Co nie pasuje w legendzie Arminiusza?
Postaci Arminiusza chyba przbyliżać Państwu nie muszę. Zgodnie z powszechnym historycznym koncensusem był on plemiennym wodzem Cherusków, oficerem rzymskiej armii oraz zwycięscą w bitwie w Lesie Teutoburskiej. Jednym słowem był to człowiek, który zatrzymał rzymską machinę wojenną w jej pochodzie na Germanię. Dlatego też po zjednoczeniu Niemiec w samym Lesie Tuetoburskim, a dokładniej w Detmold, postawiono mu pomnik.![]()
Współcześni mu Rzymianie, jak Peterkulus czy Tacyt opisywali go następująco:
Potomek znakomitego rodu, dzielny w boju, odznaczał się Arminiusz bystrym umysłem, inteligencją więcej niż barbarzyńską i żarem ducha, przebijającym również z twarzy i oczu. Towarzyszył systematycznie Rzymianom w poprzedniej serii wypraw i uzyskał nawet obywatelstwo rzymskie na prawach rycerza. [Paterkulus] Zaczepiony orężnie, ze zmiennym walczył szczęściem i padł wskutek podstępu swoich krewnych – bezsprzecznie oswobodziciel Germanii, on, który nie zawiązek potęgi narodu rzymskiego, jak inni królowie i wodzowie, lecz państwo w najwyższym rozkwicie zaczepił, w bitwach nie zawsze szczęśliwy, w wojnie niezwyciężony. [Tacyt]
No dobrze. Zastanówmy się nad tymi opisami. Fakt, że uzyskał rzymskie obywatelstwo, świadczy o tym, że wbrew temu co piszą różni historycy, nigdy nie był zakładnikiem. Był więc kimś, co do kogo Oktawian August (lub jego dwór) żywili pewne nadzieje. Tacyt w jednym miejscu nawet podaje, że Arminiusz posługiwał się bielge łaciną, jak ktoś wychowany w Rzymie. Jednak aby zostać ekwitą, to zgodnie z prawami samych Rzymian musiał mieć majątek wartości minimum 400 000 sestercji (równowartość około 1 mln euro w dzisiejszym pieniądzu).
Ten problem współcześni historycy próbują omijać w ten sposób, że to sam boski August poniósł Arminiusza do tak wielkiej godności, nie patrząc na jego majątek. Problem w tym, że nigdzie nie mamy żadnego przykładu aby administracja Oktawiana nadawała jakiemukolwiek cudzoziemcowi tytułu ekwity.
Kim więc był ten człowiek? Bo na pewno nie był on synem jakiegoś lokalnego kacyka cheruskiej wioski, jak to probuje nam wmówić niemiecka propaganda historyczna w filmie Barbaren. Nie był też trybunem armii Druzusa, ani przybocznym Warrusa, którego armię miał podobno wprowadzić w zasadzkę.
Co jeszcze nie pasuje w życiorysie Arminiusza? Fakt, że Rzymianie wcale nie uznali go za zdrajcę Rzymu. W trakcie tej całej kampanii bowiem doszło do spotkania Arminiusza z Germanikiem nad Wezerą, gdzie jako wodzowie wrogich sobie armii, uzgadniali pewne sprawy, a Arminiusz zażądał od Germanika uwolnienia jego żony i syna. Gdyby Germanik traktował go jako zdrajcę Rzymu, skorzystałby z okazji aby go pojmać, lub zabić. Tymaczasem rzymskie źródła donoszą, że Arminiusz został zdradzony przez swoich i zabity z powodu uzurpowania sobie korony królewskiej. Jakiej niby korony, skoro cała narracja toczy się wokół jednego germańskiego plemienia (w domyśle liczącego kilka biednych wiosek)?
Przeskoczmy o jakieś tysiąc lat później. W trakcie chrystianizacji Wenedów biskup Adam z Bremy napisał, że oddają oni cześć jakiemuś bożkowi zwanego Irminsul. Przy czym słowo sul oznacza to samo co posąg, słup, więc chodziło o posąg człowieka o imieniu Irmin - Arminiusz. Tereny Wenedów/Obodrytów to obecna Meklemburgia, dość daleko od Lasu Teutoburskiego. Mamy więc tysiąc lat różnicy i około 400 km odległości. A pamięć o człowieku i jego czynach trwa, do tego wśród ludu, który ze swojej natury nie jest wogóle germański.
Kim więc był Arminiusz? Aby wszystkie te wątki i rzymskie przekazy pogodzić, należałoby przyjąć, że Arminiusz był Wandalem lub Swebem (jak kilkadziesiąt lat wcześniej Ariowist). Do tego doskonale władał łaciną i dysponował na tyle dużym majątkiem, że mógł uchodzić za Rzymianina z wyższych sfer. Czy rzeczywiście, jak przypuszczał Tacyt, wychowywał się w samym Rzymie nie wiemy. Bardziej prawdopodobne jest, że został przygotowany na terenie Germanii do pełnienia takiej roli, a to by oznaczało, że działały tam odpowiednie uczelnie potrafiące kopiować w całości rzymski sposób edukacji, w tym także wojskowej. Nie jest to czymś niewyobrażalnym, bowiem u Jordanesa mamy informacje o skopiowaniu rzymskiego systemu kształcenia przez Gotów.
Z działań wojennych Arminiusza wiemy, że został on głónodowodzącym obroną Germanii przed rzymską inwazją prowadzoną przez Druzusa. Dlaczego on? Bo w tym samym czasie Hoter, krol Wandalów, prowadził osobiście działania wojenne przeciwko Frothonowi, co poświadcza Saxo Gramaticus. Wprawdzie Saxo pisze, że Hoter (u niego król Hunów) zginął w trakcie jednej z bitew, ale jego brat o takim samym imieniu natychmiast poddał wojska, w zamian za co otrzymał w lenno całą Germanię ciągnącą się na wschód od Renu i na północ od Dunaju. Oczywiście w tym miejscu do zapisu Gesta Danorum należy podjeść sceptycznie, skoro badacze dziejów Wandalów (np Nugent) nic nie wspominają o tym aby ziemie Wandalów w całości znalazły się kiedykolwiek pod duńskim panowaniem.
No dobrze - to tylko taka dygresja. Ale znaczy ona tylko tyle, że Arminiusz musiał pochodzić z wandalskiej rodziny królewskiej, skoro w wieku 25 lat oddano mu na tyle wielkie siły wojskowe, że był w stanie zniszczyć trzy rzymskie legiony dowodzone przez Warusa. Wyjaśniało by to też jego pretensje do korony królewskiej całej Germanii, a nie tylko do bycia kacykiem jakiejś małej cheruskiej wioski. Pochodzenie Arminiusza z rodziny królewskiej wyjaśnia także fakt (może nie tyle jego ubóstwienia, bo o tym nie wiemy) ustawienia jego pomników w każdym większym mieście Wandalii. W tym na terenach podbitych i okupowanych (czyli u Wenedów). Jeśli przyjrzeć się np działaniom Rosji w zdobytych ukraińskich miastach, to pierwszą rzeczą, którą tam budują, są pomniki Lenina - chodzi bowiem o symboliczne zajęcie terenu.
No dobrze. Średniowieczne Niemcy budowali Sasi, którym w końcu udało się rozbić te wandalskie państwo, które Rzymianie nazywali Germanią. Dla nich Arminiusz nie był nikim ważnym. Jego postać zaczęto przypomniać dopiero w XVII wieku, a dziś opierając się na jego postaci współczesne Niemcy próbowały zerwać swoją zależność od USA.
Powinniśmy mieć jednak chyba świadomość, że ten największy germański bohater antyku nie ma z Niemcami nic wspólnego. Nie może mieć zresztą, bo współczesne Niemcy to dziedzice tradycji Sasów, a nie Wandalów. A gdy przyjdzie na to czas będzimy mogli z czystym sumieniem podziękować im za kultywowanie pamięci o naszym bohaterze.
tagi: rzym wandalowie germania arminiusz
|
|
Pioter |
| 2 listopada 2025 05:42 |
Komentarze:
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 2 listopada 2025 08:04 |
Mam wrażenie, że wszystkie chwalebne boje i całą historię Niemcy zwyczajnie sobie przywłaszcxyły od nas. Nawet tegobKarola Wielkiego. Wiemy, że on i Karolingoeie byli - musieli być - ściśle powiązani z Piastami, ale nie wiemy w jaki sposób, w wyniku czego. Bo całą naszą historię wywiózł Brzetysław. Dla organizacji handlowej Wężowników to obojętne było, czy tradycja cesaraka będzie kultuwowana w Polsce czy w Niemczech. Była licytacja. Niemcy przebili ofertę Polski i mamy to co mamy. Niemieccy cesarze to były kukły/pacynki właśnie dlatrgo, że przebijając ofertę Piastów zgodzili się na zwyczajne bycie słupem, figurantem. Tę zależność, to związanie cesarzy niemieckich tłumacxy się taką bzdurą, że u nich zawsze była germańska demokracja, że byly wiece na których wybierano wodza i takie tam gówna. To wszystko zostałi zmyślone i wymyślone po to, aby ukryć tę upokarzającą zgodę na bycie słupem w zamian za tytuł cesarski. Piastowie na coś takiego nie chcieli się zgodzić.
No i jeśli tak porównamy, co.historycy pisza na temat społecznego udttoju "Germanów", to wyjdzie nam że oni opisali jako tako ustrój społeczny polskiej szlachty...:)
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 2 listopada 2025 08:21 |
Tak sobie myślę, że ukradzenie legendy Arminiusza to pikuś w porównaniu z ukradzeniem legendy Karola Wielkiego. Bo ten Karol podbił w zasadzie wszystko, co było w sojuszu z Bizancjum. Dochodząc do Łaby i podbijając w porozumieniu z chsnem Bułgarów państwo Awarów, odblokował szlaki handlowe państwa Piastów. Historycy ględzą, że Karol Wielki rozwijal intensyenie handel z Rusią. Co to u lucha znaczy? Rusi wtedy nie było, a my wiemy, że nad terenami obecnej Ukrainy Zachodniej władzę woraeowali Piastowie. A może ich władza sięgała dalej na wschód? Może aż do Kijowa? A to by znaczyło, że pod koniec VIIIw powstało super-przymierze i dla Bizancjum nastał "czas orków". Na szczęście Bizancjum porozsyłalo różnych Gandalfów po świecie i hobbici na swoich drakkarach uratowali "cywilizację olimpijską" przed orkami i innymi uruk-hai.
W zasadzie w Kopenhadze powinni postseić pomnik hobbita z drakkarem...:). Mógłby spokojnie byclć podpisany "Hobbit Ragnar Lodbrok"
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 2 listopada 2025 08:04 |
| 2 listopada 2025 08:28 |
Piszą to wszystko na podstawie jednego dzieła pt Germania napisanego przez Tacyta, który był uczestnikiem kampanii Druzusa przy boku Germanika. Widział wszystko na własne oczy. W tym to, że Germanie nie mieszkają w miastach, bo na żadne miasto w trakcie przemarszu wojsk armia Germanika się nie natknęła. Za to Ptolemeusz opisując szlaki handlowe dokładnie te miasta wymienia. Współcześni historycy korzystają z obu tych dokumentów i jakoś nie widzą w tym żadnej sprzeczności.
Co do współczesnych Niemiec, to są głównie potomkowie Sasów (w sensie kulturalnym). Poza Meklemburgią, Prusami i Bawarią. Ale po 1945 przestało to mieć jakiekolwiek znaczenie.
Trzeba tylko pamiętać o tym, że wszystko, co przed 600 rokiem działo się w Germanii, to nasza historia (w sensie, że to historia Wandalów, a nie Sasów).
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 2 listopada 2025 08:21 |
| 2 listopada 2025 08:48 |
Frothon dla Norwegów był jeszcze surowszy w prawach, niż dla pokonanych Wenedów. Tam zakazał zamykać drzwi i kufry na klucz, Pozwolił Duńczykom bezkarnie rekwirować konie (wprawdzie niby tylko w celu przeprawy przez rzekę, ale upomnij się o takiego, który już na drugim brzegu rzeki jest) i prowiant (też tylko w ilości wystarczjącej na posiłek dla jednego człowieka, ale bez określenia ile mają zostawić), a tym, którzy się bronili (nazywanym złodziejami) kazał podcinać ścięgna i wyrzucać do lasu na pożarcie wilkom.
Pomnik jak nic mu się należy.
|
orjan @Pioter |
| 2 listopada 2025 09:05 |
Komentując u Ciebie nigdy u siebie nie ukrywałem braku faktograficznego przygotowania. Może jest ono - miło pochlebiać sobie - na poziomie wyższym niż przeciętne, ale to jest przecież bliskie zeru i to w porywach. Mnie jednak napędza przekonanie o - zdaje mi się - antropologicznej podstawie, że ludzie i ich cywilizacje w podobnych okolicznościach faktycznych reagują i postępują podobnie bez względu na miejsce akcji i na wzajemną odległość epok. Jeśli mam choćby w niewielkiej części rację, to wypadałoby odrzucić wszelkie te badawcze założenia, które w naukach społecznych (do nich zaliczam m.in. historię) bazują na dogmacie ludzkiego i społecznego prymitywu w wiekach minionych.
Że tak jest i obowiązuje taka baza dla pojmowania i analizowania spraw historycznych wystarczy przykładowo wskazać na ewolucję samego określenia "barbarzyńcy". Zdaje się pierwotnie oznaczało po prostu ludzi kulturowo innych, ale czy przez to prymitywniejszych skoro dawali sobie radę w zderzeniu z twórcami określeń tego rodzaju? Tu właśnie mamy tego Arminiusza nie tylko w Lesie Teutoburskim, ale - ładnie to uwypukliłeś - "zlegendowane" opisanie kolei jego losów sprzed tego Lasu. Natomiast po jego śmierci mamy wkomponowanie jego losów i czynów w cudze założycielskie legendy.
Legendowanie "sprzed Lasu" łatwo objąć zastrzeżeniem, iż Rzymianie aż tak durni nie byli, aby nie rozumieli, iż deprecjonując go, deprecjonowaliby samych siebie. Natomiast późniejsze zawłaszczenia czynów Arminusza dla potrzeb cudzych legend założycielskich rządzą się już cudzymi interesami, a niekoniecznie prawdą. W nich bowiem chodzi o materiał dla propagandy, a nie dla historii. Nie wszystko jednak da się spasować zwłaszcza szydło do worka.
Mamy więc niekoniecznie - jak zauważasz - spójne, rzymskie wywyższanie "kontrabarbarzyńskiej formacji" osoby Arminusza po to, aby zamiast dominacji militarnej akcentować rzymską przewagę kulturową na tle zdradzieckości tych tam za Renem. A potem (Sasi) mamy inkorporowanie cudzych bohaterów. Tu zaś nie posiadając własnej wiedzy faktograficznej, muszę zapytać:
Czy w czasach Arminiusza / Augusta cokolwiek mogło być już wiadomo o istnieniu Sasów?
Właściwie, to od kiedy wykształcają się Sasi jako byt wystarczająco zorganizowany w kierunku ich państwowości i czy przypadkiem początki ich kariery nie zaczynają się dopiero grubo po względnym odprężeniu w stosunkach Rzymu z Germanami (na razie nie wskazując aż na czasy karolińskie)?
|
|
Pioter @orjan 2 listopada 2025 09:05 |
| 2 listopada 2025 09:26 |
Co do Sasów, to nawet w dokumentach meklemburskich, z których korzystał Nugent, ludzie zamieszkujący tereny, z których później wyszli Sasi, nazywają się Nordalbingowie (czyli mieszkający po północnej stronie rzeki Łaby). I to jest opinia ludu z nimi sąsiadującego.
Kronika Sasów zamiast opisywać dzieje mityczne i założycieli ludu, zaczyna się od słów: Nie będziemy pisać o tym co było wcześniej niż ... Po raz pierwszy pojawiająsię jako Sasi przy okazji inwazji na Brytanię. Przy czym nazwa Saxon to nazwa zakrzywionego miecza bojowego typu mauretańskiego, a zanotowany w dokumentach podział Sasów na Westfalów, Ostfalów i Angarów to nie żaden podział plemienny, a podział armi na prawe skrzydło (wschodnie - ost), lewe skrzydło (zachodnie - west) oraz środek (obrona - angar). W znacznie późniejszych dokumentach pojawia się niejaki Saksnot, które imię znaczy tyle samo co Towarzysz Sasów. Frankijscy misjonarze uznali go za bóstwo wszystkich Sasów, a to pewnie był tylko ktoś kto kierował całąinwazją z tylnego siedzenia. Szczególnie, że gdzieś tak od XVIII w zaczęto go slinie utożsamiać z pewnym nordyckim bóstwem o imieniu Tyr.
Co do Barbarzyńców, to w każdym ludzie jest silna potrzeba określenia swój - obcy. Ta nazwa Barbarzyńca, oznacza po prostu Brodacza i rzymianie stosowali ją początkowo do każdego obcego.
|
|
OjciecDyrektor @orjan 2 listopada 2025 09:05 |
| 2 listopada 2025 09:42 |
Sasi ponić pojawili się w połowie Vw na Jutlandii. A ten półwysep był trsdycyjnie używany jsko miejsce koncentracji wojsk najemnuczych. Pioter już pisał, że Sasi to zlepek najemników, ktorym dano jakieś zadanie do wykonania. Osobiscie podejrzewam, ze tym zadaniem była sabotaż i przezzkadzanie Wandalom, których psństeo siegało w owym czasie aż do Renu, a nawet ciut dalej, bo - jsk to zauważył Jan Niezbedny - aż do miasta Huy (i stąd potem taka niechlubna kariera tej nazwy w naszym polskim słownictwie).
Sasi mieli być takimi proto-wikingamu, ale coś im nie wyszło i część nawet przeniesiono do Anglii, w bezpieczniejsze miejsce, razem z Jutami. Tak przynajmniej twierdzi ificjslna nauka, a ja nie natrafiłem na jskieś inne info w tej kwestii.
Problem z Sasami jest taku, że oni znów się ożyeili i zaczęli ekspandować na południe Niemiec dopiero w VIIw, gdy Wandalowie już przeżywali poważny kryzys władzy (spowodowany ekspansją od południa Słowian). Myślę nawet, że ekspansja Słowian i Sasów była koordynowana i oba te twory współdziałały ze sobą. Do czasu rzecz jasna, ustalajac granicę przyjaźni na Łabie (jak Hitler ze Stslinrm w Brześciu w 1939).
I co ciekawe Sasi, tak jak ci jowi Słowianie, byli poganami, a to oznacza, że przybyli z terenów bardzo oddalonych od terenów zajmowanych przrz chrześcijan (bo inaczej jakąś formę herezji by nawet wyznawali)..Sasi zaczęli się chrystisnizować dopiero w VIIIW, a Słowianie nawrt później, bo w IX.
Potem Niemcy utożsamili Wandalów/Polaków ze Słowiansmi - bo mowa nasza była podobna do nich - i z tego wyeiedli tezę, że my Polacy/Wandalowie byliśmy poganami aż do połiwy Xw. To było działanie celowe, z ogromną premedytacją, bo chodziło o odczlowieczenie swojego największego konkurenta. I do dziś sami Polacy uważają tak, jak to Niemcy narzucili.
To samo zresztą zribili z Wenedami - tych też zrównali ze Słowianami i wtedy ich ataki były krucjatsmi i "niesieniem cywilizacji chrześcijańskiej".
Stąd prawdy o Sasach chyba nigdy się nie dowiemy, bo jest to prawda wstydliwa, a przez to głęboko schowana.
No i nijt z historyków nie zwraca uwagi na taką okoliczność, że Mieszko zi i Chrobry starali się o koronę cesarską akurst dopiero wtedy,,gdy dynastia Karolingów już chyliła się ku końcoei (koniec definitywny to rok 987). Musiało więc być jakieś porozumienie o sukcesji pomiędzy dynastią Karolingów a dynastią Piastów.
|
chlor @Pioter 2 listopada 2025 08:28 |
| 2 listopada 2025 09:58 |
Hipoteza wandalska dobrze tłumaczy skąd na ogromnym obszarze wszyscy mówili prawie takim językiem nazwanym później słowiańskim. Tak jakby nie wiadomo kiedy wypełzli z jakiejś praojczyzny której nie udaje się zlokalizować.
|
chlor @chlor 2 listopada 2025 09:58 |
| 2 listopada 2025 09:59 |
takim samym
|
|
Gotoxy76 @Pioter |
| 2 listopada 2025 10:19 |
Moze w Katedrze Hildesheim coś się ostało:
|
|
OjciecDyrektor @chlor 2 listopada 2025 09:58 |
| 2 listopada 2025 10:30 |
Wszyscy Słowianie, oprócz nas, mają "śpiewny" język, czyli taki charakterystycxny akcent.
Najbardziej podobnie do Polsków mówią Słiwacy i Ukraińcy, czyli z terenów, gdzie władza Piastów, dziedziców wandalskiej tradycji, była bezpośrednia.
Więc albo się nauczyli Słowosnie języka od Polaków/Wandalów albo Słowianie i Wandalowie pochodzą z tych samych terenów, gdzieś między Bałtykiem a Dekanem.
|
orjan @OjciecDyrektor 2 listopada 2025 10:30 |
| 2 listopada 2025 10:49 |
No właśnie! Konsekwentnie powtarzasz o "mateczniku" w Indiach, to skąd powodzenie przekazu, iż taki np. Arminiusz wszystkiego nauczył się od Rzymian? Co niewątpliwie górowali w kategorii zarządzania i organizacji, lecz tylko pod warunkiem, gdy ich poczynania opierały się o ich infrastrukturę materialną. Bez tego oparcia byli bici z każdej strony.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter |
| 2 listopada 2025 12:18 |
Wszyscy Słowianie, oprócz nas, mają "śpiewny" język, czyli taki charakterystycxny akcent.
Najbardziej podobnie do Polsków mówią Słiwacy i Ukraińcy, czyli z terenów, gdzie władza Piastów, dziedziców wandalskiej tradycji, była bezpośrednia.
Więc albo się nauczyli Słowosnie języka od Polaków/Wandalów albo Słowianie i Wandalowie pochodzą z tych samych terenów, gdzieś między Bałtykiem a Dekanem.
|
|
OjciecDyrektor @orjan 2 listopada 2025 10:49 |
| 2 listopada 2025 12:26 |
Rzym to był teren walki Drawidów i Ariów, czyli inaczej dawnego Sydonu i Tyru (bo oba miasta zosyaly zniszczone w czasach Aleksandra Wielkiego lub jego ojca.).
Pioter juz pisal o posle z Indii do wodza rzymskiego w Hiszpanii. O Apolloniusz z Tiany też.
Powtórzę wiec to. Co juz napisalem.pate dni temu. Rzym.i Hellads sa lansowane dla ukrycia istotnej roli Baltyku i panstw nad jego brzegiem. Lans Egiptu słuzy dla ukrycia Rogu Afryki (Kusz/Etiopia, a sami Etioptczycy to synonim Hindusów - o tym.już Pioter pisał). A lans Chin ma na celu ukrycie Indii.
Ukryto tez historie Fenicji i Scytii jako łaczników tych trzech punktow na mapie świata (Dekan -Baltyk - Róg Afryki).
|
MJC @Pioter 2 listopada 2025 09:26 |
| 2 listopada 2025 15:14 |
Łacińskie barbarus, o ile pamiętam, pochodzi z greckiego barbaros - obcy mówiący niezrozumiałym językiem. To onomatopeja, coś jak współczesne bla bla:). W większości języków słowiańskich mamy Niemców, słowo o podobnym pochodzeniu, obcy, "niemi", z którymi nie ma jak się dogadać;)
|
|
stanislaw-orda @MJC 2 listopada 2025 15:14 |
| 2 listopada 2025 16:16 |
to pochodzi od łacińskiego określenia kogoś kto się nie goli, czyli nosi brodę.
Rzym to była kanalizacja, łaźnie, pachnące kapiele i ogolone facjaty (u mężczyzn). Juz samym wyglądem jego obywatele róznili sie od nie-rzymian, czyli tych brodatych. Uogóbarbarzyńca to ktoś spoza cywilizacji rzymskiej.
|
zkr @stanislaw-orda 2 listopada 2025 16:16 |
| 2 listopada 2025 16:21 |
> Rzym to była kanalizacja, łaźnie, pachnące kapiele i ogolone facjaty (u mężczyzn).
Znaczy, odpowiednicy wspoleczesnych gejow ;PPP
|
orjan @zkr 2 listopada 2025 16:21 |
| 2 listopada 2025 16:34 |
No właśnie. Co zrobić np. z Ahenobarbus'em w kwestii Rzymianie, a barbarzyńcy?
Poza tym, przywołam sens mojego poprzedniego tu komentarza, iż obok rzymskiej i po sąsiedzku do niej żyły także inne cywilizacje. Niekoniecznie gorsze. Te, co więcej, robiły co się tylko dało, aby odrzucić model cywilizacji rzymskiej. Krwią płaciły za to. Chyba więc, ich zdaniem, ta rzymska nie miała siły przyciągania innej, niż przemoc, a to ową rzymską stawia w kregu podejrzanych.
Owszem, drogi, akwedukty itd., ale cywilizacja to przede wszystkim sposób urządzenia życia zbiorowego (Koneczny), a nie wystawa rzeczy martwych.
|
zkr @orjan 2 listopada 2025 16:34 |
| 2 listopada 2025 16:42 |
> ale cywilizacja to przede wszystkim sposób urządzenia życia zbiorowego (Koneczny), a nie wystawa rzeczy martwych.
Dokladnie
|
|
stanislaw-orda @orjan 2 listopada 2025 16:34 |
| 2 listopada 2025 17:08 |
Owszem, były gorsze. Rzym to było przede wszystkim bardzo szczególowe prwao, cywilne, karne , materialne. Oraz instytucje tegoż. Nie wszystkie prowincje rzymskie były krwawo podbite, całkiem sporo wybierało o dobrowolny status wasalny Rzymu, który chronił je przed bardziej drapieżnymi sąsiadami.
|
MJC @stanislaw-orda 2 listopada 2025 16:16 |
| 2 listopada 2025 17:16 |
Hmm, nieogolony, brodaty, to byłby raczej barbatus (nie barbarus). A i tacy się wśród Rzymian zdarzali: https://en.wikipedia.org/wiki/Barbatus ;)
|
|
stanislaw-orda @MJC 2 listopada 2025 17:16 |
| 2 listopada 2025 17:22 |
Odniosłem sie do genezy, a nie do tego kiedy i jak to znaczenie zmieniało swój sens w trakcie dziejów. Rzym to ładnych parę wieków trwania, a gdies od IV wieku zaczęła sie degrengolada i obyxczaje "barbarzyńców" nabrały obywatelstwa. Podobnie jak obecnie w zachodnioeuropejskiej tzw. demokracji.
|
MJC @stanislaw-orda 2 listopada 2025 17:22 |
| 2 listopada 2025 17:34 |
OK. Zgoda;)
|
|
OjciecDyrektor @stanislaw-orda 2 listopada 2025 17:22 |
| 2 listopada 2025 21:51 |
To nie była degrengolada a zmiana formułybimperium. Juz o tym pisałem parę dni temu u Piotera, że niemiżność podbicia całego dorzecza Renu i Dunaju własnymi siłami zmusiła elity rzymskie do zmiany formuły imperium i złożenia atrakcyjniejszejnl oferty tym za limesem. To wcale nie znaczyło degrengolady. Ta cała degrengilada to fałszywka stworzona przez Bizancjum, aby okazać się wypucowanym na tle "zgniłego Zachodu". No i żeby nikomu nie było żal tego największego konkurenta Bizancjum, czyli Rzymu i ogólnie Zachodu.
Co do brody, to ta była przedmiotem wręcz kultowym w cywilizacjach Żydów i ludów Mezopotamii. Ciekawi mnie skąd Rzymianie wzięli ten nawyk golenia się? Bo i Egipcjanie też się golili.
|
|
stanislaw-orda @OjciecDyrektor 2 listopada 2025 21:51 |
| 2 listopada 2025 22:04 |
Nadmierne upraszczanie argumentacji często-gęsto doprowadza do jej prostactwa.
Ja bym więc przestrzegał przed podobnymi zgrabnymi klamerkami, które wszystko tłumaczą.
|
emirobro @Pioter |
| 2 listopada 2025 22:56 |
"A gdy przyjdzie na to czas będzimy mogli z czystym sumieniem podziękować im za kultywowanie pamięci o naszym bohaterze (Arminiuszu)".
Chcialbym aby ten czas przyszedl, ale chyba dlugo jeszcze nie nastapi. Dalej obowiazuja w Wiki takie mapy co do roku 6. Na tej ponizej sa Wandale, na naszym obecnym terytorium, lecz daleko od Lasu Teutoburskiego.
Campaign of Tiberius and Saturninus against Marobudus in 6 AD
|
|
Gotoxy76 @OjciecDyrektor 2 listopada 2025 21:51 |
| 2 listopada 2025 23:31 |
Dobre pytanie.
|
|
Gotoxy76 @stanislaw-orda 2 listopada 2025 16:16 |
| 2 listopada 2025 23:39 |
Tzn. ,że poza Rzymem załatwiano się gdzie popadnie, nie było łażni i pachnących kąpieli? Prawo rzymskje uwzględniało przybijanie ludzi do krzyża w wyniku samosądu umytmi rękami.
|
orjan @Gotoxy76 2 listopada 2025 23:39 |
| 3 listopada 2025 01:08 |
Touche!
Arminiusz jest dobrym przykładem nieskutecznego uwiedzenia przez rzymską cywilizację. Wybrał karierę wśród swoich, a przecież miał pewną karierę wśród Rzymian.
Podziw dla rzymskiego prawa pomija jego mechaniczną bezduszność oraz zupełny (za wyjątkiem samego cesarza) brak niezawisłości sędziowskiej a w zamian totalny sędziowski oportunizm (co powie cesarz?).
Ładna maszyna i nic poza tym, bo obsługa do d.
|
|
Pioter @stanislaw-orda 2 listopada 2025 17:08 |
| 3 listopada 2025 04:52 |
Prawa Franków, Sasów czy Duńczyków też są bardzo szczegółowe. Nie świadczy to o tym, że inne cywilizacje były gorsze. Były inne.
A większość przepisów prawnych do naszych czasów sięnie zachowało.
Zresztą wystarczy poczytać Germanię Tacyta, gdzie wyraźnie widać jego podziw dla moralności Germanów.
|
|
Pioter @emirobro 2 listopada 2025 22:56 |
| 3 listopada 2025 04:55 |
Tak. Ale niejaki Ariovist władający większością Galii przed Cezarem był Swebem. A większość opracowań do XIX w stawia znak równości pomiędzy Swebami a Wandalami.
|
|
OjciecDyrektor @Gotoxy76 2 listopada 2025 23:31 |
| 3 listopada 2025 05:33 |
Mam taką tezę, że skoro Rzym.to był pierwotnie obóz wojskowy, to znaczy, żw zwyczaj golenia twarzy był najazany przez przełożonych. I zastanówmy soę, w której armii antycznej żołnierze musieli być ogoleni? Bo na pewno nie był to wyraz wyższości cywilizacyjnej, jak się potem to tłumaczyło.
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 3 listopada 2025 04:52 |
| 3 listopada 2025 05:39 |
Stachowi nie wytłumaczy się nic, co nie jest "kanonicxne". Przeczytał, że w Rzymie w IVw była degrengolada i koniec. Żadna próba zastanowienia się nie wchodzi w rachubę. "Wieki coemne" to też straszny regres poza Bizancjum i Państwem Franków - po prostu dzicz.
To są wszystko stste schematy obróbki medialnej, której kontynuatorami były średniowieczne Niemcy. Ale Stachu tego nie widzi, bo on tylko widzi to, co jest w certyfikowanych książkach.
Nawet nie chce się zastanowić nad genezą golenia brody przez Rzymian.
|
|
Pioter @OjciecDyrektor 3 listopada 2025 05:39 |
| 3 listopada 2025 06:10 |
Gładko ogolona twarz jest niezbędna kiedy coś ma do niej ściśle przylegać - np maska gazowa.
Nie, żebym od razu twierdził, że Romulus był szefem wojsk chemicznych, ale jakoś innego sensownego wytłumaczenia tego zwyczaju w armii specjalnie nie ma.
;)
|
|
OjciecDyrektor @Pioter 3 listopada 2025 06:10 |
| 3 listopada 2025 06:35 |
No właśnie...;). I to jest zastanawiające, że wszyscy mówią, że Rzymian odróżniano po ogolonych twarzach, ale nikt nie zastanowił się DLACZEGO oni jako jedyni golili twarze? Skąd to się wzięło? Jaka była geneza tego zwyczaju. Bo w końcu młodzi Rzymianie z pewnością wiedzieli, że onne ludy raczej nie golą twarzy i zadawali dorosłym to pytanie - dlaczego nie wolno im nosić brody? No i wtedy musiała padsc jakaś bardzo przekonująca odpowiedź, sięgająca bardzo ststych czasów. No ale sama starość zwyczaju nie przekonuje za bardzo. Musiało być jakieś PRAKTYCZNE uzasadnienie.
|
orjan @Pioter 3 listopada 2025 06:10 |
| 3 listopada 2025 08:52 |
Hełm legionisty zakrywał / przylegał do twarzy niewiele mniej niż maska p-gaz.
Ale jest też tu pewna różnica cywilizacyjna (w rozwiązaniach urządzania życia zbiorowego). Otóż, jak słusznie zauważył kol. @OjciecDyrektor, bez ryzyka większego błędu da się określić Rzym jako rodzaj organizacji wojskowej; zwłaszcza ten republikański Rzym. Porównując z sąsiadami, nawet z tymi wschodnimi, da się zauważyć różnica miejsca armii w całokształcie porównywanych cywilizacji. Mówię tu o cywilizacyjnym miejscu armii jako organizacji państwowej, a nie o predylekcjach wojennych u sąsiadów. Sąsiedzi, zwłaszcza te ludy tuż za limesem, szli na wojnę, zaryzykuję porównanie, raczej w systemie pospolitego ruszenia indywidualnych wojowników choćby w sumie przedstawiali dobrowolnie sfederowane różne plemiona.
Powyższa różnica wydaje mi się warta zastanowienia, bo zorganizowanie armijne wymusza dyscyplinę we wszystkim, a wstępem do dyscypliny jest ujednolicenie także, na ten przykład, wyglądu.
|
|
OjciecDyrektor @orjan 3 listopada 2025 08:52 |
| 3 listopada 2025 09:33 |
To nie ja zauważyłem. To Pioter na podstawie tekstow źródlowych wysnuł taki wniosek - bardzo trafny wniosek....:)
|
orjan @OjciecDyrektor 3 listopada 2025 09:33 |
| 3 listopada 2025 10:15 |
OK, @Pioter.
|
|
Pioter @orjan 3 listopada 2025 08:52 |
| 3 listopada 2025 10:51 |
Z maską pgaz to był żart oczywiście. Wprawdzie armie antyku stosowały gazy bojowe, a antyczne dokumenty (akurat sumeryjskie) pozwalają wnioskować o stosowaniu różnego rodzaju tworzyw sztucznych (tj nie wystepujących w naturze), to jednak brak w tych opisach czegokolwiek, co by miało maskę gazową przypominać.
Poza przypadkiem Ganeśy, który przedstawiany jest w ten sposób:
|
|
Andrzej-z-Gdanska @OjciecDyrektor 3 listopada 2025 05:39 |
| 3 listopada 2025 21:07 |
Czy Rzymianie zawsze byli gładko ogoleni? A może lubili zapuszczać długie brody? Historyk i pisarz - Pliniusz Starszy (23-79 n.e.) w dziele Historia naturalna wspomina o pierwszych rzymskich fryzjerach. Nie chodziło mu właściwie o strzyżenie włosów, lecz o golenie zarostu.
Zajmujących się tym fryzjerów nazywano tonsores. Do Italii przybyli z Sycylii w 454 roku od założenia Rzymu, czyli w 299 roku p.n.e., a sprowadził ich niejaki Publiusz Titiniusz Menas. Skąd dowiedział się o tym Pliniusz? Powołuje się tutaj na uczonego i pisarza - Marka Terencjusza Warrona (116-27 p.n.e.). Zanim sprowadzono owych tonsores, Rzymianie się nie golili.
Lucjusz Korneliusz Scypion - jeden z dwóch najważniejszych urzędników w Rzymie - konsul z 298 roku p.n.e. i zwycięski wódz w wojnie z Etruskami - musiał posiadać wyjątkowo wydatną brodę, skoro otrzymał przydomek barbatus, co można tłumaczyć jako brodaty lub długobrody.
Jak podaje Pliniusz, pierwszą znaną rzymską osobistością, która dawała się regularnie golić był Scypion Afrykański Młodszy - dowódca wojsk w czasie III wojny punickiej. Brak zarostu miał wyraźnie odróżniać Rzymian od Greków. Gładka twarz oraz regularne korzystanie z usług golibrodów stawało się powszechne, a człowiek nieogolony zaczął być postrzegany jako osoba niechlujna.
Dla zwyczajnych Rzymian wzorami do naśladowania byli oczywiście ludzie znani, bogaci, zajmujący wysokie stanowiska państwowe. Posągi i monety z wizerunkami bez zarostu służyły jako środek przekazu. Monety niczym dzisiejsze ulotki docierały na krańce rzymskiego imperium.
Kończąc wzmiankę o golibrodach, Pliniusz dodał: Boski August używał brzytwy codziennie.
Istniały jednak pewne wyjątki od golenia. Jednym z nich była żałoba, podczas której nie strzyżono włosów i nie golono zarostu - jak to na przykład uczynił Oktawian August po straszliwej klęsce Rzymu w Lesie Teutoburskim. Nie golili się także chłopcy, aż do osiągnięcia wieku męskiego. Dopiero wówczas miało miejsce uroczyste pozbycie się młodzieńczej bródki.
Czasy gładko ogolonych mężczyzn trwały bardzo długo, bo około czterysta lat. Zmianę zapoczątkował cesarz Hadrian, panujący w latach 117-138 n.e. Tym razem nie było to tylko zapuszczanie zarostu, lecz moda na starannie wypielęgnowane wąsy i brodę. Dlaczego Hadrian przestał się golić? Według historyka Plutarcha, pod zarostem starał się ukryć blizny. Drugim powodem była ponowna fascynacja Rzymian brodatą kulturą grecką.
Nic jednak nie trwa w nieskończoność. Moda na bujny zarost utrzymała się przez niecałe dwieście lat - do około 306 roku, kiedy to Rzymianie za przykładem ogolonego cesarza Konstantyna Wielkiego znowu zaczęli pozbywać się owłosienia na twarzach.
* * *
Na zakończenie ciekawostka. Germańskie plemię Longobardów swoją nazwę zawdzięczało właśnie długim brodom. Tak mówiła na nich zromanizowana ludność Imperium Romanum i sami Rzymianie, gdyż łacińskie longa barba znaczy po prostu długa broda.
https://www.sladyrzymu.pl/2021/05/rzymianie-ogoleni-i-brodaci.html
|
orjan @Pioter |
| 3 listopada 2025 21:28 |
Skoro już opowiadamy kawały z brodą, to może czas zapytać, co broda oznacza? Na przykład u Muzułmanów jest komunikatem posłuszeństwa Prorokowi. Kto chce, niech dalej pogugla.
Wróćmy do Rzymu. Odrzucanie brody jako oddzielenie się od obcych nie przekonuje mnie. Przecież Rzymianie korzystali z nauczycieli greckich, czy z ich usług wyźszego rzędu tworzę w dziedzinie kultury.
Ja bym raczej obstawiał, że broda była przywilejem i obywateli Rzymu i nie każdemu wolno było ją nosić. Tak to uprzejmie wrzucam.
|
|
MarekBielany @stanislaw-orda 2 listopada 2025 22:04 |
| 3 listopada 2025 21:29 |
Tym niemniej ...
To nie o tłumaczenie idzie, ale o to żeby wreszcie wykonać (pierwsze było zrobić).
|
|
OjciecDyrektor @Andrzej-z-Gdanska 3 listopada 2025 21:07 |
| 3 listopada 2025 22:26 |
Lipne wytłumaczenie, bo całość sprowadza się do naśladowania Greków lub odróżniania się od nich. Uważam to za lipne wytłumaczenie również z tego powodu, że wciskają nam do głów, że Rxymosnie przejęli kukturę grecką i naśladowali Greków akurat wtedy,,gdy wszyscy się golili. Nie dziwne? Bo skoro przejmowali kulturę w I-IIw p. Chr. to dlaczego wtedy się golili?
Zaczęto się golić na ok. 40 lat przed pierwszą wojną punicką. I chyba trzeba się przyjrzeć relacjon z Kartaginą, aby móc odgadnąć przycxynę golenia się.
|
|
OjciecDyrektor @orjan 3 listopada 2025 21:28 |
| 3 listopada 2025 22:30 |
A czym hyła broda u Żydów? U Chaldejczyków i innych ludów Mezopotamii?
No i pytanie: nigdy nie widziałem zarośniętych Egipcjan. Oni zawsze byli przedstawiani bez zarostu. No chyba, że jakieś pojedyńcze okazy.
|
orjan @OjciecDyrektor 3 listopada 2025 22:30 |
| 4 listopada 2025 00:32 |
A przypadkiem kobiety rządzące w Egipcie nie występowały ceremonialnie z przyprawioną brodą? Broda wszędzie i zawsze mogła mieć wtedy wyraz jakiegoś komunikatu do innych - tu takiego, tam innego. Noszący brodę składał otoczeniu jakiś komunikat. Np. dawał znaki rozpoznawcze. Natomiast jest / było czym innym, kto i jak w otoczeniu odczytywał komunikat. Całkiem jak psy machając ogonami komunikują sympatię, ale koty odbieraja machanie jako komunikat wrogości.
U Chaldejczyków et al. - nie mam pojęcia do czego im brody służyły. W tym regionie stopniowo do historii wchodziły mieszając się różne ludy i zawsze jakoś stykały się nawzajem czy to w handlu, czy w wojnach. Musiała więc następować przy tym także wymiana mody i obyczajów ostatecznie dając zjawisko tzw. konwergencji. W czasach Augusta była ona już na pewno w tym sensie, że mieszkańcy imperium sami przybierali jak się przebierać. Z jednym jednak a poważnym wyjątkiem, bo od obywateli Rzymu zdaje się wymagano pewnego kanonu prezentowania się i postępowania.
Zdaje się właśnie August wymagał w prezencji czegoś w rodzaju Roman Code, jak moglibyśmy dziś nazwać. Ale wymagał od tych obywateli, którzy zajmowali elitarne pozycje społeczne i polityczne. Bo ci mieli świecić przykładem. Od innych August nie wymagał. Coś mi się zarazem zdaje, a właściwie zgaduję, że gdyby przed Augustem stawał gość z Azji, powiedzmy Herod, to na pewno nie goliłby się, ani przebierałby się za Rzymianina. Tak więc poza obywatelską "wierchuszką" każdy chyba mógł nosić się po swojemu.
Armia rzymska, jak wcześniej wywodziłem, nigdy i nigdzie nie dawała poszczególnym żołnierzom zupełnej swobody wyglądu i ubrania. Dopiero w oddziałach typu pospolitego ruszenia, czy w ochotniczych dopuszcza się pewien zakres swobody.
|
|
OjciecDyrektor @orjan 4 listopada 2025 00:32 |
| 4 listopada 2025 06:23 |
Tak czy owak nadal nie wiemy nic o "broda code"...:)
I to samo dotyczy czapek/okryć na głowy...:)
Nie wiem czy ktoś z szanownych Nawigatorów zauważył, że szlacheckie, a zwłaszcza hetmańskie czapki jakoś tak bardzo przypominają hinduskie turbany? I muzułmańskie turbany też, bo te muzułmańskie to naśladownictwo z Indii.
No nic...nie trollujmy już notki....:)
|
orjan @Pioter |
| 4 listopada 2025 07:40 |
Owszem, starczy trolowania z brodą. Chyba jednak prawie doszliśmy do uzgodnienia, iż ówczesne "dress-code'y" mogły być objęte rodzajem przymusu (np. golenie twarzy w armii), a pewnie mogły należeć zwłaszcza do oznak przynależności środowiskowej, zawodowej, itp. Niekoniecznie były więc bezmyślne jak te dzisiejsze podejmowane w pogoni za czymś. Bo ja wiem za czym? Chyba za modą dla samej mody.
Trochę mocniej te kwestie ujęły moją ciekawość przez skojarzenie z procederem współczesnego tatuowania się. Do względnie niedawna tatuaże właśnie coś środowiskowego komunikowały. W kryminałach to nawet tworzyły szczególne a sformalizowane ogłoszenia obrazkowe. Niemalże CV. A teraz? Niby co tatuaże komunikują? Walkę z samym sobą? Krzyk na puszczy: Ładny/a jestem, coraz ładniejszy/a i to coraz bardziej jestem bezpowrotnie?
No, ale trole już do budy marsz!
Niestety, temat Arminiusza słabo chwycił, a szkoda, bo to było zderzenie światów w pigułce i @Pioter ma rację, że warte jest odczynienia różnych na nim historycznych tatuaży. Widać to gołym okiem. Te światy były na siebie nawzajem całkiem odporne nie tak jak w Nowym Świecie, gdzie Aztekowie, czy Inkowie szansy nie mieli. Jak ta odporność była wyrażana i jak funkcjonowała? To jest temat!
|
|
Pioter @orjan 4 listopada 2025 07:40 |
| 4 listopada 2025 08:39 |
Dlaczego cywilizacja Germanii była odporna na Rzym? Patrząc na opis Tacyta wydaje mi się, że chodzi wyłącznie o kwestie moralności, które później przejęło właśnie chrześcijaństwo.
|
orjan @Pioter 4 listopada 2025 08:39 |
| 4 listopada 2025 11:04 |
Też podejrzewam moralność, ale to automatycznie prowadzi do pytania: jaka moralność interesowała ówczesnych mieszkańców Germanii w porównaniu z ... no, z czym w Rzymie?
Gdyby żył Koneczny, to nie dość, że dokonałby porównania, ale jeszcze wskazałby, która cywilizacja była wyższa. Istnieje ryzyko, że wskazałby tę z Germanii, bo w końcu to ona została na placu boju wchłonąwszy rzymską (tę zachodnią).
Straszne rzeczy przychodzą do głowy!
|
|
Pioter @orjan 4 listopada 2025 11:04 |
| 4 listopada 2025 11:37 |
Zacznijmy od traktowania kobiet jako istot równych mężczyźnie, a nie jako inwentarza domowego.
A z tego wynika cała reszta.
|
orjan @Pioter 4 listopada 2025 11:37 |
| 4 listopada 2025 12:04 |
Fakt! Z tym, że feministki ujmują tę postulowaną równość istot jako zarzut. Inwentarzem krągłych mają być ci płascy (nazewnictwo od Wolskiego :)
Robi się niebezpiecznie!
|
|
OjciecDyrektor @orjan 4 listopada 2025 11:04 |
| 4 listopada 2025 12:52 |
Germania bstdxiej patrzyła krzywo na tych barbsrzyńskich Greków. Akurst Rzym chyba właśnie pod wpływem kontaktów z Bałtykiem zaczęli kobiety traktować serio. Mieli w końcu kult domowego ogniska i kult Westy. To już ich bardzo zbliżało do bałtyckiego kręgu kulturowego.
W islamie na przykład nie de facto normalnej rodziny. To jest rodzina patologiczna. A że islam przejął wszystko z Bizancjum (architektura, przepych dworski, nauka), to znaczy że podobnie patologicxnie wuglądała rodzina w Bizancjum. Zresztą do dziś na Bałkanach i w samej Grecji nikt nigdy nie ustępuje miejsca kobiecie. Niby chrześcijanie, ale kobieta tam jest tylko ciut lepiej oceniana, niz w islamie.