-

Pioter : Kiedy bogowie zorientowali się, że nie są w stanie zmienić tego co już się stało, stworzyli historyków.

Czarno-biały świat Wandalów

Zanim zaczniemy opowiadanie sięgnijmy do książki Schediusa O bogach germańskich. Jeden z rozdziałów tej książki poświęcony jest dwu wandalskim bóstwom i w zasadzie można go tu przytoczyć w całości:

Wandalowie podczas swoich uczt i biesiad niegdyś kielichy poświęcali pewnymi słowami, jak podaje Krantz (ks. II Wandalii, rozdz. 37), wzywając imion bogów, dobrego i złego: wszelką pomyślną dolę mniemali być kierowaną przez dobrego boga, przeciwną przez złego.

Złego boga w swoim języku nazywali Zernebuch, dobrego Belbuch, jak zaświadcza Münster (ks. III Kosmografii). Zzerne u Wandalów oznacza czarny; stąd Zzernewitz – czarne światło, Zzernebitz – czarne dno. Bel zaś znaczy biały, więc Belbuch to Bóg biały; Zernebuch zaś to Bóg czarny: uważali geniusza (ducha opiekuńczego) za dobrego, a Szatana za złego, jakby sprawcę dobra i zła według błędu manichejskiego.

Ale też Belbucha inni nazywają Interbuch lub Interbock, i podsuwają jakąś tam bajkę o Jutcie i pewnym capie: te głupstwa pomijamy milczeniem, by nie zatrzymywać dłużej Czytelnika i nie opóźniać samych siebie.

Tak w zasadzie widać tu wyraźny dualizm wierzeń. Coś co bardziej pasuje do Jazydów niż do Arian czy Katolików, więc opisy tych bóstw pochodzą sprzed okresu chrystianizacji Wandalii. Prawdopodobnie te wierzenia pochodzą wprost z Persji, gdzie taki dualizm był przez tyciąclecia podstawą religii państwowej.

Nad Bałtyk wierzenia te mogły więc przyjść wraz z Antyriuszem i jego towarzyszami, którzy właśnie z perskich satrapii jako obstawa karawan kupieckich pojawili się tu w IV wieku pne. 

Jest więc to kolejna poszlaka za tym, że historia o Antyriuszu jest historią zasługującą na wiarę (nie piszę prawdziwą, bo cały czas rekonstruujemy tę historię na podstawie poszlak, nie mając żadnego pisanego ani materialnego dowodu pochodzącego z epoki podbojów Aleksandra Macedońskiego).

A przy okazji należało by się też zastanowić, czy przypadkiem pozostałością tych dawnych wandalskich wierzeń nie jest znane u nas przysłowie Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek.

Przy okazji niejako tylko wspomnę, że książki jeszcze są do nabycia na allegro: https://allegrolokalnie.pl/oferta/schedius-o-bogach-germanskich, w sklepie Foto-Mag oraz w Klinice Języka.



tagi: religia  wandalowie  schedius 

Pioter
22 lutego 2026 14:07
5     823    13 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

OjciecDyrektor @Pioter
22 lutego 2026 14:18

 

A ja zwróciłem uwagę na szalone fonetyczne podobieństwo tych dwóch nazw do języka polskiego - "czarny bog i "biały bóg". A jeszcze "czarnowidz" - "czarne światło". 

Ten niemiecki to z polskiego języka wzięty...:)

zaloguj się by móc komentować

Pioter @OjciecDyrektor 22 lutego 2026 14:18
22 lutego 2026 14:23

Niemiecki to mieszanka duńskiego i słowiańskiego. Sasów było za mało, aby zmieniać języki frankijskie czy swebskie na podbitym terenie. Podejrzewam, że niemiecki powstał znacznie później niż IX/X wieku i wyłącznie dla obsługi handlu w Europie Środkowej. W końcu w XII-XIV to była linga franca środkowoeuropejskich miast.

zaloguj się by móc komentować

OjciecDyrektor @Pioter 22 lutego 2026 14:23
22 lutego 2026 15:03

To znaczy, że niemiecki to taki sam żargon, jak żydowski jidysz...;). Nieźle. Robi się wesoło.

zaloguj się by móc komentować

MarekBielany @OjciecDyrektor 22 lutego 2026 15:03
23 lutego 2026 21:50

Chyba dla tego jest Niemy.

 

W telewizji powtarzają pancernych i klosa.

 

zaloguj się by móc komentować


zaloguj się by móc komentować