-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

123 lata niewoli? - część I Księstwo Warszawskie

W notce o pieniądzu Insurekcji z 1794 przybliżyłem trochę czas i problemy związane z powstaniem pierwszego polskiego pieniądza papierowego. Skutkiem Insurekcji był kolejny rozbiór Państwa Polskiego, które po 1795 definitywnie i na 123 lata zniknęło z map świata. Tak uczą nas w szkołach i w ten sposób prowadzona jest narracja historyczna w Polsce. I to pomimo, że nijak ma się to do pozostałych wydarzeń historycznych, które rownież w tej narracji uczestniczą, jak Wojny Napoleońskie, Powstania Narodowe czy I Wojna Światowa. Dla polskiej narracji państwowej ważne są dwie daty 24 X 1795 - data III Rozbioru oraz data 11 XI 1918 - data zawieszenia broni na froncie zachodnim I Wojny Światowej (mimo, że nijak się nie odnosi do faktycznych dat związanych z odtwarzaniem polskiej państwowości i na siłe trzeba szukać jakiegokolwiek jej uzasadnienia, choćby w stylu przekazanie przez Radę Regencyjną brygadierowi Piłsudskiemu władzy nad wojskiem. I nie jest ważne w tym przypadku, że Rada Regencyjna działała już od dwu lat, nawet zajmując się sprawami tak poważnymi, jak emisja pieniądza.

Popatrzmy więc na to, co umknęło propagandzie, dla zmyłki jedynie zwanej historią.

24 października 1795 Prusy, Austria i Rosja dokonały ostatecznej likwidacji Rzeczpospolitej.

Moim zdaniem wyłącznie dla tego, że ta Rzezpospolita rok wcześniej udowodniła, że nie będzie się bezczynnie przyglądać próbie zduszenia przez europejskie potęgi rewolucji, która właśnie triumfowała we Francji. Przez potęgi, czyli Prusy, Austrię i Anglię, które od 1793 próbowały ten pochód rewolucji zahamować. Nie udało się to, a dla Francuzów cena w postaci likwidacji jakiegoś tam państewka na dalekim wschodzie była ceną do przyjęcia. Armia Pruska walcząc jednocześnie w Rzeczpospolitej i Alzacji z jakobinami nie była w stanie skutecznie przeciwstawić się rewolucjonistom na obu frontach.

Jeśli przypatrzymy się przebiegowi Insurekcji, zauważymy, że była ona skierowana przeciwko Prusom, których znaczna część armii operowała w Alzacji walcząc z francuskimi jakobinami. 

Na froncie zachodnim 5 kwietnia 1795 roku Prusy podpisały z rewolucyjną Francją pokój, zobowiązując się do uznania granicy na Renie oraz występując z koalicji antyfrancuskiej. Kosztem Rzeczpospolitej rewolucyjna Francja została więc obroniona.

Skutek Insurekcji jest nam znany. Skoro Rosjanie (a Polska stanowiła ówcześnie ich strefę wpływów) nie są w stanie zapewnić pokoju na wschodzie, to trzeba ten rewolucyjny twór zlikwidować, aby w przyszłości nie sprawiał więcej problemów.Wymazano więc Rzeczpospolitą z mapy świata, umawiając się ,że żaden z władców nie przyjmie polskiej tytulatury. Te postanowienie w praktyce honorowała wyłącznie Austria, która natychmiast z nowych nabytków utworzyła Królestwo Galicji i Lodomergii.

Rewolucja we Francji powoli wygasała, bowiem spełniła swe zadanie. Zgilotynowana arystokracja nie mogła się bowiem już upominać o zwrot zagrabionych majątków.

Ale siły, które próbowały narzucić swoją wolę światu, postanowiły wykorzystać Francuzów do wprowadzenia trwałych zmian na mapie świata. Pierwszą i najtrwalszą zmianą było wyrwanie z Rzeszy Szwajcarii i utworzenie przez Napoleona Bonaparte w 1798 Republiki Helweckiej. W tym samym roku również zlikwidowano Państwo Kościelne tworząc Republikę Rzymską. W dalszej kolejności armie francuskie zaatakowały Egipt oraz Syrię. Spowodowało to przystąpienie Turcji i Rosji do koalicji antyfrancuskiej. Zresztą również w samej Francji znaleźli się tacy, którzy próbowali zahamować działania wojenne.

Tak się jednak nie stało. W 1799 generał Napoleon Bonaparte przejął pełnię władzy i postanowił kontynuować działania wojenne, tym razem żądająć, aby Austria wycofała się z Piemontu. Ponieważ tak się nie stało armie francuskie pokonały Austriaków, ktorzy zostali wyparci z Italii. Pozwoliło to Napoleonowi w 1805 roku koronować się na króla Włoch, co znów uszczupliło stan posiadania Rzeszy o Piemont i Genuę i Rzym. Dalsze sukcesy Napoleona w Rzeszy doprowadziły do likwidacji kilkuset tworów państwowych w Nadrenii i Palatynacie, w których miejsce utworzono Związek Reński.

Na skutek tych zmian w sierpniu 1806 roku zlikwidowano Święte Cesarstwo Rzymskie, co było kolejnym trwałym sukcesem w związku z przemeblowywaniem europejskiej geopolityki. Niezadowolone z tego tytułu Prusy wystosowały ultimatum, ale jego skutkiem było wkroczenie armii napoleońskich do Prus, które po klęsce militarnej również czekało przemeblowanie. W 1807 roku Prusy utraciły większość nabytych kosztem Rzeczpospolitej ziem, z których utworzono nowy twór państwowy Księsto Warszawskie w pełni podporządkowane Francuzom, a formalnie niepodległe, jak wszystkie inne ówczesne państwa Europy, które znalazły się we francuskiej strefie wpływów. Taki sam status w ówczesnym czasie miały Prusy, Związek Reński, Królestwo Włoch, Republika Helwecka, Królestwo Hiszpanii, Królestwo Holandii i wiele innych państw, o których nikt nie mówi dziś, że znalazły się pod zaborami.

W 1807 roku odwrócono więc decyzje dotyczące III Rozbioru Polski. I to odwrócono trwale.

Do dalszych zmian terytorialnych doszło w 1809 roku gdy Napoleon podpisał pokój z Austrią. Już rok później ambasador francuski w Rosji i rosyjskim minister spraw zagranicznych podpisali konwecję, w której między innymi znalazł się i taki zapis, że Królestwo Polskie nigdy nie zostanie odrodzone, ale nie doszło do ratyfikowania tej konwecji przez Cesarza Francuzów, który po rozpoczęciu wojny z Rosją miał już zupełnie inne plany

Nowo utworzone państwo (mówimy tu o Księstwie Warszawskim) otrzymało jako władcę króla Saksonii Fryderyka Augusta (zgodnie z zapisami konstytucji 3 maja - czyli powoływano się na ciągłość państwową z Rzeczpospolitą); nową flagę (w kolorystyce nieistniejącej już Hanzy), która obowiązuje po dzień dzisiejszy; nowy herb, który utrwalał unię personalną z Saksonią; a także własne wojsko, rząd, oraz walutę.

I w ten sposób wracamy w numizmatyczne rejony.

Księstwo Warszawskie drukowało banknoty zgodnie z pruskim systemem finansowym, który już na dobre zadomowił się na zajmowanym przez nowy twór państwowy terenie. Pomogło również to, że w Saksonii obowiązywał ten sam system, choć inne były oznaczenia władzy. Wydrukowano banknotów o nominałach 1, 2 i 5 talarów na łączną kwotę 9 milionów złotych (przy czym 1 talar był równy 6 złotym polskim, które ponownie stały się walutą wyłącznie obrachunkową). Prócz banknotów do obiegu wprowadzono również złote dukaty (równe 18 złotym), srebrne: talary (równe 6 złotym), 1/3 talara (2 złote), 1/6 talara (1 złoty); bilonowe (czyli ze stopu srebra i miedzi) 10 i 5 groszówki (przy obrachunku równym 30 groszy na złotówkę) oraz miedziane 3, 1 oraz 1/2 grosza (zwane szelągiem). Łączna wartość wybitych w ciągu 5 lat istnienia księstwa monet wyniosła 29.714.313 złotych. Monety i banknoty nie miały obiegu przymusowego (przeciwnie niż te wprowadzone przez insurgentów), ale .... banknotami płacono wojsku i wojsko nimi regulowało należności.

Banknoty wprowadzono do obiegu rozkazem gabinetowym księcia Fryderka 18 grudnia 1810 roku, a faktycznie w obiegu znalazły się dopiero w początach roku następnego. Brak nadania im obiegu przymusowego spowodował jednak, że już rok później, po klęsce armii napoleońskiej w Rosji, nikt nie chciał ich przyjmować. Postanowiono więc pozostałe niewydane banknoty spalić, a znajdujące się na rynku ściągnąć. Ściąganie ich trwało do 1816, kiedy to ostatecznie porzucono te zamierzenia.

I znowu coś co miało być trwałym pieniądzem, zostało tylko bezwartościową pamiątką patriotyczną.



tagi: numizmatyka 

Pioter
15 lipca 2018 07:47
33     2049    17 zaloguj sie by polubić
komentarze:
tomciob @Pioter
15 lipca 2018 11:12

Witam.

Ale notka, zrobiła na mnie wrażenie. Myślałem że tylko o pieniądzach będzie a tu, "a la Stalagmit" o kawale historii. No no, ho ho, tak tak.

Dziękuję i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter
15 lipca 2018 12:24

I tak oto znawca numizmatyki ukazuje swoje inne oblicze.

Pioter to jednak Zwitter .  ;)

Dobrze napisane czyli lekko wchodzi. Honig ums Maul...

Ale autorowi przytrafiła się drobna rozwlekłość w trakcie wklepywania. Proszę zwrócić uwagę na:

... aby Austria wyco--fała się ...

No i trafiłem na kość do obgryzienia.

Łączna wartość wybitych w ciągu 5 lat istnienia księstwa monet wyniosła 29.714.313 złotych.

Zachowały się podkładki urzędowe, z których wynika, że taka a nie inna summa summarum  miała być w obiegu?

Bowiem   3 1 3   to ciekawe, ciekawe...

O namiar na jakąś dostępną w sieci literaturę proszę.

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 15 lipca 2018 12:24
15 lipca 2018 12:39

Dzięki. Poprawione.

Dane o obiegu monet za docentem wiki https://pl.wikipedia.org/wiki/Monety_epoki_napoleo%C5%84skiej. Liczyli lepsi odemnie.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 15 lipca 2018 12:39
15 lipca 2018 13:13

Dziękuję.

Cytuję:

W latach 1810–1815 wybito łącznie 64 405 564  sztuk wszystkich nominałów w złocie, srebrze, bilonie i miedzi.

Jaka finezja, wprawdzie nie wszystkie sztuki weszły w obieg ale zamiary były jak najbardziej poważne. Zawalił ten cesarz z tą wielką armią ... Więc cofnięto 'boży projekt'.

Nie ma to jak TRADYCJA tajemna nadającą biegu rzeczy kształt i format odpowiedni.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Pioter
15 lipca 2018 13:30

Oczywiście plus, ale tak właśnie do mnie dotarło, że ten jeden talar (wg. napisu) to był jednak tylko bilet kojarzący się niezmiennie z biletami NBP z Waryńskim. Na dzisiejszej pięćdziesiątce znalezionej w portfelu jest jednak napis "banknoty NBP". 

Tak mnie naszło..., jak państwo nie ma nic do gadania to wydaje bilety pod czyjeś dyktando?

Czy twórcy tych biletów chcą coś obywatelom przekazać?

Są jakieś inne przykłady na świecie wydawania biletów zamiast banknotów?

Dziękuję i pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 15 lipca 2018 13:13
15 lipca 2018 13:33

Nie zawalił. To do czego go wynajęto, czyli zdewastowanie Rzeszy, wykonał koncertowo. A że potem zachciało mu się dalej iść na wschód ....

W latach 1813-1815 monety nadal bito z tytulaturą Księcia Warszawskiego, pomimo faktu, że teraz te tereny podlegały zupelnie innemu cesarzowi. I monety te wchodziły nadal do obiegu. Tylko papierków nikt nie chciał honorować.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Czepiak1966 15 lipca 2018 13:30
15 lipca 2018 13:45

To akurat nazewnictwo. Z francuskiego bilette.

Po hiszpańsku cedula. Po agielsku bank note. W niemieckim czasami spotykamy Gutschein (czyli wykaz). Na rosyjskich banknotach tego okresu widnieje napis assignacja. Austriacy zapisywali początkowo Banco-Zettel, a później w 1811 Einlösungs-schein

W tym konkretnym wypadku odpowiada za emisję tego papierka skarb państwa a nie bank emisyjny.

Saskie banknoty tego okresu dla porównania (aby było wiadomo skąd przyszedł wzór)

zaloguj się by móc komentować


tomciob @Pioter
15 lipca 2018 16:18

Ciekawa notka zawsze skłoni do komentarzy. Przy monecie którą widzimy w notce warto dodać, iż była to ostatnia polska moneta z inskrypcją w języku łacińskim. Ale jest też inny motyw menniczy Pokoju w Tylży który był odpowiedzialny za powstanie Księstwa Warszawskiego i związanych z nim reform menniczych. Powstało wtedy bowiem Wolne Miasto Gdańsk które mogło korzystać z prawa do emisji własnego pieniądza. Zarządcą utworzonej w 1808 roku mennicy został Johann Ludwig Meyer syn gdańskiego złotnika Carla Ludwiga Meyera. Bito tam, a jak wiadomo w tym mieście funkcjonowała już inna moneta, groszeszelongi szóstaki.

Jeśli mogę poprosić o wklejkę tych monet będę zobowiązany. Z tego co widziałem to gulden gdański ma dwa lwy z gwiazdą ponad herbem. Oczywiście gdańska "wolność" nie trwała krótko ale pozostawiła ślad menniczy no i te lwy gdańskie. Skąd my je znamy?

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 15 lipca 2018 16:18
15 lipca 2018 16:41

Gdańskie lwy to zupełnie inny temat Po prostu w Gdańsku interesy angielskie zawsze były ważnejsze od interesów niemieckich czy polskich.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 15 lipca 2018 16:18
15 lipca 2018 16:50

A przy okazji. Nie była to ostatnia polska moneta z łacińską inskrypcją. No chyba, że zapomnielibyśmy o małym dukaciku wybitym w petersburskiej mennicy z rosyjskiego złota na opłacenie rewolucji 1830 roku w Polsceo czym swego czasu pisałem u Stalagmita.

zaloguj się by móc komentować

Magazynier @Pioter 15 lipca 2018 13:33
15 lipca 2018 19:47

Plus. Materiał do przemyślania (18 mgnienie).

"Tylko papierków nikt nie chciał honorować." Musi że coś tam przewidywali co się święci, zwłaszcza koszerni. Z tym nowym cesarzem coś było nie tak, za łatwo mu poszło.  

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 15 lipca 2018 16:50
15 lipca 2018 23:06

Z tego co znalazłem to rzeczywiście jest to moneta złota z łacińską inskrypcją. Tylko, że moneta ta jest wzorowana wprost na dukatach typu holenderskiego (w zgodzie nawet z małych rzeczy wyrastają wielkie/małe rzeczy rosną) na awersie i (moneta złota Królestwa Belgijskiego według stopy menniczej cesarskiej/imperialnej) na rewersie. W sensie wzoru nie jest to moneta polska ale polska moneta wzorowana na dukacie. W ogóle tej monecie można poświęcić osobną notkę, tak jest ciekawa. Monetę wybito w Mennicy Warszawskiej (dyrektor mennicy - jednosobowe kierownictwo,  Ignacy Bieńkowski) ze złota zakupionego za granicą (561 kg to jest 2400 grzywien wagi kolońskiej). Dukaty bite w mennicach rosyjskich nie miały orzełka ale kaduceusz. Za monety te miano kupić za granicą broń dla powstania. Czy tak się stało? Oto zagadka. Kto sfinansował zakup złota? Czym zapłacił? Jak przewieziono złoto do Warszawy? To są ciekawe pytania na które nie ma odpowiedzi. Tak więc pozostanę przy swoim w sensie typu wzoru monety i łacińskiej inskrypcji.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 15 lipca 2018 13:33
15 lipca 2018 23:24

A co oznacza stempel na awersie papierowego talara?

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter
16 lipca 2018 07:03

W 1807 roku odwrócono więc decyzje dotyczące III Rozbioru Polski.

Co było oficjalnym środkiem płatniczym przez kilka lat aż do roku 1810?

... 1 talar był równy 6 złotym polskim ... do obiegu wprowadzono również złote dukaty (równe 18 złotym) ... Banknoty wprowadzono do obiegu rozkazem gabinetowym księcia Fryderka 18 grudnia 1810 roku ...

Kto ustalał ten precyzyjny parytet talara do złotego w stosunku 1 : 6. Alchemicy kalkulują minimum w trzech wymiarach i wyszło im trzy talary = 18 złotego czyli w złotego kruszca odniesieniu jeden dukat. Dukatenesel skąd przywędrował?

Pewnie to proste jak drut bowiem tradycyjne wagi i przeliczniki jednoznacznie to wykazywały etc. Saturn tego nie wie i drapie się po głowie pojękując o poranku: TenKraj w mocy 36=18=1

Jaka siła sprawcza, w tenKraj nad Wisłą znana jako wieszczyca, spowodowała, że dopiero w 1810 roku ruszyła reforma monetarna z nowymi monetami w obieg? 181 to nie w kij etc. czyli jednak wypada przeczekać i w znaku sprawczym ruszyć do przodu. Kupą Mości Pieniążku!

Polska protez cyfrowych paradisum. Te skołtunione kosmyki  politycznych wątków i nagłych zwrotów zwany pieszczotliwie  "witches' plait" świadectwem niespokojnego, skokowego ogarniania przyszłych pęknięć na giełdzie mocy doczesnych. Tradycja tajemna?

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 15 lipca 2018 23:24
16 lipca 2018 07:49

Że przedstawiono go Komisji Likwidacyjnej Księstwa do zapisania w księgach celem późniejszego wykupu. Ale do wykupu nie doszło i wyłącznie na zebraniu danych osobowych naiwniaków się skończyło.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 16 lipca 2018 07:03
16 lipca 2018 08:31

Do tego czasu kursowała waluta pruska, bita początkowo specjalnie według wcześniejszej stopy polskiejale wyłącznie w miedzi.

A z tym dukatem to rzeczywiście ciekawe, bo w Rzeszy cena dukata to było 2 1/2 talara.

Waga talara księstwa odpowiada wadze talara pruskiego (23 g), a nie wadze talara Rzeszy (29g), który kursował w Saksonii. Nawet jednak przy takim przeliczniku jest to obiżona cena złota w stosunku do ceny rynkowej.

W Saksonii w tym czasie wchodziło 24 grosze na talara, ale to były zupełnie inne grosze i inne talary niż w Księstwie. Wadze saskiego grosza odpowiada polska dziesięciogroszówka, czyli na saskiego talara wchodziło 8 złotówek, a za dukata wychodzi 2 1/4 talara saskiego, więc można go sprzedać u siebie za 2 1/2 talara.

Wychodzi więc, że już na dzień dobry zobiono przekręt na złocie zaniżając jego kurs względem srebra, czyli zaplanowano jego odpływ z terenu Księstwa Warszawskiego.

Docent Wiki pisze coś o Komisji Rządzącej Księstwa Warszawskiego jako o odpowiedzialnych za wprowadzenie waluty pruskiej w 1807, ale o ich roli w kształtowaniu nowej waluty księstwa milczy. Być może coś jest w publikacjach specjalistycznych, ale po nie muszę sięgnąć w wolnej chwili.

zaloguj się by móc komentować

aria @Pioter
16 lipca 2018 09:34

Artykuł bardzo mnie zainteresował, choć bardziej od strony historycznej niż numizmatycznej. Mam pytanie właśnie o akapit dotyczący symboli Księstwa Warszawskiego:

"Nowo utworzone państwo (mówimy tu o Księstwie Warszawskim) otrzymało jako władcę króla Saksonii Fryderyka Augusta (zgodnie z zapisami konstytucji 3 maja - czyli powoływano się na ciągłość państwową z Rzeczpospolitą); nową flagę (w kolorystyce nieistniejącej już Hanzy), która obowiązuje po dzień dzisiejszy; nowy herb, który utrwalał unię personalną z Saksonią; a także własne wojsko, rząd, oraz walutę."

Co mnie najbardziej zaintrygowało, to flaga Księstwa - dlaczego kolorystyka Hanzy i dlaczego właśnie Hanzy? No i jeszcze jedno pytanie - dlaczego po odzyskaniu niepodległości po 1918 r. Polska nie wróciła do barw I Rzeczpospolitej, czyli czerwono-biało-czerwonej?

Dziękuję za ciekawy i inspirujący do dodatkowych badań artykuł.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @saturn-9 16 lipca 2018 07:03
16 lipca 2018 09:44

Myślę, że Saturn znajdzie trochę odpowiedzi na swoje pytanie: "Co było oficjalnym środkiem płatniczym przez kilka lat aż do roku 1810?" w takim małym, niepozornym linku:

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Monety_zaboru_pruskiego

Pozdrawiam

 

 

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 16 lipca 2018 07:49
16 lipca 2018 10:51

Aha, czyli za ten stempel odpowiadała prorosyjska

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Rada_Najwyższa_Tymczasowa_Księstwa_Warszawskiego

która przejęła zarząd nad Mennicą Warszawską po upadku profrancuskiego Księstwa Warszawskiego. Nie dziwota skoro zmiana władzy to i zmiana pieniądza (podobno w miejsce owych talarów do obiegu wprowadzono w dużej ilości rosyjskie papiery wartościowe). Skoro jednak nowa władza przejęła mennicę, to czemu nowa władza zdecydowała się jednak wykonać gest i uregulować zaległe długi profrancuskich rządów byłego Księstwa Warszawskiego? W ramach ciągłości władzy?

Tak, podobno, powstała owa Centralna Komisja Likwidacyjna, która stemplowała nieszczęsne banknoty na odwrocie. Stąd też w ramach kolekcji numizmatycznych "chodzą" stemplowane i niestęplowane talary (tak się akurat dziwnie złożyło, że do notki trafił talar ze stemplem na rewersie). Gdyby Napoleon nie przegrał wojny z Rosją pewnie nie byłoby potrzeby wycofywania tych biletów, a tak nowa władza nowy porządek. Przy czym nie określałbym mianem "najwniaków" tych, którzy poszli z papierami wierząc w ich wykup przez władze carskie. Wiara często jest naiwna i ślepa ale jak ktoś zobowiązuje się do uregulowania, cudzych być może długów, ale jednak zobowiązuje i powołuje do tego "Komisję" to czemu mu nie uwierzyć?

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Pioter @aria 16 lipca 2018 09:34
16 lipca 2018 12:33

Też mnie to ździwiło.

Flaga Hanzy omówiona została na niemieckiej wiki. Każdy statek należący do niej musiał taką flagę mnieć wywieszoną na maszcie. Nie zgadzają się jedynie proporcje.

Polska wiki o obecnej fladze pisze w ten sposób Po raz pierwszy polskie barwy zostały uregulowane w uchwale Sejmu Królestwa Polskiego z 7 lutego 1831 na wniosek posła Walentego Zwierkowskiego, wiceprezesa Towarzystwa Patriotycznego, jako propozycja kompromisowa pomiędzy barwą białą – nadaną przez Augusta II Mocnego i proponowaną przez konserwatystów i trójbarwną – biało-czerwono-szafirową – barwami konfederacji barskiej proponowanymi przez Towarzystwo Patriotyczne.

Nie wiem dlaczego akurat Cesarz Francuzów postąpił w ten sposób, bo polskie legiony walczące na francuskim żołdzie miały barwy francuskie.

A do dawnej Rzeczpospolitej odwołuje się obecnie flaga Łotwy i ... Austrii.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 16 lipca 2018 10:51
16 lipca 2018 12:37

W tym wypadku nie były to długi cudze. Jeśli car Aleksander chciał przejąć Królestwo Polskie, to musiał je przejąć z dobrodziejstwem inwentarza. A słowo naiwniacy zostało użyte w tym sensie, że była to lista osób zmotywowanych patriotycznie, którym można w przyszłości pod tą samą firmą wcisnąć kolejne papierki bez pokrycia.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 16 lipca 2018 07:03
16 lipca 2018 13:21

Szwagrzyk w książce Pieniądz na ziemiach polskich X-XX w pisze o interesującej nas Komisji odpowiedzialnej za nową walutę księstwa. I wymienia komisjantów z nazwiska: Staszic, Gliszczyński, Bielski, Mączyński, Schmidt i Wyrzechowski.

Podaje również wysokość wyemitowanych banknotów na 490.000 talarów, oraz 244.000  talarów jako rezerwa, które do obiegu w końcu nie trafiły.

Do pełnego zobrazowania wartości tego pieniądza należy również podać zarobki i ceny. I tak roczny zarobek pisarza miejskiego to 400 zł, leśniczego czy nauczyciela 200 zł, a stróża nocnego 115 zł. Koszty utrzmania: chleb funtowy - 7 gr (0,23 zł); funt wieprzowiny - 3 zł; funt masła - 3 zł; jajko - 1,2 gr (0,04 zł); wieprz - 65 zł; sukno wełniane łokieć - 35 gr (1,17 zł); buty - 11 zł; ryza papieru - 15 zł.

 

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 16 lipca 2018 12:37
16 lipca 2018 13:22

Ale z dobrodziejstwem inwentarza już za ostemplowane talary nie zwrócił. Mnie przekonuje inna argumentacja. Talary służyły do regulacji płatności wobec dostawców na rzecz rządu ale również na rzecz  wojska. To czemu nie zrobić sobie "w celach statystycznych" spisu takich dostawców? Spis jak spis zawsze do czegoś może się przydać szczególnie gdy teren nie zawsze bywa przyjazny. Ten papier bardzo dużo opowiada o onych czasach. Ciekawa jest również historia czemu był przyjmowany przez owych dostawców. Same plusy z tej notki wynikają.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 16 lipca 2018 08:31
17 lipca 2018 07:01

Dzięki za więcej namiarów. Mam czym się zajmować w wolnej chwili. Dobrze mi tak.

Czyż można pewną stałą wśród protez cyfrowych oddać piękniej niż taką formułą?

36 = 18 = 1

Jak to Tomciob zgrabnie ujął: "Same plusy z tej notki wynikają."

Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @tomciob 15 lipca 2018 23:06
17 lipca 2018 08:23

Monetę wybito ... ze złota zakupionego za granicą (561 kg to jest 2400 grzywien wagi kolońskiej). ... Za monety te miano kupić za granicą broń dla powstania. Czy tak się stało? Oto zagadka.

...Czym zapłacił? Jak przewieziono złoto do Warszawy?

Przypomniała mi się sympatyczna historia z pierwszej połowy ubiegłego wieku. Dokładnie w 1924 roku młody i dynamiczny człowiek spotkał się z poważnym i odpowiedzialnym bankierem.

Młody opowiedział starszemu jakie myśli nie dają mu spać i rozgrzewają jego młody umysł. Biegły starszy umysł pomysł kupił i zainwestował sumę 60 tyś. marek złotych z zastrzeżeniem, że te nośne w złocie tysiące będą inwestowane na rozwój czyli przekucie w czyn nowoczesnych myśli w przeciągu trzech lat.

Pojawia się 6 oraz 3. Szlachetności i szczerości intencji bankiera nie da się podważać.

Co się wydarzyło po tym spotkaniu? Mamy do wyboru minimum dwa warianty.

A: Młody człowiek wyszedł z workami pieniędzy z gabinetu szefa banku?

B: Młody człowiek wychodzi z papierem pełnym intencji oraz cyfr przytoczonych powyżej?

Czy wariant A czy raczej B odzwierciedla praktykę przyziemną przewożenia w przestrzeni dóbr wartościowych?

Podobnie mogło się mieć z owymi 561 kg, które się pojawiły w mennicy na mocy świstku papieru albo jak to się w Niemczech szyderczo mówi par ordre du mufti.

Czyli, zgodnie z intencją małe rzeczy rosną, właściwy zasiew wyda owoce.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @saturn-9 17 lipca 2018 08:23
17 lipca 2018 10:08

W przypadku tego dukata jest to tylko legendowanie.

Jeszcze 10 lat temu numizmatycy twierdzili, że dukat te były bite w Amsterdamie. Kiedy okazało się, że Holandia udzieliła Rosji koncesji na bicie monet pod swoimi znakami już w 1768 zaczęto mówić, że dukat ten powstał w mennicy w Warszawie.

Przypatrzmy się dwom dukatomoraz monecie, która z warszawskiej mennicy tego okresu pochodziDodajmy do tego jeszcze dzisiejszy opis numizmatyczny Rząd Narodowy zdecydował się na bicie dukatów holenderskich gdyż potrzebował złotej monety na zakup broni za granicą - dukat holenderski był dobrze znaną i chętnie przyjmowana monetą. Całą operację wykonano w niesamowicie krótkim czasie. Polecenie Banku Polskiego w sprawie wybicia dukatów wpłynęło do Mennicy Warszawskiej 24 marca 1831 roku a prawie cały nakład został wybity między 13 a 20 kwietnia. Kurs dukata został ustalony na 20 złotych polskich. Łącznie wybito 163 205 dukatów powstańczych.

Mając miesiąc czasu nie ma możliwości wykonania takich precyzyjnych stempli, które są identyczne z tymi z Petersburga. Do tego wybicie 163 tysięcy monet w ciągu 7 dni jest bardzo mało prawdopodobne. Wychodzi mi jedna moneta w ciągu 4 sekund. Znane są 3 wersje stempli tego dukata, więc maksymalnie mogli bić monety na 3 maszynach. Wprawdzie już od 1817 roku mennica posiadała maszynę parową do wybijania monet (ściągniętą z Petersburga), ale ówczesne maszyny mennicze miały wydajność maksymalną 60 monet na minutę. Fizycznie niby nie jest to niemożliwe do realizacji, ale jest co najmniej bardzo mocno zlegendowane.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 17 lipca 2018 10:08
17 lipca 2018 19:45

Trochę ten komentarz idzie w poprzek polskiej tradycji numizmatycznej:

http://gazeta-kolekcjonera.myvimu.com/dukat-powstanczy-1831-kilak-slow-o-pieknej-monecie/

a tu uzupełnienie skąd próbowano znaleźć złoto:

http://powstanielistopadowe.com/dzialania_parlamentu_i_wladzy_wykonawczej/14

a tu pamiątkowe pudełko numizmatyczne z okresu powstania:

http://muzea.malopolska.pl/obiekty/-/a/26885/1114521

Hipoteza o biciu złotego dukata typu niderlandzkiego  z orzełkiem z 1831 w Rosji ,wymaga jednak mocniejszego uzasadnienia.

zaloguj się by móc komentować

saturn-9 @Pioter 17 lipca 2018 10:08
18 lipca 2018 07:00

Z arytmetyką w ręku ale bez dymu tamtych lat ciężko ten kołtun powstańczy rozsupłać.

Tomciob ma rączkę do ciekawych namiarów. Poniższe cytaty z przyczynku przelanego na 'elektroniczny papier' przez Kustosza w Wirtualnym Muzeum.

T. Bylicki podaje że na dukaty przebito prawie 560 kg złota ...

Mi wyszło, że prawie 559 kg czystego złota, bowiem brak "prawie" jednego kilograma i troszkę więcej niż trzy gramy.

W okresie od dnia 13 do 20 kwietnia, a także 22 listopada 1831 ... : „Dyrektor Mennicy przesyła Bankowi Polskiemu dukatów holenderskich sztuk … ” Łącznego nakładu 162 347 sztuk dukatów holenderskich ... z zaznaczeniem, że należy doliczyć 858 dukatów wybitych w 1832 (pismo z dnia 31 stycznia 1832) ... Łączny nakład dukatów powstańczych wynosi więc 163 205 sztuk.

Numizmatyka to jednak potężna nauka pomocnicza zaprzęgnięta w Wielką Narrację Narodową.

Dowcipnisie w Rosji powiadają  бумага все стерпит, бумага не краснеет.

"Same plusy z tej notki wynikają."

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 17 lipca 2018 19:45
18 lipca 2018 07:58

NIe pierwszy raz przyszło iść w poprzek polskiej tradycji numizmatycznej, a to wyłącznie z tego powodu, że tradycja ta nie zwraca uwagi na nic, co dzialo się obok, jakby była wyłącznie próżnia w świecie i nic poza Polską się w nim nie liczyło. Wkońcu jednak nawet autorytety z tej dziedziny zaczynają zauważać, że coś jest nie tak. W zasadzie to jest wyłącznie kilka osób, które prowadzą jakieś konkretne badania w numizmatyce - z tym, że 80% z nich nie jest powiązanych z żadnym ośrodkiem naukowym, ani uczelnią, ani nawet muzeum. Są to pasjonaci, którzy stali się poprzez pasję ekspertami z danego wycinka czasu bądź terenu. Większość natomiast prac naukowych w numizmatyce jest po prostu przepisywaniem danych z XVIII/XIX wieku, bądź bardzo krótkim opisem danego zabytku (rewers: to, awers: to, waga taka i taka, znajduje się w takim muzeum). 

A do tego dukata. Jeśli ktoś udowodni, że Rosja - mając wyłączną holenderską koncesję na bicie monet dukatowych z holenderskimi oznaczeniami w tym okresie - pozwoliła komumolwiek (nawet w Holandii) na udzielenie pozwolenia innemu krajowi na to samo, to mogę zacząć zmieniać zdanie. A nic na razie nie wiadomo, ani o jakichkolwiek notach dyplomatycznych, ani o wojnie holendersko - rosyjskiej w tym okresie.

Jak wiemy z histori, która nigdy niczego nikogo nie nauczyła, na bicie monet z obcą tytulaturą pozwalano sobie wyłącznie w trakcie prowadzenia działań wojennych i wyłącznie oryginalnymi stemplami. Wszystko co poza tym to były surowo ścigane fałszerstwa. Nawet na terytorium państw trzecich.

Pół tony złota monetarnego (czyli próby 23 karaty) to też niemało. Żadne kontrybucje, nawet z dóbr kościelnych, nie mogły tego do skarbu dostarczyć, tym badziej, że złoto użytkowe ma zupełnie inną próbę - 12 do 15 karatów. Te złoto musiało zostać zakupione, a ówcześnie wchodzą w grę chyba wyłącznie Węgry bądź Rosja. Nie znam badań składu chemicznego tych dukatów, ani innych dukatów z roku 1831 z petersburskiej mennicy, ale dopiero takie badania (czyli ustalenie na podstawie śladowych pierwiastów złoża, z którego wybito te monety) może wykluczyć hipotezę o petersburskim pochodzeniu tego dukata. Hipotezę, która nawet w polskiej tradycji numizmatycznej nie istnieje.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 18 lipca 2018 07:58
18 lipca 2018 21:48

Do sprawy można podejść i z tej strony... ale istnieją dla niej pewne ograniczenia. Złoty dukat 1831 z orzełkiem o którym rozmawiamy istnieje i to jest fakt obiektywny. Jest ze złota i na aukcjach numizmatycznych osiąga spore kwoty. Tradycja (międzynarodowa) numizmatyczna przypisuje jego powstanie mennicy warszawskiej. Jest to moneta bulionowa albo inwestcyjna gdyż brak na niej oznaczeń nominału innymi słowy jej wartością jest kruszec z którego został wykonana czyli złoto. Załóżmy hipotetycznie, na krótką chwilę, iż została ona wybita przez Rosjan w petersburskiej mennicy założonej na początku osiemnastego wieku przez Piotra I. Nie chce mi się wchodzić w dywagacje czy mennica Petersburska miała koncesję na  bicie dukatów niderlandzkich z kaduceuszem bo nie mam to Bitkina dostatecznego zaufania. Zastanawia mnie jaki sens (czyli: po co?) w Petersburgu car miałby bić rzekomo "powstańczą" monetę? Jaki miałby w tym interes? Kto sfinansowałby to przedsięwzięcie i do czego owe monety miały by posłużyć? Do zapakowania w eleganckie pamiątkowe pudełka razem z rzeczywiście bitymi innymi monetami okresu powstania? Nie ma motywu dla tezy o rosyjskim rodowodzie tej monety natomiast w haśle z docenta o powstaniu listopadowym mamy takie oto dwa fragmenty, cytuję:

"Reakcja Prus

Królestwo Prus było zdecydowanie wrogie powstaniu w Królestwie Kongresowym. Już w grudniu 1830 zmobilizowano pruską armię obserwacyjną pod dowództwem feldmarszałka Augusta Neidhardta von Gneisenau z szefem sztabu generałem Carlem von Clausewitzem, której zadaniem było rozciągnięcie kordonu wojskowego pomiędzy Prusami i Kongresówką. Zmobilizowano landwehrę wielkopolską, którą przerzucono na zachód poza zabór pruski do Wittenbergi. Sekwestrem objęto gotówkę Banku Polskiego, zdeponowaną w bankach pruskich. Wydano zakaz wysyłania do Królestwa amunicji, broni, żywności, lekarstw i środków opatrunkowych. Według ustaleń Banku Polskiego Prusy wraz z Cesarstwem Austeiackim i innymi państwami niemieckimi zatrzymały bądź skonfiskowały 50 tysięcy karabinów, 3 tysiące par pistoletów, 4 tysiące szabel, 40 tysięcy luf karabinowych, 22 tysiące zamków, 51 tysięcy funtów prochu, 355 tysięcy funtów saletry zakupione we Francji i Wielkiej Brytanii na potrzeby powstania.

Oddziały polskie zmuszone do przekroczenia granicy pruskiej były natychmiast rozbrajane i internowane. Władze pruskie odesłały od razu do Rosji oddział kozaków, który na początku powstania schronił się w ich granicach".

Oraz:

"Reakcja Austrii

Postępowanie Austrii było bardziej ambiwalentne. Władze austriackie wydały zakaz wywozu broni i amunicji do Królestwa, konfiskując 20 tysięcy karabinów i 8 tysięcy szabel zamówionych w  Wiedniu. We Lwowie działała rosyjska agencja wywiadowcza, z Wiednia przesyłano do Petersburga przejęte listy i wiadomości, ułatwiano sprowadzanie z Galicji materiałów do budowy mostów dla wojsk rosyjskich.

Z drugiej strony jednak Austriacy sprzedawali powstańcom stare karabiny, nie do końca przestrzegali także przepisów dotyczących internowania oddziałów polskich wchodzących w ich granice. Z Galicji cały czas napływała dla powstańców broń, amunicja i lekarstwa. Gubernator Galicji książę August Longin von Lobkowitz utrzymywał cały czas kontakt we Lwowie z przedstawicielem powstańczym Izydorem Pietruskim, ułatwiając mu wysyłanie materiałów i ludzi do Kongresówki, dając także nadzieję mediacji austriackiej".

Koniec cytatów.

Co oznacza, że jednak próbowano dostarczyć broń dla powstania. Pytanie kto ją finansował, pozostaje aktualne. Moneta jest faktem, pytanie gdzie powstała moim zdaniem pozostaje otwarte w tym sensie, że zamiast w Warszawie lub w Petersburgu mogła powstać w... Niderlandach. Ale to już zbyt dalego idąca, chociaż nie pozbawiona pewnego sensu, hipoteza.

zaloguj się by móc komentować

mniszysko @tomciob 16 lipca 2018 10:51
19 lipca 2018 09:35

Nowa władza to była w sensie formalnym i tylko takim. Proszę sobie sporządzić katalog nazwisk środowiska związanego z Sejmem Czteroletnimi i Konstytucją 3 Maja. Ludzie z tego środowiska obsadzają urzędy w Księstwie Warszawskim łącznie z Komisją Rządzącą a potem gładko przechodzą do Królestwa Kongresowego, gdzie pracują przy redakcji Konstytucji tego królestwa i tworzą jego rząd. Ta ciągłość jest zastanawiająca. Wiatry hulają a oni czy to cesarz francuski czy to car rosyjski są automatycznie włączani bez specjalnych perturbacji. I od początku mieli plan zniszczenia zaplecza materialnego Kościoła. Jedynie co się nie zmieniało to ich przynależność do masonerii. Coryllus by powiedział do "organizacji globalnych o mających globalne projekty".

zaloguj się by móc komentować

tomciob @mniszysko 19 lipca 2018 09:35
19 lipca 2018 13:55

Witam.

Lecz o tym nikt głośno nie powie bo pieniądze trzeba wydać na wspieranie amerykańskiej produkcji filmowej:

http://niezalezna.pl/231016-ponad-70-mln-dolarow-na-filmy-promujace-polske

70 mln dolarów to jest ćwierć miliarda złotych, a tu pan dr Marek Minakowski prowadzący bazę danych genealogicznych http://www.sejm-wielki.pl uczestników Sejmu Wielkiego i ich potomków każe sobie płacić 49 zł rocznie albo 250 zł jednorazowo za dostęp do wielkiej bazy genealogicznej osób publicznych w historii Polski http://wielcy.pl. Pikanterii sprawie dodaje fakt, iż wszystko to dzieje się za pieniądze podatnika pod auspicjami Polskiej Akademii Nauk http://www.spsw.pl. Co równie ciekawe historia powstania tego stowarzyszenia nabiera właściwego rozpędu dopiero po akcesie Polski do Unii Eurooejskiej

http://www.spsw.pl/pl/historia-spsw

tak więc konkludując, co ja mały żuczek mogę, kiedy przeciwko zaprzęgnięto całą machinę propagandowo-naukowo-finanasową. Ale dziękuję za dobre słowo

I pozdrawiam

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować