-

Pioter : Ich bin ein Schlesier.

123 lata niewoli? - część III Królestwo Galicji i Lodomerii

W 1741 roku podczas koronacji na króla Węgier Maria Teresa przyjęła również tytuł Króla Galicji i Lodomerii. Po zajęciu części ziem Rzeczypospolitej w trakcie I rozbioru uzasadniono prawa korony węgierskiej i czeskiej (a więc Habsburgów) ze strony prawnej i historycznej. Autorami uzasadnienia byli honorat Teodor Antoni Rosenthal, kustosz Adam Kollar i rektor Josef Benczura, a nosiło ono tytuł Wywód poprzedzający prawa Korony Węgierskiej do Rusi Czerwonej i Podola, tak jako Korony Czeskiej do Księstwa Oświęcimskiego i Zatorskiego.

W takiej postaci, jako osobny kraj Monarchii Habsburgów, trafiła Galicja pod rządy austriackie. Od razu też nowe władze rozpoczęły bicie nowej monety

miedziane szelągi (18 mm - 2,2 g)srebrne 15 krajcarówki (28 mm - 5,4 g)oraz srebrne trzydziestokrajcarówki (31 mm - 9,3 g)

Monety te wybijano wyłącznie okresie 1774-1777. Ponieważ obrachunkowo 1 krajcar cesarski był równy w przybliżeniu 1 groszowi polskiemu monety te odpowiadały więc polskim szelągom (1/3 grosza), półzłotówkom (15 groszy) oraz złotówkom (30 groszy). Tytulaturę na monetach należy rozwinąć Maria Teresa, z woli Boskiej Rzymska Impereator, Węgier, Czech, Galicji, Lodomerii Królowa, Arcyksiężna Austrii, Księżna Oświęcimia i Zatora

Prócz tego na terenach Galicji obiegały również banknoty wiedeńskie, posiadające odpowiednie napisy w języku polskim (na emisji z 1806 roku, a więc z czasów wojen napoleońskich). Banknotom tym nadano obieg przymusowy, ponieważ nikt nie chciał ich przyjmować dobrowolnie. Z faktu, że tymi banknotami próbowano opłacić kontybucje dla wojsk napoleońskich, wynikła inflacja, która doszła do tego, że za 100 guldenów w srebrze bądź złocie płacono 833 guldeny papierowe. Dopiero w 1816, a więc po zakończeniu działan wojennych udało się ustabilizować walutę papierową Austrii na poziomie 100 guldenów w monecie = 250 guldenów papierowych, ale stało się po ogłoszeniu niewypłacalności skarbu państwa.

Po utworzeniu Banku Austro-Węgierskiego oraz zmianie waluty z guldenów na korony w 1900 roku ponownie powrócono do drukowania oznaczeń nominałów w językach urzędowych ceasarstwa (w tym również w języku polskim).Te banknoty były już jednak całkowicie wymienialne na kruszec, przynajmniej do czasu wybuchu Wojny Światowej.

Po Wiośnie Ludów również na monety (srebrne i złote) wraca pełna tytularura władcy, z uwzględnieniem Królestwa Galicji i Lodomerii.Te wyżej ukazane czterodukatówki austriackie były tak chętnie przyjmowane na Bałkanach, że Rosja rozpoczęła wytwarzanie ich imitacji - w bułgarskiej mennicy

Dla Galicji poza okresem 1774-1778 nie wybijano oddzielnych monet. Nie powołano również oddzielnego banku emisyjnego. Akurat w tym mocno zdecentralizowanym cesarstwie, jakim były Austro-Węgry, sprawy emisji pieniądza były ściśle scentralizowane. Oddzielne monety wybijano wyłącznie dla Węgier (z tytulaturą węgierską, ale ściśle według wspólnej stopy menniczej) a prywatne banki emisyjne próbowały działać wyłącznie w Pradze.



tagi: numizmatyka 

Pioter
19 lipca 2018 19:45
18     532    10 zaloguj sie by polubić
komentarze:
Stalagmit @Pioter
19 lipca 2018 22:40

Dziękuję, świetne. Widziałem kiedyś w muzeum w Bułgarii naszyjnik dla panny młodej zrobiony z takich grajcarów.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Stalagmit 19 lipca 2018 22:40
20 lipca 2018 07:21

Takie naszyjniki zazwyczaj tworzone były z tureckich monet, które były odpowiednio małe. Dla panny młodej raczej spodziewałbym się naszyjnika ze złota.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Pioter 20 lipca 2018 07:21
20 lipca 2018 09:15

Jasna cholera! Ma Pan to zdjęcie w całości?

A tak na poważnie do fachowca: co inspirowało twórców monet i banknotów do wypuszczania nominałów 3, 4? Z punktu widzenia matematyki to się wydaje jakieś dziwne.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @Czepiak1966 20 lipca 2018 09:15
20 lipca 2018 09:22

Przecież tu cały naszyjnik widać. ;)

Z punktu widzenia systemu dziesiątkowego rzeczywiście dziwne, ale systemy pieniężne były oparte na systemie sześćdziesiątkowym - system dziesiętny to dopiero czasy po rewolucji francuskiej. Poza tym dochodzi do tego jeszcze cenowa relacja pomiędzy metalami (złotem, srebrem, miedzią), która była zmienna w czasie. A banknoty początkowo odpowiadały konkretnym fizycznym monetom.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @Pioter
20 lipca 2018 09:50

A się człek uczy całe życie...

Dzięki.

zaloguj się by móc komentować

betacool @Czepiak1966 20 lipca 2018 09:15
20 lipca 2018 09:57

To jest nadzieja, że i wyobraźnią nauczysz się jeszcze pracować....

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter
20 lipca 2018 10:07

Witam.

Najwięcej kłopotów sprawia mi ów jaszczur ze skrzydłami i jęzorem oraz pojedyńczym ogonem na 30-krajcarówce. Skrzydła i głowa sugerują orła, ale ogon i pazury lwa. Może to taka próba połączenia była ale raczej nie. Myślę, że wytłumaczenie tego dziwnego zwierza można odnaleźć w herbie Halicza gdzie połączono orła z lwem a tu tylko taki skótowiec powstał. Galicja = Księstwo Halickie, Londomeria = Księstwo Wołyńskie razem Księstwo Halicko-Wołyńskie. Myślę, że warto byłoby do notki dołączyć rewersy stricte węgierskiej i austro-węgierskiej 30- krajcarówki. Nie było odmian tych monet zbyt wiele ale symbole na rewersach pokazują skomplikowanie tradycji heraldyczno-numizmatycznej tych terenów i państw z nimi związanych.

Dziękuję za notkę i pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 20 lipca 2018 10:07
20 lipca 2018 10:25

Ten stwór to gryf.

To węgierska moneta półguldenowa - z patronką Węgier, stałym elementem mennictwa węgierskiego od czasów Macieja Korwina.

Dla Austrii (i pozostałych ziem monarchii Habsburgów) za panowania Marii Teresy takich monet nie bito.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 20 lipca 2018 10:25
20 lipca 2018 11:33

Skoro gryf to teraz pytanie czy producent monety zamieszczając gryfa odnosił się do jego niechrześciańskich źródeł czy też chrześciańskiej adaptacji, czy może do tradycji ziemi dla której bił monetę?

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @betacool 20 lipca 2018 09:57
20 lipca 2018 11:47

Jakoś mnie wkurza określenie "jest nadzieja".

A moja wyobraźnia to moja bardzo sprawa. Pozdrawiam.

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 20 lipca 2018 11:33
20 lipca 2018 11:49

Trudno to stwierdzić, bo poza tą monetą herb Galicji w postaci majestatycznej niegdzie nie występuje (a przynajmniej w necie go nie idzie znaleźć)

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 20 lipca 2018 10:25
20 lipca 2018 11:53

Mnie chodziło o te 30 krajcarów z 1753:

30 krajcarów, 1753HA

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 20 lipca 2018 11:49
20 lipca 2018 11:56

Ten gryf z monety jest stosunkowo ciekawy. Gryf Gryfitów ma głowę orła. Ten zaś ma głowę... no właśnie jakiego zwierzęcia? Nie potrafię namierzyć takiego znaku gryfa. Gryf na monetach występował "od zarania mennictwa" lecz ten jest szczególnie interesujący.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Czepiak1966 20 lipca 2018 11:47
20 lipca 2018 12:02

Myślę że warto jednak trochę wyluzować. Nie będziemy przecież cycków na blogu komentować, a naszyjnik a i owszem niczego sobie. Może by się przydała notka o naszyjnikach z monet (bogato ilustrowana) ciekawymi przykładami (;)?Mnie ten naszyjnik też się spodobał, ale cokolwiek za obfity ci on, jak na mój gust oczywiście ;)

zaloguj się by móc komentować

Pioter @tomciob 20 lipca 2018 11:53
20 lipca 2018 12:04

Tak, ale to nie jest moneta austriacka Marii Teresy, tylko moneta lotaryńska jej męża. Niezależnie od tego co napisali fachowcy.

zaloguj się by móc komentować

Czepiak1966 @tomciob 20 lipca 2018 12:02
20 lipca 2018 12:16

Ja jestem wyluzowany, przecież to żart był na maksa, na który nawet Pioter odpowiedział w cudownym stylu.

zaloguj się by móc komentować

tomciob @Pioter 20 lipca 2018 12:04
21 lipca 2018 10:49

 INTE DOMINE SPERAVI

Bardziej chodziło mi o pokazanie jak moneta, a dokładnie jej rewers, był elastycznym nośnikiem przeróżnych treści. 30 krajcarów w srebrze to był znany wielu ludom pieniądz. Jego zróżnicowanie (KA, KB, NB) czy pieniądz dla Galicji i Lodomerii odzwierciedlał tylko w niewielkim ułamku intencje władców bijących monetę. Ale ta jego cecha, różnorodność i chęć pokazania intencji (praw do ziem, praw do wiary/wyznania, widomych znaków ziem "pod panowaniem" - herbów lokalnych) czyni go pięknym. I to mnie w nim urzeka. Treści przekazane na monetach powinny zostać powiązane z miejscem bicia monety i obszarem jej udostępnienia. Powinny zostać pokazane w kontekście historycznym czasu wybicia i ludzi panujących. To zagadnienie jest tak obszerne, że możemy sobie jedynie "poplumkać na blogu" na ten temat. Ale biogram Marii Teresy, jej ojca Karola, jej męża i sprawy związane z cesarstwem habsburskim w XVIII w. warte były zagadnięcia o tę konkretną monetę. Jest też tam w tych biogramach "sprawa jezuicka" na terenie cesarstwa. Jest wiele ciekawych treści.

Pozdrawiam

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować