V w pne)

zaloguj się by móc komentować

gabriel-maciejewski @Pioter 6 października 2025 16:57
6 października 2025 18:33

Myślę, że nie było wcale tak bogate. Miałoby być bogatsze niż Ateny? Czy jakiekolwiek inne miasto w Grecji właściwej? Sybaris to wschodnia Italia i było tam zapewne jeszcze coś co interesowało Pitagorasa i jego bandę. A złota mieli nie mniej i nie więcej niż wszyscy

zaloguj się by móc komentować

zkr @OjciecDyrektor 6 października 2025 14:21
6 października 2025 18:50

Ojciec mi to tlumaczyl kiedys z wykorzystaniem sekstantu:

Trójkąt błędów – Wikipedia, wolna encyklopedia

 

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @Pioter
6 października 2025 20:27

Sybaris ...

tak znajomo brzmiało.

 

 

zaloguj się by móc komentować

atelin @Pioter
7 października 2025 11:48

Panie Piotrze, Pan zerknie na priv. THX.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować